Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo wab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo wab. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2022

87/2022 Sycylijskie lwy - Stefania Auci

Od początku XIX wieku Floriowie są „niekoronowanymi królami Sycylii” – niespokojni i ambitni, chcą być bogatsi i silniejsi od wszystkich. Zaczynają jako ubodzy sprzedawcy przypraw, potem zajmują się handlem tuńczykiem, by w końcu wzbogacić się na winie Marsala, które podbija świat. Mężczyźni rodu Florio to sprytni przedsiębiorcy, ale też uparci i aroganccy, targani namiętnościami sycylijscy mężczyźni. Kobiety rodu Florio są silne i zdecydowane, nigdy zaś nie są bezradne. Od założyciela imperium Vincenza po jego wnuka Ignazia, który przepuszcza fortunę na legendarne przyjęcia, od silnej, ale głodnej miłości Giovanny po uwielbianą przez królów i poetów Donnę Frankę – autorka tworzy wciągającą narrację i z rozmachem rysuje fascynującą historię sławy, bogactwa i władzy, a także romansów, zdrad, mrocznych tajemnic i okrutnej zemsty.

Okładka: twarda
Ilość stron:  512
Wydawnictwo: WAB

Dawno nie czytałam tak dobrej książki - pięknie i z polotem napisana saga rodzinna, której akcja dzieje się na Sycylii. Powieść Stefanii Auci zdobywa szturmem czytelników w kolejnych krajach. Sprzedała się w ponad 400 tysiącach egzemplarzy, można ją było zobaczyć w oknach prawie wszystkich włoskich księgarni, a na świecie zyskała już ponad 20 tłumaczeń. 

Sycylijskie lwy to napisana z wielkim rozmachem historia rodziny Florów, którzy od tragarza do milionera pięli się po szczeblach społecznych i swoją ciężką pracą doszli do bogactwa, jednak choć zdobyli szacunek i poważanie, nigdy nie zostali przyjęci przez szlachetne rody Sycylii jako godny partner, równy sobie, co bardzo ich bolało, bowiem Florio to dumni i uczciwi ludzie.

Sycylijskie lwy to opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach, pokazująca spryt do interesów, odwagę, aby sięgnąć po marzenia i osiągnąć szczyty. Wszystko zaczęło się od braci Paolo i Ignazio Floriów, którzy małej miejscowości przenieśli się do Palermo, a z maleńkiego sklepu z przyprawami zrobili miejsce, które mogło konkurować z wielkimi i gdzie można było dostać wysokiej jakości, unikatowe produkty. Zaczynali od handlu przyprawami, potem wprowadzili na rynek rewolucyjnego tuńczyka w oleju oraz rozpoczęli produkcję znakomitego wina Marsala. Pomimo szykan i zazdrości, nie bali się podejmować wyzwań i byli prekursorami w dziedzinach, których się imali. Jak byli niesamowici i odważni w pracy, tak w miłości i rodzinie bywało różnie ... Pieniądz napędzał ich działania, jednak Vinzenco Florio w końcu poddał się i sile miłości. 

Wraz z historią Sycylii śledzimy w Sycylijskich lwach rozwój znakomitego rodu, który bardzo znacznie przyczynił się do rozwoju gospodarczego swego kraju.

Stefania Auci porywa czytelników i zabiera w niezwykła podróż w czasie i przestrzeni, która pachnie przyprawami i ludzkim potem. Niezwykle piękna opowieść, która ujmuje czytelnika już od pierwszych stron i pozostaje w jego umyśle długo po zakończeniu pierwszego tomu cyklu. Już nie mogę się doczekać kontynuacji - jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki! Polecam gorąco - tego nie można ominąć!!!!






czwartek, 5 maja 2022

60/2022 Hotel spełnionych marzeń - Justyna Drzewicka

Ciepła opowieść o tym, że czasem trzeba stracić wszystko, żeby odzyskać to, co najważniejsze. 
Anka za namową narzeczonego zaciąga kredyt na zakup hotelu. Podniszczone Grodzisko, które w krótkim czasie miało stać się świetną inwestycją, okazuje się finansową studnią bez dna, a obłudny partner ulatnia się, zanim jeszcze Anka zostanie bankrutką. Zdesperowana kobieta za ostatnie pieniądze publikuje reklamę podupadłego zamku, w której poleca go jako oryginalne miejsce wypoczynku dla wszystkich, którzy gustują w miejscach z klimatem i szukają nietypowych urlopowych wrażeń. Wśród koneserów takich wakacji znajdą się: miłośnicy wędrówek śladami pierwszych Piastów, uduchowiona joginka i para staruszków, która dawno temu spędziła w hotelu swoją podróż poślubną. Zaintrygowany ogłoszeniem zjawi się tam także Dawid - znany, ale wyjątkowo niesympatyczny pisarz cierpiący na brak weny twórczej. Jednak gości jest wciąż zbyt mało, żeby hotel przetrwał. W obliczu nadciągającej katastrofy finansowej, Anka będzie musiała zdecydować, czy chce dalej walczyć o niszczejące mury, siebie i uczucie, które właśnie w niej kiełkuje. A także uświadomić sobie, czego naprawdę chce od życia. Czy Grodzisko to miejsce, w którym spełnią się jej marzenia?

Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: WAB

Hotel spełnionych marzeń to niosąca dużą dawkę optymizmu powieść obyczajowa. Znajdziecie w niej miłość, zdradę, oszustwo, ale także przyjaźń i wsparcie. To opowieść o życiu, historia jakich wiele, ale ta dzieje się w starym zamku, który został zaadaptowany na hotel przez główną bohaterkę, Ankę.

Anka pracuje w branży hotelarskiej i jest cenionym managerem. Za namową ówczesnego narzeczonego,  Krzysztofa, zaciągnęła kosmiczny kredyt i kupiła stary zamek Grodzisko, który miał okazać się świetną inwestycją. Niestety Anka została na lodzie, Krzysztof ją zostawił, a hotel, który otworzyła, aby móc spłacać kredyt, nie przynosi specjalnych zysków, jednak w tym wszystkim trafiła na wspaniałych ludzi, którzy dla niej pracują.
Pewnego dnia w progach zamku pojawia się znany pisarz, Dawid, który cierpi na niemoc twórczą i liczy, że pobyt w zamku mu pomoże. Jest niezadowolony z pokoju, ale coś iskrzy między nim, a jego właścicielką. W hotelu pojawia się też para staruszków szukająca wzruszeń z przeszłości, szaleni naukowcy badający okolice oraz niezwykła joginka, która mocno odmieni życie kobiet z zamku. Pojawia się też Krzysztof chcący łaskawie odkupić od Anki hotel za śmieszną kwotę, jednak dziewczyna unosi się honorem i odprawia go, co spotyka się z jego niezadowoleniem. Dawid chce uciekać z hotelu następnego dnia, lecz los ma dla niego inne plany...
Pobyt w hotelu spełnionych marzeń dla każdego z gości, jak i jego pracowników, jest przeżyciem, a los tak popląta ich ścieżki i odmieni dalsze życie, że aż wydaje się to nieprawdopodobne, Jesteście ciekawi, co też czeka ich w Grodzisku - przeczytajcie książkę Justyny Drzewieckiej!






poniedziałek, 2 maja 2022

58/2022 Ukochane dziecko - Romy Hausmann

Ten thriller zaczyna się tam, gdzie inne się kończą. 
Ukryty w lesie szałas z zabitymi oknami. Życie Leny i jej dwojga dzieci toczy się wedle ściśle określonych zasad: pory posiłków, wizyty w toalecie czy czas nauki są dokładnie wyznaczone przez porywacza, a zarazem ojca dzieci, i wszyscy ich przestrzegają. W ten sposób ojciec porywacz chce chronić rodzinę przed niebezpieczeństwami czyhającymi na zewnątrz i zapewnić dzieciom matkę, która już zawsze będzie się nimi opiekować. Pewnego dnia Lenie udaje się uciec – koszmar jednak trwa. Wygląda na to, że jej oprawca chce odzyskać to, co uważa za swoją własność. Mimo że pojawiają się wątpliwości, czy to naprawdę ta kobieta, nazywana „Leną”, zniknęła kilkanaście lat wcześniej, policja i zdesperowani rodzice Leny robią wszystko, by połączyć te pozornie niepasujące do siebie fragmenty układanki.

Okładka: miękka
Ilość stron: 484
Wydawnictwo: WAB

Ukochane dziecko to thriller, który pokazuje ciemną stronę ludzkiej natury i sprawia, że ciarki chodzą po plecach. Doskonale napisany, mroczny i przerażający!

Wyobraźcie sobie ukryty w lesie szałas, bez okien, gdzie żyje rodzina - ON, Lena i dwoje dzieci. Życie toczy się pod dyktando ojca, pana i władcy ludzi i terenu, który za dobre wynagradza, a za złe karze.... Wszystko tutaj ma swoją porę i reguły, których trzeba przestrzegać. Jednak ona, Lena, nigdy nie przystosowała się do tego miejsca, co którego została wcielona pod przymusem. Musi być "Leną", choć nią nie jest i nie chce być, ale jej zdanie nie ma tutaj znaczenia. Młoda kobieta została porwana, upodobniona do swej poprzedniczki Leny i teraz musi być Jego żoną i matką ich dzieci. Pewnego dnia jednak udaje się jej i "jej córce" uciec z tego strasznego więzienia, jednak po drodze wydarzył się wypadek i "Lena" trafiła do szpitala. Hanna, jej córka, powoli otwiera się na Karin, kobietę która opiekuje się nią w szpitalu i wyjawia straszliwe rodzinne sekrety. Kiedy rodzina zaginionej przed laty Leny przyjeżdża do szpitala widzi zupełnie obcą kobietę, jednak jej córka wygląda jak klon ich córki. Okazuje się, że młoda kobieta została porwana na miejsce Leny, a ich córka prawdopodobnie nie żyje Policja zaczyna prowadzić swoje śledztwo, a jego wyniki okażą się szokujące.

Ukochane dziecko to straszny thriller, który pozostawia swój niezatarty ślad w umyśle czytelnika. Jest mroczny, niezwykle realny i przerażający, a przy tym doskonale napisany. Polecam gorąco!








czwartek, 28 kwietnia 2022

56/2022 Koniec się pani nie udał - Jacek Galiński

Rześka i bezkompromisowa emerytka Zofia Wilkońska umiera i trafia na rozmowę do miejsca, które wydaje się być niczym inny, jak czyśćcem. Po odpowiedzi na kilka trywialnych pytań, ustawia się w kolejce do wyjścia. Przypadkowa zamiana biletów rzuca ją jednak tam, gdzie wcale nie powinna się znaleźć. Co więcej: sprytnie włącza się w prace podupadającego i skierowanego do likwidacji zespołu produkującego drobne dobre uczynki. Ma w tym jednak swój osobisty interes. Do pomocy angażuje porucznika Borewicza, Danutę Szaflarska i generała Jaruzelskiego. Tymczasem kobieta, z którą zamieniła się biletem, odnajduje ją i zaczyna szantażować.

Okładka: miękka
Ilość stron:304
Wydawnictwo: WAB
Premiera: 18 maja 2022

Uwielbiam Zofię Wilkońską, nieziemską emerytkę, która powala na kolana :) Przyznaję, że wypatrywałam z niecierpliwością kolejnego tomu cyklu o tej polskiej emerytce, która ma sposób na wszystko i aż strach z nią zadzierać!

Z przyjemnością więc przeczytałam przedpremierowy egzemplarz od Wydawnictwa WAB - bardzo dziękuję!!! Wy natomiast możecie czekać z utęsknieniem na 18 maja, kiedy to książka ma swoją premierę.

Zofia Wilkońska to sztandarowa polska emerytka, była polonistka, która w swoim życiu przeszła wszystko i z wszystkim świetnie sobie poradziła, były trupy, było więzienie, a nawet doszła do Sejmu, żeby wreszcie trafić... w zaświaty. Okazuje się, że nasza bohaterka nagle i zupełnie bez przygotowania trafia na tamten świat, czyli umiera... Sama nie dowierza gdzie się znalazła, ale i tam sposobem wedrze się gdzie chce i w dodatku kogo tam spotka :) Cierpliwie odczekała w kolejce do lepszego świata i przepadkiem zamieniła się z sąsiadką z krzesła obok i trafiła w niewłaściwe drzwi. Zamiast sielanki trafiła w warunki gorsze od jej życiowych, ale nie byłaby sobą, żeby  na to pozwolić. Przy wsparciu nieżyjących już - Borewicza, Szaflarskiej, czy też samego Gierka, walczy o swoje i o powrót do Henryczka. Czy jej się to uda? Czy nawet śmierć da się oszukać Zofii? 
Przekonajcie się sami - doskonała zabawa zagwarantowana!!!

Koniec się pani nie udał to już piąty tom opowiadający o perypetiach Zofii Wilkońskiej - niezwykle zabawny i intrygujący. Satyra na polskich emerytów udała się Galińskiemu znakomicie - czyta się jego książki z uśmiechem nieschodzącym z buzi! To świetne komedie kryminalne, idealnie wpisane w polską rzeczywistość - polecam gorąco!






czwartek, 13 stycznia 2022

08/2022 Biała elegia - Han Kang

Finalistka Międzynarodowej Nagrody Bookera 2018
Nowa książka autorki Wegetarianki, laureatki Międzynarodowego Bookera 2016. The White Book to powieść inna niż wszystkie i najbardziej osobista w dorobku autorki. Literacka perełka, w której tematem przewodnim jest biel. To książka o żałobie, odrodzeniu i wytrwałości ludzkiego ducha. Oszałamiające badanie kruchości, piękna i obcości życia. Autorka napisała większą część powieści podczas zimowego pobytu w Warszawie.

Okładka: miękka
Ilość stron: 144
Wydawnictwo: WAB


Han Kang jest finalistką Miedzynarodowej Nagrody Bookera oraz autorką kontrowersyjnej Wegetarianki, która na mnie wywarła ogromne wrażenie. Kang to autorka, którą albo się uwielbia albo odrzuca, bo się jej nie rozumie. Pisze bardzo specyficznie, z lekka filozoficznie, nostalgicznie. Schyla się nad rzeczami pozornie oczywistymi, przedstawiając je w taki sposób, że skłania do refleksji.

Biała elegia to niepozorna książeczka mająca zaledwie  144 strony i zawierająca do tego czarno-białe fotografie idealnie ilustrujące tekst. To opowieść o kruchości ludzkiego życia, studium prostego piękna i ludzkiego charakteru. To opowieść o bieli i prostocie, o nieskazitelności bieli pomimo wszystkiego, o jego kruchości, ale i o ogromnej sile. Biała elegia to opowieść pełna kontrastów, pełna wspomnień i rozważań. Bohaterka powieści opowiada między innymi o swej siostrze, która zmarła zaledwie dwie godziny po narodzeniu, była taka biała, krucha i taka piękna... Opowiada też o przeprowadzce, generalnie przedstawia krótkie migawki ze swego życia, pełne refleksji, które jak puzzle składają się w fascynującą całość, którą się chłonie .

To nie jest szybka książeczka do przeczytania i zapomnienia. Powinno się ją dawkować, czytać, rozważać... Skłania do przemyśleń i pokazuje zwyczajne rzeczy z zupełnie innej strony. Warto po nią sięgnąć! Kto czytał Wegetariankę - to wie, o czym piszę :)







sobota, 13 listopada 2021

132/2021 Boginie - Alex Michaelides

Nowa powieść autora bestsellerowej „Pacjentki”, thrillera, którym Alex Michaelides podbił rynek czytelniczy na całym świecie. „Boginie” to mistrzowski i klimatyczny thriller psychologiczny z oszałamiającym zakończeniem. Wszyscy skrywamy tajemnice, nawet przed sobą. Dla Mariany Andros – terapeutki grupowej walczącej z własnymi demonami przeszłości – Cambridge to miejsce, gdzie poznała swojego męża. Dla jej siostrzenicy Zoe to tragiczna scena morderstwa jej najlepszej przyjaciółki. W murach uniwersytetu, gdzie ożywają wspomnienia, Mariana poznaje tajne stowarzyszenie młodych dziewczyn – Boginie. Jego członkinie są wstrząśnięte zabójstwem jednej z koleżanek. Grupa jest pod wpływem enigmatycznego profesora Edwarda Foski. Mariana jest pewna, że pomimo iż Foska ma alibi, to on jest sprawcą zabójstwa. Obsesja Mariany na punkcie udowodnienia winy Fosce wymyka się spod kontroli, grożąc zniszczeniem jej wiarygodności, a także najbliższych relacji. Kobieta jest zdeterminowana, by powstrzymać zabójcę, nawet jeśli będzie ją to kosztowało wszystko – łącznie z własnym życiem.

Okładka: miękka
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: W.A.B

Boginie to kolejna powieść autora niesamowitej Pacjentki, na której sam tytuł czuję ciarki na plecach. To świetnie napisany thriller, który powstał w czasie pandemii. Powieść jest naprawdę dobra, ale niestety przy Pacjentce wypada nieco bladziej. Przeczytałam ją jednak z przyjemnością i zaintrygowanie. Autor zbudował opowieść, która zapada w pamięć, intryguje i zaskakuje, ale w mojej opinii jest trochę przewidywalna. Nie mniej czyta się ją bardzo dobrze i warto po nią sięgnąć - polecam gorąco!

Główną bohaterką powieści jest terapeutka grupowa, Mariana Andros, której ta praca pomogła uporać się z własnymi demonami z przeszłości. Jej ukochany mąż zginął niedawno w morzu, a jedyną bliską osobą jest siostrzenica Zoe, studiująca w Cambridge. Kiedy pewnego dnia dziewczyna dzwoni i drżącym głosem opowiada o morderstwie na terenie campusu i podejrzeniu, że ofiarą może być jej koleżanka Tara, Mariana pakuje walizkę i rusza do swego alma mater, które wiąże się dla niej z własnymi wspomnieniami i budzi demony, z którymi jeszcze się nie uporała. Na miejscu rozpoczyna własne śledztwo, a jej podejrzenie skierowane jest na jednego z profesorów, promotora Zoe. Kiedy dochodzi do kolejnych morderstw, Mariana nie odpuszcza, pomimo sprzeciwów policji. Finał okazuje się szokujący, a jej dotychczasowe życie rozsypuje się jak domek z kart. Sama już nie wie co w nim było prawdą....







środa, 27 października 2021

124/2021 Efekt pandy - Marta Kisiel

SPA i smog, romanse i mordobicie, bździągwa w futrze oraz zaginiony trup, czyli druga część świetnie przyjętej komedii kryminalnej "Dywan z wkładką". Za namową męża Tereska Trawna raz jeszcze daje się skusić wizją świętego spokoju z widoczkami. Tym sposobem cztery kobiety i psica wyruszają na babski wypad do SPA. Niestety, zaplanowane wellness i błogi relaks w górskich okolicznościach przyrody już pierwszego dnia idą w niepamięć, gdy na horyzoncie pojawia się przyczajony zbrodzień.
Cóż. Niektórzy nigdy nie uczą się na błędach.


Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: W.A.B

Bohaterki tej książki mogliście poznać w pierwszym tomie cyklu pt. Dywan z wkładką - to zabawna komedia kryminalna, w której prym wiedzie Tereska Trawna, księgowa, i jej rodzina. Trup w dywanie był niecodziennym znaleziskiem, które wiązało się bezpośrednio z nowym domem i przeprowadzką. Jednak jak sami się przekonacie w Efekcie pandy - niektórzy nie uczą się na własnych błędach tylko przyciągają pecha :)

Po wydarzeniach opisanych w Dywanie, Teresa Trawna wydaje się wychodzić na prostą, zaaklimatyzowała się w nowym domu, gdzie może wykonywać swoją pracę księgowej. Mąż, dzieci i pies - bez zmian. jak również teściowa ze sportowym zamiłowaniem. Jednak na scenie pojawia się postać rzadko odwiedzająca rodzinkę Trawnych, czyli osobista mamusia Tereski, która przylatuje z Francji z wizytą. Córka liczy, że odwiedziny jak zwykle przebiegną błyskawicznie i zaciska zęby. Niestety, mama wpada na iście diabelski pomysł i zabiera córkę, wnuczkę, psicę i dodatkowo teściową Tereski na babski wypad do SPA. To miał być przyjemny i leniwy wyjazd, podczas którego Teresa miała się relaksować.... Ale kto się tak pakować w kłopoty jak nie ona, z teściową przy boku? Jak żyć, kiedy za ścianą apartamentu pojawia się przebrzydły zbrodzień .... No jak? Przekonajcie się sami i przeczytajcie, co też spotkało cztery kobiety i psa w SPA :) Dobra zabawa - gwarantowana!

Marta Kisiel ma szczególny talent i nieważne, jakiego rodzaju literatury się podejmie - wychodzi jej to znakomicie! Jak pokochałam całym sercem Licho, tak i Tereska podbija moje poczucie humoru, a każda inna powieść Marty Kisiel również wciąga i zapada w pamięć - jeśli jeszcze nie znacie, to koniecznie poznajcie :) Polecam gorąco!





piątek, 17 września 2021

106/2021 Wina wina - Małgorzata Starosta

Kiedy Agata Śródka, „panna z odzysku” - restauratorka i celebrytka, postanawia założyć winnicę w gościnieckim pałacu, nie spodziewa się, że ta przygoda zaprowadzi ją w sam środek morderczej intrygi, której ofiarami padną jej były mąż, młoda rywalka i leciwa dama. Niewiele zabraknie, żeby i ona sama straciła życie. Skrywane przez lata sekrety wylewają się wraz ze strumieniami znakomitego wina, nie każdy okazuje się tym, za kogo się podaje, a prowadzący śledztwo gubią się w gąszczu tajemnic i kłamstw. Legenda cysterskiego zakonu odżywa i niespodziewanie ujawnia prawdziwe pragnienie winiarza, pomagając w zdemaskowaniu mordercy, choć wszystko to i tak wina wina.

Okładka: miękka
Ilość stron: 284
Wydawnictwo: WAB Grupa Foksal

Wina wina to przezabawna komedia kryminalna, która czyta się z ogromną przyjemnością. Małgorzata Starosta wykreowała niezwykle ciekawe i mocno zarysowane, bardzo charakterystyczne postacie, które zapadają w pamięć, a scenki sytuacyjne i dialogi wywołują głośne wybuchy śmiechu podczas lektury książki. Ostatnio tak dobrze bawiłam się przy powieściach Jacka Galińskiego i mam nadzieję, że pani Małgorzata nie zakończy swej twórczości, bo bardzo jestem ciekawa, co jeszcze może nam zaserwować :)

Agata Śródka jest kobietą w średnim wieku, która ma dorosłe dzieci, byłego męża i nowy biznes, który sprawia jej wielką radość. Odrestaurowała pałacyk, aby zamienić go na hotel i dodatkowo planuje założenie winnicy. Kiedy dostaje zaproszenie na prywatną kolację do miejscowego winiarza, chętnie korzysta z tej okazji. Jakież jest jej zdziwienie , kiedy na miejscu spotyka swego byłego męża i jego nową żonę, a oprócz nich zastaje tam lokalną śmietankę, która w dużej mierze należy do rodziny. Kolacja jest sympatyczna i obficie zakrapiana winem, a rankiem okazuje się, że pojawił się pierwszy trup w postaci pana Śródki.... Piszę pierwszy bowiem każdego dnia przybywa kolejny ., a wszystko wskazuje, ze ktoś dybie na samą Agatę mordując stojących mu na drodze. Sama Śródka też znajduje się w gronie podejrzanych - jak wszyscy uczestnicy kolacji :)

Intryga i morderstwa zarysowane są iście w stylu Agathy Christie - jedno miejsce, a trup się ściele. Autorka intryguje, bawi i zwodzi czytelnika, a finał okazuje się zaskakujący, Świetna lektura - zabawna, ale i zupełnie nieoczywista - polecam gorąco!!!



czwartek, 9 września 2021

103/2021 Obca kobieta - Magdalena Majcher

Weronika ma pewien mroczny sekret, który zdeterminował całe jej życie. Pod maską spokojnej bibliotekarki ukrywa błędy i grzechy młodości. Nie planowała dzieci. Uważała, że nie nadaje się na matkę, ale los zdecydował za nią, stawiając na jej drodze Huberta i jego córkę Oliwię. Dziesięć lat później Hubert odchodzi. Weronika z dnia na dzień staje się dla Oliwii tym, kim właściwie zawsze była – obcą kobietą. A może jednak nie? Może nie trzeba urodzić, żeby zostać matką?

Okładka: miękka
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: W.A.B
Premiera: 15 września 2021


Magdalena Majcher pisze bardzo sugestywne, chwytające za serce książki, które zapamiętuje się na długo. Praktycznie w każdej znajdziecie społecznie ważne problemy, które zostają wplecione w fabułę. Powieści są głębokie, mądre i zawsze skłaniają do refleksji, a przy tym zabierają kawałek serca.

Najnowsza powieść Magdaleny Majcher robi sieczkę z mózgu i stawia przed czytelnikiem pytanie - czy można pokochać obce dziecko? Tak mocno jak własne ? Każdy może zadać  sobie to pytanie i postawić się w roli głównej bohaterki powieści, Weroniki Tuchowskiej.

Ta młoda kobieta jest bibliotekarką. Przed laty spotkała na swojej drodze Huberta, inteligentnego mężczyznę z roczną córeczką. Zaangażowała się w ten związek choć miała ogromne obawy, jednak pokochała małą Oliwię tak mocno jak tylko matka może pokochać dziecko. Z wzajemnością zresztą, a dziewczynka świata nie widzi poza swoją mamą, z którą spędza dużo czasu. Nigdy nie sformalizowali swego związku, bo nie czuli takiej potrzeby. Żyli jak mąż z żoną. Kiedy Hubert, po awansie w pracy, zaczął wracać późno i nie miał dla nich czasu, była bardziej zasmucona niż zaniepokojona. Nagle po 10 latach związku, jej partner oznajmił, że kocha inną kobietę i chciałby, żeby się wyprowadziła i zostawiła jego i Oliwię w spokoju. To straszny cios dla Weroniki, która nie rozumie decyzji Huberta i ciągle ma nadzieję, że zmieni zdanie. Najgorszy jednak jest brak kontaktu z córką... Dziewczynka jednak potrzebuje tego kontaktu i Weronika postanawia walczyć o prawo do odwiedzin w sądzie.
Czy jej się to uda? Przekonajcie się sami!

Obca kobieta to powieść, która chwyta za serce i pozostawia w  umyśle czytelnika tabun pędzących myśli. Dylematy kobiety przekładają się na czytelnika i skłaniają go do refleksji. To naprawdę mocna pozycja, która na długo pozostanie w pamięci. Polecam gorąco!




niedziela, 11 lipca 2021

76/2021 Wizjer - Magdalena Witkiewicz

„Wizjer” to znakomity, trzymający w napięciu thriller, który od samego początku wciąga w genialną intrygę, nie raz zaskoczy i sprawi, że na nowo spojrzysz na otaczającą cię rzeczywistość – zarówno tę realną, jak i wirtualną. Każdy z nas pewnie choć raz zastanawiał się, dlaczego pewne sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. A co, jeśli naszym życiem nie rządzi przypadek, ale można je zaplanować, kontrolować i przewidzieć? I jaką władzę może mieć nad tym jeden, z pozoru niewiele znaczący, człowiek?  W życiu Laury, młodej samotnej matki, zaczynają dziać się niewiarygodne rzeczy. Niektórzy znajomi znikają bezpowrotnie bez zapowiedzi, inni ulegają dziwacznym wypadkom bądź popełniają samobójstwa. Czy podejrzana seria wydarzeń w jej życiu ma jakiś związek z pracą, którą kobieta wykonuje, czyli projektowaniem i prognozowaniem zachowań oraz potrzeb konsumentów? Czy istnieje „ktoś”, kto nami steruje? Kto to jest? No i najważniejsze – po co to robi?

Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: WAB 
 

Magdalenę Witkiewicz wszyscy kojarzą jako autorkę pięknych, kobiecych powieści obyczajowych, natomiast Wizjer pozwala zobaczyć jej zupełnie inną twarz. Wizjer to thriller sensacyjny, świetnie opisany i osadzony w analitycznym świecie, który Autorka świetnie zna, bo pracowała jako analityk w korporacji bankowej. Przyznaję, że trochę się obawiałam, czy się nie rozczaruję - jednak okazało się, ze powieść jest wciągająca i znakomicie się ją czyta. Podoba mi się taka Magda Witkiewicz!

Argus to firma analityczna, która specjalizuje się w zbieraniu danych internetowych.  Założona przez trójkę przyjaciół, teraz wiedzie prym w branży, szkoli innych i stale rozwija swoją działalność. Na czele stoi tajemnicza Salome, której nikt nigdy nie widział, nawet jej bezpośredni pracownicy... Na jednej z konferencji, w której uczestniczy analityczka bankowa, Laura, poznaje Jurija, członka zarządu tej firmy i zaczyna ich łączyć gorący romans, który skutkuje narodzinami ich synka Mikołaja, jednak Jurijj zniknął zżycia Laury przed jego narodzinami, a teraz na kolejnej konferencji dowiaduje się, że popełnił samobójstwo. To budzi smutek kobiety, ale i niedowierzanie - Jurij kochał życie! Kobieta dostaje się do pracy w Argusie, a prywatnie prowadzi wraz z przyjacielem, byłym pracownikiem tej firmy, prywatne śledztwo dotyczące Jurija, ale nowej działalności firmy jaką jest portal randkowy, który wydaje się być powiązany z działalnością dotyczącą przeszczepu organów. Czyżby dochodziło tutaj do handlu organami? Wynik śledztwa Laury jest szokujący!

 Wizjer to opowieść o ty jak wygląda nasze życie na tle nowoczesnych technologi. Każdy z nas korzysta z internetowych banków, przeglądarek, ma konta na rozmaitych portalach, a w necie nic nie ginie i nic nie można usunąć. Jeśli raz się tam znalazło to już zostaje na zawsze, tworząc nasz wirtualny ślad i odsłaniając nas samych. Nie tylko zostawiamy w wirtualu nasze hasła, kody, ale i zdjęcia, poglądy i własne myśli. Wiedza to potęga i wiele firm zbiera dane, które potem sprzedaje, a one są wykorzystywane, często wbrew naszej woli. Bo kto czyta regulaminy przed kliknięciem ich akceptacji??? Prawie nikt i tak zgadzamy się na bardzo wiele, nie wiedząc o tym...  Książka Magdy Witkiewicz wiele mi uświadomiła i pozwoliła spojrzeć na temat z innego punktu. Jest mądra, świetnie napisana, a przy tym trzyma w napięciu i świetnie się ją czyta. Uważam, że to jedna z lepszych książek tej Autorki i polecam gorąco!

 
 
 
 

 

środa, 16 czerwca 2021

64/2021 Zaplanuj sobie śmierć - Milena Wójtowicz

Czy piątek trzynastego to dobra data na morderstwo?
Gdy główny planista kończy martwy, cała produkcja stoi pod znakiem zapytania, a firma nieuchronnie pogrąża się w chaosie. Zarząd blednie na myśl o przestoju, policję bardziej interesuje, kto zabił Mirka Biernackiego. Wszyscy są podejrzani, zwłaszcza Stella, bo do inspektora Chętka szybko docierają wieści o jej zatargach z ofiarą. Pracownicy podejmują własne śledztwo, wymagają tego sprawiedliwość, wiszące nad głowami terminy dostaw i spragniony najświeższych plotek kierownik jakości.

Okładka: miękka
Ilość stron:  326
Wydawnictwo: W.A.B 

Milena Wójtowicz sprawia, ze śmieję się głośno podczas lektury jej powieści. Ma świetne pióro i dar wciągania czytelnika w świat, o którym pisze.  Jej wiedza na temat BHP pojawia się w jej powieściach i sprawia, że dzięki temu są one bardzo prawdziwe, a przy tym niezwykle oryginalne i wyjątkowe. Mnie zdobyła cyklem Post scriptum i od tego czasu czytam wszystkie jej książki i doskonale się przy tym bawię.

Akcja powieści Zaplanuj sobie śmierć dzieje się w firmie produkcyjnej, w której zostaje znaleziony martwy planista w jednej z szuflad produkcyjnych. Denat zostaje znaleziony w poniedziałek przez jednego z kolegów z pracy, ale jak się okazuje jego śmierć nastąpiła prawdopodobnie w piątek i nikt obcy nie wchodził do firmy.... Kto miał motyw, aby pozbawić Mirka Biernackiego życia???

To pytanie zadaje policja, ale i zadają sobie pracownicy zakładu, szczególnie blisko współpracujący z Biernackim koledzy z działu jakości i jego podwładna z planowania produkcji. Ciekawe jest to, ze Mirka nikt w pracy nie lubił i jego koledzy wcale się z tym nie kryją. Nikt po denacie nie płacze i nawet tego nie udaje, bardziej interesuje ich fakt, że zabrudził swoją krwią profile do produkcji.

Policja ma niezły orzech do zgryzień, a finał ich pracy okaże się zaskakujący ... dla wszystkich!

Zaplanuj sobie śmierć to kolejna świetna powieść, która bardzo mocno przemówiła do moje wyobraźni, bowiem sama pracuję w firmie produkcyjnej i ostatnio bardzo dużo ma do czynienia z ludźmi z planowania produkcji i...czasem też mam ochotę ich pozabijać :) To oczywiście żart, jednak klimat powieści okazał się mnie bardzo bliski i uważam, ze jest świetnie zarysowane tło społeczne i kulturowe, jakie spotyka się w tego typu firmach. Polecam - warto!


 


 

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

45/2021 Szeptun - Tomasz Betcher

Kiedy wszystko się wali, w twój samochód uderza piorun i spotykasz miłość swojego życia. Miłość niemożliwą.
Julia ma dwoje nastoletnich dzieci – nastoletnią córkę Marysię i ośmioletniego syna Kubę. Mąż pracuje w Norwegii na platformie wiertniczej i niespecjalnie interesuje się żoną i dziećmi. Rodzice fundują jej wczasy w Beskidach, u prawdziwego szeptuna leczącego ziołami. Na miejscu okazuje się, że to żaden staruszek zbierający lecznicze zioła, tylko odludek, wyklęty przez miejscowych pół-Cygan, do tego młody i szalenie przystojny. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie dogada się z nauczycielką z Gdańska. Iskrzy od samego początku, w samochód Julii bowiem trafia piorun… 

Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: WAB

Premiera: 5 maja 2021

Połączenie pięknej powieści obyczajowej z wierzeniami dawnych Słowian i odrobiną magii znajdziecie w powieści Tomasza Betchera Szeptun. Już sam tytuł pokazuje, ze będzie intrygująco i na pewno nie zwyczajnie. Nie przegapcie tej książki w zapowiedziach, bo naprawdę warto się nad nią pochylić - ja miałam przyjemność przeczytać ją przedpremierowo i posmakować jej niezwykłego klimatu.

Szeptun bardziej bywa kojarzony z szeptunką w postaci starej kobiety, zielarki, odprawiającej gusła, leczącej i odpędzającej złe duchy. Tutaj spotkamy wydanie męskie, jednak szeptun w postaci Waldemara, jest wyrzutkiem społecznym, którego obwinia się o wszelkie lokalne nieszczęścia, który budzi postrach, ale po części też poważanie. Jak go odbierze go Julia i jej dzieci?

Kobieta, wraz z dziećmi, przyjeżdża w góry w poszukiwaniu spokoju i pomocy dla chorego na alergie skórne syna.  Julia jest nauczycielką, jej mąż od długiego czasu pracuje na platformie w Norwegii i kontakt z nim jest ograniczony. W domu też niespecjalnie wesoło, ciągłe problemy zdrowotne syna i psychiczne córki, mocno odciskają piętno na niej samej. Dzięki wsparciu finansowemu rodziców rusza na poszukiwanie spokoju, a droga do tego jest wyboista. Kiedy dojeżdżają wieczorem na miejsce okazuje się, że szeptun, do którego przyjechali, już nie żyje, pensjonat, który prowadził nie działa, a mieszka w nim jego wnuk, Waldemar. Dodatkowo rozpoczyna się burza, a piorun strzela w samochód Julii - uziemiając ją, dosłownie. Mężczyzna oferuje im nocleg i pomoc, a oni zostają na dłużej i z czasem zaczynają cieszyć się tym miejscem i jego towarzystwem, mimo napływających plotek. Pobyt w jego domu odmienia cała rodzinę i pozostawia w nich ślad, już nieodwracalny, szczególnie na skutek wydarzeń, jakich stają się świadkami. 

Szeptun to porywająca opowieść o życiu, o ludzkich losach i przyszłości, o którą trzeba walczyć. To opowieść o spotkaniu dwojga zupełnie różnych ludzi, którzy odmieniają siebie nawzajem. A w tej pozornie zwyczajnej opowieści pojawiają się elementy mistyczne, zioła, duchy.... Będzie niezwykle, czasem strasznie, a le generalnie pięknie! polecam serdecznie :)


 

 

 

sobota, 27 lutego 2021

24/2021 Gdziekolwiek spojrzysz - Jakub Szamałek

Trzecia i najbardziej brawurowa część bestsellerowej trylogii „Ukryta sieć” Jakuba Szamałka.
2020 rok. W Żelaznej Górze dochodzi do katastrofalnego wycieku na terenie kopalni miedzi. W ręce analityków złośliwego oprogramowania trafia tajemniczy wirus. Reporterka Julita Wójcicka odkrywa, że złoczyńcy, których nieprzerwanie śledzi od dwóch lat, zainteresowali się nagle... zbiorami bibliotecznymi. To, co łączy wszystkie, pozornie niepasujące do siebie wątki, to Sztuczna Inteligencja. Nic już nie będzie takie samo jak przedtem. Przeciwnik okaże się silniejszy niż kiedykolwiek. Wartka akcja, charyzmatyczna główna bohaterka, mocne osadzenie we współczesnej rzeczywistości oraz realność przedstawionych wydarzeń sprawiają, że po przeczytaniu powieści trudno się otrząsnąć. 

Okładka: miękka
Ilość stron:,384
Wydawnictwo: WAB 

 Cykl Ukryta sieć zapadł mi w pamięć i z przyjemnością sięgnęłam po trzeci tom. Ponownie spotykamy się z Julitą Wójcicką, dziennikarką, która po przejściach opisanych w poprzednich tomach jest bardzo ostrożna przy korzystaniu ze sprzętu elektronicznego, wręcz zeschizowana na tym punkcie i na punkcie bezpieczeństwa i własnej prywatności. Żadnych zdjęć, żadnego upubliczniania wizerunku, nawet podczas rozmów telefonicznych z siostrą ustala hasło dostępu.

Mamy 2020 rok, na terenie kopalni miedzi dochodzi do katastrofy ekologicznej, osuwa się wał i chemiczne wypłuczyny z miedzi zalewają okoliczny teren. Podczas tego zdarzenia ginie mężczyzna, który wyszedł na spacer z psem, a w działania wewnętrzne konglomeratu zostaje zaangażowana dyrektor Helena Niemczyk. Kobieta stara się być obiektywna, jednak działania z jej przeszłości kładą się cieniem na bieżących działaniach, a szantaż i ujawnienie danych na jej temat zupełnie rujnują jej karierę i życie. Tymczasem Julita Wójcicka wpada na trop niezwykłego programu NOTAGOOSE, który w konsekwencji prowadzi ją do starego znajomego złoczyńcy, Królaka oraz powiązanego z nim Piotra Semenova. W działaniach demaskujących złoczyńców towarzyszy jej Janek, zwinny informatyk i programista, a czasem jej kochanek. To jedyna osoba, którą Julita do siebie dopuszcza i której ufa. Finałem wydarzeń staje się sprawa sądowa. jaki będzie jej finał? Przekonajcie się sami!

Sztuczna inteligencja zwojowała świat i zaczyna w nim rządzić, a dzieje się to tak szybko, ze nawet tego nie zauważamy. Nie wyobrażamy sobie życia bez zdobyczy nowoczesnej techniki, a bardzo często obraca się to przeciwko nam. Tutaj nie ma złotego środka zaradczego, a niebezpieczeństwo  pojawia się nagle.... 

 


 

wtorek, 9 lutego 2021

18/2021 Wegetarianka - Han Kang

Przed koszmarem Yong-hye i jej mąż prowadzili zwykłe życie. Gdy pękające, przesiąknięte krwią obrazy zaczynają nawiedzać myśli bohaterki, Yong-hye postanawia oczyścić swój umysł i zrezygnować z jedzenia mięsa. W kraju, w którym społeczne obyczaje są ściśle przestrzegane, decyzja Yong-hye o przyjęciu „roślinnego” stylu życia jest czymś szokującym. A kiedy jej bierny bunt przejawia się w coraz bardziej ekstremalnych i przerażających formach, skandal, znęcanie się oraz wyobcowanie zaczynają wysyłać Yong-hye w obszary jej fantazji. W całkowitej metamorfozie zarówno umysłu, jak i ciała niebezpieczne przedsięwzięcie zabierze Yong-hy daleko od jej niegdyś znanej postaci. 

Okładka: miękka
Ilość stron: 254
Wydawnictwo: WAB 

Piękna okładka przyciąga wzrok, blurb - intryguje, a wnętrze zaskakuje. Wegetarianka to powieść niezwykle oryginalna, zaskakująca, szalona i zupełnie niepowtarzalna. To jedna z tych książek, które zapadają w pamięć na długo. Jest niesztampowa i nie do końca wpisuje się w trendy, które promują sensację i mrożące krew w żyłach thrillery. 

Głowna bohaterką powieści jest Yong-Hye, która mieszka wraz z mężem. Tworzą zgodne, nie wchodzące sobie w paradę małżeństwo, gdzie brak emocji, ale jest przykładnie. Jedzą razem, śpią, ale w zasadzie mało rozmawiają. Pewnej nocy kobieta ma sen i na skutek tego postanawia zrezygnować z jedzenia mięsa, co dla jej męża również oznacza przejście w domu na dania wegetariańskie. Wprawia go to w zdumienie, złość, ale dostosowuje się choć nie odpuszcza. Informuje o tym teściów, siostrę żony, ale i oni nie są w stanie skłonić jej do zmiany decyzji. Kobieta nie je mięsa i generalnie w ogóle mało je, co sprawia, ze chudnie, staje się apatyczna i  .. nie śpi, jakby bała się kolejnych snów. Ich życie zmienia się diametralnie aż w końcu dochodzi do rozpadu. U kobiety wegetarianizm staje się wręcz obsesją na granicy szaleństwa. Wspiera ją szwagier-artysta, który jest nią zauroczony i namawia ją do uczestnictwa w jego performansie. Zbliża ich to mocno, za mocno, co odkrywa jego żona... Dla Yong_Hye rośliny, wegetarianizm stają się obsesją, wręcz rezygnuje z jedzenia, bo wystarczy tylko woda... Jej obsesja prowadzi do choroby.

Wegetarianka to opowieść o szaleństwie, obsesji i jej wpływie na najbliższych bohaterki. To niezwykłe studium psychologiczne ludzkiego umysłu. Mądra, głęboka, refleksyjna, chwilami przygnębiająca, ale bardzo prawdziwa. Koło Wegetarianki nie można przejąc obojętnie - trzeba to przeczytać!


 


 

wtorek, 2 lutego 2021

15/2021 Konkurenci się pani pozbyli - Jacek Galiński

Zofia Wilkońska, wywołując wokół siebie sensację, uzyskuje zainteresowanie i poparcie pewnych grup społecznych. Nie umyka to uwadze polityków, którym zależy na liderach mogących przyciągnąć wyborców. Zofia otrzyma propozycję startu w nadchodzących wyborach parlamentarnych z ramienia Polskiej Partii Emerytów. Czy podejmie wyzwanie, połknie bakcyla kampanijnego oraz co ją spotka w politycznym piekiełku – tego będzie można się dowiedzieć z czwartej części przygód zażywnej staruszki. 

Okładka: miękka
Wydawnictwo: W.A.B 

Premiera: 24 luty 2021

 

Zofia Wilkońska to niesamowita staruszka, która podbiła serca polskich czytelników i przyniosła sławę Jackowi Galińskiemu. To polska emerytka, niezwykle wkurzająca, a przy tym tak prawdziwa, ze aż strach byłoby ją spotkać. Ta była nauczycielka poradziła sobie w życiu i z gangsterami, i z pobytem w więzieniu, a ciekawe jak poradzi sobie z polskim Sejmem ? :)

Najnowszy, czwarty już tom perypetii Zofii Wilkońskiej opowiada o walce z systemem i o tym jak pani Zofia została posłanką i zwojowała sejm. Miałam przyjemność przeczytać Konkurenci się pani pozbyli przedpremierowo i miałam wielką zabawę podczas lektury tej powieści.

Zofia Wilkońska wzbudza wiele emocji i swego czasu stała się sławną postacią, stąd też została zaproszona do nowopowstającej partii emerytów. Zofia zaczęła się udzielać, a partia początkowo 3-osobowa zdobyła ilość podpisów dopuszczającą ich do wyborów. I wówczas doszło do rozłamu i Wilkońska została wykluczona z tego grona. Rozgoryczona kobieta zajęła się swoim życiem u boku Henryka, swego marnotrawnego męża. Jakież było jej zdumienie, kiedy została wezwana przez marszałka sejmu i mianowana posłanką w miejsce zmarłego kolegi. I tutaj nasza Zofia zaczęła swą karierę poselską i walkę o podwyżkę emerytur. Czy jej się to udało? Przeczytajcie sami! Czeka was świetna zabawa!

Jacek Galiński w krzywym zwierciadle ukazał polski Sejm i w niezwykle zabawny sposób pokazała szaloną babcię Wilkońską na tle nadętych posłów. Trzeba przyznać, że Wilkońska wtargnęła na salony jak taran i jak zwykle świetnie się odnalazła w nowym miejscu, z czym mieli pewien problem współposłowie :) 

Konkurenci się pani pozbyli to kolejna świetna komedia w wykonaniu Jacka Galińskiego - doskonała robota!!!




niedziela, 24 stycznia 2021

11/2021 Dywan z wkładką - Marta Kisiel

Dywan z wkładką to zwariowana komedia kryminalna. A miało być tak pięknie. I było, dopóki pewnego dnia z lodówki Trawnych nie zaczęły wydobywać się odgłosy miłosnych uciech od sąsiadki z naprzeciwka. Mąż Tereski, zamiast remontować rzeczoną kuchnię, zdecydował się kupić prawie dom na wsi. Skuszona wizjami kawy na tarasie z widokami na nieskażoną ręką człowieka przyrodę Tereska na przeprowadzkę ochoczo przystała. Sielsko było jednak tylko do momentu znalezienia w lesie dywanu – z wkładką w postaci trupa. 

Okładka: miękka
Ilość stron:   416
Wydawnictwo: W.A.B 

Premiera 27 stycznia 2021

Dywan z wkładką to świetna komedia kryminalna w wykonaniu Marty Kisiel. Autorka zdobyła moje serce cyklem Małe Licho, jednak jak się okazuje ma wiele talentów i komedia kryminalna wyszła jej znamienita :) Zabawna, intrygująca i lekko napisana - przeczytałam z przyjemnością i szerokim uśmiechem na twarzy.
 
Rodzina Trawnych mieszkała sobie spokojnie w starej kamienicy i pewnie tak byłoby nadal, gdyby przy każdym otwarciu lodówki nie dochodziły do nich namiętne odgłosy z mieszkania sąsiadki - a dochodziły głośno i często. Małżeństwo postanowiło wyremontować kuchnię i przenieść lodówkę, jednak na skutek dziwnego splotu okoliczności zamiast remontu kupili dom na wsi.
I tak latem nastąpiła wielka przeprowadzka na cichą wiejską uliczkę, na której stało 5 domów. Tereska przyzwyczaiła się powoli do życia na wsi i nawet zaczęło jej się podobać, dzieci zwiedzały z Pindzią (pies) okolice, a Andrzej był zadowolony z interesu, jaki zrobił. Pewnego dnia jednak pojawiła się w ich domu matka Andrzeja, czyli teściowa Tereski, która swoim wyglądem i żywotnością wpędzała synową w stres. W dodatku postanowiła zostać kilka dni i po wojskowemu rozdawała zadania. Szokiem dla Tereski było zmuszenie jej do wysiłku fizycznego, a mianowicie do ...biegania, u boku Miry oczywiście. Okazało się, że bieganie jest nie tylko męczące, ale i morderczo stresujące.... Kobiety znalazły bowiem w lesie zwłoki zawinięte w dywan.... który jeszcze kilka dni temu stał w ich garażu...hmmm, a na dodatek w dywanie znajdował się ich wredny sąsiad...bez życia rzecz jasna. I tak teściowa i synowa  rozpoczęły własne prywatne śledztwo, a do czego ono doprowadziło - musicie przeczytać sami :)

Dywan z wkładką to zabawna komedia kryminalna z intrygującym wątkiem śledczym. Pełna dowcipnych dialogów i mocno zarysowanych bohaterów. Świetnie się ją czyta - pochłonęłam całość w jedno popołudnie, czasem wręcz śmiejąc się w głos. Jeśli jeszcze nie poznaliście pióra Marty Kisiel to koniecznie musicie to zmienić, bo każda jej książka jest warta pochylenia się - polecam gorąco!




 

poniedziałek, 30 listopada 2020

155. Teściowe w tarapatach - Alek Rogoziński

Kontynuacja hitu Teściowie muszą zniknąć.
Najlepszy prezent dla teściowych? Relaksująca wyprawa w Świętokrzyskie. I choć każda z pań ma inny plan podróży – Kazimiera pragnie zwiedzić wszystkie sanktuaria maryjne, a Maja skosztować trunków w lokalnych winnicach i zrelaksować się w tamtejszych SPA – to szybko okazuje się, że połączy je wspólny cel: ratowanie życia. Wplątane w morderstwo, za którym stoją członkowie tajemniczej organizacji znanej od wieków jako zakon Smoka, uciekające przed polującymi na nie bandytami, niemogące liczyć na pomoc policji, Kazimiera i Maja będą musiały wykazać się umiejętnościami godnymi agentek służb specjalnych. A przede wszystkim – nauczyć się współpracować.

Okładka: miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo: WAB

Alek Rogoziński wywołuje uśmiech na twarzach czytelników swoimi komediami kryminalnymi, a jego teściowe powalają :) Teściowe w tarapatach to kontynuacja jego powieści Teściowe muszą zniknąć, gdzie w rolach głównych występują panie Maja i Kazimiera. Teściowe jak się patrzy, każda inna i to diametralnie. Kiedy ze sobą przebywają - grozi to wybuchem, a bliscy starają się nie doprowadzać do ich bliskich relacji. Dlatego też wszyscy są zaskoczeni, kiedy Maja proponuje Kazimierze wspólną wyprawę do Opatówka.

Kazimiera jest typowym moherowym beretem, zakochana w kościele, dewotka, która wszystkim chciałaby układać życie. Stroje w kolorze czarnym, totalny brak poczucia humoru i fryzura jak żywcem zdjęta z Amy Winehouse... Natomiast Maja to jest totalne przeciwieństwo, jest jak barwny motyl, który skacze z kwiatka na kwiatek, chodzi na siłownię, nosi kolorowe legginsy i uwielbia poszaleć. I to własnie Maja zaproponowała Kazimierze wspólną wyprawę, myśląc... że ta się nie zgodzi... Kazia się zgodziła i wręcz rozpisała sobie plan wyprawy czyli wędrówkę po wszystkich możliwych sanktuariach i kościołach w okolicy Opatówka, a jest ich tam sporo. Natomiast Maja miała w planie wizytę w SPA, totalny relaks, ćwiczenia i wizytę w okolicznych winnicach. Niestety, nie dane im było spełnić tych życzeń, bo kiedy tylko znalazły się w hotelu, na skutek komedii pomyłek zostały wplątane w aferę i oskarżone a zabójstwo, a nieboszczyk znalazł się w ich bagażniku. I tak kobiety musiały uciekać i próbować znaleźć rozwiązanie tej przedziwnej historii angażując w to swoich bliskich oraz niebliskich. Nieboszczyk w bagażniku okazał się nie ostatni na ich drodze...

Alek Rogoziński wpakował teściowe w niezłą kabałę i idealnie połączył wątek kryminalny z komedią pomyłek. Autor intryguje i bawi od pierwszych stron oraz sprawia, że nasza rzeczywistość przestaje być szara i nudna. Jeśli chcecie się dobrze zabawić i zrelaksować przy lekturze książki - polecam cykl o teściowych Alka Rogozińskiego!

 


 

sobota, 9 maja 2020

63. Teściowe muszą zniknąć - Alek Rogoziński

Na pozór są z dwóch zupełnie różnych bajek. Kazimiera regularnie zasila konto radia Święta Jadwiga i uważa, że największą zmorą naszego kraju są tęczowi, lewactwo i masoni. Maja regularnie paraduje w Marszach Równości, żyje w konkubinacie, a z rzeczy uznawanych za święte uznaje tylko święty spokój. Nic więc dziwnego, że obie serdecznie się nie znoszą. Problem w tym, że syn jednej z nich i córka drugiej są małżeństwem. W dodatku takim, które wpadło w nie lada kłopoty. Kiedy jedno z ich dzieci zostaje oskarżone o morderstwo, a drugie porwane, Kazimiera i Maja muszą połączyć siły, aby udowodnić ich niewinność. Pytanie - czy same się przy tym nie pozabijają? „Teściowe muszą zniknąć” to czternasta powieść Alka Rogozińskiego - kryminalna komedia pomyłek, pełna zwrotów akcji i czarnego humoru. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron:332
Premiera:  20 maja 2020
 
Alek Rogoziński uważany jest przez wielu za króla komedii kryminalnej, jednak na tą chwilę jest wielu naprawdę świetnych twórców tego gatunku, jakby znakomity Jacek Galiński, który moim zdaniem przejął pałeczkę Najnowsza książka Alka Rogozińskiego jest dobra, ale nie jest znakomita.
Akcja mknie, niby jest zabawnie, ale jakoś czegoś mi zabrakło... a może oczekiwałam za dużo...  Wielkim atutem Alka Rogozińskiego są jego bohaterowie, te kreacje zawsze zapadają w pamięć i są bardzo charakterystyczne - tym razem poznacie dwie diametralnie różne i nieznoszące się nawzajem teściowe i charakterną sąsiadkę, Pelagię - są nie do podrobienia.
 
Teściowe muszą zniknąć to całkiem zabawna komedia pomyłek, z trupem w tle i tajemniczym skarbem. Dwie zwariowane teściowe, ich połączone dzieci zamieszane w aferę ze skarbem, tajemnicze listy z przeszłości i skarb ukryty w piwnicy warszawskiej kamienicy - to wszystko znajdziecie w tej powieści. Do tego niezrównoważony psychicznie kuzyn i walnięta sąsiadka i całość prezentuje się całkiem nieźle :)

Amelia i Janusz Niedzielscy mieszkają w kamienicy, w mieszkaniu, które odkupili od wuja Karola, który aktualnie zmarł. Małżeństwo kochające się i bardzo udane, jednak cieniem na ich pożyciu kładą się ich matki czyli teściowe. Maja jest prawniczką, wygląda jak hipsterka, zapomina często ile ma lat, wydaje się być lekkomyślna, nieodpowiedzialna, a przy tym ma seksownego faceta. Natomiast Kazimiera jest z tych bogobojnych, modlących się moherowych babć, które zawsze wszystko wiedzą najlepiej. Kobiety szczerze się nie cierpią, a wszelkie święta są tragedią dla Janusza i Amelii.
Kiedy umiera wujek Karol, niespodziewanie na progu ich domu pojawia się Sylwester, kuzyn Amelii, który stara się spełnić wolę zmarłego i szuka skarbu. Tym sposobem małżeństwo zostaje w nią wplątane - najpierw włamanie, potem morderstwo w piwnicy, o które zostaje oskarżony Janusz, na porwaniu Amelii i wędrówce w zgodzie obu teściowych do Częstochowy skończywszy. Dzieje się dużo, a jak dodam, że na finale pojawia się znany wszystkim komisarz Darski i sama Róza Krull - to wiadomo, że będzie się działo.

Jeśli chcecie dobrze się bawić, a przy tym intrygują was dziwne sprawy kryminalne to sięgnijcie koniecznie po Teściowe muszą zniknąć. Będzie ciekawie, śmiesznie, a chwilami nawet trochę strasznie - ale jak to u Alka Rogozińskiego - wszystko się dobrze skończy :)
 
 

niedziela, 3 maja 2020

59. Ja cię kocham, a ty miau - Katarzyna Berenika Miszczuk

Zwariowana komedia kryminalna. Ilustratorka Ala ma kota o imieniu Lord. Znudzony życiem na zbyt niskim w jego mniemaniu poziomie Lord postanawia przegnać narzeczonego swojej ukochanej właścicielki i wziąć sprawy w swoje łapki. Za jego drobną zachętą Ala wyjeżdża razem z innymi artystami do położonego na odludziu dworku. Jego właściciel, pan Stefan, postanowił ufundować wyjątkowe stypendium. Wybrany przez fundatora twórca będzie miał okazję zostać spadkobiercą pana Stefana. Rywalizacja o jego względy staje się zaciekła. Tak zaciekła, że pewnego dnia w salonie zostają odnalezione zwłoki jednego z artystów. Czy Lordowi uda się uratować swoją panią? 
Okładka: miękka
Ilość stron:  352
Wydawnictwo: W.A.B 

 Katarzyna Berenika Miszczuk to niezwykła pisarka, która spełniła się już w wielu różnych nurtach literatury. Jest jak cudotwórczyni, czego się dotknie to wychodzi jest coś naprawdę świetnego i zapadającego w pamięć. Bardzo cenię jej twórczość i wiernie czekam na kolejne powieści.

Bohaterem najnowszej powieści Katarzyny Bereniki Miszczuk, komedii kryminalnej, jest... kot :) Kot jest arystokratą, zwie się Lord i kocha bezgranicznie swoją panią, malarkę Alicję. Niespecjalnie przypadają mu do gustu jej partnerzy, co daje im odczuć. Kiedy Alicja zostaje zaproszona do posiadłości bogatego ekscentryka, który zorganizował konkurs dla młodych artystów, zabiera kota ze sobą. Dostają okazałą sypialnię, która staje się miejscem pobytu Lorda, jednak kot nie czuje ograniczeń. Podczas gdy jego Pani stara się sprostać wyzwaniom, ten mały cwaniak porusza się po całym domu wykorzystując do tego celu kanały wentylacyjne, przy tym w bardzo dyskretny sposób sabotuje prace innych artystów.. Jest niezwykle ciekawski, ale również jest doskonałym obserwatorem i to on jedyny widzi, co naprawdę dzieje się w tym przedziwnym miejscu i  tylko on widzi kolejne trupy, choć nie do końca zdaje sobie sprawę z konsekwencji wydarzeń, które ich otaczają. Wyprawa na zewnątrz kończy się wizytą u weterynarza, ale z tego chyba zadowolona jest jego pani, która polubiła Roberta-weterynarza. W tym dziwnym miejscu wiele się dzieje, a bohaterowi znajdują się w niebezpieczeństwie. Czy Lord obroni swoją panią przed niebezpieczeństwem? 

Ja cię kocham a ty miau to znakomicie napisana, zabawna komedia kryminalna, którą czyta się jednym tchem wybuchając salwami śmiechu. Katarzyna Berenika Miszczuk ma niezwykle plastyczne pióro i jej opowieści aż proszą się o sfilmowanie. Myślę, że Lord stanowiłby nie lada zagrożenie dla słynnego Garfielda - mają wiele wspólnego :)
Jeśli szukacie książki, która poprawi wasz nastrój - koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk - nie zawiedziecie się!


poniedziałek, 30 marca 2020

41. Kratki się pani odbiły - Jacek Galiński

Szalona emerytka Zofia Wilkońska tak namieszała, że trafiła za kratki. Czymże jednak jest więzienie dla zawziętej staruszki. Niczym innym jak sceną walki o godne i lepsze życie. Czy Zofia zerwie okowy wymiaru sprawiedliwości, który w tym wypadku okazał się rychliwy, ale na pewno nie sprawiedliwy? 
Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: W.A.B
Cykl: Zofia Wilkońska tom 3 
Premiera: 25 marca 2020

Zofię Wilkońską pokochałam miłością absolutną, choć w realu w życiu bym jej nie chciała spotkać. Ta niesamowita i straszliwie wkurzająca staruszka zdobyła serca polskich czytelników, a na trzeci tom cyklu wszyscy czekali z niecierpliwością. Trzeba przyznać, że Jacek Galiński stworzył bohaterkę nie do podrobienia, a przy tym tak prawdziwą i realną, że a zęby bolą.....


Zofia Wilkońska, zwariowana, biedna, polska emerytka, matka bossa mafii (zupełnie tego nieświadoma), zapracowała na to, aby trafić do więzienia... Zofia przyczyniła się do śmierci czyściciela kamienic i została przez swego ulubionego Borewicza odtransportowana do aresztu. Już na wejściu narozrabiała, ugryzła klawiszkę i zwiała, jednak nie udało jej się wydostać poza mury więzienia, jednak przejęła więzienną kontrabandę i napełniła swój wiecznie głodny brzuch. Trafiła do czteroosobowej celi, jednak i tutaj potrafiła się ustawić, a więzienie wcale nie okazało się dla niej takie złe. Miała ciepło, swoje łóżko i trzy posiłki dziennie, a nawet prysznic, co prawda z zimną wodą, ale w domu też tak było. Generalnie - poczuła się jak na wczasach... Nawet na spacer mogła wyjść, gdzie straciła swoje jedyne majtki :) Ta dzielna staruszka zwiała w towarzystwie współosadzonej z więzienia i tylko zupełnie przypadkiem wróciła do więzienia, ale nie na długo. Cóż, nawet system penitencjarny okazał się za słaby na polską emerytkę!


Kratki się pani odbiły to niezwykle zabawna i pomysłowa komedia kryminalna, którą pochłania się w mgnieniu oka, a podczas lektury nie sposób nie wybuchnąć śmiechem. Po prostu genialny cykl!!!! Mocno zarysowana, niezwykle charakterystyczna postać wzbudza wesołość i sympatię czytelnika, a jednocześnie przeraża spotkanie takiej pani w realu.
Doskonale bawiłam się podczas lektury najnowszej powieści z cyklu o Zofii Wilkońskiej - zupełnie nie przeszkadzała mi kiepska pogoda i niemożność wyjścia na dwór.
Stay home and meet Zofia Wilkońska :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...