Pokazywanie postów oznaczonych etykietą de la motte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą de la motte. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2020

124. Zimowy ogień - Anders de la Motte


Rok 1987, noc świętej Łucji. W sali tanecznej w małej wiosce w południowej Szwecji wybucha pożar, podczas którego ginie młoda kobieta. W trakcie śledztwa, każdy jest przeciwko każdemu, rodziny, sąsiedzi, przyjaciele – wszyscy są skłóceni. W końcu do zbrodni przyznaje się młody mężczyzna. Trzydzieści lat później do wioski, w której u swojej ciotki spędziła dzieciństwo, powraca Laura. Do momentu pożaru była to jej bezpieczna przestrzeń. Okazuj się, że pomimo upływu lat społeczność nadal przeżywa tragedię, a powrót dziewczyny budzi stłumione emocje. Laura odkrywa tajemnice, które rzucają nowe światło na tragedię sprzed lat i na wspomnienia dziewczyny o tej przerażającej nocy. Zimowy ogień to mrożąca krew w żyłach powieść o nierozerwalnych więzach krwi, zdradzie i bliznach, które nigdy nie znikną. 
 
Format: ebook
Ilość stron:  432
Wydawnictwo: Czarna Owca

Anders de la Motte pisze znakomite książki, które zawsze na długo zostają w mojej pamięci. Mnie "kupił" znakomitym cyklem Geim - Buzz - Bubble i od tej pory wybieram jego książki w ciemno. Teraz sięgnęłam po Zimowy ogień i znowu była to świetna lektura!
 
Zimowy ogień to historia, w której przeszłość odciska znaczący ślad na teraźniejszości.
W 1987 roku, w noc św.Łucji, grupa przyjaciół na terenie domków letniskowych, zorganizowała sobie imprezę, podczas której wybuchł pożar. Jedna z dziewcząt, Iben, zginęła, kilkoro zostało poparzonych, jednak najważniejszy okazał się fakt, że to wydarzenie rozbiło ich paczkę bezpowrotne. Szczególnie, ze podczas śledztwa wskazali swego kolegę jako sprawcę. Laura odniosła ciężkie oparzenia na plecach, które dokuczają jej do dzisiaj na skutek powikłań podczas leczenia. Dla niej ta sytuacja była podwójnie trudna, gdyż została wyrwana z tego środowiska, odseparowana od ukochanej ciotki Heddy, właścicielki letniska, oraz od swej pierwszej miłości, Jacka.

Po wielu latach, jako dorosła osoba, Laura przyjeżdża ponownie na letnisko. Ciotka Hedda zmarła i zostawiła jej w spadku swój dom i majątek. Powrót to jak spotkanie z duchami, które wychodzą z każdego kąta. Postanawia sprzedać wszystko i szybko wracać do domu. Jednak po pogrzebie spotyka znajomych, ale zaczyna również dostrzegać więcej niż przed laty. Tajemnice z przeszłości wychodzą na światło dzienne zmieniając zupełnie obraz wydarzeń sprzed lat. A wokół ponownie rozpoczyna się fala pożarów jak przed laty... a Laura zawsze jest w miejscu, gdzie wybucha pożar... Przypadek? 

Zimowy ogień to znakomicie napisany thriller, który porywa i zaskakuje. Autor oczami Laury pokazuje nam zupełnie inny obraz wydarzeń niż zapamiętała sprzed lat, a odkrywane tajemnice pokazują nowe obrazy. Jak zwykle czytałam z ogromną przyjemnością, pomimo braku czasu, udało mi się wciągnąć w opowieść przedstawioną przez Andersa de la Motte - polecam gorąco!

 

Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl

 

 

piątek, 20 marca 2015

Szczątki pamięci - Anders de la Motte

Oszust poszukujący prawdy. Minister, który może stracić wszystko. Oficer policji David Sarac odpowiada za kontakty z informatorami. Do jego zadań należą rekrutacja i opieka nad tajnymi źródłami informacji. Na co dzień ucieka się do manipulacji, łapówkarstwa i zastraszania. Dopóki osiąga wyniki, nikt nie zadaje mu pytań. Pewnego dnia wszystko się jednak zmienia… Kiedy w wypadku samochodowym traci pamięć, a wraz z nią kontrolę nad rozbudowaną siatką oszustw i kłamstw, staje się łatwym celem dla wszystkich, którzy chcą zyskać dostęp do jego tajemnic. Aby ochronić siebie i swoje kontakty, musi odnowić znajomość z bardzo niebezpiecznym człowiekiem. Okazuje się, że wiele osób, działających po obu stronach prawa, jest gotowych, nawet za cenę życia, poznać prawdziwą tożsamość przestępcy…

Okładka: miękka
Ilość stron: 448
Wydawnictwo: Czarna Owca
Cykl: Czarna Seria

Anders de la Motte zyskał mój podziw po trylogii game-buzz-buble – genialnej, moim zdanie. Ten były policjant, który został pisarzem, wkłada w swoje książki serce, pasję i ogromne doświadczenie, co skutkuje doskonale napisanymi i bardzo realnymi powieściami. Jego kolejny cykl, który otwierają „Szczątki pamięci”, zapowiada się równie intrygująco.

Początek powieści jest niezwykle mocny i równie tajemniczy. Oficer policji, który współpracuje z informatorami, David Sarac, ulega wypadkowi. Jego samochód służbowy wpada na betonową zaporę, na drodze nie ma śladów hamowania. To cud, że udało mu się przeżyć. Okazuje się, że miał udar podczas jazdy i choć go odratowano, to stracił pamięć. Wie jak się nazywa, poznaje ludzi i miejsca, ale nie ma pojęcia, co się działo przez ostatni czas. Wszyscy pytają go o tajemniczego Janusa, informatora, z którym współpracował, a którego tożsamość jest nikomu nie znana. Sarac nie ma pojęcia, o czym mówią. Miewa przebłyski pamięci, wie, że zdarzyło się coś bardzo złego, w co był zamieszany. Tylko co?.... Okazuje się, że teczka, w której powinien trzymać informacje jest pusta – nikt nie wie, z kim współpracował David i w jakich tematach. Wydział wewnętrzny zaczyna prowadzić w tym temacie dochodzenie, a koledzy z wydziału starają się chronić kolegę. Tylko, czy na pewno o to im chodzi? Okazuje się, że Sarac nikomu nie może już ufać, nawet najbliżsi przyjaciele mogą okazać się wrogami. Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Kim jest tajemniczy Janus? Bardzo wiele zależy od wyjaśnienia tej kwestii.

Anders de la Motte stworzył kolejną oryginalną i tajemniczą historie, która przykuwa czytelnika do fotela. Ja jestem pod wrażeniem jego pomysłowości i umiejętności budowania napięcia. Akcja powieści rozwija się bardzo dynamicznie, a autor skutecznie zwodzi nas i podsuwa mylne tropy. W tej powieści nic nie jest oczywiste i proste, przyjaciele okazują się wrogami, a tajemniczy Janus…. no właśnie tego Wam nie powiem :) David Sarac musi walczyć z czasem, własnym zdrowiem i otaczającymi go ludźmi. Niektórzy mają wiele do stracenia, dlatego policjant musi być bardzo czujny, a utrata pamięci mu w tym nie pomaga….

„Szczątki pamięci” to znakomity thriller, doskonale napisany i niezwykle tajemniczy. Przyznam, że czuję niedosyt i z niecierpliwością będę czekała no kontynuację!








poniedziałek, 30 grudnia 2013

[bubble] cz.3 - Anders de la Motte

Trzecia część wciągającej trylogii o Grze w Alternatywną Rzeczywistość.
Po wykonaniu serii ryzykownych zadań Henrik Petterson chciałby zupełnie wycofać się z Gry, ponieważ od kiedy się w nią zaangażował, życie jego i jego siostry stale było w niebezpieczeństwie. Kiedy otrzymuje anonimowy SMS z propozycją dalszego uczestnictwa w Grze, uświadamia sobie, że nie udało mu się przed nią ukryć. Wiadomość wytrąca go ze stanu wątłej równowagi, którą z takim trudem wypracował. Sprawę pogarsza fakt, że inwigiluje go policja. Mimo wszystko HP wyznacza sobie jeszcze jeden cel. Chce rozpracować Grę i zdemaskować jej mechanizm, tak aby już na zawsze się od niej uwolnić.

Okładka:  miękka
Ilość stron:   488
Wydawnictwo:   Czarna Owca
Cykl: Czarna Seria

Geim.... buzz ... i w końcu bubble - oto niesamowita trylogia o Grze w Alternatywną Rzeczywistość. Trzymająca w napięciu, ekscytująca i siejąca ziarno niepokoju  w naszych umysłach. Skąd wiadomo, że Gra nie otacza również nas? Wszechobecny internet nie zawsze jest dobrodziejstwem, a maniackie uprawianie gier komputerowych zwykle dobrze się nie kończy.... Coś za coś! Jednak, kiedy z pozoru niewinna zabawa, zaczyna zagrażać życiu jej uczestnika lub innych ludzi, robi się niewesoło.

Takiej zabawy zakosztował HP, czyli Henrik Petterson. Niewinny telefon i ekscytyjące zadania, początkowo szalenie oddziałują na jego ego i podnoszą mniemanie, HP dobrze się bawi. Z czasem zabawa zmienia się w niebezpieczeństwo i wówczas zaczyna walczyć z organizacją i jej Przywódcą. Wydawałoby się, że mu się to udało po spaleniu serwerowni. Jednak okazuje się, że Gra zawsze jest krok przed nim, przewiduje jego posunięcia i je uprzedza... Przerażające!

Wydawałoby się, że udało mu się uciec przed Grą. Jednak kiedy policja wpada i wywraca jego mieszkanie do góry nogami i oskarża go o przygotowywanie zamachu terrorystycznego, HP zdaje sobie sprawę, że Gra wyciąga swe macki. Zostaje w nią rownież wplątana, Rebecca, siostra Henka, była policjantka. Nad całością czuwa Tage Sammer, jak cień... jak Przywódca.
I spod ziemi pojawia się Mange. Co jest grane? Kto jest w Grze, a kto nie? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Tego HP nie wie, nie jest już pewien niczego. Jednak cel  ma jasny - zniszczyć Grę! Czy mu się to uda?

Bubble - bańka, delikatna, a jednak mocna. Kulka, często pusta w środku. Niby nic.... a jednak.
Bubble to doskonała kulminacja znakomitej trylogii. Anders de la Motte stworzył niepowtarzalną i przemawiającą do wyobraźni wizję życia jakby obok, w innej rzeczywistości, równoległej, gdzie bezkarnie można robić, co się chce, bez konsekwencji.... Przerażające, ale ekscytujące!
Intryga, której nie mógłby się powstydzić mistrz powieści sensacyjnej, to wielki plus trylogii. Świetne postacie, wielolicowe, zmienne, żadna nie jest jasna i przejrzysta, są skomplikowane i bardzo złożone. Nic nie jest tutaj czarne lub białe, jest całe spectrum szarości, i to jakich! Uwielbiam taką tematykę i seria Andresa de la Motte na długo pozostanie w mojej pamięci. Polecam serdecznie!



czwartek, 30 maja 2013

[buzz] - Anders d la Motte

Kolejna, druga część wciągającej trylogii o Grze w Alternatywną Rzeczywistość.
Henrik Petterson ciągle ucieka. Minął ponad rok, od kiedy za sprawą tajemniczego telefonu komórkowego dał się wciągnąć w pasjonującą, choć makabryczną Grę. Swojej fascynacji nieomal nie przypłacił życiem.
Teraz na pozór ma wszystko, czego pragnie: pieniądze i wolność. Jednak nowy, wygodny styl życia zaczął już go nudzić. Brakuje mu ekscytujących wyzwań i adrenaliny. Pewnego dnia w luksusowym hotelu w Dubaju poznaje piękną i bogatą Annę Argos, w której jest coś bardzo niepokojącego. Poza tym jej telefon wydaje się trochę podejrzany...


Okładka:  miękka ze skrzydełkami
Ilość stron:   456
Wydawnictwo:  Czarna Owca
Seria: Czarna Seria

Z niecierpliwością czekałam na kontynuację [geim] i po raz kolejny Anders de la Motte mnie nie zawiódł - [buzz] jest doskonała. Autor na początku kluczył i zwodził mnie tak skutecznie, że pogubiłam się - myślałam: o co chodzi? 
I wtedy rozkręciło się na całego - czytałam, czytałam, aż skończyłam - nie mogłam odłożyć.
De la Motte jest mistrzem w knuciu intrygi opartej na problematyce IT, w końcu pracuje w tej branży, i pokazuje nam jak internet, którym się zachwycamy, jest niebezpieczny. 

"buzz", "buzz marketing" czy "buzz control" - wszystko to oznacza dyskretny szeptany marketing kontrolowany w internecie. To tworzenie opinii i sugestii, które podejmują inni, to kreowanie sobie dobrego pijaru i eliminowanie złego. Internet to narzędzie o nieograniczonych możliwościach, ale czy jest bezpieczne? Czy opinie, które spotykamy w necie są prawdziwe? Czy tworzą je ludzie, czy internetowe trolle? Oto jest pytanie! A więcej o internetowym świecie powie Wam [buzz].

Po raz kolejny spotykamy HP, czyli Henrika Pettersona, który po wyeliminowaniu Gry, przejął jej fundusze i aktualnie tuła się po świecie. "Tuła", bo podróżowanie już mu się znudziło, chciałby wrócić do Szwecji, ale obawia się, że tam czeka na niego zemsta Gry. Ma pieniądze, ale nie czuje się wolny, ani szczęśliwy.
Pewnego wieczoru poznaje Annę Argos, piękną i bogatą kobietę, jednak ta znajomość ściąga na niego  kolejne kłopoty. Kobieta zostaje zamordowana, a o jej zabójstwo podejrzany jest Henrik. Zostaje deportowany i wraca do kraju. Rozpoczyna inwigilację firmy ArgosEye należącej do zmarłej - efekty są zaskakujące, żeby nie rzec szokujące. HP jako Menge pakuje się w kolejne kłopoty i niechcący wciąga w to siostrę, policjantkę Rebeccę Normen. Kobieta, jak i jej brat, ma niezwykłą zdolność pakowania się w kłopoty. Na skutek nieudanej akcji w Darfurze, zostaje zawieszona w obowiązkach, a na blogu policyjnym ukazują się dziwne komentarze na jej temat.
Co łączy obie sprawy? Czy i tym razem rodzeństwu uda się wyjść cało z kłopotów?

[buzz] to trzymający w napięciu i zaskakujący thriller. Powieść czyta się chwilami z otwartą ze zdumienia buzią i wypiekami na twarzy. Po takiej lekturze, internet bardziej przeraża niż sprzyja kontaktom. Kto w tej chwili obserwuje moje ślady w necie i jak je wykorzysta? Oto jest pytanie....
Gra się nie skończyła ani dla Henrika, ani dla nas - czeka nas jeszcze [bubble] - jestem straszliwie ciekawa, czym zaskoczy nas Anders de la Motte w trzecim tomie swojej trylogii. 
Uwielbiam te serię, jest doskonale napisana, niesamowicie wiarygodna, a tym samym przerażająca. Autor intryguje, zwodzi nas, aby na finale zaskoczyć. Z każdą przewracaną kartką zastanawiamy się - co dalej, co dalej?! 
Trudno ją odłożyć, przyciąga czytelnika jak telefon w Grze - jak magnes!





poniedziałek, 3 grudnia 2012

Geim - Anders de la Motte

Henrik HP Pettersson to 30-letni kombinator i próżniak, którego życiowe ambicje mogą być śmiało podsumowane jednym zdaniem: być numerem jeden. Jest zadufany w sobie, beznadziejnie impulsywny, a przy tym dręczy go poczucie bycia niedocenianym. Pewnego dnia znajduje telefon komórkowy, który zaprasza go do tajemniczej Gry Alternatywna Rzeczywistość – gry testującej granice między złudzeniem a rzeczywistością. Po wykonaniu testu próbnego HP otrzymuje szereg fascynujących i niebezpiecznych zadań, które są filmowane, a następnie publikowane na liście rankingowej, ocenianej przez zamkniętą społeczność w sieci. Napięcie w grze rośnie, nagrody są coraz cenniejsze, a fani wystawiają mu świetne noty. HP powoli staje się gwiazdą, dlatego podejmuje się coraz bardziej ryzykownych zadań, by tylko pozostać w grze. Inspektor Rebecca Normén jest jego przeciwieństwem. Kontroluje swoje życie w każdym szczególe i szybko pnie się po szczeblach kariery. Wszystko układałoby się idealnie, gdyby nie anonimowe, niepokojące liściki, które znajduje w swojej szafce. Ktokolwiek je pisze, wie o jej przeszłości więcej, niż powinien. Dlaczego? Czy ktoś się z nią bawi? Podczas gdy gra stopniowo wkracza w życie HP i Rebecki, ich światy nieuchronnie się łączą. Pochłonięty kolejnymi zadaniami HP zaczyna zdawać sobie sprawę, że gra niesie za sobą śmiertelne niebezpieczeństwo.
Kto stoi za tajemniczą rozgrywką?

Okładka:  miękka
Ilość stron:  408
Wydawnictwo:   Czarna Owca
Rok wydania:  2012

Uwielbiam Czarną Serię, a ta jasna okładka i nietypowa tematyka sprawiły, że z chęcią sięgnęłam po "Geim". Ta książka to nie całkiem kryminał, bardziej porywający thriller, który przenosi nas w świat wirtualnej Gry. Książka skojarzyła mi się po trosze z "Komórką" Stephena Kinga - tutaj też mamy niezwykły telefon, który wpływa na losy innych ludzi. Ale po kolei.....

Życiowy nieudacznik i leser, Henrik Pattersson zwany HP, pewnego dnia wracając do domu, w kolejce, znajduje telefon - elegancki i na pewno wiele wart. Telefon jest dotykowy, ma elegancki design, na obudowie ma dyskretny numer 128 - i Henrik nie umie go włączyć ...co strasznie go denerwuje....
W pewnym momencie pojawia się na wyświetlaczu zapytanie - Czy che przystąpić do Gry? na początku włącza NO, aż na wyświetlaczu pojawia się pytanie skierowane do niego imiennie...Szok! 
Henrik myśli, że to żart jego przyjaciela, Mangego, i przystępuje do Gry. Najpierw przystępuje do wykonania zadania testowego, a potem po zapoznaniu się z zasadami wchodzi do GRY.
Zadania pojawiają się na wyświetlaczu telefonu, za wykonanie gracz otrzymuje punkty, które zamieniane są na pieniądze dostępne graczowi. Henrik bez problemu wykonuje pierwsze zadania, czuje się doceniony, a jeszcze ma z tego kasę. W telefonie może obejrzeć filmiki ze swoich akcji, trafia też do rankingu graczy - chce być najlepszy.
Zadania są coraz trudniejsze - przełom następuje, kiedy przyczynia się do wypadku samochodowego swojej siostry, Rebecci, która chroni ważne osobistości. Jego lojalność również poddana jest testowi...nie zdaje go. Zaczyna drążyć temat i wnikać, czym jest Gra i jak działa - chce się zemścić. Informacje, które uzyskuje są szokujące. Henrik rusza do swojego, prywatnego pojedynku.....

"Geim" jest świetnie napisana i dobrze przełożona na polski - ukłon dla tłumacza. Na dole stron znajdujemy przypisy i tłumaczenia angielskich zdań - bardzo pomocne i przydatne. Książka jest bardzo oryginalna i zupełnie inna niż cała Czarna Seria - taki rodzynek. Szybko się ją czyta, jest pełna dialogów i zwrotów akcji. Równocześnie śledzimy poczynania Henrika w Grze i jego siostry, Rebecci, w realu. Napięcie jest stopniowo dawkowane, a wokół otacza nas atmosfera tajemnicy. Czytelnik jest zaintrygowany i jednocześnie zafascynowany Grą. Powiązanie wątków komputerowych, śledczych i intrygi samej Gry daje wybuchowe efekty. 
"Geim" to świetny debiut pisarski Andersa de la Motte - z niecierpliwością czekam na jego kolejne książki! Dla mnie - rewelacja!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...