niedziela, 22 stycznia 2017

Kocha, lubi, szpieguje - Joanna Szarańska

Rewelacyjna komedia kryminalna, od której nie można się oderwać. Będziecie płakać… ze śmiechu!
To miał być kolejny spokojny weekend w życiu Kaliny. Podrzucone na progu dziecko uruchamia lawinę zdarzeń, które wiodą wprost do dworku w Kamionkach. Kiedy na miejscu dochodzi do tajemniczego morderstwa, Kalina staje się jedną z głównych podejrzanych. Dziewczyna nie zamierza pozostawić śledztwa w rękach policji, wszak chodzi o jej dobre imię! Na miejscu zjawia się również niezawodny Marek, ale splot okoliczności sprawia, że on i Kalina stają po różnych stronach. A do tego pod nogami ciągle kręci się pewien mocno ubłocony osobnik na czterech łapach. Tylko Kalina w jeden weekend może zostać posiadaczką dziecka, psa i być… oskarżona o morderstwo!

Okładka: miękka
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Cykl: Kalina w malinach

„Kocha lubi szpieguje” to kolejny tom w cyklu Kalina w malinach Joanny Szarańskiej – świetnie napisana babska literatura, zabawna i relaksująca. Jak jest Kalina to są i kłopoty, ta dziewczyna ma tendencje do pakowania się w kabałę, nawet nie planując tego.

W tej części cyklu, Kalina w ciągu jednego weekendu zostaje słomianą wdową, ale zyskuje na stan dziecko, psa i trupa. Niezły wynik jak na jedną osobę :)

A wszystko zaczyna się od tego, że Kalina traci pracę w bibliotece, a jej ukochany Marek wyjeżdża na weekend w sprawach zawodowych. Zostaje sama z wizją relaksującej kąpieli, maseczek i słodkiego lenistwa. Plan psuje Jolka, dawna przyjaciółka, która podrzuca jej pod drzwi własne dziecko, chrześniaczkę Kaliny, na kilka dni, bo wyrusza na romantyczny weekend z nowym ukochanym. Kalina jest przerażona, nie bardzo wie, co robić z małym dzieckiem – wpada na pomysł, aby odtransportować córeczkę do mamusi, która miła relaksować się w dworku w Kamionkach. Niestety, nie zastaje jej na miejscu, ale za to w aucie znajduje psa włóczęgę, którego nie ma serca wyrzucić. Ma więc już dziecko i psa, ale zyskuje pomoc i nocleg w Kamionkach – mogło być gorzej. Chcąc się odwdzięczyć proponuje pomoc i ma za zadanie wymasować pana Malinę, odpoczywającego w dworku. Malina okazuje się zimnym trupem, a podejrzaną zostaje Kalina. Sprawa się rozwija, policja prowadzi dochodzenie, a Jolka z fochem przyjeżdża i zabiera dziecko. Stan Kaliny – pies i trup pozostaje niezmienny.

Przyjeżdża również Mareczek, który znowu zastaje swoją ukochaną w opałach w Kamionkach i angażuje się w wyjaśnienie sprawy.

Finał opowieści jest taki, że na stanie Kaliny pozostaje tylko pies – bez dziecka, bez trupa :) 

„Kocha lubi szpieguje” to doskonała komedia kryminalna, która wprawa czytelnika w dobry nastrój i chwilami śmieszy do łez, a wątek kryminalny intryguje. Bardzo polubiłam styl pisania pani Joanny Szarańskiej – lekki, z ciętym dowcipem, a przy tym bardzo plastyczny. Sceny układają się przed oczami czytelnika niczym dobry film. Doskonale bawiłam się podczas lektury tej książki, czego i Wam życzę :)




piątek, 20 stycznia 2017

Siła niższa - Marta Kisiel

Kontynuacja kultowego Dożywocia. Wymęczony codzienną rutyną, za to oswojony z niecodziennymi zjawiskami Konrad Romańczuk odkrywa, że nie jest jedynym posiadaczem anioła stróża, a dwie takie istoty pod jednym dachem to dopiero początek kłopotów.

Okładka: miękka
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: Dożywocie

Siła niższa to książka, której wypatrywałam z niecierpliwością i musiałam po prostu mieć. Dożywocie było doskonałe i bardzo byłam ciekawa, co dalej stanie się z Konradem i dożywotnikami.

Po stracie Lichotki, Konrad Romańczuk wraz ze zgrają dożywotników przenieśli się do domu zastępczego w rodzinnej miejscowości Konrada. Przywitał ich rezydent domu – niejaki Turu Brząszczyk, wiking pełną gębą o zdecydowanych gabarytach. Ze spokojem przyjął wszystkich mieszkańców, a Licho od początku stało się jego ulubieńcem. Zajęło sobie malutki pokoik, ale nie mogło się odnaleźć w nowej rzeczywistości, tym bardziej, że na Konrada spadły przyziemne sprawy, takie jak rachunki i nie miał czasu dla swego anioła. Utopiec zajął wannę, Puk została złożona w piwnicy, brakowało tylko Krakersa, który zaginął w pożarowej zawierusze. Przybyło im za to nowe towarzystwo – okazało się, ze na strychu mieszka kilku Hitlerowców, którzy dołączyli do grona dożywotników. Ale to jeszcze nie koniec…. Pewnego dnia w sklepie Konrad spotkał mężczyznę z władczym aniołem stróżem – był w szoku, że inni też mają anioły. Szukał go później i odnalazł – pogadali od serca i Konrad na jakiś czas przygarnął anioła Pawła – Tsadkiela. Anioła aroganckiego, pewnego siebie i postawnego, który niespecjalnie przypadł do gustu dożywotnikom i Tutu, ale ten ostatni umiał go okiełznać. I tak sobie zamieszkali, gdy pewnego dnia zyskali kolejnego lokatora – Carmillę, agentkę Konrada, ciężarną. Tworzyli przedziwną społeczność domową.

Kiedy nadszedł dzień oddania Pawłowi jego anioła, okazało się, że zapadł się pod ziemię i nie chce go na razie odebrał. Przy tym wyszły na jaw jego kłamstwa i matactwa, co podłamało Konrada…

Dzięki wsparciu domowników podniósł się z opałów i nawet burza i zawierucha, które zniszczyły ich dom, nie okazały się straszne. Jak się ma taką rodzinę – to można zwojować świat! I zacząć prowadzić własny interes :) Jaki? Przeczytajcie sami !

Marta Kisiel stworzyła kolejną kultową powieść i mam nadzieję, że nie zakończyła nią cyklu Dożywocie – ja ciągle liczę na kolejne tomu perypetii moich ukochanych bohaterów. Uwielbiam smarkate Licho i wielkiego Turu, a i nawet Zadkiela polubiłam. Dom i jego mieszkańcy, jaki zaprezentowała nam Autorka bawi, ale i chwyta za serce. To powieść o prawdziwej przyjaźni i o ciepłym rodzinnym domu. A rodzina nie zawsze musi być połączona więzami krwi, czasem miłość, przyjaźń i wsparcie tworzą silniejsze więzi. Brakowało mi Lichotki, która nadawała głębi powieści i była jakby dodatkowym bohaterem, ale dom zastępczy nie ustępuje jej klimatem. I jeszcze odnalazł się Krakers, co sprawiło, że dom stał się kompletny. 

Było super, ale ciągle czuję niedosyt – Marta Kisiel chcemy więcej Dożywocia !



czwartek, 19 stycznia 2017

Kocham Rzym - Isabelle Laflèche

weekend w Rzymie miał być taki romantyczny…

Świat haute couture to nie tylko glamour i piękne ubrania. To także bezwzględny biznes. Intrygi, nieczyste zagrania, trzeba być czujnym. Jednak wybierając się na walentynki do Rzymu, Catherine Lambert, przebojowa prawniczka z paryskiego domu mody, myśli tylko o romantycznym weekendzie z ukochanym. Tymczasem zamiast rozkoszować się winem, dobrym jedzeniem, słońcem i miłością, musi stawić czoła włoskiej mafii stojącej za podróbkami kreacji Diora, które Catherine przypadkiem właśnie odkryła... To może skończyć się źle! Na szczęście nasza bohaterka ma wiele szczęścia i... przystojnego anioła stróża w postaci pewnego młodego architekta!

Okładka; miękka
Ilość stron:  340


Catherine Lambert powraca :) Przesympatyczna, młoda prawniczka od Diora zyskała moją sympatię w poprzednich częściach książki autorstwa Isabelle Laflache. Catherine jest młoda, przebojowa i zakochana w swoim Antoine'ie, jednak czy i on kocha ją równie mocno? Wydaje się, że tak, bo proponuje jej wyjazd do Rzymu na romantyczny weekend w supernowoczesnym hotelu. 
Młoda prawniczka pakuje walizki i wyrusza na lotnisko, gdzie czeka na narzeczonego. Zamiast niego pojawia się jej asystent i przyjaciel Rikash, który ma być jej towarzystwem w Rzymie. Niestety, Antoine'a zatrzymały ważne sprawy zawodowe. Catherine jest mocno rozczarowana i zła, ale postanawia dobrze się bawić w Rzymie. Miasto ją oczarowało, a Rikash spotkał nową miłość. Trochę czasu spędzali osobno. Prawniczka nie byłaby sobą, gdyby nie zwróciła uwagi na podróbki towarów, Zawarła ciekawą znajomość i postanowiła pójść tropem fałszywych rajstop.
Oczywiście wpakowała się w niezłą kabałę - była włoska mafia, było porwanie, byłą włoska moda i miłość. 

Kolejny tom przygód młodej prawniczki Diora okazał się bardzo przyjemny i relaksujący. Ubawiłam się, ale również pilnie śledziłam sprawę, w którą zaangażowała się Catherine. Było b=to tym ciekawsze, że stała po przeciwnej stronie niż jej narzeczony. Co okazało się silniejsze - miłość czy praca? Przekonajcie się, bo warto!
Isabelle Lafleche stworzyła bardzo charakterystyczną bohaterkę i dba o to, aby jej się w życiu nie nudziło :)



wtorek, 17 stycznia 2017

Po zapadnięciu nocy - Fred Vargas

Dziewczyna zamordowana trzema ciosami przecinakiem, pijaczyna, który nic nie pamięta, lecz wszystko świadczy przeciwko niemu… Inspektor Adamsberg nie ma wątpliwości: oto dopada go przeszłość. Morderca z trójzębnymi widłami znów wyruszył na łowy. Ten sam morderca, który przed laty zabił narzeczoną Raphaëla, brata Adamsberga, w ich rodzinnej wiosce w Pirenejach. Jest tylko jeden problem: ten człowiek nie żyje od prawie dwudziestu lat. Czyżby Adamsberg, wrażliwy marzyciel, tracił rozum i ścigał zjawę?

Okładka: miękka
Ilość stron: 408
Wydawnictwo: Sonia Draga 

Fred Vargas to autorka, która potrafi pisać i tworzy bardzo specyficzny klimat w swoich książkach. Jej thrillery sprawiają, że krew szybciej krąży w żyłach, a w głowie roi się od pytań.

To kolejna książka jej autorstwa, która sprawiła, że zapamiętam ją na długo. Mroczny klimat, elementy metafizyki, specyficzna seria morderstw i ulotny niczym duch sprawca, którego tropem podąża inspektor Jean-Baptiste Adamsberg. Są to morderstwa ukierunkowane na naszego inspektora, które sprawiają, że sam zaczyna być uznawany za winnego. Dlaczego? Otóż dlatego, że cała seria morderstw trójzębem rozciąga się w czasie na kilkadziesiąt lat, a wskazywany przez Adamsberga sprawca – nie żyje od 16 lat…

Morderstwa dokonywane są wg inspektora zawsze tym samy m narzędziem – trójzębem, pozostawiając po sobie na ofiarach trzy ślady w równej odległości. Mimo, że na miejscu zbrodni zostają odnalezione inne narzędzia (noże, przecinaki) – on jest pewien swej teorii i typowanego sprawcy. A sprawcą jest dystyngowany, poważany i wiekowy już sędzia. W morderstwo tą metodą przed laty był zamieszany brat Adamsberga, Rafael i on sam. Sprawa ciągnie się przez lata i ciągle budzi w inspektorze wzburzenie. Najświeższa sprawa budzi wspomnienia i ożywia duchy, a kolejna, w którą zostaje wplątany Jean-Baptiste i oskarżony o zabicie dziewczyny – przelewa czarę goryczy. Policjant zaczyna ukrywać się i z pomocą przyjaciół dąży do wyjaśnienia sprawy. Czy to duch, czy jego naśladowca -osoba z krwi i kości? Przekonajcie się sami – emocji wam nie zabraknie!

Fred Vargas napisała niezwykle oryginalny kryminał, gdzie świat realny i duchowy zazębiają się, a determinacja inspektora Adamsberga sprawia, że sprawa niewyjaśniona i wręcz nierealna zostaje zamknięta, a sprawca ujęty. Morderca z widłami działał przez wiele lat, w różnych regionach geograficznych i nikt prócz Adamsberga nie zwrócił uwagi na zbieżność sposobu zabijania. Inspektor okazał się upartym i zdeterminowanym człowiekiem, co wpędziło go w kłopoty, ale również pokazało, kto jest jego prawdziwym przyjacielem. Oprócz zacięcia i pasji detektywistycznej, mamy do czynienia z jego bardzo ludzkimi cechami i tutaj pojawia się wątek dawnego związku i dziecka, które jest tego efektem. Jak sami widzicie książka jest rozbudowana, zróżnicowana i bardzo prawdziwa.

To naprawdę świetny kryminał, który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych – przeczytajcie! Naprawdę warto!



niedziela, 15 stycznia 2017

Niech będzie wola twoja - Maxime Chattam

Witamy w Carson Mills, małym miasteczku na Środkowym Zachodzie, otoczonym polami maków i lasami, a w eleganckich domach mieszkają ludzie, którzy się znają. Byłby to prawdziwy raj na ziemi, gdyby nie Jon Petersen. Najgorszy z ludzi, którego boi się sam diabeł. Pewnego dnia wasze drogi się skrzyżują. A wtedy… niewątpliwie obudzi się w nim pragnienie, by zniszczyć to, co w was dobre… Maxime Chattam manipuluje nami od początku do końca tej niepokojącej historii, której zakończenie jest równie nieoczekiwane, co spektakularne.

Okładka: miękka
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Sonia Draga

Maxime Chahttam jest jednym z pisarzy, po których książki sięgam „w ciemno”. Nie potrzebuję rekomendacji, ani blurbów, które mają mnie zachęcić do przeczytania – po prostu wiem, że będzie to kolejna znakomita książka w jego wydaniu. Autor potrafi w bardzo specyficzny sposób tworzyć nastrój grozy w swoich książkach, sprawia, że włos jeży się na głowie, a koniec trudno przewidzieć. Jego wyobraźnia zdaje się nie mieć granic, a jego powieści przerażają.

„Niech będzie wola twoja” to książka inna niż pozostałe tego Autora. Mało w niej dialogów, to bardziej opowieść narratora niż typowa powieść. I przyznam, ze trochę tych dialogów mi brakowało, chwilami było ciężko przedrzeć przez dramatyczną opowieść przedstawianą zwartym tekstem. A jednak czym dalej, tym bardziej nie mogłam się od niej oderwać.

Autor przeniósł nas do małego miasteczka na zachodzie Ameryki o nazwie Carson Mills. Wszyscy się tutaj znają, a życie toczy się według utartych standardów. Malownicze krajobrazy i sielankę tego miejsca burzy niezwykły mieszkaniec, Jon Petersen. Człowiek o duszy diabła, którego obawiają się okoliczni mieszkańcy. Niezwykle brutalny, gniewny i porywczy człowiek. Chęć niszczenia jest w nim tak wielka, że co jakiś czas wybucha z ogromną siłą. Na początku cierpiały na tym zwierzęta, kopce mrówek, które z upodobaniem niszczył, aż przeniósł swe chore zainteresowania na ludzi. Najpierw zmaltretował kolegę, który go zaczepił, potem brutalnie zgwałcił własną ciotkę, maltretował zarówno własną żonę jak i syna - ruszyła lawina zdarzeń z jego udziałem….

Kiedy jednak w pobliżu miasteczka dochodzi do brutalnego mordu, oczy policji zwracają się w jedną stronę. Czy to Jon Petersen jest winien, czy tylko zasiał ziarno zła w swym miasteczku? Przeczytajcie!

„Niech będzie wola twoja” to opowieść nieprzewidywalna, mroczna i pełna tajemnicy oraz przemocy. Koło akcji toczy się początkowo ospale, by z czasem ruszyć z kopyta i porwać czytelnika w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Chattamowi udało się po raz kolejny zaskoczyć mnie i przerazić. Nikt nie rodzi się na wskroś zły, ale otaczający go ludzie wpływają na to, jakim się staje dorastając. Pamiętajmy o tym, że to my stajemy się wzorcem dla naszych dzieci….

„Niech będzie wola twoja” to wstrząsający kryminał z niebanalnym finałem, który okazuje się zupełnie nieprzewidywalny. To powieść, która wstrząsa, ale również skłania do refleksji. To swego rodzaju studium zła. Zła skumulowanego w ludzkim ciele.

Jeśli lubicie powieści z dreszczykiem, pełne mrocznej tajemnicy, zawikłanych ludzkich losów i poczynań, to powieści Maxime’a Chattama na pewno trafią w wasz gust – polecam szczerze!



sobota, 14 stycznia 2017

Uratowany rysunkami - Walter Spitzer

"Uratowany rysunkami" to autobiografia malarza i rzeźbiarza Waltera Spitzera, który jako żydowski chłopiec urodzony w polskim Cieszynie przeżył holokaust. Jego bliscy i przyjaciele zginęli od kul i w komorach gazowych. On sam także doświadczył piekła obozów koncentracyjnych, przetrwał dzięki szczęściu, pomocy współwięźniów, ale także dzięki swojemu talentowi plastycznemu. Walter Spitzer szczerze do bólu opisuje historię swojej rodziny i życie młodego człowieka, który nagle został zupełnie sam w świecie ogarniętym wojenną pożogą. W swoich wspomnieniach poza dramatycznymi i wstrząsającymi historiami pisze także o pierwszych miłościach i zauroczeniach, o próbach odnajdywania najmniejszych śladów normalnego życia w tych strasznych, nieludzkich czasach.

Okładka:  miękka
Ilość stron:  235
Wydawnictwo: Od Deski Do Deski

Walter Spitzer to niezwykła osoba, to więzień obozu koncentracyjnego, który przeżył wojnę i opowiada o tym w swej biografii bogato ilustrowanej własnymi rysunkami - rysunkami, które uratowały mu życie.

Walter Spitzer jest znanym malarzem i rzeźbiarzem, któremu sławę przyniosły jego rysunki z obozu koncentracyjnego..
Spitzer był małym żydowskim chłopcem mieszkającym z rodziną w Cieszynie, kiedy dopadł go koszmar wojny. Został pozbawiony domu i umieszczony w gettcie skąd trafił do obozu. Jego talent plastyczny sprawił, że udało mu się uratować. Podczas pobytu w obozie to jego pasja i talent utrzymywały go przy życiu i zdrowych zmysłach. Rysował wszędzie, gdzie się dało i na czym się dało. Te rysunki stanowią swoistą dokumentację obozowego życia, są bardzo prawdziwe i przemawiają do naszych serc i dusz.
Rysował szkice z codziennego życia i portrety, wymieniał swoje rysunki na żywność, zyskiwał nimi przywileje. Jego prace doceniali zarówno współwięźniowie, jak i władze obozu. 
Przeżył marsz śmierci i oswobodzenie obozu w Buchenwaldzie, gdzie przebywał, przez armię wyzwolicieli. Cudem udało mu się uniknąć wywiezienia i śmierci, został usunięty z listy więźniów pod warunkiem, że w swoich rysunkach opowie, co tutaj widział. Dotrzymał słowa i opowiedział...


Walter Spitzer pokazuje jak pasja i talent mogą pomóc przetrwać. Jego biografia jest przejmująca i  mocno wbija się w umysł czytelnika, co tylko podsycają zamieszczone wewnątrz rysunki. To mocna pozycja, ale napisana lekko, przystępnie i miejscami wręcz dowcipnie. Obozowe życie przedstawione przez Waltera Spitzera to świadectwo wojennej prawdy, obraz codziennego życia w oczach członka społeczności.
"Uratowany rysunkami" to powieść, obok której nie można przejść obojętnie - polecam z całego serca!



piątek, 13 stycznia 2017

Księgarenka przy ulicy Wiśniowej - Liliana Fabisińska, Agnieszka Krawczyk i inni...

Pan Alojzy, sympatyczny właściciel małej księgarenki przy ul. Wiśniowej, postanawia zamknąć swój sklepik z książkami. Prowadził go przez prawie pół wieku, ale jest coraz starszy, brakuje mu sił. Chciałby odpocząć i wreszcie zrealizować swoje marzenie o dalekiej podróży do córki, mieszkającej w Australii. Księgarenka, jego całe życie, zostanie zamknięta, ale nie tak zwyczajnie, z dnia na dzień. Dla jej wiernych, stałych bywalców pan Alojzy przygotował prezenty. Postanowił obdarować ich egzemplarzami swoich ukochanych książek. Dla każdej osoby wybrał pozycję szczególną, taką, która jego zdaniem może być dla tej osoby drogowskazem albo pocieszeniem. Piękna i roztrzepana Celestyna otrzyma od niego Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery. Dla tajemniczej Alicji pan Alojzy ma oczywiście Alicję w Krainie Czarów, a dla bezwzględnego reżysera Opowieść wigilijną. Największa niespodzianka spotka jednak Ryszardę Kociołek, w ręce której trafi Wielka księga Kubusia Puchatka. Książki są przewodnikami duszy, w to wierzy pan Alojzy. Czy ma rację? Czy uda mu się rozświetlić smutne poranki pewnej zapracowanej kobiety, która naprawdę nie znosi Świąt, i przywołać uśmiech na twarz małego chłopca? Czy moc obdarowywania i czynienia dobra ma taką siłę, że smutny sekret pana Alojzego przestanie tak bardzo ciążyć mu na sercu?

Okładka: miękka
Ilość stron: 424
Wydawnictwo: Filia

„Księgarenka przy ulicy Wiśniowej” to antologia świątecznych opowiadań wydana przez Wydawnictwo Filia. Opowiadania napisali bardzo znani polscy pisarze - Liliana Fabisińska, Gabriela Gargaś, Agnieszka Krawczyk, Remigiusz Mróz, Marta Obuch, Alek Rogoziński oraz Magdalena Witkiewicz. Wszystkie historie łączy osoba księgarza Alojzego. Każda opowieść jest inna, ale razem tworzą zwartą całość, którą przeczytałam z ogromną przyjemnością siedząc obok choinki i popijając aromatyczną herbatę – sama przyjemność :)

Każda z historii, oprócz klimatycznej księgarni i jej właściciela Alojzego, jest powiązana ze znaną książką. Znajdziecie tutaj odniesienia d Opowieści wigilijnej Dickensa, czy do Błękitnego zamku L.M.Montgomery. Wszystkie opowiadania są niezwykle ciepłe, pełne klimatu świąt i wzruszające. Piękna okładka przyciąga wzrok, a wnętrze rozgrzewa duszę.

Alojzy jest już wiekowym człowiekiem, który od lat prowadzi swoją księgarenkę, którą uwielbiają jej bywalcy. W końcu decyduje się na jej zamknięcie i wyjazd do córki do Australii. Każdemu ze swoich stałych bywalców postanawia sprawić prezent. Są to książki, które wpływają na dalsze losy naszych bohaterów. Mnie szczególnie zapadło w pamięć opowiadanie „Sędzia” napisane przez Remigiusza Mroza, jedno z dłuższych w tym tomie, powiązane z kultową powieścią Harper Lee „”Zabić drozda”.

Książkę otrzymuje w prezencie pani sędzia Dering zajmująca się prawem rodzinnym. Matka trójki dzieci, na które zdecydowała się po czterdziestce, a nasz księgarz wspierał ją i rozwiewał obawy związane z macierzyństwem, za co była mu wdzięczna. Pani sędzia przed świętami podjęła decyzję o odebraniu nastolatka rodzicom, co spowodowało lawinę negatywnych komentarzy i wielkie zainteresowanie pracy. Była pewna swej decyzji, dopóki podczas świąt nie przeczytała Zabić drozda. Ta książka zweryfikowała jej sposób pracy i oceny spraw. Spotkała się z matką chłopca i spróbowała wpłynąć na zmianę sądowej decyzji.

Świetne jest też opowiadanie powiązane z Opowieścią wigilijną K. Dickensa, gdzie poznajemy naszego rodzimego Scrouge’a i zmiany, jakie niesie mu las, przy wsparciu Alojzego.

Podsumowując, antologia „Księgarenka przy ulicy Wiśniowej” to ciepła, świąteczna opowieść o życiu wokół nas i o ludziach, którzy nas otaczają. Każdy z nas może zostać takim Alojzym, wystarczy rozejrzeć się wokół i dostrzec innych. Polecam te sympatyczne opowiadania nie tylko od święta :)


Książkę Księgarenka przy ulicy Wiśniowej
możecie kupić w księgarni Platon24



środa, 11 stycznia 2017

Bardziej martwa być nie może - Katie Alender

Od śmierci Lydii Small minęły trzy miesiące. Alexis marzy o tym, by w końcu jej życie wróciło do normalności.Ale normalni ludzie nie widują gnijących trupów na zdjęciach. Nie muszą sobie radzić z wściekłym duchem Lydii, który czasami posuwa się do przerażających ataków. Początkowo wydaje się, że Lydia chce się zemścić tylko na Alexis. Ale wkrótce okazuje się, że przyjaciele Alexis są w niebezpieczeństwie, i tylko ona może ich uratować. Gdy wkracza do akcji, uświadamia sobie, że wróg jest o wiele potężniejszy, niż mogłaby przypuszczać… i że ich losy są splątane w sposób, którego się nie spodziewała. Nawet w najgorszych koszmarach.

Okładka: miękka
Wydawnictwo: Feeria Young
Cykl: Złe dziewczyny nie umierają tom 3

Alexis powraca, a złe duchy jej nie opuszczają.
Od śmierci Lydii minęły trzy miesiące, jednak jej duch nieustannie towarzyszy Alexis, a ludzie traktują ją jak morderczynię. Na szczęście Kasey wróciła do domu z leczenia, ma chłopaka i prowadzi normalne życie nastolatki - Alexis robi wszystko, aby to się nie zmieniło.
Sama poznała Jareda i spędza z nim sporo czasu. Okazuje się, że sporo ich łączy....
Lydia jest złośliwym duchem, pojawia się i znika, a w okolicy zaczynają ginąć młode nastolatki. Są to dziewczyny, z którymi Alexus i Jared mieli ostatnio styczność. Co się dzieje?
Alexis myśli, że wszystko jest sprawką Lydii - ale tym razem bardzo się myli. Lydia okazuje się jej duchem opiekuńczym, który stara się pomóc, a w śmierci nastolatek maczała palce zupełnie inna osoba, która okazała się nie do koca duchem...

Trzeci tom przygód Alexis utrzymuje wysoki poziom i nadal potrafi zaskoczyć czytelnika. Autorka pakuje swoją bohaterkę w kolejne kłopoty, a ich końca nie widać. Tym razem temat jest o wiele bardziej skomplikowany i gdyby nie pomoc ducha i młodej medium - mogłoby się różnie zakończyć. Jednak kończy się pozytywnie - choć czy śmierć jednej z osób jest pozytywem? Zależy jak na to spojrzeć - tę ocenę pozostawiam Wam.

Mnie się podobało - pochłonęłam książkę w jedno popołudnie, z dużą przyjemnością i zainteresowaniem. Jeśli lubicie opowieści o duchach, to Bardziej martwa być nie może na pewno wam się spodoba :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...