sobota, 18 sierpnia 2018

Kobiety w blasku słońca - Frances Mayes

Kolejna propozycja autorki bestsellerowej powieści "Pod słońcem Toskanii" - pełna ciepła, wzruszeń, przepysznych opisów miejsc, potraw i przyjaźni. Frances Mayes z charakterystyczną dla siebie czułością tka historię czterech kobiet, które wcześniej sobie obce - budują silną więź, odkrywając razem piękno Włoch. Przed upływem najbardziej wyjątkowego roku w życiu każdej z nich, wszystko ulegnie zmianie. Na zawsze. Kim są i co je sprowadza do tego toskańskiego miasteczka daleko od domu? Czy odnajdą to czego szukają?

format: e-book
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Frances Mayes wszyscy kojarzą z jej toskańskich opowieści i chyba każdy oglądał ekranizację powieści Pod słońcem Toskanii. Uwielbiam jej książki za niezwykły klimat. Są pełne smaków i zapachów oraz słonecznego optymizmu. Kocham Toskanię i jej książki sprawiają, że czuję się jakbym znowu tam była. 

Kobiety w blasku słońca są kontynuacją opowieści Mayes z Toskanią w tle. W małym miasteczku od 12 lat mieszka tam Amerykanka Kit, ze swoim partnerem, Colinem. Mieszkają w starym kamiennym domu z ogrodem i delektują się włoskim stylem życia. Kit jest poetką i pisarką. Aktualnie pracuje nad biografią swojej zmarłej przyjaciółki Margaret.

Do domu obok, który został wystawiony na wynajem po śmierci właścicielki, pewnego dnia wprowadzają się trzy starsze kobiety. Kobiety są Amerykankami, które na emeryturze zamiast osiedla dla seniorów, gdzie się poznały, wybrały słoneczną Toskanię. Każda z nich przywiozła tu bagaż doświadczeń i problemów, ale miejsce, do którego trafiły odmieni ich życie. Dom został wynajęty na rok, z opcją wykupu. Czy kobiety zdecydują się pozostać w Toskanii na dłużej?

Jestem zachwycona, zarówno historiami naszych bohaterek, jak i klimatem powieści. Krajobrazy, smaki i zapachy, którymi raczy nas Autorka przemawiają do wyobraźni i sprawiają, że strasznie tęsknię za Toskanią i sama chętnie zajęłabym miejsce bohaterek i zamieszkała tam na stałe. 

Uwielbiam te klimaty i z całego serca polecam wam tę ciepłą i wzruszająca opowieść, która napełni Was optymizmem :)

Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl





czwartek, 16 sierpnia 2018

List z powstania- Anna Klejzerowicz.

W ostatnich dniach walk powstańczych w pięknej willi na warszawskim Żoliborzu zostają zamordowani Maria i Juliusz Bońkowscy, którzy oczekują na wieści od swojej dzielnej córki Hanki, biorącej udział w powstaniu. Osierocają nie tylko Hankę, ale także młodszą córkę, Julię. To właśnie ona poniesie brzemię tamtych wydarzeń. Po wojnie, gdy na jaw wychodzi śmierć rodziców, a starsza siostra uznawana jest za zaginioną, Julia trafia do sierocińca. Nie przyjmuje jednak do wiadomości pogłosek o śmierci Hanki, na którą wciąż czeka. Poszukiwanie śladów zaginionej siostry, tropienie najmniejszej chociaż informacji o powstańczej łączniczce, staje się życiową misją Julii i jej córki – Marianny. Można nawet odnieść wrażenie, że kobiety balansują na granicy szaleństwa i opętania. Prawda, której z takim uporem szukają, staje się dla nich i dla ich bliskich śmiertelnie niebezpieczna. Przeszłość skrywa bowiem mroczne tajemnice.Choć tak naprawdę główna akcja fabularna dzieje się na przestrzeni lat powojennych, to życie tych dwóch kobiet naznaczone jest wydarzeniami z sześćdziesięciu trzech dni Powstania Warszawskiego.

Okładka: miękka
Wydawnictwo: Replika

Po książki Anny Klejzerowicz sięgam zawsze z podekscytowaniem i ciekawością. Każda jej powieść jest inna, oryginalna i zaskakująca. List z powstania zabrałam ze sobą na urlop i nie ruszyłam się z leżaka póki jej nie skończyłam. Powieść jest przerażająca, ale również wciągająca.

Akcja powieści rozpoczyna się podczas powstania warszawskiego i pokazuje losy rodziny Bańkowskich, a w szczególności ich dwóch córek - Hani i Julki. Hanka zaangażowała się w działalność powstańczą i na pewien czas słuch o niej zaginął. Rodzina wyczekiwała na znak z jej strony, a szczególnie cierpiała jej młodsza siostra Julka. Rodzice dziewcząt zostali zamordowani, a ich dom został podpalony. Julka przebywała wówczas na wsi i czekała na przyjazd rodziców. Nigdy się nie doczekała i trafiła do sierocińca, a potem wychowywała ją ciotka. Całe jej życie było podporządkowane poszukiwaniom Hanki. Zaangażowała w to męża, córkę, znajomych i naraziła na restrykcje i nieprzyjemności. Mąż zginął w wypadku podczas zbierania informacji, potem zginęła sama Julia, a jej córka żyła z piętnem poszukiwań, ale i ona się w nie zaangażowała. Komuś bardzo to przeszkadzało i te działania sprowadziły na nią strach. Marianna, pomimo przekroczenia trzydziestki, była sama, pracowała w domu, miała tylko jedną przyjaciółkę i ciotkę. Wspierał ją w poszukiwaniach i chronił były milicjant, Piotr Ruta. Wspierał także z daleka Polak zamieszkały za granicą Rob i jego syn, który przyjechał do Polski i zdobył serce Mani. Niestety  - przeszłość Hanki stanęła między nimi.... Czyżby nad rodziną Marianny nadal ciążyła klątwa? Gdzie podziała się Hania zaginiona podczas powstania?

Anna Klejzerowicz pokazuje, jak cienka może być granica pomiędzy miłością, a nienawiścią i do jakich czynów mogą posunąć się ludzie pod wpływem emocji. To historia rodziny, której przedstawicielki obsesyjnie poszukiwały osoby zaginionej podczas powstania w Warszawie. Nad rodziną wydaje się ciążyć klątwa i każda zaangażowana osoba ginie w dziwnych okolicznościach. czy to los, czy  działanie osób trzecich? Musicie się sami przekonać!
Powieść jest bardzo realnie napisana. Pokazuje warunki panujące w Polsce podczas wojny i po jej zakończeniu, służby bezpieczeństwa, milicję, represje, przeszukania, inwigilacje i totalny brak bezpieczeństwa. Niestety, Marianna w późniejszych czasach również ich doświadczyła.... 
Książka Anny Klejzerowicz skłania do refleksji i przemyśleń, a przy tym intryguje. Autorka stopniowo dawkuje napięcie, aby zaserwować wybuch na finale. Ja czytałam tą książkę ponownie po kilku latach i znowu zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

List z powstania to doskonale napisana powieść od której trudno się oderwać - polecam gorąco!







wtorek, 14 sierpnia 2018

Kartka ze szwajcarskim adresem - Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

Historia, która nie miała prawa się wydarzyć i pewnie tak by się stało, gdyby nie fakt, iż jest prawdziwa. Czy warto przechowywać stare świstki? Szczególnie te z tajemniczym szwajcarskim adresem? Maria i Czesław, babcia i dziadek autorki, główni bohaterowie "Historii spisanej atramentem", próbują ułożyć sobie życie w Kostromie, a tymczasem świat ogarniają niepokoje, które burzą ustabilizowane życie obojga.Czy Maria zdoła pokonać niebezpieczeństwo, zagrażające jej i jej dziecku? Czy dwie słabe kobiety poradzą sobie z zagrożeniem, nadchodzącym z najmniej spodziewanej strony? Trudno się nie pogubić, gdy nagle okazuje się, że ktoś, komu bezgranicznie ufaliśmy, knuje podstępny plan.Matylda i Janusz ruszają tropem sekretnej korespondencji Marii sprzed lat.

Format: e- book
Ilośc stron: 384
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Kartka ze szwajcarskim adresem to kolejna książka duetu Ulatowska-Skowroński. Świetnego duetu pisarskiego, ale i duetu życiowego. To połączenie ma swoje odbicie w ich powieściach, które piszą wspólnie - bardzo prawdziwych, bo w nich zawarte są ich własne historie i doświadczenia życiowe.

Kartka ze szwajcarskim adresem jest kontynuacją Historii spisanej atramentem, która jest oparta na historii księdza Czesława, przodka pani Marii. Historia... zrobiła na mnie ogromne wrażenie i pozostała w mojej głowie. Ta oparta na faktach opowieść jest tak doskonała jak fikcja, a jednak prawdziwa i dlatego robi takie wrażenie na czytelnikach.

W drugim tomie opowieści nadal towarzyszymy Manii Czesławowi w ich wspólnym życiu w rosyjskiej Kostromie, gdzie Mania wychowuje ich synka, a Czesław uczy w szkole. Ich życie różni się bardzo od wyobrażeń Mani, co sprawia, że potajemnie kontaktuje się ze swoim dawnym tureckim narzeczonym, Osmanem. W listach zwierza mu się ze swoich problemów i dzieli przemyśleniami, bo niestety nie może o tym rozmawiać z Czesławem. Kocha męża i pomimo, że wiele ich łączy, wydaje się, że jeszcze więcej ich dzieli.
Tymczasem w domu Osmana pojawia się siostra Czesława i stara się zjednać jego serce. Ma świadomość, że tamten ciągle ma w sercu i w myślach jej przyjaciółkę Manię, dlatego opiekuje się jego ojcem i powoli zbliżają się do siebie. Los staje na przeszkodzie temu związkowi, sprowadzając do domu Osmana również Manię z synkiem. Mężczyzna sam nie wie, czego chce...
Kobiety za to odkrywają jego prawdziwe oblicze i uciekają. Jak potoczy się ich dalsze życie? Przeczytajcie!

Oparta na listach przodków Marii Ulatowskiej historia jest porywająca. To, że jest prawdziwa dodaje całości smaku i sprawia, że czyta się ją jednym tchem z wypiekami na twarzy. Przeczytałam książkę w jedno niedzielne popołudnie, rozkoszując się wolnym czasem i ta wspaniałą lekturą. A wszystko dzięki Legimi :) Na urlopie, z dala od domu, gdzie książka stoi na półce, mogłam ją przeczytać, bo spoczywała w zasięgu ręki na moje półce Legimi - polecam serdecznie tę wirtualną bibliotekę - jest przebogata i zawsze w zasięgu ręki :)



Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl




niedziela, 12 sierpnia 2018

Apartament w Paryżu - Guillaume Musso

Sztuka jest kłamstwem, które mówi prawdę. Paryż, pracownia malarska ukryta w pełnym zieleni zaułku. Madeline właśnie ją wynajęła, żeby odpocząć i cieszyć się samotnością. W wyniku nieporozumienia w to samo miejsce trafia Gaspard, młody pisarz ze Stanów Zjednoczonych, który chce w spokoju popracować nad nową książką. Los skazuje tych dwoje wrażliwych samotników na dzielenie jednej przestrzeni życiowej. Pracownia należała do słynnego artysty, Seana Lorenza; we wnętrzu wciąż widać jego fascynację kolorami i światłem. Pogrążony w smutku po śmierci syna malarz zmarł rok wcześniej, pozostawiając po sobie trzy obrazy, które wkrótce przepadły bez wieści. Madeline i Gaspard, zafascynowani geniuszem i zaintrygowani tragicznym losem poprzedniego lokatora, postanawiają połączyć siły, aby odzyskać te niezwykłe malowidła. Zanim odkryją sekret Seana Lorenza, będą musieli zmierzyć się z własnymi demonami, a prowadzone przez nich śledztwo na zawsze odmieni ich życie.

Okładka: miękka
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Albatros

Musso pisze książki, które czytają się same. Lubię po nie sięgać i zawsze jestem ciekawa, czym mnie zaskoczy. Jego powieści zawsze zawierają szczyptę magii i tego czegoś, co sprawia, że czyta się je jednym tchem. Sięgam po jego powieści " w ciemno" i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.

Apartament w Paryżu to specyficzna powieść, która zaskakuje i wciąga jak magnes. To powieść, która przeraża rodzica, bo nikt nie jest przygotowany na stratę dziecka. W powieści znajdziecie też bardzo ważną dyskusję pomiędzy głównymi bohaterami, czy mieć dzieci, czy ich nie mieć. Daje do myślenia...

Jest Ona i On, Madeline i Gaspard. Oboje przybywają w grudniu do Paryża i trafiają przez przypadek do tego samego mieszkania, które wynajęli. Mieszkanie należy do znanego malarza, Seana Lorenza, który nie żyje. Każde z nich pojawiło się w Paryżu z innego powodu, oboje czuli wściekłość z powodu sytuacji, w jakiej się znaleźli, a jednak coś ich połączyło.... bardzo mocno.

Każde z nich z innego źródła usłyszało historię życia i ogromną tragedię, która spotkała malarza. Ta historia odcisnęła swe piętno również na nich, przypadkowych mieszkańcach jego domu, wypełnionych fotografiami roześmianego chłopca, Juliana, który okazuje się, że został zamordowany. Czy, aby na pewno? Takie wątpliwości miał ojciec chłopca i mają je mieszkańcy jego domu. Rozpoczynają swoje prywatne śledztwo,  a jego finał odmieni ich życie już na zawsze.

Musso w swojej najnowszej powieści zabiera nas do Paryża i Nowego Jorku, gdzie bohaterowie podążają śladami malarza i jego syna. Sprawa, którą prowadzą nie jest posta ani przyjemna. Morderstwo na dziecku zawsze robi wrażenie, szczególnie jeśli jest dokonane na oczach rodzica. Jednak czasem to, co widzimy nie jest prawdą. To doskonała iluzja. Czy Julian został zamordowany, czy nadal żyje? Minęło już tak dużo czasu....
Autor zwodzi nas, miesza nam w głowach i zaskakuje na finale. Przeczytałam powieść w jedno popołudnie i żałuję jednego.... że to już koniec.




piątek, 10 sierpnia 2018

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów - Aneta Jadowska

Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy. Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno. Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?

Okładka: miękka
Ilość stron:   320
Wydawnictwo:   Sine Qua Non
Cykl: Nikita tom 1

Anita Jadowska zaskakuje mnie każdym kolejnym cyklem i każdą kolejną książką. Ma nieograniczoną wyobraźnię, a jej książki są niepowtarzalne i bardzo oryginalne.

Cykl o Nikicie przyciąga przepiękną okładką i grafikami, które znajdziecie wewnątrz książki - z przyjemnością brałam ją do rąk i przeglądałam ilustracje. To jedna z tych książek, które trzeba mieć w wersji papierowej - wydana z pietyzmem i wielką starannością.

Autorka przenosi nas do do dwóch miast, które tworzą jedną całość, do Warszawy. Z jednej strony mamy Warsa, a z drugiej Sawę. Zupełnie różne, mające zupełnie innych mieszkańców i inny styl życia. To miasta alternatywne, które się kocha lub nienawidzi. I taka też jest główna bohaterka powieści Nikita, córka Matki Przełożonej Zakonu i Ernsta Szalonego. Nikita jest jedną z agentek Zakonu, Cieniem bez cienia. Służy Zakonowi, ale również prowadzi swoje prywatne interesy za plecami matki, z którą nie łączą ją żadne ciepłe uczucia. Nikita ma swoje tajemnice i generalnie jest samotniczką. Ma kilkoro przyjaciół, na których może liczyć, ale generalnie chodzi własnymi ścieżkami. Często bywa w bardzo specyficznym miejscu, jakim jest Dzielnica Cudów. Niepowtarzalne miejsce, gdzie czas się zatrzymał w latach 30 i gdzie krążą pokłady magii. 

Tam Nikita dostaje zlecenie od znajomej właścicielki domu uciech. Zniknęła jedna z jej dziewcząt, Zelda, która posiada niezwykły talent wokalny. Dla Nikity to ważna osoba, wobec której ma do spłacenia dług. Dziewczyna rusza śladami zaginionej, a towarzyszy jej partner przydzielony przez matkę, Robin. Początkowo niechętna i wrogo nastawiona do niego Nikita, powoli przekonuje się do jego towarzystwa. Intryguje ją bardzo, bo jego pamięć została wyczyszczona i sam nie wie, kim jest. W jego głowie pojawiają się szczątki wspomnień. Wspomnień Nikity.... 
Nikita ma więc dwie sprawy do rozwiązania - odnaleźć Zeldę i dowiedzieć się, kim naprawdę jest Robin i jaki cel miała matka przydzielając go do niej.
Sprawy nie są proste, wręcz przeciwnie okazują się bardzo niebezpieczne. Czy nasza Cień poradzi sobie z nimi? Przekonajcie się sami!

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów otwiera znakomitą trylogię, która pochłania czytelnika bez reszty. Jest pełna tajemnicy i magii, a sama Nikita jest tak niesamowita, że czytamy o jej perypetiach z otwartą buzią. Mnie oczarowała niezwykła rzeczywistość, która ją otacza - zupełnie nierealna, a jednak taka prawdziwa. Moją uwagę zwrócił Fotograf i jego działania mające na celu zatrzymanie czasu i utrwalenie tych niezwykłych miejsc. Jego zdjęcia pokazują ludzi i miejsca, takimi jakimi są naprawdę. W powieści znajdziecie wiele charakterystycznych  mocno zarysowanych postaci, jak chociażby czarno-czerwona Karma. 
Książkę czyta się na wdechu, z wielkim zainteresowaniem. Bardzo się cieszę, że na mojej półce spoczywają kolejne tomy, bo już czuję niedosyt. Polecam serdecznie!




wtorek, 7 sierpnia 2018

Ogród Zuzanny. Tom 2. Odważ się kochać - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

Poruszająca powieść o miłości, przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości i zmienianiu życia na lepsze Kontynuacja ciepło przyjętego przez czytelników Ogrodu Zuzanny Książka opowiada o losach trzech przyjaciółek ze Starej Leśnej oraz ich rodzin: Zuzanna układa sobie życie u boku odzyskanego ukochanego, Kazia staje przed widmem utraty księgarni, a Wiola postanawia zawalczyć o zmianę swojego życia na lepsze. Tymczasem mieszkańcami Starej Leśnej wstrząsa tajemnicza śmierć Jana Marii Sochackiego…

Okładka: miękka
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: W.A.B

Pokochałam bohaterki Ogrodu Zuzanny w pierwszym tomie. Teraz z ogromną przyjemnością przeczytałam jego kontynuację. Opowieść stworzona przez duet Bednarek-Kaczanowska chwyta za serce, wzrusza, ale i bawi. Jest pełna barw, zapachów i mowy kwiatów. 

W pierwszym tomie towarzyszyliśmy Zuzannie i to ona była na pierwszym planie. Teraz na czoło wysuwa się Wiola, ale jak historia jest zrównoważona przez problemy Kasi.

Zuzanna z Adamem i Wojtkiem mieszkają razem w Jolancinie i starają się nadrobić stracony czas. Przeżywa to Pani Krystyna, matka Zuzanny, która została sama w Kurzej Stopce, po wyjeździe babci Cecylii do Daniły. Była żona Adama nie odpuszcza i chce zabrać im.dom...

Tymczasem Wiola, samotna singielka, na której życiu odcisnęły się problemy rodzinne i ojciec alkoholik - w końcu dojrzewa do zmian. Idzie na terapię, przeciwstawia się pracodawczyni i w końcu zaczyna żyć. Na jej drodze pojawiają się też mężczyźni... hmm.. może w końcu pełna zakrętów droga życiową Wioli zacznie się prostować.

Kazia ma poukładane życie rodzinne i stale rozwija swoją księgarnię. Jednak i jej kłopoty nie opuszczają. Podpisała umowę z wspólnikiem, który zainwestował w interes. Jednak w okresie letnim, kiedy księgarnia przynosi straty, wspólnik upomniał się o swoje i chce pozbawić Kazię księgarni. Kobieta jest zrozpaczona a Jan Maria Sochacki pewien wygranej. Jednak nie tylko Kazi ten mężczyzna zalazł za skórę, bowiem dopadła go śmierć i teraz policja prowadzi dochodzenie.
 Głównym podejrzanym staje się Jurko, narzeczony córki Kazi i trafia do więzienia. Policja wyjaśnia sprawę ale nie tylko ona, bo i mieszkańcy prowadzą swoje śledztwo. Co z tego wyjdzie? Przeczytajcie !!!

Drugi tom Ogrodu Zuzanny jest napisany na najwyższym poziomie i wciąga czytelnika jak bagno. Powieść jest pełna emocji, ale również i tajemnicy, a wątek kryminalny dodatkowo ją ubarwia. Cała historia jest pełna bardzo mocno zarysowanych i charakterystycznych bohaterów, którzy zapadają w pamięć i zdobywają serce czytelników. Ksiądz Fąfara, specyficzna pani Krysia, która jak się okazuje ma jednak złote serce, matka proboszcza Aldona czy szalona Moniczka Kozak - to tylko niektóre postacie, które wywołują uśmiech podczas lektury powieści.
Doskonale się bawiłam czytając Odważ się kochać i serdecznie polecam ten cykl!




niedziela, 5 sierpnia 2018

Echo milczenia - Kasia Magiera

Lubomierz – małe, spokojne miasteczko w województwie dolnośląskim. Pewnego dnia na ławeczce przed ratuszem zostaje znalezione ciało młodej kobiety, zamożnej i wpływowej. Jest nienaturalnie blada, bo... została pozbawiona krwi. Morderca musiał zadać sobie wiele trudu, żeby dokonać tak okrutnej i wymyślnej zbrodni. Co nim kierowało? Co oznacza zdjęcie z maturalnej klasy, które ofiara trzymała w jednej ręce i kwiatek, niezapominajka, który miała namalowany na drugiej? Policja nie znajduje żadnych innych śladów, a tymczasem, po kolei, w ten sam sposób giną przyjaciółki zamordowanej, wszystkie znajdujące się na pamiątkowym zdjęciu z czasów szkolnych, jednak żadna z nich nie chce wyjawić tajemnicy, która je łączy. Coś musiało wydarzyć się w przeszłości, gdy jeszcze chodziły do szkoły i ktoś się dzisiaj za to mści. Ale co się wydarzyło? I kim jest mściciel? Czy popełni błąd i policji uda się go złapać? A może mamy do czynienia ze zbrodnią doskonałą?

format: e-book
ilość stron:  416
Wydawnictwo: Melanż

Po Echo milczenia sięgnęłam ze względu na miejsce akcji. Zaintrygowało mnie, co też mogło się wydarzyć w maleńkim miasteczku słynącym z Kargula i Pawlaka oraz festiwalu filmowego. To są elementy, z którymi kojarzy mi się Lubomierz, a dodatkowo stamtąd pochodzi moja koleżanka.

Echo milczenia to świetny kryminał, gdzie aż roi się od kobiecych bohaterek. Denatki są kobietami, policjantki to kobiety, o prokurator i technikach policyjnych nie wspomnę. Zaskoczyło mnie to, ale również sprawiło, że zapamiętam książkę na długo :)

W tym małym spokojnym miasteczku grupa dziewcząt zrobiła sobie leniwe popołudnie nad rzeką przed maturą. Doszło tam do kłótni i przepychanek, a jedna z nich wpadła do wody, uderzyła się w głowę i porwał ją nurt. Przerażone koleżanki, pod naciskiem Marty, uciekły z miejsca zdarzenia i nigdy nie przyznały się do uczestnictwa. Różę odnaleziono następnego dnia, lecz zapadła ona w śpiączkę i wzbudziła się po 15 latach. Jej powrót do żywych sprawił, że ktoś postanowił zemścić się na sprawczyniach. Po kolei zaczęły w brutalny sposób ginąć koleżanki Róży znad rzeki. Ktoś upuszczał im krew i sadzał na ławeczce pod ratuszem. Żadnych śladów, żadnych świadków. Czy policjantki z małego miasteczka poradzą sobie z seryjnym mordercą ?

Przeczytałam Echo milczenia z dużą przyjemnością i zaciekawieniem, a babskie zmagania policji niejednokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Kasia Magiera stworzyła bardzo fajny kryminał, z dużą dozą humoru. Lekko napisany i przemawiający do wyobraźni sprawia, że trudno się od niego oderwać. Polecam na upalne popołudnia!

Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl



piątek, 3 sierpnia 2018

Skradzione laleczki - Ker Dukey, K. Webster

Czy podjąłeś kiedyś decyzję, która zaważyła na całym twoim życiu? Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra, Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez psychopatycznego potwora imieniem Benny (znanego także jako Benjamin Stanton), skazane na jego znęcanie się i tortury. Po czterech latach Jade udało się uciec oprawcy. Niestety, nie mogła zabrać ze sobą siostry. Przyrzekła więc, że po nią wróci. Obecnie, już jako szanowana pani detektyw, Jade nadal nie potrafi poradzić sobie ze świadomością, że nie udało jej się uratować młodszej siostry. Potworna przeszłość nie daje kobiecie spokoju. Nawiedza teraźniejszość i nie pozwala pani detektyw na nawiązanie żadnych bliskich relacji. Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu.Porywacz podejmuje wyzwanie, rozpoczynając swoją mroczną grę. I wygląda na to, że wygrywa. Jade jest jedynie zabawką w jego rękach. Benny robi z niej wariatkę. Sprawia, że otoczenie przestaje jej ufać. A kiedy nic nie jest tym, czym się wydaje, a liczba ofiar stale rośnie, kobieta uświadamia sobie, że oprawca bawi się z nią w kotka i myszkę. Teraz jednak jest już za późno. Polowanie dobiegło końca. Ona od zawsze była ofiarą. Drapieżnik znów ją odnalazł. I ukradł. Raz jeszcze

Okładka: miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo: Niezwykłe

Skradzione laleczki duetu Dukey&Webster to thriller, który przyprawia o dreszcze. Jest niesamowicie realny i dlatego przerażający, szczególnie dla rodzica, który ma córki. Dzieci są łatwowierne i pomimo wpajania im zasad bezpieczeństwa, często je omijają lub zapominają - a to może prowadzić do tragedii.

Dwie siostry wybrały się do sklepu, gdzie zobaczyły piękną lalkę. Młodsza zapragnęła ją mieć, a sympatyczny sprzedawca postanowił spełnić jej marzenie i jeszcze dowieźć dziewczynki do domu. Oczywiście trafiły do jego domu i stały się laleczkami, którymi to on się bawił. Trwało to kilka lat, dziewczynki były maltretowane, na ich oczach zginęło kilka innych dziewcząt - a one wciąż żyły.
Wreszcie Jade udało się uciec i obiecała wrócić po siostrę, ale nigdy jej nie odnalazła. Zdobyła wykształcenie i zaczęła pracować w policji jako detektyw. W każdej sprawie uprowadzenia dziewczynki widziała swego dręczyciela i oddawała się im bez reszty. Jej psychika już zawsze będzie nosiła ślady Benny'ego. Zawsze też będzie szukać siostry. Czy uda jej się trafić na ich ślad ?

Skradzione laleczki to książka, która przykuwa czytelnika do fotela. Ma magnetyczną siłę i wręcz nie sposób jej odłożyć przed finałem. To znakomicie napisany thriller psychologiczny z wątkami erotycznymi, które ubarwiają opowieść. Czyta się go na jednym wdechu, a ciarki chodzą po plecach. Znakomita książka - polecam!



możecie kupić w księgarni TaniaKsiążka



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...