środa, 24 sierpnia 2016

Barcelona na zawsze - Anna B. Kann

Życie Ewy zmienia się w momencie, gdy dowiaduje się, że straciła męża. Choć żyli w separacji, nie wie jak zacząć od nowa. Czy powinna wrócić do Paco – swojej hiszpańskiej miłości, który ją zranił? A może zaangażować się w związek z Januszem – przyjacielem z lat studenckich? Powieść o dojrzałej miłości z Barceloną, flamenco i tangiem w tle.

Format: e-book
Wydawnictwo: Pascal
Premiera:  31 sierpień 2016

Bardzo się cieszę, że Anna B. Kann kontynuuje swoją hiszpańską opowieść. Z przyjemnością przeczytałam przedpremierowego e-booka "Barcelona na zawsze" i spotkałam się z Ewą, Gośką i Marią.

Ewa i Maria to siostry, które w dorosłym życiu budują nowe relacje między sobą. Życie ich nie rozpieszcza, a więzy krwi okazują się jednak silne. Gośka jest przyjaciółką Ewy. Obie uwielbiają flamenco, kulturę hiszpańską i mają wiele wspomnień związanych z tym krajem.
Życie Ewy wywróciło się do góry nogami, kiedy będąc w Hiszpanii z Paco, dowiedziała się o śmierci męża i błyskawicznie musiała wracać do domu. Pozostawiła za sobą niedokończone sprawy w Hiszpanii, a w Polsce musiała układać życie na nowo. Depresja tego nie ułatwiała, jednak musiała myśleć o córkach, a przyjaciele i siostra nie opuścili jej w trudnych chwilach.

Maria wspiera siostrę i kontroluje jej nastrój, aby w tych złych momentach wkroczyć i pomóc jej. Życie kobiety nie jest proste, uwikłana jest w związek z Janem, który przebywa przy chorej byłej żonie. Nie widzi przyszłości dla nich dwojga, choć tak pięknie się zapowiadał. Maria powoli dojrzewa do podjęcia decyzji, które kompletnie zmienią jej życie - dzieli się z nimi z siostrą i spotyka poparcie i radość.

Gośka po powrocie z Hiszpanii i wielu nieudanych związkach, w końcu spotkała tego jedynego. Artur kocha ją i wspiera, planują dalsze życie. Gośka nie może przeboleć zerwania Ewy i Paco. Postanawia pomóc losowi i planuje w tajemnicy ich spotkanie. Niech życie zweryfikuje ich decyzje :)

"Barcelona na zawsze" to opowieść o trzech kobietach, które wiele łączy, ale i wiele różni. Każda z nich jest inna i ma inne podejście do życia, jednak wspierają się wzajemnie, szczególnie w trudnych chwilach.

Anna B. Kann napisała niebanalną i bardzo prawdziwą historię, jak z życia wziętą. Autorka ma lekkie pióro i jej książki czyta się szybko i z dużą przyjemnością. Ja chłonęłam hiszpańskie klimaty i odniesienia, których w jej powieściach jest dużo. Flamenco, taniec i muzyka, pasja i życie - mnie zachwyciły i porwały. Jestem wielbicielką wszystkiego co włoskie i hiszpańskie, więc bardzo lubię te klimaty w książkach. Anna B.Kann pisze bardzo obrazowo i sprawia, że moja wyobraźnia szaleje.

Polecam serdecznie jej nową książkę - Barcelona na zawsze :)


niedziela, 21 sierpnia 2016

Epidemia - Suzanne Young

W świecie przed Programem…
Część 01 bestsellerowej serii New York Timesa, spinająca całość niczym klamra. A gdyby ktoś wymazał z Twojej pamięci wszystkie wspomnienia i potraktował Cię jak pionka w prowadzonej przez siebie grze? Od kiedy sięga pamięcią, Quinlan pomagała obcym rodzinom pogodzić się ze śmiercią ich dzieci. Jako sobowtór na pewien czas wcielała się w rolę zmarłych nastolatków, dając rodzinie czas na pożegnanie się z ukochanym dzieckiem. Zadanie nie było łatwe, ale Quinn była w tym naprawdę dobra. Nie wiedziała jednak, że sobowtórem jest także we własnym domu… Jak odnaleźć się w gąszczu kłamstw i fałszywych przyjaciół? Czy w takiej sytuacji można jeszcze komukolwiek zaufać? Żeby odkryć swoją tożsamość, Quinn musi zmierzyć się z najtrudniejszą prawdą, że niczym zwierzątko doświadczalne brała udział w eksperymencie, który miał powstrzymać falę samobójstw. Dziewczyna nie chce być jednak lekiem na toczącą świat chorobę. Czy uda jej się znaleźć odpowiedzi, gdy epidemia zatacza coraz szersze kręgi, wydział żałoby depcze jej po piętach, a ona sama może polegać tylko na sobie?

Okładka: miękka
Ilość stron:   414
Wydawnictwo: Feeria Young
Cykl:  Program tom 0,5

Program to cykl dla młodzieży, który przykuł moją uwagę i wiernie śledzę kolejne jego tomy. Moją uwagę przyciągają znakomicie zaprojektowane okładki, które tworzą jedną, spójną, intrygującą całość. Bardzo fajna i bardzo oryginalna seria, która ma rzesze fanów.

Jakbyście się czuli, gdyby ktoś cyklicznie wymazywał wam wspomnienia? Brak punktów odniesienia, brak wiedzy o przeszłości, znajomych - niby życie, ale cóż to za życie? Przerażająca perspektywa.... A jak czuje się osoba, która pracuje jako sobowtór, kiedy okazuje się, że sama jest sobowtórem? Psychika szaleje, brak poczucia bezpieczeństwa i brak punktu zaczepienia - kim jestem tak naprawdę? Takie dylematy przeżywa Quinlan McKee, nastolatka, która zrywa z zawodem sobowtóra, kiedy okazuje się, że sama nim jest. Oszukiwana przez całe życie... Kim jest naprawdę?

Quin nie poddaje się, postanawia odnaleźć informacje o swej przeszłości i poukładać ją na nowo. Nie jest to proste, na plecach czuje oddech wydziału żałoby, który depcze jej po piętach, chcąc odnaleźć i wymazać jej pamięć... po raz kolejny. Dziewczyna nie może ufać już nikomu, przyjaciele okazują się wrogami, a wrogowie raczej nie stają się przyjaciółmi.
Postanawia odszukać doktora Artura Pritcharda i wydostać od niego informacje o swej prawdziwej tożsamości. Niebezpieczeństwa czyhają z każdej strony, ale Quin się nie poddaje. Nie ma już nic do stracenia....

"Program" to bardzo oryginalny i znakomicie napisany cykl dla młodzieży. Świetnie się go czyta, a Quinlan zdobywa sympatię czytelnika swoją postawą i zachowaniem. Na uwagę zasługują tutaj znakomicie wykreowane postacie bohaterów, bardzo różnorodne i bardzo niejednoznaczne. Nic tutaj nie jest czarne ani białe, jest mnóstwo odcieni szarości, a przyjaciele często okazują się wrogami. Jak żyć nie wiedząc, kim się jest, nie mając domu ani bliskich - przerażająca wizja. Jednak główna bohaterka uparcie dąży do realizacji swego celu i nie waha się przed niczym. Czy uda jej się znaleźć swoją przeszłość? Przeczytajcie!

Ja znalazłam tylko jedną wadę - kolejność wydania tomów cyklu. Pierwszy, drugi, a potem znowu cofamy się do początku. Gdybym teraz miała czytać go jeszcze raz, zrobiłabym to we właściwej chronologicznie kolejności. 

Generalnie, Program to jeden z lepszych cyklów dla młodzieży, jakie czytałam. Pięknie wydany i niesamowicie intrygujący - super pomysł na fabułę został wykorzystany w 100 %.
Przekonajcie się sami :)




piątek, 19 sierpnia 2016

Listy z dziesiątej wsi - Agnieszka Olszanowska

Zwierzyniec był przed laty piękną polską wsią. Teraz zmienia się w plantację kukurydzy. Znikają drzewa, sady, kwiaty, bo kukurydza przynosi największe dochody. Beata buntuje się, pragnie zachować choć cząstkę dawnego świata. Bierze pod opiekę zdziczały i zarośnięty Stary Park. Poznaje syna zarządcy dawnego dworu, właściciela Starego Parku. Dostaje u niego pracę i razem z nim przywraca dawną świetność temu miejscu. I po raz pierwszy w życiu sama na siebie zarabia. Pewnego dnia na strychu znajduje pakiet pożółkłych listów. Dzięki nim śledzi dramatyczną historię życia swojej babki, która nieszczęśliwie wydana za mąż, trwała wiernie u boku niekochanego mężczyzny. Jej wsparciem przez całe życie była wymiana listów z tajemniczym Stachem. Z ich listów poznaje wstrząsające rodzinne wydarzenia z okresu wojny i po wojnie, z pobytu Stacha w areszcie na Rakowieckiej. To niezwykły przyczynek do historii przemian powojennych. Lektura tych listów niczym układanie puzzli odkrywa przed bohaterką wiele tajemnic i stopniowo z zagubionej kobiety czyni świadomą swej siły Beatę ze Zwierzyńca.

Format: e-book
Ilość stron: 296

Sielankowa okładka nie oddaje głębi, która kryje się w tej niepozornej książeczce. Agnieszka Olszanowska prezentuje nam opowieść niezwykłych kobiet ze Zwierzyńca, tak różnych, a jednak tak mocnych i mierzących się z życiem, na każdym kroku.

Zwierzyniec był przepiękną okolicą i tak zapamiętała do Beata. Jej rodzinny dom jednak zmienił się nieodwracalnie pod rządami brata. Kuba wszędzie obsiał kukurydzę, i wykosił jej ukochane drzewa i krzewy. Kiedy porzucona przez męża i przygarnięta przez brata, wraca z synami do rodzinnego domu, łzy stają jej w oczach, kiedy widzi te zmiany.  Jednak żyć trzeba dalej, pomimo nieszczęść. Poznaje tam nowego właściciela Starego Parku, również mężczyznę po przejściach, kolegę Kuby, który wyciąga do niej pomocną dłoń i daje jej pracę w swoim kiosku z kebabami i hot-dogami. Początkowo Beata podchodzi o tego z dystansem i obawą, jednak z czasem odnajduje się w nowym życiu i nowych zajęciach. Mocno angażuje się w doprowadzenie do ładu Starego Parku i rozkwita przy tym zajęciu. 
Jednak to nie park zbliża do siebie Beatę i jej sąsiada, tylko listy, które odnajdują. Listy babki kobiety i tajemniczego Stacha, księdza. Historia tych dwojga zbliża ich, a Beata poznaje swoją ukochaną babcię z zupełnie innej strony.

Powieść Agnieszki Olszanowskiej jest realna aż do bólu, bardzo prawdziwa i poruszająca. Autorka w realny wątek wplata historię babki głównej bohaterki, tak różną od tej, którą zna Beata. To niesamowita opowieść o przyjaźni, lojalności, miłości, troskach i radościach życia. Pięknie napisana, trafiająca w serce czytelnika. Życie kobiet ze Zwierzyńca nie należało do łatwych, życie odcisnęło na nich swe piętno i nie szczędziło trosk, a jednak potrafiły znaleźć w nim chwile radości i miłości. Basia i Beata, tak różne, a jednak tak podobne. Mądre, dzielne, wytrwałe i silne, choć przychodzi im to z trudem i jest okraszone łzami, a jednak żyją dla swych dzieci i starają się być dla nich wzorem. 
"Listy z dziewiątej wsi" to piękna opowieść o życiu, takim prawdziwym, z jego ciemnymi stronami.
Polecam serdecznie!



środa, 17 sierpnia 2016

Uciekaj szybko i wróć późno - Fred Vargas

Bezrobotny kapitan trałowca Joss Le Guern trafia do Paryża, gdzie reaktywuje wymarłą profesję obwoływacza. Trzy razy dziennie wyjmuje ze specjalnej skrzynki wiadomości zostawione przez klientów razem z należnością i z podwyższenia ogłasza je mieszkańcom dzielnicy. Wśród zwykłych wieści zaczynają się pojawiać dziwne, a nawet niepokojące. Tymczasem do komisarza Adamsberga, którego właśnie przeniesiono do delegatury Brygady Kryminalnej w XIII dzielnicy, zgłasza się młoda kobieta, Maryse. Przerażona opowiada, że na większości drzwi budynku, który jest jej własnością, odkryła wymalowaną dużą cyfrę 4 w lustrzanym odbiciu z dziwnymi literami. Policjant postanawia zająć się poważnie tą sprawą, kiedy napływają kolejne podobne zgłoszenia. Niebawem znalezione zostają zwłoki pokryte węglem. Tropy w tych dwóch sprawach zaczną się krzyżować…

Okładka: miękka
Ilość stron:   328
Wydawnictwo: Sonia Draga

Uciekaj szybko i wróć późno to książka, która towarzyszyła mi podczas długiego weekendu. Czasu na czytanie miałam mało, ale to był dobry wybór. Tak spędzałam przyjemne chwile wolne :)


Fred Vargas stworzyła bardzo oryginalny thriller, który intryguje czytelnika od pierwszych stron. Jest "zakręcony", inny i zapada w pamięć. Autorka genialnie połączyła retrospekcję z rzeczywistością - tworzą one jedną, idealnie spójną całość. Dawna zaraza powraca w nowym wcieleniu i jest narzędziem w rękach szaleńca.

Joss Le Guern jest byłym marynarzem, który po wypadku, w którym zginęło dwóch jego marynarzy, odegrał się na armatorze. Efekt - brak pracy na morzu. Losy zawiodły go do Paryża, gdzie reaktywował dawny zawód obwoływacza, który uprawiał jego przodek. Kim jest obwoływacz - głosicielem nowin, odczytuje ogłoszenia, które wraz z opłatą zostawiają w kopertach w jego skrzynce, klienci. Obwieszcza swe newsy zawsze w tym samym miejscu o tych samych porach, Od jakiegoś czasu, systematycznie, otrzymuje fragmenty dziwnych informacji, które łączą się w całość - jest to dawna opowieść o zarazie, która jest zapowiedzią realnej katastrofy. Interesuje się tym właściciel pewnego pensjonatu, wraz z Jossem, składają zawiadomienie na policję i opowiadają swoją teorię. Początkowo komisarz Adamsberg jest nieufny i nie przemawia do niego opowiastka dwóch, byłych kryminalistów. Jednak znaki na drzwiach i pojawiające się trupy sprawiają, że zaczyna z nimi współpracować - jaki będzie tego efekt?
Ha! Przeczytajcie !!!

Przyznam, że książka Fredy Vargas bardzo wyróżnia się wśród thrillerów, które w ostatnim czasie czytałam. Pomysł na fabułę jest bardzo oryginalny i niepowtarzalny, przez co powieść zapada w pamięć. Specyficzny wątek dawnej choroby, staje się narzędziem w rękach szaleńca - osoby, której nikt nie podejrzewa o takie czyny. Giną ludzie, a policja ma nie lada orzech do zgryzienia. Chaos i nagonka medialna nie ułatwiają sprawy. 
Świetne kreacje bohaterów, specyficzny klimat tajemnicy i niedopowiedzenia, jaki unosi się nad kartami powieści, intryguje czytelnika i sprawia, że książkę ciężko odłożyć. 
Mnie zafascynowała i bardzo trafiła w mój gust - polecam serdecznie !



sobota, 13 sierpnia 2016

Chwila odpoczynku....

Ostatnio żyję bardzo intensywnie, ciągle w biegu... Czytam, ale nie mam wiele czasu, by siąść i pisać.

Teraz też czytam i odpoczywam, zdecydowanie mi się należy taka chwila wytchnienia. Zapakowałam książkę i czytnik i z wielką przyjemnością dołączyłam na weekend do mojej rodziny odpoczywającej nad morzem.


Pozdrowienia znad pięknego polskiego morza :)


czwartek, 11 sierpnia 2016

Wszystkie kolory nieba - Krystyna Mirek

Wszyscy mają wobec Igi jakieś oczekiwania: przyszła teściowa, roszczeniowy ojciec, koleżanki z pracy, a nawet ukochany Wiktor. Coraz trudniej jest jej w pełni cieszyć się szczęściem, obawia się też, że nie do końca pasuje do świata, w którym się znalazła. Czuje, że to ona powinna dyktować warunki swojemu życiu… Czy Iga i Wiktor posłuchają głosu serca i wybiorą prawdziwe uczucie? Kto pomoże im odnaleźć właściwą drogę: przyjaciele, rodzina, czy może ktoś zupełnie obcy? Życie ich przyjaciół też pełne jest zawirowań. Janek spotyka wreszcie miłość, która wywraca mu świat do góry nogami. Amelia zaś wbrew wszystkiemu przekonuje się, że i ona ma prawo do szczęścia. A wszystko to za sprawą pewnej wyjątkowej kobiety o imieniu Ludwika…

Okładka: miękka
Ilość stron: 400
Wydawnictwo:  Znak
Premiera:  15 sierpnia 2016

Iga i Wiktor to moi starzy znajomi z powieści Większy kawałek nieba ( recenzja TUTAJ). Poznali się przypadkiem, a może to było zrządzenie losu... Ona wróciła z zarobku za granicą i trafiła do restauracji Wiktora, gdzie zatrudniła się jako kelnerka. Chciała na nowo poukładać sobie życie, czego nie ułatwiał ojciec-alkoholik i życiowe przejścia. Wiktor miał narzeczoną i planował ślub, jednak wszystko zmieniło się, kiedy Iga pojawiła się w jego życiu i oczarowała jego syna. Chłopak zamknięty sobie i bez kontaktu z ojcem, nagle otworzył się. Mężczyźni zbliżyli się do siebie, a Wiktor zbliżył się do Igi. Zostawił Natalię i wyznał miłość swej kelnerce. Ta jednak mocno go zaskoczyła, ucieszyło ją jego wyznanie, ale również przestraszyło. Poraniona przez życie, postanowiła nie robić gwałtownych kroków. Nie zgodziła się na porzucenie pracy w restauracji i nie podporządkowała apodyktycznej matce Wiktora. Ich wspólny początek wcale nie wyglądał sielankowo... Czy uda im się utrzymać swoją miłość, wbrew wszystkiemu i wszystkim? 
Przeczytajcie sami!

Krystyna Mirek pisze świetną babską literaturę. Nie ukrywam, że wypatrywałam kontynuacji losów Igi i Wiktora i przedpremierowa lektura "Wszystkich kolorów nieba" sprawiła mi wielką radość. 
To wzruszająca opowieść o miłości. przyjaźni, meandrach ludzkiego losu i niespodziankach, które spotykają bohaterów powieści. Życie ludzkie ma wiele barw, sporo w nim smutku i szarości, ale bywają piękne i kolorowe chwile - dla których warto żyć. Warto żyć po swojemu i nie podporządkowywać się za wszelką cenę otoczeniu - Iga postanowiła iść swoją drogą, choć zdarzały jej się chwile słabości i załamania. Wiktor trwał przy jej boku, sam chwilami wiele tracąc, ale i wiele zyskując. Oprócz historii naszych starych bohaterów, w tym tomie śledzimy losy najlepszego przyjaciela Wiktora, rozdartego pomiędzy uczucie do dwóch, zupełnie różnych kobiet. Czy Janek będzie umiał dokonać wyboru? 
O tym musicie przekonać się sami - wypatrujcie "Wszystkich kolorów nieba" na księgarskich półkach - to już wkrótce :)




poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Osobliwe szczęście Arthura Peppera - Phaedra Patrick

Artur Pepper wiedzie proste i ustabilizowane życie. Każdego dnia wstaje o 7:30 rano, dokładie tak, jak za życia swojej żony, Miriam. Zakłada te same szare spodnie i musztardowy podkoszulek. Podlewa paprotkę o imieniu Frederica i wychodzi do ogrodu. Jednak w pierwszą rocznicę śmierci Miriam, coś się zmienia. Przeglądając rzeczy żony, Artur trafia na złotą bransoletkę z przywieszkami, której nigdy wcześniej nie widział. Podążając jej tropem wyrusza w niezwykłą podróż - z Londynu, przez Paryż, aż do Indii - odkrywając historie ukryte za każdym z wisiorków i nieznane fakty z życia Miriam. Odyseja Artura Peppera niespodziewanie przynosi mu ukojenie po stracie ukochanej towarzyszki życia, daje mu nadzieję i siły na przyszłość.

Okładka: miękka
Ilość stron:  352
Wydawnictwo:  Albatros

Książka, która mnie przyciągnęła do siebie bransoletką i jej tajemnicą. Jestem maniaczką bransoletek tworzonych z pasją przez moją przyjaciółkę AgnesArt - tutaj je możecie obejrzeć. Wszystkie kocham, a wiele jest dla mnie bardzo ważnych, tak jak ich twórczyni.


 Tak samo ważna była dla Miriam jej bransoletka, a każda zawieszka oznaczała fragment jej życia.
Artur Pepper, jej mąż, nie może pogodzić się ze śmiercią swej żony. Stałe rytuały, które wprowadził do swego życia pomagają mu przerwać każdy kolejny dzień. Dzieci mieszkają daleko i kontakt z nimi ma tylko przez telefon. Wspierają go sąsiedzi, jednak jest mu bardzo ciężko - każdy dzień spędził przecież ze swoją kochaną Miriam, a teraz jest sam. Po roku od jej śmierci postanawia spakować jej rzeczy i oddać na dobre cele - postanawia wesprzeć fundację na rzecz kotów, które jego żona kochała. Przypadkowo, w jednym  z butów znajduje piękne pudełeczko a w nim bransoletkę z zawieszkami, którą widzi pierwszy raz w życiu. Na jednej z znajduje numer telefonu, dzwoni i poznaje nieznane fakty z życia żony. Jest zaskoczony i zdziwiony, nigdy nie wspominała o tym etapie w swym życiu. Postanawia ruszyć śladem zawieszek i poznać Miriam z innej strony. Jego podróż będzie bardzo egzotyczna, a każdy kolejny krok przybliży mu ukochaną i pozwoli pogodzić się z jej stratą.

Każdy z nas  ma swoje talizmany i każdy ma tajemnice, którymi nie dzielimy się nawet z najbliższymi. Dobrze, czy źle? Myślę, że każdy z nas zasługuje na trochę prywatności i sprawy, które są tylko jego, z którymi nie dzieli się z nikim. Czasem są większe, czasem mniejsze, ale takie nasze. Czasem pozwalamy najbliższym wejść w ten nasz tajemniczy krąg i to jeszcze bardziej nas zbliża. Artur poznaje swoją ukochaną żonę jakby na nowo i jedynym minusem jest to, że nie ma jej obok niego. Ta bransoletka staje się przełomem w jego samotnym i smutnym życiu. Często nasi ukochani zmarli wyciągają do nas rękę jakby zza grobu i pomagają nam żyć dalej.

"Osobliwe życie Artura Peppera" to piękna, mądra i wzruszająca powieść. Niby lekka , a jednak  niosąca głębokie przesłanie. Wzrusza, chwilami bawi, ale cały czas intryguje. Co oznacza kolejna zawieszka? Jak wiele znaczyła dla Miriam i co przekaże Arturowi. Towarzyszymy mu w niezwykłej podróży, która łączy przeszłość z teraźniejszością. W podróży, która odmienia jego życie...
Polecam powieść Phaedry Patrick nie tylko wielbicielkom bransoletek, ale wszystkim, którzy lubią dobrze napisane, mądre książki :)



piątek, 5 sierpnia 2016

Tajemnice Amy Snow - Tracy Rees

Wczesnowiktoriańska Anglia. Amy, porzucona jako noworodek w śnieżnej zaspie, trafia do pobliskiego dworu w Hatville, lecz właściciele wspaniałej posiadłości i zatrudnieni w niej służący okazują się zimni i niegościnni. Jedyną jej przyjaciółką jest dziedziczka, olśniewająca Aurelia Vennaway, która znalazła małą Amy w śniegu. Kiedy Aurelia umiera w młodym wieku, dziewczyna jest zrozpaczona. Wtedy znajduje ostatni podarunek od Aurelii – plik listów z zaszyfrowaną wiadomością. Siedemnastoletnia Amy wyrusza w podróż po Anglii, aby odnaleźć skarb. Jeśli odkryje tajemnicę, zmieni całe swoje życie.

Okładka: miękka
Ilość stron:  504
Wydawnictwo: Czarna Owca

Tajemnice Amy Snow to wiktoriańska baśń o Kopciuszku - niezwykle klimatyczna i pięknie napisana.

Autorka przenosi nas do wiktoriańskiej Anglii, do posiadłości Hatville, gdzie mieszka bogata rodzina Vennaway. Osobą wyróżniającą się w niej jest Aurelia, córka właścicieli, mądra i bardzo samodzielna dziewczynka, która ma własne zdanie na wiele kwestii i na pewno nie trzyma się konwenansów.
Pewnego zimowego dnia, dziewczynka znajduje w śnieżnej zaspie, zsiniałe niemowlę. Nie myśląc wiele, zabiera je do domu, ku niezadowoleniu swej rodziny, Dziecko zostało we dworze, zajmowała się nim służba i starała nie wchodzić w drogę państwu. Mała Amy rosła i z czasem stała się najbliższą przyjaciółką Aurelii, którą kochała całym swym serduszkiem.
Los spłatał im figla i Aurelia zmarła w młodym wieku na serce. Zadbała jednak zza grobu o swą przyjaciółkę, która została wygnana z posiadłości. Na Amy czekały listy, które Aurelia zostawiła w różnych miejscach i odmieniła jej życie. Czuwała nad nią nawet po śmierci....

"Tajemnice Amy Snow"to piękna i wzruszająca opowieść o przyjaźni, której nie rozdzieliło pochodzenie ani wrogo nastawieni ludzie. Aurelia miała świadomość, jaka przyszłość czeka jej ulubienicę po jej odejściu. Nie mogła pogodzić się ze złym, które odbijało się na niewinnej dziewczynce, która nie miała wpływu na swe pochodzenie i narodziny. Amy zostaje nagrodzona za swe dobre serce i wielką miłość, jaką obdarzyła Aurelię. To jak baśń o Kopciuszku, który w końcu ma szansę zostać łabędziem.
Pięknie napisana i przemawiająca do naszych serc i uczuć - taka jest Tajemnica Amy Snow. Polecam serdecznie tę ciepła, wzruszającą i porywającą powieść :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...