Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 sierpnia 2022

106/2022 Kolory życia - Katarzyna Enerlich, Liliana Fabisińska , Mag­da­ Knedler, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Magda Stachula, Małgorzata Warda

Świat jest pełen kolorów. Czasem dominują ciemniejsze, by po chwili znowu zrobiło się jaśniej. 
Bohaterowie opowiadań mierzą się z różnymi problemami – śmiercią, strachem przed starością, konfliktem z rodzeństwem, chorobą, toksyczną relacją z matką, wypadkiem, po którym wszystko się zmienia, wypaleniem, nieszczęśliwą miłością. Wydaje im się, że już nigdy nie będzie dobrze, że utknęli w jakimś magicznym punkcie, z którego nie można pójść dalej. Czy uda im się ruszyć do przodu? Czy życie nabierze jaśniejszych barw? Osiem cenionych autorek napisało opowiadania dające nadzieję, udowadniając, że nigdy nie jest za późno, by zmienić swoje życie na lepsze

Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Zwierciadło


Kolory życia to antologia opowiadań napisanych przez czołówkę polskich pisarek. Mamy tutaj opowiadania Kasi Enerlich, Magdy  Knedler, Liliany  Fabisińskiej, Nataszy Sochy, Małgosi Wardy Agnieszki Krawczyk, Magdy Stachuli, czy Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. To lista cenionych przeze mnie i pisarek i dlatego sięgnęłam po antologię, choć za opowiadaniami nie przepadam. 

Kolory życia to opowiadania poświęcone uczuciom, pełne refleksji i melancholii. To nie są lekkie i łatwe czytadełka, ale słowa, które trafiają w serce i skłaniają do przemyśleń. Przyznaję, że niektóre są naprawdę mocne, jak otwierająca tomik Pokraka Nataszy Sochy rozpoczynająca się od słów "Nie kocham mojej mamy".... Mnie urzekło opowiadanie Kasi Enerlich, którą mam przyjemność znać osobiście i cenić. Jej opowieść o tytule A po burzy... to kwintesencja Kasi, pełna uczuć i pełna specyficznej magii, ziół i sposobu życia, które ceni. To opowieść o kobiecie, która po wypadku z udziałem pioruna zmienia się diametralnie, odnajduje przyjemność w drobnych rzeczach, kocha psy, przytula się do drzew i zajmuje ziołolecznictwem i jogą, choć wcześniej była lokalnym politykiem "z pazurem". Los pokazuje nam to, co dla nas dobre i od nas zależy, czy dokonamy mądrych wyborów.

Kolory życia to opowieści o życiu, o jego ciemniejszych stronach, które są częścią całości i które trzeba akceptować i wyciągać z nich wnioski. Bohaterowie tych opowiadań mierzą się z różnymi problemami codziennego życia - śmiercią, chorobą, toksycznymi relacjami w rodzinie, konfliktami. jednak przekonują się, że wszystko w życiu jest po coś, ma swój cel.

A po burzy zawsze wychodzi słońce, trzeba tylko na nie cierpliwie poczekać :)






niedziela, 23 stycznia 2022

13/2022 Zazdrość - Jo Nesbø

Śledczy z Aten zostaje wezwany do zbadania sprawy zaginięcia niemieckiego turysty na wyspie Kalimnos. W swojej karierze policjanta zyskał renomę, analizując zabójstwa pod kątem motywu zazdrości. Czy i tym razem intuicja go nie zawiedzie? 
Kierowca taksówki znajduje na tylnym siedzeniu auta kolczyk. Łudząco podobną parę kolczyków kupił w prezencie swojej żonie. Czyżby ta błyskotka należała do niej? Ale w takim razie skąd się tam wzięła? Niepokojące pytania, zważywszy, że pojazd należy do jego szefa… Pasażerka lecąca z Nowego Jorku do Londynu postanawia rozstać się z życiem po odkryciu, że mąż ma romans z jej najlepszą przyjaciółką. Czy rozmowa z człowiekiem, który siedzi obok niej w samolocie, zmieni decyzję kobiety? Bohaterowie zbioru opowiadań Zazdrość doświadczają gwałtownych uczuć. Nesbo w typowy dla siebie sposób konfrontuje czytelnika z nieprzewidywalnymi skutkami zazdrości, pożądania i zdrady. I jak zawsze zaskakuje.

Format: ebook
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Nie jestem fanką opowiadań i zdecydowanie wolę dłuższe formy literackie, jednak jako fanka Jo Nesbo po prostu nie mogłam nie sięgnąć po Zazdrość :) Czytałam te opowiadania pomiędzy innymi lekturami, stanowiły ciekawy przerywnik, jednak brakowało mi rozwinięcia i akcji, która trwałaby dłużej niż kilkanaście stron.

W tomie Zazdrość znajdziecie kilka naprawdę świetnych opowiadań, które moim zdaniem aż proszą się o rozszerzenie fabuły :) To oczywiście moje subiektywne zdanie, a każdy z was wyrobni swoje, kiedy sięgnie po Zazdrość. Jo Nesbo to świetny pisarz, bardzo pomysłowy i potrafiący nadać swym powieściom specyficzny klimat, który również znajdziecie w jego opowiadaniach. 

Zazdrość otwiera opowiadani, które mnie najbardziej  zapadło w pamięć, o kobiecie, która wykupiła sobie samobójstwo. Po wielkim rozczarowaniu, jakim okazał się romans jej najlepszej przyjaciółki z jej partnerem postanowiła skończyć swe życie. Niestety nie wiedziała, jak to zrobić, więc wykupiła zabójstwo upozorowane na samobójstwo w jednej z dyskretnych firm, które takie usługi świadczą. Pozostało jej 21 dni życia... kiedy umrze? dziś, jutro czy za tydzień? tego nie wie... Opowiada o tym swemu towarzyszowi podróży podczas lotu w jej ostatnią podróż. Mocne! Takie jak tylko potrafi Jo Nesbo! 

Zazdrość - polecam serdecznie!





niedziela, 23 maja 2021

56/2021 Miasto z mgły - Carlos Ruiz Zafón

Ostatnia książka Carlosa Ruiza Zafona.
Młody chłopak odkrywa, że chce zostać pisarzem, kiedy jego opowieści zaciekawiają bogatą dziewczynę, która skradła mu serce. Budowniczy ucieka z Konstantynopola z projektami sekretnej biblioteki. Dziwny dżentelmen zachęca Cervantesa do napisania książki, jaka jeszcze nigdy nie powstała. Gaudí, płynący na pokładzie transatlantyku zachwyca się parą i światłem ̶ materią, z której powinny być zrobione miasta. "Miasto z mgły", ostatnia książka Carlosa Ruiza Zafona, jest poszerzeniem literackiego świata Cmentarza Zapomnianych Książek. Ten zbiór jedenastu opowiadań pokazuje wszystkie cechy pisarstwa Zafona, ale subtelnie, jakby przez mgłę wszechobecną w jego literackich obrazach. Te opowieści mogłyby stać się elementami większej całości, a jednak pisarz puścił je wolno, dając im osobne życie. Może po to, by ukazały w pełni wyjątkowość jego prozy tym, którzy nie mieli jeszcze okazji zajrzeć do powieści mistrza?

Okładka: miękka
Ilość stron: 224
Wydawnictwo: MUZA SA

Miasto z mgły to ostatnia książka Carlosa Ruiza Zafona. Z jednej strony cieszy serce, a z drugiej wzbudza żal, że więcej nie będzie.... Jedno jest pewne - jest piękna, głęboka i wzruszająca. Ten zbiór opowiadań nawiązujący do jego powieści tworzy idealne zakończenie twórczości Zafona. Bardzo ważny jest tutaj udział i rola tłumaczy - Katarzyny Okrasko, Carlosa Marrodán Casas, którzy zdołali odtworzyć niesamowity klimat i nie zniszczyli pióra Zafona przekładając jego twórczość na język polski. Czytałam z ogromną przyjemnością, delektując się każda stroną, każdą opowieścią i pięknym klimatycznym wydaniem tej książki. Na pewno będę jeszcze nie raz po nią sięgać. 
 
W Mieście z mgły znajdziecie bohaterów powieści Zafona i znowu poczujecie klimat Cmentarza Zapomnianych Książek. Cudownym zabiegiem pisarskim było umieszczenie w opowiadaniu Książę Parnasu, najdłuższym w całym tomie, Miguela de Cervantesa, co stanowiło swoisty ukłon autora w stosunku do swego mistrza, jak postrzegał Cervantesa. A dodanie do tego opowiadania postaci księgarza Sempere stanowi cukiereczek. Opowiadania są niezwykle klimatyczne i choć stosunkowo krótkie, to jednak oddają całkowicie pióro Zafona i idealnie dopełniają jego powieści. Opowiadanie Bezimienna wyciska łzy i przygnębia, jednak jest naprawdę pięknie napisane. Panienka z Barcelony pokazuje pokręcone relacje ojca i córki oraz ich tragiczny finał. 
 
Każde z opowiadań jest niepowtarzalne, klimatyczne i całkowicie zafonowskie. Nie ma takiego drugiego pióra i bardzo mi żal, że więcej powieści już nie będzie. Jednak moja pólka jest pełna jego powieści i bardzo lubię do nich wracać - to samo będzie z Miastem z mgły.
Polecam gorąco - książki Zafona zapewniają niepowtarzalne doznania!

sobota, 19 grudnia 2020

163. PS I życzę Ci dużo miłości - antologia

Co może się wydarzyć, kiedy dawno zaginiona kartka z życzeniami świątecznymi trafi wreszcie do adresata? Czy zapisane na niej słowa mają taką moc, by zmienić czyjeś życie lub obudzić dawno zapomniane uczucia? A może dzięki takiej kartce dopiero narodzi się miłość? Najpopularniejsze polskie autorki literatury obyczajowej przygotowały dla swoich czytelniczek prawdziwą świąteczną niespodziankę – tom najpiękniejszych opowieści o miłości, która narodziła się dzięki świątecznej kartce. W gronie autorek znalazły się: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, , Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Natasza Socha, Małgorzata Warda oraz Katarzyna Misiołek.

Okładka: miękka
Ilość stron:
Wydawnictwo: Muza SA 

 

PS I życzę Ci dużo miłości to antologia opowiadań świątecznych o miłości, piękna i klimatyczna. Motywem przewodnim każdego z opowiadań jest odnaleziona po latach kartka pocztowa.

Opowiadania do tej antologii stworzyła czołówka polskich pisarek - znajdziecie tutaj opowieści Magdaleny Witkiewicz, Agnieszki Krawczyk, Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, , Ilony Gołębiewskiej, Magdy Knedler, Nataszy Sochy, Małgorzaty Wardy oraz Katarzyny Misiołek.

Kartka pocztowa to główny element każdego z opowiadań, szczególnie jeśli jest to kartka sprzed wielu lat, która wzbudza niezwykłe emocje i budzi wiele wspomnień. Kartka pocztowa jest tutaj wyzwalaczem emocji, które w tej książce wręcz buzują.

Jeśli potrzebujecie chwili wyciszenia i ukojenia w tym zabieganym czasie oraz wprowadzenie się w klimat świąt - sięgnijcie po tomik opowiadań PS I życzę ci dużo miłości!


 

poniedziałek, 22 czerwca 2020

86. Miłość z widokiem na morze - Natasza Socha, Agnieszka Krawczyk i inni...

Spacery w świetle zachodzącego słońca. Pierwsze nieśmiałe zauroczenia, niewinne flirty i niespodziewane wybuchy uczuć. Wakacje, słońce i wspomnienia. Mistrzynie polskiej literatury obyczajowej stworzyły zbiór opowieści o miłości, która przydarzyła się nad morzem. Ich bohaterki spotkają tam miłość swojego życia, czasem odważą się na krok, który zupełnie zmieni ich losy lub przeżyją chwilę zapomnienia. Niektóre z nich przywołają wspomnienia niezwykłych chwil albo ponownie odkryją to, co w ich życiu jest najcenniejsze. Antologia "Miłość z widokiem na morze" jest pełna emocji i wzruszeń. Czyta się ją jednym tchem. To doskonała pozycja wakacyjną (i nie tylko!) lekturę. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: MUZA SA 
 
 
Ostatni weekend spędziłam nad morzem, czytając antologię opowiadań o miłości, których akcja dzieje się nad polskim morzem. Klimat opowiadań idealnie wpisał się w mój pobyt i czytanie na tarasie pensjonatu było niezwykle przyjemne :)
 
Niespecjalnie przepadam za  opowiadaniami, jednak ten tomik jest wyjątkowy, bowiem znajdują się tuta opowiadania moich ulubionych polskich pisarek - Ilony Gołębiewskiej, Magdaleny Witkiewicz, Magdy Knedler, Agnieszki Krawczyk, Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, Katarzyny Misiołek, Natalii Sochy oraz Małgorzaty Wardy.

Tomik otwiera opowiadania bardzo na czasie opowiadające o odpoczynku nad morzem podczas kwarantanny związanej z koronawirusem, autorstwa Nataszy Sochy. Niezwykle ciepłe i wzruszające przedstawiające parę, która po latach postanowiła się rozejść i to ich ostatni wspólny wyjazd, który wiele zmieni w ich życiu.

Bardzo podobało mi się opowiadanie  Magdy Knedler o tancerce po przejściach, która stanęła przed życiowym dylematem i musiała podjąć decyzję, któa wpływa na jej dalsze losy.

Najbliższe mi chyba stało się opowiadanie Agnieszki Lings-Łoniewskiej, bowiem znalazłam tutaj miłość do książek (Chris Carter!!!), kryminałów i muzyki Metallici, która pokazała, ze życie bibliotekarski, wcale nie musi być nudne :)

Opowiadania są napisane z dużą dozą humoru, idealnie wpisują się w nadmorskie klimaty i stanowią idealna lekturę na letni wypoczynek - polecam serdecznie :)

 
 
 
 

piątek, 15 listopada 2019

150. Zabójcze święta - Joanna Jodełka, Jacek Ostrowski i inni...

Byłeś w tym roku grzeczny czy nie? Los i tak cię dopadnie! Gdy pojawia się pierwsza gwiazdka na niebie, w kuchni czuć zapach przygotowanych potraw, a za oknem spadają leniwie płatki białego śniegu… zło czai się na każdym kroku. Gdy wszyscy siadają do stołu, gdzieś w oddali słychać głośny krzyk. Dźwięk łamanego opłatka zagłusza pękanie kości. Czy na pewno w tym roku czekasz na spóźnionego wędrowca? 10 polskich pisarzy opowie ci świąteczne historie, po których już nic nigdy nie będzie takie samo. Groza, kryminał, seks, sensacja i horror. To wszystko doprawione szczyptą poczucia humoru, gęstą kroplą morderczej żądzy, garścią krwawych opowieści i odrobiną psychopatycznego nastroju. Takiej książki na polskim rynku jeszcze nie było! Ból się rodzi… 

Format: e-book
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Nie jestem wielbicielką opowiadań, ale po antologie wydawane przez Skarpę Warszawską zawsze chętnie sięgam i czytam z przyjemnością.

Zabójcze święta to mało świąteczne, ale pełne mocnych wrażeń i trupów opowiadania znanych polskich pisarzy.  Nie znajdziecie tutaj bombek, kolęd i słodyczy świąt, jednak poczujecie grudzień, Wigilię i mróz przenikający umysł na skutek zbrodni, ktore miały miejsce w ten wyjątkowy dzień.

W antologii Zabójcze Święta znajdziecie opowiadania takich pisarzy jak Joanna Jodełka, Magda Stachula, Małgorzata Rogala , Jacek Ostrowski, Alek Rogoziński, Paulina Świst, Grzegorz Kapla, Adrian Bednarek, K.N.Haner, czy Artur Urbanowicz. Każde z opowiadań jest mroczne, wszystkie łączą wątki kryminalne i dzień Wigilii, są jednak bardzo charakterystyczne dla ich bohaterów. Jeśli znacie powieści pisarzy z antologii, to na pewno spotkacie tutaj  bohaterów z ich powieści.
Opowiadań Świst, Rogozińskiego, czy Rogali nie da się pomylić z nikim innym. 

Antologia jest lekka, przyjemna w odbiorze, zimowa, ale nie przesłodzona. Przeczytałam z ciekawością i przyjemnością i z czystym sercem mogę polecić :)


Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl

poniedziałek, 4 lutego 2019

24. Zakochane Trójmiasto - Daniel Koziarski, Małgorzata Warda i inni...

Ponoć miłość może się pojawić pod każdą szerokością geograficzną, ale czy nie jest tak, że niektóre miejsca sprzyjają jej w wyjątkowy sposób? Majestatyczny orłowski klif, tajemnicze jeziora i lasy Borów Tucholskich, słoneczna sopocka plaża, urokliwe zakątki gdańskiego Starego Miasta czy gwarny skwer Kościuszki w Gdyni – oto wymarzona sceneria dla pierwszej randki. A może długo oczekiwanego spotkania po latach? To właśnie w okolicach Trójmiasta (a czasem też z jego pomocą) odmieni się los bohaterów opowiadań z tego zbioru: zbuntowanej pary outsiderów po przejściach, samotnego autora powieści romantycznych, młodego mężczyzny zafascynowanego tajemniczą dziewczyną ze swoich snów czy perfekcjonistki, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Nieważne, czy szukają miłości, czy przed nią uciekają – wszyscy w końcu znajdą tu coś, co stanie się początkiem nowego rozdziału w ich życiu. Bo jak się zakochać, to tylko nad morzem! 
Okładka: miękka
Ilość stron:  400
Wydawnictwo: Novae Res 

Zakochane Trójmiasto to antologia opowiadań, których tematem jest miłość i trójmiejskie plenery. Znajdziecie tutaj opowiadania znanych i lubianych polskich pisarzy:
https://zdrowie.tvn.pl/a/historia-i-recepcja-pojecia-milosci-agape


poniedziałek, 21 stycznia 2019

14. Zabójczy pocisk - Łukasz Orbitowski, Olga Rudnicka, Jakub Małecki, Ryszard Ćwirlej, Tomasz Sekielski, Joanna Opiat-Bojarska, Marta Guzowska, Małgorzata Rogala, Wojciech Chmielarz, Remigiusz Mróz, Robert Małecki, Marta Matyszczak, Katarzyna Puzyńska, Bartosz Szczygielski

Takiej książki na polskim rynku jeszcze nie było! 15 kryminalnych spraw. 15 najlepszych polskich pisarzy. "Zabójczy pocisk" funduje czytelnikowi wędrówkę po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej duszy. Kto zabił, dlaczego, kiedy i czy z premedytacją? Jak wykluwa się zbrodnia? Zbiór opowieści kryminalnych o różnych rodzajach zbrodni. I choć każda z nich mówi o konkretnym czasie i miejscu, dopowiada też kilka zdań prawdy o nas jako grzesznym i upadłym gatunku. Zapraszamy na upiorną podróż w głąb ludzkiej psychiki...
Okładka: miękka
Ilość stron:  380
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Zabójczy pocisk to zbiór opowiadań czołowych polskich pisarzy, których bardzo cenię i chętnie czytam ich powieści. Generalnie nie czytam opowiadań, jednak dla tej antologii zrobiłam wyjątek i to była doskonała decyzja. W książce znajdziecie opowiadania Łukasza Orbitowskiego, Magdaleny Knedler, Tomka Sekielskiego, Olgi Rudnickiej, Remigiusza Mroza, Ryszarda Ćwirleja, Joanny Opiat-Bojarskiej, Małgorzaty Rogali, Katarzyny Puzyńskiej, Marty Matyszczak, Wojtka Chmielarza, Roberta i Jakuba Małeckiego, Bartosza Szczygielskiego oraz Marty Guzowskiej. Piętnaście znakomitych opowiadań - piętnastu znakomitych pisarzy! To lektura obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli kryminałów w polskim wydaniu.
Autorzy wykazali się pomysłowością i dużą znajomością ludzkiej psychiki. Pokazali, do czego zdolny jest człowiek i jakich bestialstw potrafi się dopuścić, najczęściej w imię korzyści. Każdy z nas ma ciemniejsza stronę swojej osobowości, jednak nie każdy ja okazuje. Są jednak ludzie, dla których granica między dobrem a złem mocno się zatarła i nie widzą nic złego w swoim zachowaniu.
Zazdrość, chciwość, zemsta to częste motywy, które stanowią swoisty detonator do działania, brutalnego, często bestialskiego. Chętnie wykorzystywanym przez morderców narzędziem jest nóż i on pojawi się bardzo często w tym tomie opowiadań jako narzędzie zbrodni, jednak znajdziecie tutaj zarówno porwanie dziecka, jak i przemoc domową. Wielu autorów jako podstawę fabuły opowiadań wzięło słynne sprawy kryminalne. Wojtek Chmielarz jako bohatera swego opowiadania uczynił bestialskiego Kajetana, który zamordował i poćwiartował nauczycielkę języka - sprawę śledziła cała Polska. Tomasz Sekielski skupił się na pokazaniu nam okrucieństwa ukrytego w czterech ścianach mieszkania, miejsca, które powinno być oazą spokoju i bezpieczeństwa, a często staje się więzieniem i miejscem kaźni. Łukasz Orbitowski zaprezentował dzielnicową, prowincjonalną balladę i pokazał zachowania ludzi w zamkniętych społecznościach, gdzie wszyscy doskonale się znają, a jednak kiedy dochodzi do zbrodni, wszystkie usta są zamknięte.... Katarzyna Puzyńska skupiła się na kolejnej bardzo głośnej sprawie z ostatnich kilku lat, w której syn ze swoją dziewczyną brutalnie zamordowali śpiących rodziców, bo byli przeciwni ich związkowi. Chciwość okazała się mocniejsza niż ludzkie  życie.  Ryszard Ćwirlej jak zawsze zabrał nas w klimaty PRL-u i przypomniał strach przed czarną wołgą, która porywa dzieci. Ja pamiętam takie opowieści ze swego dzieciństwa i dla mnie ta historia była bardzo realna i przerażająca.

Podsumowując Zabójczy pocisk powinniśmy sobie zdać pytanie, które pada we wstępie tego zbioru opowiadań - Skąd bierze się zło?, które postawił sobie i czytelnikom Rafał Bielski, redaktor naczelny Pocisku. Co kieruje ludźmi, kiedy dokonują zbrodni??? To pytanie jest bardzo aktualne patrząc na ostatnie tragiczne wydarzenia i śmierć prezydenta Gdańska. Cały czas po głowie krąży mi pytanie - jak można zabić człowieka i beztrosko przejść do innych czynności???? Bez żadnych wyrzutów sumienia, bez żalu, bez strachu.... Dla mnie to zupełnie nie do ogarnięcia....

Książkę (tutaj)  Zabójczy pocisk 
możecie zamówić w Księgarni Internetowej Gandalf

środa, 6 grudnia 2017

Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą - Antologia

Podaruj najbliższym historie, które niczym zapach świątecznego piernika magicznie wypełnią wasze serca... Zbiór dziesięciu ciepłych opowieści, których tematyka związana jest ze świętami Bożego Narodzenia. Współautorkami są głównie pisarki reprezentujące szeroko pojętą literaturą obyczajową (Małgorzata Falkowska, Anna Harłukowicz-Nieczynow, Joanna Jax, Patrycja May, Diane Rose, Beata Schoenmakers, Łucja Wilewska), ale także pisarki kojarzone dotąd z literaturą grozy, które zaprezentują swą twórczość w nowej odsłonie (Joanna Dorota Bujak, Carla Mori, Joanna Pypłacz). Te czasem zabawne, czasem nostalgiczne historie pokazują z różnych perspektyw i w odmiennych stylistykach magię towarzyszącą świętom. Choć nie zawsze są one pasmem jedynie szczęśliwych chwil, z pewnością jest to czas cudów, kiedy wszystko może się odmienić.

Format: e-book
Ilość stron: 338
Wydawnictwo: Videograf

Opowiadania to nie jest forma literacka, za którą bym przepadała, ale czasem sięgam. Szczególnie, jeśli są to tak klimatyczne opowiadania jak Czas cudów. 
Dziś przy Św. Mikołaju - trafiły się idealnie :)

W antologii świątecznych opowiadań Czas cudów znajdziecie opowiadania takich autorów jak: Małgorzata Falkowska, Anna Harłukowicz-Nieczynow, Joanna Jax, Patrycja May, Diane Rose, Beata Schoenmakers, Łucja Wilewska, Joanna Dorota Bujak, Carla Mori, Joanna Pypłacz.
Co mnie urzekło? Ich realizm, prawda i to, że nie ma tutaj kapiącego od słodyczy ideału Świąt, jest realne życie, jest ból, jest  żal po stracie, ale jest też radość i nadzieja. Opowiadania są bardzo różne, ale uderzają w czułe nuty w naszych sercach. Śmiałam się i płakałam - i to jest najlepsza rekomendacja tej książki.

W Czasie cudów znajdziecie życie, które toczy się wokół nas, Życie pokazane na tle świątecznej atmosfery. Nie zawsze piękne, kolorowe i radosne, ale jakże prawdziwe. 
Święta to czas cudów i często marzenia się spełniają.
Jeśli chcecie poczytać i wprowadzić się w klimat Świąt - polecam Czas cudów :)


Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl


poniedziałek, 14 września 2015

Ropuszki - Aneta Jadowska

Ulubieni bohaterowie powracają w nowych historiach. Zapraszamy na ulice Thornu i Trójprzymierza, gdzie równie łatwo o zabawę, jak o kłopoty. Czy szukasz prawdziwej miłości, czy skradzionego archanielskiego artefaktu, to właśnie tu rozpoczyna się przygoda. Nie może być inaczej. Abaddon bierze urlop. As pociąga za sznurki. Gabriel zwiastuje apokalipsę za progiem. Roman ma nadliczbowego wampira. Witkacy spotyka naprawdę rozwścieczone duchy. Miron spotyka kogoś, kto lubi bawić się ogniem nawet bardziej, niż on. Bogna mierzy się z prawdą, a Bjorn zamiast gonić własny ogon, chwyta szansę na happy end, nawet jeśli cztery łapy są milej widziane niż dwie. A nowe filmy Marvela rujnują pogodę nad Bałtykiem. Dora Wilk znów ma pełne ręce roboty.

Okładka: miękka
Ilość stron:  515
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 18 wrzesnia 2015

Kto nie zna Dory Wilk i jej nie uwielbia?! Chyba nie ma takich osób.... Aneta Jadowska postanowiła sprawić nam radość i zebrała w tomie "Ropuszki" opowiadania dotyczące ulubionych bohaterów ze swoich książek. Opowiadania te stanowią niejako uzupełnienie wcześniej wydanych tomów cyklu Dora Wilk. Rozjaśniają wiele kwestii i odświeżają przeczytane opowieści.

Po raz kolejny odwiedzamy Toruń i wkraczamy do Thornu. Świat realny i magiczny wydają się łączyć w jedną całość, a ich granica rozmywa się. Obok ludzi znajdziecie tutaj wiedźmy, wampiry, zmiennokształtnych, czy duchy - cała plejada barwnych i bardzo oryginalnych postaci. Tutaj nic nie jest przeciętne, ani pewne, magia otacza nas i porywa do opowieści.
Sama Dora Wilk jest niezwykłą postacią, jest ona wiedźmą płodności, pewną siebie i sprytną. To ona spaja swoją osobą opowiadania w całość. Jednak opowiadania dotyczą zwykle pojedyńczych bohaterów związanych z Dorą. Aneta Jadowska nosiła w głowie mnóstwo historii i sytuacji, które nie zostały umieszczone w książkach o Dorze Wilk, a szkoda. Postanowiła je więc zebrać w jeden wspólny tomik i chwała jej za to :)
.
Całość otwiera "Szatański pierwiosnek - historia prawdziwa", opowiadająca o spotkaniu Dory i Leona, stanowiąca uzupełnienie "Złodzieja dusz". Natomiast "Nie oceniaj kota po rozmiarze" stanowi niejako prequel do "Wszystko zostaje w rodzinie". Tytułowe Ropuszki" zaskakują formą narracji, bo narratorem jest Witkac, czyli Piotr Duszyński. Postać Bogny przybliża nam opowiadanie "Ruchome cienie", nawiązujące do "Egzorcyzmów Dory Wilk" i jej spotkania z Baalem. "Nie ma dymu bez ognia" to opowiadanie przybliżające nam opowieść o Mironie i Joshui, które wyjaśnia, dlaczego nie towarzyszyli oni Dorze w poszukiwaniu Varga. Opowieść o Romanie znajdziecie w opowiadaniu "Trup w szafie", a Borysa - w "Czystej robocie po brudnej".

Opowiadania "Ropuszki" przeczytałam z przyjemnością i dużą dozą rozbawienia, choć przyznam, że generalnie za opowiadaniami nie przepadam. Te jednak stanowią wyjątek, znakomicie łączą się z poznanymi wcześniej historiami z cyklu Dora Wilk, są jak anegdotki stanowiące do nich suplement. Opowiadania i tomy z cyklu Dora Wilk stanowią nierozerwalną i zwartą całość. Są napisane lekko i zabawnie. Podczytywałam je sobie pomiędzy innymi książkami, zawsze wprawiały mnie w dobry nastrój :)
Polecam serdecznie "Ropuszki" wszystkim wielbicielom Dory Wilk i jej przyjaciół!




piątek, 12 czerwca 2015

Lost and Found. Opowiadania - Zadie Smith

Trzy osoby, trzy historie, jeden los.
Fatou, Marta i Hanwell. Pozornie nic ich nie łączy – ani kraj, z którego pochodzą, ani miasto, w którym żyją, ani życie, które ich doświadcza. Mają jednak coś wspólnego – każde z nich poszukuje swojego miejsca. Każde idzie przez świat z tym samym bagażem: tożsamości, miłości, samotności i rodziny. 
"Lost and Found" to wyjątkowe wydanie, które po raz pierwszy ukazuje się w takim kształcie. Trzy mini powieści zebrane w jednej edycji dają elektryzujący efekt.

Okładka: miękka
Ilość stron: 160
Wydawnictwo : ZNAK

Zadie Smith to bardzo popularna brytyjska pisarka, autorka zarówno powieści, jak i opowiadań. Ja, osobiście, zwolenniczką opowiadań nie jestem, ale bardzo lubię twórczość Zadie Smith i skusiłam się, aby przeczytać jej opowiadania.

Trzy niezwykłe historie, trzy osoby, pozornie ze sobą zupełnie nie związane. Nie znają się, nic ich niby nie łączy. Czy, aby na pewno? Okazuje się, że łączy ich los i podobne doznania. Każde z nich coś w życiu straciło i stara się z tym sobie jakoś poradzić. Są samotni, każde z nich próbuje jakoś zmierzyć z losem….

Poznajemy historię Marty, opryskliwej, wręcz aroganckiej, która chowa się za maską, którą sobie stworzyła. Kobieta szuka taniego mieszkania do wynajęcia. Towarzyszą jej zdjęcia….

Fatou przybyła do Londynu z Wybrzeża Kości Słoniowej. Pokonała długą drogę. Teraz jest opiekunką dla dzieci i pracuje u bogatej hinduskiej rodziny. Jej jedyną rozrywka jest chodzenie na basen. Jest samotna ….

Hanwell jest osobą niewyróżniającą się niczym spośród mijanych tłumów. Teraz mieszka w pustym mieszkaniu, sam, tylko ze zdjęciem trzech kobiet na ścianie….

Los doświadczył każdego z nich inaczej i odcisnął na ich życiu swoje piętno. Tak inni, a tak podobni. Każde z nich przedstawia nam swoją historię, szczerze. Ich życie porusza czytelnika, zmusza go do chwili zatrzymania i refleksji.
Zadie Smith lekkim piórem opowiada o trudnych tematach. W niewielkiej i niepozornej książce zamknięto mnóstwo emocji i uczuć. Ich siła poraża podczas lektury opowiadań. Samotność, potrzeba bliskości kontaktu z drugim człowiekiem – niby normalne i proste, a jednak czasem takie trudne….




środa, 26 listopada 2014

Olive Kitteridge - Elizabeth Strout

Książka nagrodzona Pulitzerem w 2009 roku. W 2014 roku powstał na jej podstawie miniserial wyprodukowany przez HBO z Frances McDormand i Richardem Jenkinsem w rolach głównych. Obraz zachwycił krytyków na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Nigdy nie przeprasza. Arogancka, silna i bezceremonialna. Taka z pozoru jest Olive Kitteridge, surowa nauczycielka matematyki, oschła żona, despotyczna matka. Z okruchów codziennych wydarzeń można jednak stworzyć portret niejednoznacznej, fascynującej osoby. Poprzez losy Olive i innych mieszkańców niewielkiego miasteczka na Wschodnim Wybrzeżu autorka buduje mikroświat ludzkich lęków i pragnień. Prawda psychologiczna, mistrzowski warsztat i misternie skonstruowana narracja zjednały Elizabeth Strout uznanie zarówno krytyków, jak i czytelników.

okładka: miękka
Ilość stron: 344
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

"Olive Kitteridge" znana była wcześniej pod tytułem "Okruchy codzienności" - i wydaje mi się, że był to doskonały tytuł dla tej książki. Książka składa się bowiem z kilkunastu odrębnych opowiadań, powiązanych osobą Olive Kitteridge. To swoista mozaika okruchów codzienności, historii z życia wziętych, ukazujących różne ludzkie oblicza i uczucia. 

Kim jest tytułowa bohaterka? 
Olive Kitteridge jest nauczycielką matematyki, żoną aptekarza, pozornie pewną siebie, wręcz arogancką kobietą. Jest osobą surową, despotyczną i nieokazującą uczuć. Wydaje się być twardą i bezkompromisową osobą. Jednak, kiedy z każdą, przeczytaną stroną, poznajemy ją bliżej, ukazuje nam się obraz zupełnie innej osoby. Spogląda na nas współczująca i bardzo nieszczęśliwa kobieta. Jej postać pokazana jest na tle innych ludzi, na tle ich losów, pragnień i zdarzeń. 

Autorka ukazuje nam pełne spektrum ludzkich zdarzeń i emocji. Od miłości, przyjaźni, nienawiści, czy bezsilności, po zazdrość, radość, czy współczucie. To psychologiczne studium człowieczeństwa ukazane na tle prostych, codziennych zdarzeń. Głębokie, bardzo mądre i dające do myślenia. Emocje emanują z kart tej niepozornej książki. 
Elisabeth Strout stworzyła książkę zapadającą w pamięć i duszę czytelnika, pokazującą mu szeroki wymiar człowieczeństwa. Wcale nie dziwię się, że książka otrzymała nagrodę Pulitzera - należało się jej to w pełni!
Jeśli macie ochotę na mądrą, a przy tym ciekawą lekturę - polecam "Olive Kitteridge"!




sobota, 22 listopada 2014

Dzikie karty - George R. R. Martin

Pierwszy tom kultowego cyklu, w nowej edycji rozszerzony o kilka znakomitych opowiadań. Alternatywna historia świata, w której obcy wirus uderzył w Ziemię w następstwie II wojny światowej, obdarzając garść ocalałych nadzwyczajnymi mocami. Niektóre z istot zostały nazwane Asami z powodu nadludzkich zdolności umysłowych i fizycznych, inne z powodu przybierających różne formy deformacji ciał i umysłu Jokerami, nieliczni zwrócili się przeciw ludzkości i opowiedzieli po stronie zła. Dzikie karty to historia ich wszystkich.

Okładka: miękka
Ilość stron: 652
Wydawnictwo: Zysk i Spółka
Cykl: Dzikie karty tom 1

George R.R. Martin to już człowiek-legenda, autor słynnej „Gry o tron”, która święci triumf wśród czytelników, kinomanów i maniaków gier komputerowych. Jego cykl zwojował świat. Autor współpracował również przy wielu produkcjach telewizyjnych, m.in. Strefa mroku. Nic dziwnego, że to właśnie on firmuje swoim nazwiskiem antologię opowiadań ukazujących alternatywną wizję świata. Świata opanowanego przez obcy wirus, który zmienia go nieodwracalnie.

II wojna światowa została zakończona, ale nie przyniosło to światu ulgi i spokoju. Naszą planetę zaatakował nieznany wirus, który doprowadził do nieodwracalnych zmian w ludzkim DNA. Zarażonych dzieli się na dwie grupy – Asów, którzy zyskują nadludzkie zdolności oraz Dżokerów, których wirus okaleczył i zmienił zdecydowanie na gorsze. 
Jedynym specjalistą od wirusa zwanego dziką kartą jest Tachion, który stara się pomóc i leczyć zarażonych. Na nich jednak trwa nagonka, a więc i Tachion staje się celem polowania. Żąda się od niego wydania wszystkich Asów. Jak potoczą się dalsze losy zarażonych i ich obrońcy? Przekonajcie się sami!

Dzikie karty to pierwsza część antologii opowiadań napisanych przez różnych autorów i powiązanych w jedną spójną opowieść. Ich opowiadania tworzą ogromną mozaikę, idealnie zgraną i bardzo intrygującą. Przechodzi się z opowiadania do opowiadania jak ze szkiełka witrażu w kolejne, połączone cienką spoiną. Opowiadania różnią się stylem pisania ich Autorów, ale idealnie do siebie pasują pod względem treści. Mam wrażenie, że pierwszy tom opowiadań stanowi zarys tego, co nas czeka później. Poznajemy sylwetki bohaterów, tło akcji, jednak wszystko jest jakby niedokończone, akcja dopiero się zarysowuje. Postaci jest tak wiele, że nie sposób wszystkich ogarnąć i zapamiętać. Chwilami mnie to przytłaczało, ale czytając dalej ciekawość wygrywała. 

Książka, ze względu na swoją formę, jest bardzo oryginalna. Autorzy dali popis swojej wyobraźni, jednocześnie dostosowując się do pomysłów poprzedników. Pomimo pewnych ograniczeń stworzyli razem świetną całość. Choć trzeba przyznać, że do łatwych lektur nie należy. Trzeba się skupić i próbować nadążyć za autorami.

W „Dzikich kartach” znajdziecie prawie 20 opowiadań różnych autorów, które zostały powiązane wspólną fabułą. Historie wzajemnie się uzupełniają tworząc zwartą i logiczną całość. Moją uwagę szczególnie przykuły opowiadania George’a R.R. Martina „Chwile z życia żółwia”, R.Zelazny’ego „Śpioch” i C.Voughn „Zjawa nawiedza Manhattan”. Zmęczyło mnie opowiadanie otwierające antologię i cieszę się, że je doczytałam i przeszłam dalej, bo było zdecydowanie warto!

„Dzikie karty” to gratka dla wielbicieli fantastyki i twórczości George’a R.R. Martina, ale myślę, że i innym czytelnikom spodobają się sylwetki Superbohaterów wykreowane na kartach tej książki – polecam :)







wtorek, 18 listopada 2014

W śnieżną noc - Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green

Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem, Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania.
Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegu. Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwie romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje… Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojnym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko…

Okładka: miękka
Ilość stron: 312
Wydawnictwo: Bukowy Las
Premiera: 19 listopada 2014 

Mamy połowę listopada, za oknami pogoda nas rozpieszcza, a w sklepach zaczyna królować zima. Wszędzie pełno już choinek, mikołajów i bombek. Miasta stroją się w światełka i girlandy. Robi się pięknie i świątecznie. Nie przepadam za zimą, ale święta i ten specyficzny nastrój uwielbiam. Tak jak uwielbiam siadać w domu, przy zapalonym kominku z dobrą książkach i delektować się lekturą i spokojem.

Już 19 listopada na księgarskie półki trafi zbiór zimowych opowiadań „W śnieżną noc”, który ja miałam przyjemność przeczytać przed premierą. A dla Was będę wkrótce miała egzemplarz konkursowy – zaglądajcie na bloga :)

„W śnieżną noc” to zbiór trzech opowiadań napisanych przez Lauren Myracle, Maureen Johnson i Johna Greena. Mamy więc trzy piękne, zimowe opowieści, powiązane ze sobą w jedną całość. Nad książką unosi się magia świąt, a w nos szczypie zimowy chłód. W śnieżną noc, noc świąteczną zdarzają się cuda. Takie zwykłe i takie niezwykłe. Zmieniamy się i my, na święta każdy łagodnieje, uśmiecha się i wyczekuje…. To czas magii i marzeń, czas rodzinny. 

Autorzy przenoszą nas do zasypanego śniegiem małego miasteczka, Gracetown. Miasteczko promienieje skrząc się w białym puchu, odziane w bombeczki i kokardeczki. Ma to i swoje minusy, trudniej przemieszczać się z miejsca na miejsce, zimno dokucza, a śnieg utrudnia poruszanie....
W opowiadaniach zawartych w książce powaga miesza się z przymrużeniem oka, a cuda z trudnościami. Mamy Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy, mamy oblegany Starbucks, mamy i świnkę miniaturkę – same cuda, same dziwy. Ale jest i świąteczne zakupowe szaleństwo, jest i miejsce na świąteczne wypieki, na wspólne oglądanie filmów i słuchanie świątecznych melodii, ale i na miłość. W końcu bohaterami opowiadań są młodzi ludzie. Sięgnijcie i sami się przekonajcie, jakie perypetie czekają bohaterów opowiadań w ten zimowy, świąteczny czas!


Opowiadania "W śnieżną noc" są pięknie napisane, emanują klimatem świąt i urokiem śnieżnej zimy. Opisy są bardzo plastyczne i obrazowe, dają pole naszej wyobraźni, a bohaterowie zdobywają sympatię czytelników. Z przyjemnością spędziłam czas z tą książką i pewnie przed samymi świętami jeszcze do niej zajrzę.

Co roku wyszukuję sobie świąteczną lekturę, która ma wprowadzić mnie w ten cudny nastrój. W tym roku jest dość trudno, bo za oknem zieleni się jeszcze trawa – i oby jak najdłużej tak zostało. W świąteczny czas, tym razem, wprowadziła mnie książka „W śnieżną noc”, która trafiła już w kolejne ręce, ręce mojej córki :) Magią świat trzeba się przecież dzielić !
Zachęcam Was do sięgnięcia po tę magicznie świąteczną lekturę :)


wtorek, 7 października 2014

Każdego dnia - Ewa Foley, Katarzyna Michalak, Marta Fox, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz, Marek Kamiński, Gabriela Gargaś

Każdego dnia to zbiór opowiadań wyjątkowych autorów, których połączył szczytny cel: wspieranie dzieci i młodzież dotkniętych ciężkimi, często nieuleczalnymi chorobami. Inicjatorką projektu jest Gabriela Gargaś.

Autorzy: Marek Kamiński, Olga Bończyk, Anna Pawłowska-Pojawa, Magdalena Witkiewicz, Marta Fox, Ewa Foley, Jolanta Radomska, Ewelina Skarżyńska, Przemek Kowalik, Magdalena Steczkowska, Tomasz Żółtko, Małgorzata Warda, Katarzyna Michalak i Gabriela Gargaś – każdy z autorów tej niezwykłej książki pisze o swoim życiu, pasjach, marzeniach, cieniach i blaskach, upadkach i wzlotach…

Okładka: miękka
Ilość stron: 160
Wydawnictwo: Salwador

"Życie jest jedno. Życie jest na miarę naszych potrzeb i tylko my wiemy, co jest dla nas najlepsze.Łatwo jest siedzieć i narzekać, że nie takie to nasze życie, że mogłoby być lepsze, wspanialsze, bardziej ekscytujące, zabawniejsze, pełniejsze. Być może historie opisane w książce pozwolą wam docenić to, jak wiele w życiu posiadacie, a czasem nie potraficie tego docenić. Życie zaprasza nas do działania. Czasami jest zwyczajne, innym razem podniosłe. Daje nam kopa, by po chwili pogłaskać po głowie. Czyż nie jest wspaniałe?"- Gabriela Gargaś

"Każdego dnia..." to bardzo specyficzny zbiór opowiadań, pięknie wydany i zasilający szczytny cel. Gabriela Gargaś, pisarka i pomysłodawczyni akcji, zebrała do współpracy czołowych, polskich artystów. Zrzekli się oni swoich wynagrodzeń na rzecz Fundacji Marka Kamińskiego. My też możemy dołożyć cegiełkę do tej akcji - kupując książkę. Taki niewielki gest, może zdziałać cuda:) Nie bądźmy obojętni.

Książka "Każdego dnia...." składa się z opowiadań napisanych przez Annę Pawłowską, Magdalenę Witkiewicz, Gabrielę Gargaś, Katarzynę Michalak, Martę Fox, Ewę Foley, Jolantę Radomską, Ewelinę Skarżyńską, Marka Kamińskiego, Olgę Bończyk, Przema Kowalika, Magdę Steczkowską, Tomasza Żółtko, Natalię Karcz. Plejada autorów jest długa i znana, a opowiadania płyną z serca i za serce chwytają.
Mnie ujęły najbardziej dwa z nich - Olgi Bończyk, którą cenię i podziwiam, i Magdaleny Witkiewicz. Są przepiękne, ciepłe i wzruszające.

"... Każdego dnia jestem szczęśliwa, że mam swoją scenę, bez której pewnie nie byłabym tym, kim jestem. Każdego dnia dziękuję moim Rodzicom, że pozwolili mi spełniać marzenia. Każdego dnia dziękuję, że jestem..."  
str.91 Olga Bończyk

Opowiadania zawarte w tomiku są bardzo osobiste, ciepłe i pełne pasji. Łączy je początek - wszystkie rozpoczyna się frazą "Każdego dnia....". Mimo tego elementu łączącego, każde z nich jest inne, głębokie i piękne. Autorzy podzielili się z nami swoimi doznaniami, osiągnięciami czy refleksami. To bardzo cenne, pozwala spojrzeć na nich innymi oczyma. 

Mnie skłoniły do głębokiej refleksji, tym bardziej, że czytałam je w dniu, kiedy usłyszałam informację o śmierci Ani Przybylskiej, osoby o wielkim sercu, która przegrała z chorobą. I która zawsze podkreślała, że trzeba się cieszyć z małych rzeczy, bo jeśli tego nie będzie, to i wielkie rzeczy nie będą cieszyć....
Aniu, wypij swoją kawę z panem Bogiem. Tym razem w innym miejscu.....

    Cieszmy się więc opowiadaniami z tomiku "Każdego dnia..." i dodajmy swoją cegiełkę na rzecz Fundacji Marka Kamińskiego. Pomóżmy dzieciakom, które tej pomocy potrzebują. Nasz gest znaczy tak wiele....


Kupując książkę Każdego dnia.... wspierasz Fundację Marka Kamińskiego, 
która pomaga chorym i niepełnosprawnym dzieciom.


środa, 2 lipca 2014

Ślady - Janusz Leon Wiśniewski


Nowy zbiór felietonów niepokonanego znawcy ludzkich dusz
Janusz Leon Wiśniewski obdarowuje nas kolejną porcją opowieści o losach przypadkowo -albo i nie przypadkowo - poznanych ludzi. Zwykłych i zarazem wyjątkowych. Zamieszkujących wielkie metropolie, wyspy Bora-Bora, czy najdalsze zakątki mroźnej Rosji. Wbrew pozorom, postaci te łączy bardzo wiele: pragnienie miłości i kontaktu z drugim człowiekiem. Janusz L. Wiśniewski udowadnia, że szczęście miewa podobne oblicza, niezależnie od szerokości geograficznej, wieku czy koloru skóry. Autor, mistrzowsko łączący w swoich opowieściach emocje, erotykę i naukę, po raz kolejny daje się poznać jako niezrównany znawca ludzkich dusz: męskich i żeńskich.


Okładka: twarda, lakierowana
Ilośc stron:   96
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
Premiera: 3 lipca 2014

Janusz L.Wiśniewski nie należy do grona moich ulubieńców, jednak "Ślady" zaciekawiły mnie, choć sięgnęłam po nie z ostrożnością.  Spodobało mi się wydanie i zapowiedzi, które czytałam.

"Ślady" to zbiór 16 opowiadań zamkniętych na niespełna 100 stronach, króciutkich, ale bardzo treściwych. To historie z życia, przepełnione emocjami, bardzo intymne - jak szczere rozmowy nocą. Mówią o różnych obliczach miłości, zdradzie, zapominaniu, odchodzeniu, przeżywaniu trosk i radości - słowem bomba emocjonalna.
W większości narratorem opowieści są kobiety. W mojej wyobraźni powstał taki obraz - kawiarniany stolik w zacisznym miejscu, kawa, dymiacy papieros, drżące ręce i kobieta opowiadająca autorowi swoją historię, zwierzająca się z intymnych rzeczy. Te opowiadania są bardzo osobiste, szczere. Chwilami miałam wrażenie jakbym podsłuchiwała czyjeś zwierzenia....
Już pierwsze opowiadanie pt. "Zapominanie" wprowadza czytelniak w specyficzny nastrój tej książki, intymny, wyciszony i bardzo indywidualny. To zwierzenia kobiety, która stara się zapomnieć o swoim byłym partnerze, krok po kroku, miesiąc po miesiącu..... Nie jest to dla niej łatwe. W podobnym klimacie zachowane jest opowiadanie "Halucynacje". Ale mamy również kontrowersyjne opowiadanie o miłości homoseksualnej, z księdzem w tle. Więc tematyka jest bardzo równorodna, ale wszystkie dotyczą uczuć. Dotyczą śladów, jakie pozostawiamy po sobie na ziemi - migawek we wspomnieniach innych, śladów naszej pracy, małych znaków, ale bardzo osobistych i inywidualnych.

Opowiadania są pięknie napisane, bogatym językiem, przemawiają do uczuć. Pozostawiają też pole do refleksji, gdyż wiele ma otwarte zakończenia. Trzeba samemu dopowiedzieć sobie finał.
Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka i spojrzałam na Janusza Wiśniewskiego z innej perspektywy. Pięknie pisze o kobietach, rozumie je i rozumie głebię uczuć i emocji, jakie nimi targają. Z drugiej strony, nie boi się poruszać kontrowersyjnych tematów. Jego opowiadania są bardzo zwarte i krótkie, ale przenoszą ogrom treści i emocji. Jego słowa wbiły mi się głęboko w pamięć i u mnie zostawił w duszy swój maleńki ślad....





Książkę Ślady możecie kupić w księgarni Fabryka

piątek, 22 listopada 2013

Historie, które napisało życie - Dorota Sumińska

Dorota Sumińska jest baczną obserwatorką przyrody i świata, interesuje ją każde istnienie. Ważni są dla niej tak samo ludzie, jak zwierzęta i cała natura. Przez lata gromadziła różne historie, wspomnienia, anegdoty, które stały się kanwą wielowątkowej, uniwersalnej opowieści o przewrotności losu i wszechobecności zwierząt, które towarzyszą ludziom w kluczowych momentach życia. Spełnione marzenia, podstępna miłość, która pojawia się w niespodziewanym momencie, przypadki, które stają się przeznaczeniem. Gesty, słowa, przedmioty, które na zawsze odmieniły czyjeś życie. Sekrety, które łączą i dzielą. Ludzie zapadający w pamięć na zawsze. Bracia mniejsi, którzy pomagają uświadomić ludziom inny wymiar codziennych spraw. Nieoczywiste, zaskakujące, poruszające… historie z życia i o życiu.

Okładka: miękka
Ilość stron: 192
Premiera: 7 listopada 2013

Opowiadania i felietony nie są moją ulubioną formą literacką, jednak czasem po nie sięgam, sugerując się autorem. Książki pani Sumińskiej urzekły mnie i dlatego sięgnęłam po tomik jej opowiadań. Wrażenia? Zdecydowanie wolę powieści pani Doroty od opowiadań!

Zbiór opowiadań „Historie, które napisało życie” zawiera dziewiętnaście, krótkich opowiadań opowiadających o życiu. To swoista mozaika wydarzeń, migawek i podpatrzonych sytuacji, wziętych z otaczającego nas świata. Pani Dorota zbierała je w głowie, aż w końcu przelała na papier.

Są one bardzo różnorodne, częstym gościem w jej opowieściach są zwierzęta i lekarze. Wszystkie opowiadania łączą uczucia i emocje. Znajdujemy w nich szczęście, miłość, nadzieję, rozczarowania, przyjaźń. Ujęły mnie opowiadania ze zwierzętami w tle, gdzie pani Dorota pokazuje ludzką czułość, odpowiedzialność i miłość do zwierząt . 
Krótkie historyjki przedstawione przez panią Sumińską chwilami wywołują uśmiech, chwilami konsternację, a chwilami łezka kręci się w oku. Oddziałują na emocje i trącają wiele strun w duszy czytelnika. 

W tej niewielkiej objętościowo książeczce zmieściło się życie. Opowiadanka świetnie nadają się jako przerywniki pomiędzy innymi zajęciami. Są ciekawe, ale zdecydowanie wolę dłuższe formy literacki i dłuższe opowieści, jakie serwuje pani Dorota. Nadal moja ulubioną książką tej Autorki pozostaje „Zwykłe niezwykłe życie – cudowna opowieść, która zapadła mi w serce. Polecam!


niedziela, 16 czerwca 2013

Trochę większy poniedziałek - Katarzyna Grochola

Mądra książka o tym co ważne!
Katarzyna Grochola zabiera nas w literacką podróż pełną przygód, cudownych chwil, niespodzianek i życiowych wskazówek.
Uwielbiana przez czytelników autorka — z przymrużeniem oka i całkiem na serio, z dużą dozą ciepła i wdzięku —opisuje świat i ludzi i podpowiada jak żyć w zgodzie ze sobą, pokazuje magię codzienności, uświadamia nam czym są bliskość i prawdziwa miłość. A przede wszystkim udowadnia, że nasze dziś i jutro zależą od nas, a szczęście jest na wyciągnięcie ręki.
Trochę większy poniedziałek – na każdy dzień tygodnia, na każdy miesiąc, na każdą porę i pogodę. Książka, po którą warto sięgnąć, kiedy jest dobrze, kiedy jest źle i tak po prostu, bez okazji, by poczuć, że życie jest piękne, ale wcale nie takie oczywiste, jak by się mogło zdawać…

Okładka: miękka
Ilość stron: 302
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 
Premiera: 20 czerwca 2013

Niektórzy mówią, że powieści Katarzyny Grocholi to literatura dla gospodyń domowych. Hmmm… No jeśli tak, to pewnie zaliczam się do tego grona, choć pracuję, bo Grocholę bardzo lubię. Pisze lekko i dowcipnie, po prostu od serca – uwielbiam Judytę i jej perypetie. 

„Trochę większy poniedziałek” był dla mnie zaskoczeniem – nie spodziewałam się zbioru felietonów. Dodam jeszcze, że nie przepadam za krótkimi formami literackimi, bo czuję niedosyt i z reguły po nie, nie sięgam. Tym razem zrobiłam wyjątek i … świetnie się bawiłam. 

Na najnowszy tomik Katarzyny Grocholi składa się zbiór felietonów napisanych na przestrzeni kilku ostatnich lat. To krótkie, zabawne opowiadanka z życia wzięte. Napisane charakterystycznym dla Grocholi językiem, zabawnym, chwilami sarkastycznym, ale zawsze lekkim i przyjemnym w odbiorze. 
To krótkie historyjki na każdy dzień tygodnia czy miesiąca. Można po nie sięgać w dowolnej chwili i czytać je partiami. Na pewno poprawią Wam humor i wywołają uśmiech. 
Kilka z nich znalazło swoje odzwierciedlenie w rozszerzonej formie w książkach Grocholi, w tym słynna scena z telefonami od rodziców pod hasłem „śpisz już ? dlaczego nie śpisz?”, czy też znane z opowieści o Judycie, konwersacje z Ulą, jej przyjaciółką. Mnie bawiły konwersacje damsko-męskie, gdzie wnioski nasuwały mi się same – jednak kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. 

Katarzyna Grochola, swoje spostrzeżenia z otaczającego ją świata i ludzi, umieszcza w swoich książkach. Lubię po nie sięgać, bo są bardzo prawdziwe. Każdy z nas ma obok siebie taką Judytę czy Ulę – pozostaje kwestia, czy chcemy to zauważyć. 
Książki Grocholi są ciepłe i sympatyczne w odbiorze – zawsze z przyjemnością po nie sięgam, a do niektórych często wracam.


sobota, 3 grudnia 2011

Królestwo spokoju - Jack Ketchum

Jack Ketchum mrozi krew w żyłach! Zamienia w kłębek nerwów! Przyśpiesza puls! Chwyta czytelnika za gardło od pierwszego zdania i nie puszcza, dopóki ten nie dotrze do przytłaczającego zakończenia.
Wyborny, pierwszy na polskim rynku, zbiór opowiadań mistrza horroru, Jacka Ketchuma, nagrodzony Bramem Stokerem i przez wielu uważany za jedno z ważniejszych dzieł autora. Tom zawiera ponad trzydzieści porywających opowiadań. Niezależnie od tego, czy jesteście już zaznajomieni z suspensem, stanowiącym znak rozpoznawczy Ketchuma, czy też doświadczycie go po raz pierwszy, oto książka, której żaden miłośnik horroru nie może przegapić!

Okładka:     miękka
Ilość stron:    424
Wydawnictwo :  Replika

Po lekturze „Jedynego dziecka” z chęcią sięgam po inne książki Jacka Ketchuma. Tym razem w moje ręce wpadł zbiór opowiadań „Królestwo spokoju”, jednak mając pojęcie o sposobie pisania pana Ketchuma na spokój nie liczyłam.

„Królestwo spokoju” składa się z 32 odrębnych opowiadań grozy, które zostały napisane w latach 1992-2003.Ketchum jest niepowtarzalny w tworzeniu klimatu strachu i napięcia. A wszystko jest tak realne i dopracowane, że aż przeraża.
Autor jest niedościgniony w budowaniem atmosfery grozy, dobiera słowa, tworzy barwne, przerażające opisy, uchyla w naszej podświadomości drzwiczki, o których istnieniu nie mamy pojęcia. Wzbudza w czytelniku uczucie wątpliwości, wzburzenia, strachu. Sceny z opowiadań są tak realne i wydają się być tak znajome z życia, że aż jest to nieprawdopodobne. Bo czyż nie wzbudza w nas największego strachu sytuacja, która może się wydarzyć? Skąd wiadomo, że spokojny sąsiad z naprzeciwka nie jest np. pedofilem?
Po lekturze zbioru opowiadań można wpaść w lekką paranoję, jeśli zacznie się analizować zdarzenia – dlatego polecam je czytelnikom o mocnych nerwach i wielbicielom horrorów.
Nie polecam tym, którzy szukają lekkiej i miłej lektury – w opowiadaniach Jacka Ketchuma tego nie znajdą !

Zbiór opowiadań, pomimo wielce mylącego tytułu „Królestwo spokoju”, działa na wyobraźnię czytelnika wzbudzając w nim dreszczyk emocji, strach, niedowierzanie. Piękna, mroczna okładka oddaje wnętrze książki i na pewno skusi miłośników mocnych wrażeń.
Jack Ketchum jest mistrzem w budowaniu napięcia – stawiam go na równi z moim ulubionym pisarzem horrorów, Stephen Kingiem. Jestem pełna podziwu dla jego wyobraźni i inwencji twórczej.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...