Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo buchmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo buchmann. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2016

Śniadanlove - David Bez

ŚNIADANlove jest formą protestu – wobec byle jakich śniadań zjadanych w pośpiechu, na stająco, kawy z rogalikiem, niezdrowych przekąsek. Dla wszystkich- mięsożerców, wegetarian, wegan i witarian. Dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Do zjedzenia w domu i zabrania na wynos.
„Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia” – z takim stwierdzeniem spotykamy się niemal na każdym kroku. Śniadanie nie tylko dodaje energii, ale także poprawia nastrój. Wykazano, że osoby, które jedzą poranny posiłek są mniej podatne na depresję, milsze dla otoczenia, odporniejsze na stres, a ich układ immunologiczny działa efektywniej, co oznacza, że rzadziej chorują. Mają także bardziej optymistyczny stosunek do życia, a nawet lepsze wyniki w nauce i pracy.

Okładka: miękka
Ilosć stron: 192
Wydawnictwo: Buchmann

Śniadanlove to już kolejna po Sałatlove, przygoda kulinarna z Davidem Bezem. To swoisty album z ogromnym wyborem smakowitych i zdrowych śniadań, na słodko i na słono.Autor pokazuje nam jak dobrze i radośnie zacząć każdy dzień - jak to mówią: śniadanie to najważniejszy posiłek dnia i powinno się go celebrować.
.
Dawid Bez jest młodym projektantem, który również pasjonuje się zdrową kuchnią i dzieli się z nami swoimi przepisami i doświadczeniami na blogu saladpride.blogspot.com . W swojej najnowszej książce serwuje nam ciekawe i niebanalne, a przede wszystkim bardzo różnorodne propozycje śniadań. Znajdziecie tutaj zarówno dania dla wegetarian, czy wegan, ale również dla mięsożerców i wielbicieli słodyczy.

  

Na początku znajdziecie przydatne informacje dotyczące samej anatomii śniadania, jego składników, sposobów przygotowania i łączenia składników. Przepisy podzielono na śniadania słodkie i słone. Na końcu znajduje się poręczny indeks.


Książka jest naprawdę świetna i znalazła już w mojej kuchni swoje stałe miejsce. Na pewno będę po nią często sięgać - stanowi inspirację i kopalnię wiedzy o śniadaniach. Bo śniadanie wcale nie musi być nudne i monotonne. Można zrobić bardzo smaczne, pięknie wyglądające i apetycznie podane śniadanie.

"Śniadanlove" cieszy nie tylko nasz zmysł smaku, ale i wzroku oraz dotyku - jest bowiem przepięknie wydana, na dobrym kredowym papierze i bajecznie kolorowa. Aż przyjemnie ją brać do rąk i sądzę, że przy częstym korzystaniu jej nie zniszczę. Polecam serdecznie!


piątek, 11 marca 2016

Pij zielone. Soki, koktajle i smoothies.

Green smoothies, czyli smaczne, zielone koktajle to prawdziwa eksplozja zdrowia w pysznej formie! Bogactwo witamin i minerałów z zielonych (i nie tylko) owoców i warzyw sprawia, że są one coraz popularniejsze wśród wszystkich, którym zdrowa dieta leży na sercu. To najnowszy trend w dietetyce, zaraz obok świeżo wyciskanych soków owocowych. W książce znajduje się ponad 60 sprawdzonych przepisów na zielone koktajle zdrowia. Moda na green smoothies przyszła do nas zza oceanu, gdzie kult zdrowej, szczupłej sylwetki ma się dobrze i nic nie wskazuje na to, aby coś się miało w tym temacie zmienić. Zielone koktajle stały się hitem dzięki gwiazdom ekrany i celebrytom, którzy zachwalają ją je jako nieodzowny element diety.

Okładka: twarda
Ilośc stron: 128
Wydawnictwo: Buchmann Grupa Foksal

Ostatnio na zielono zaczynam dzień. Niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z jarmużem i co rano przygotowuję sobie i zabieram do pracy zielony koktail. Dodaję do jarmużu różne owoce, zależy, co mam pod ręką. Wychodzi naprawdę smacznie i zdrowo! Jednak kończą mi się pomysły i wpadam w monotonię. Stwierdziłam, że potrzebuję wsparcia i zaopatrzyłam się w książkę "Pij zielone".

W książce Pij zielone zaprezentowano przepisy na zielone koktajle, smoothie i soki. Smaczne, zdrowe i proste w przygotowaniu. Aby zadbać o zdrowe składniki w swojej diecie, potrzebujecie tylko porcję zielonego, owoce, warzywa, wodę i blender lub malakser. I zabawa gotowa! Bo takie przygotowanie koktajlu to naprawdę fajna zabawa i można w to wciągnąć całą rodzinę. Każdy sam wybiera i komponuje, na co aktualnie ma ochotę. Efekt jest zawsze ten sam, pozytywny - coś smacznego, energetycznego i bardzo zdrowego!

 

Korzystając z przepisów z książki Pij zielone, dostarczamy swojemu organizmowi naturalnej dawki energii, i witamin. Koktajle są znakomitym źródłem przeciwutleniaczy i naturalnego błonnika. To świetny sposób na oczyszczenie i odświeżenie organizmu oraz bardzo skuteczny wspomagacz odchudzania. 

Książka Pij zielone podzielona jest 4 rozdziały, gdzie zieleninę podzielono ze względu na jej właściwości. Mamy więc rozdział związany z oczyszczeniem organizmu, ze zdrowiem, z odtruwaniem oraz z wygładzeniem. Na końcu znajduje się poręczny wykaz indeksowy, który ułatwia wyszukiwanie.
Ze wstępu dowiecie się, do kogo skierowana jest ta książka - czyli dla wszystkich :), dlaczego jest to zdrowe, jak kupować i przygotowywać koktajle i soki,  jaki sprzęt jest niezbędny. 
Okazuje się, że tak niewiele potrzeba, aby dostarczyć organizmowi niezbędnych witamin i mikroelementów w naturalnej, zdrowej formie.

Ja się przekonałam i testuję na sobie kolejne przepisy. Już nie mogę doczekać się moich ogrodowych ziół : mięty, melisy, kolendry, aby zacząć je dodawać do moich koktaili. Oto miętowy eliksir młodości, który na pewno wejdzie na stałe do mojej letniej diety :) Mięta, melon, młody szpinak - to będzie smak tego lata!

Właśnie poszłam krok dalej i zamówiłam sobie specjalny kubek z wieczkiem do napojów i koktajli - już do mnie leci :) Ten zielony! Od teraz będę cieszyć nie tylko podniebienie, ale i wzrok :)


Polecam wam serdecznie książkę Pij zielono - tak niewiele trzeba, aby wiele zmienić w swoim życiu. Moim zdaniem warto!



Znalezione obrazy dla zapytania buchmann
GWFoksal.pl

czwartek, 28 lutego 2013

Style w modzie. Od Channel do Versace - Marnie Fogg

Oto interesująca panorama dorobku ponad 100 najbardziej wpływowych projektantów mody, od początków XX wieku po dzień dzisiejszy ? ludzi, którzy kształtują trendy i styl, inspirując miliony entuzjastów na całym świecie. Wciągający, ciekawy tekst informuje o ich życiu, często trudnej drodze na szczyt, najciekawszych pomysłach i ewolucji stylu, a znakomite ilustracje prezentują najciekawsze kreacje każdego z twórców. Wszystko to razem daje pełny obraz cech charakterystycznych i kierunków rozwoju najbardziej wpływowych modowych marek świata.
Okładka:   miękka ze skrzydełkami 
Liczba stron: 352 
Wydawnictwo:     Buchmann

Jak każda kobieta, interesuję się modą, śledzę trendy i staram się zawsze coś nowego dołożyć do swojej garderoby. Bardzo spodobał mi się, wydany ostatnio przez Wydawnictwo Buchmann, album o modzie „Style w modzie”. 

Autorami tego pięknego albumu są Marnie Fogg i Jonathan Saunders. Pani Fogg, autorka całej książki, jest ekspertką w dziedzinie mody i posiada ogromne doświadczenie. Wydała już wiele książek i albumów z tej dziedziny, m.in. A 60s Cultural Phenomenon, Print in Fashion: Design and Development in Fashion Textiles oraz Couture Interiors: Living with Fashion

Jonathan Saundres napisał wstęp do książki. Jest wybitnym, szkockim projektantem mody, który zdecydowanie wyróżnia się na rynku mody. W 2007 roku uzyskał tytuł Designer of The Year magazynu Elle. 

W albumie znajdziecie, zarówno historię mody i jej ewolucję, jak i prezentację projektantów i ich dorobku, przewodnik po próbkach tkanin oraz bardzo pomocny słowniczek. 

To swoiste połączenie albumu i podręcznika o historii mody. 

Wstęp albumu zapoznaje czytelnika z ewolucją mody, najważniejszymi wydarzeniami, które miały miejsce w świecie mody w XX i XXI wieku.

 Potem następuje prezentacja projektantów w kolejności alfabetycznej – jest to bardzo przejrzyste i wygodne. Można tutaj znaleźć mnóstwo ciekawych informacji o projektantach, bogato ilustrowane ich dorobkiem. Wszędzie, Autorka książki starała się pokazać i wyodrębnić wyjątkowe cechy, pomysły i kreacje projektantów. Każdy z nich jest przecież artystą i wielką indywidualnością. Interesujący i bardzo oryginalny jest rozdział pokazujący próbki tkanin charakterystyczne dla konkretnych projektantów – z tym nigdy wcześniej się nie spotkałam. 

Ja z przyjemnością przeczytałam i obejrzałam zdjęcia moich ulubionych projektantów, tj: Donna Karan, Max Mara, Calvin Klein czy Rick Owens. 

Całość jest pięknie wydana, na sztywnym, kredowym papierze, opatrzona w mnóstwo zdjęć, znakomitej jakości. Tekst jest ciekawie napisany, lekko i polotem. Wydanie jest niezwykle staranne i dopracowane w szczegółach. Szalenie mi się podoba i myślę, że to wydanie nie zawiedzie najbardziej wymagających wielbicieli mody! To doskonały pomysł na prezent dla młodych kobiet lubiących być trendy




czwartek, 7 lutego 2013

300 wskazówek, technik i tajników nawlekania koralików - Jean Power

Ta książka to niezbędne kompendium podstawowej wiedzy, skarbnica przydatnych rad. Mając ją na półce, poczujecie się tak, jakbyście w każdej chwili mogli wezwać na pomoc eksperta ? znajdziecie tu bowiem odpowiedź na wszystkie pytania i wątpliwości, z jakimi zmaga się początkujący adept sztuki przewlekania koralików.
Wybór odpowiednich narzędzi, sposoby nawlekania koralików na wybraną bazę, węzły wiązane na sznurach między koralikami, metody zaginania drutu, wykonywanie z koralików plecionki, techniki wykańczania projektów - czytelne instrukcje i schematy przeprowadzą was krok po kroku przez każdy etap pracy.
Książka zainspiruje także do zestawiania koralików nowoczesnych z koralikami typu vintage oraz do łączenia gotowej biżuterii z zapięciami i biglami, a także przygotowywania własnych projektów.

Okładka:  miękka
Ilość stron:   160
Wydawnictwo:  Buchmann
Premiera :  06.02.2013

Szukałam ostatnio oryginalnego prezentu dla mojej córki na urodziny i wpadł mi w ręce ten kolorowy album, który stanowi swoiste kompendium wiedzy na temat wszelkiego rodzaju korali i koralików oraz cudów, jakie można z nich zrobić.

Na początku znajdujemy mnóstwo szczegółowych informacji na temat koralików, ich wielkości, kolorystyki i form wykorzystania.
Mamy również informacje o narzędziach, które używa się do produkcji biżuterii, jakie są ich rodzaje i do czego służą.

Znajdujemy również informacje o projektowaniu biżuterii i dobieraniu kolorów - wszystko bogato ilustrowane i opisane jasnym, przystępnym językiem.

Książka jest rewelacyjna! Pięknie wydana, stanowi natchnienie dla osób, które lubią same stworzyć sobie niepowtarzalne ozdoby.

Zarówno moja Marta, jak i ja, lubimy tworzyć różne niepowtarzalne rzeczy. Mamy pudełeczko, gdzie zbieramy wszelkie ładne koraliki, guziki i inne drobiazgi, które mogą "kiedyś się przydać".
Po otrzymaniu książki, moje dziecko wyjęło nasze skarby i wyprodukowało kolczyki  - oto efekt jej pracy (z gotowych półfabrykatów). Ładne, prawda?!

Dostałam jeszcze listę niezbędnych rzeczy, których potrzebuje "do pracy" - czyli obcążki, jakieś śmieszne mini kombinerki, druciki, uchwyty i inne cuda :)

Innym słowem - prezent się udał! A ja wszystkim pasjonatom i artystom polecam tę książkę - jest naprawdę świetna!


wtorek, 22 stycznia 2013

AUDREY. Osobisty album Audrey Hepburn - Suzanne Lander

Ten wyjątkowy album ze zdjęciami prezentuje ikonę kobiecości i stylu lat 50-tych XX wieku! Audrey Hepburn, bo niej mowa, była wybitną aktorką i wyjątkowym człowiekiem. Największą sławę i popularność przyniosły jej zagrane role w „Rzymskich wakacjach”(1957) „Zabawnej buzi” (1957) czy też „Śniadaniu u Tiffany’ego” (1961). Hepburn należała do najchętniej fotografowanych i oglądanych gwiazd. Wywarła znaczny wpływ na kino tamtych lat. Pamiętana i ceniona do dziś, przyczyniła się do ustalenia pewnego kanonu kobiecości.
okładka:  twarda
ilość stron:   208
Wydawnictwo:   Buchmann

Audrey Hepburn cenię jako aktorkę, a podziwiam jako kobietę. Dla mnie zawsze pozostanie ikoną szyku i elegancji, kobiecej gracji. Ucieszyłam się więc, kiedy w moje ręce wpadł niezwykły album z jej zdjęciami. Przepięknie wydany, z niezwykłą dbałością o szczegóły, dopracowany w najmniejszych szczegółach - mogłabym go godzinami przeglądać i wczytywać się w komentarze obok zdjęć, które przybliżają postać Audrey, zarówno jako aktorki, ale również jako kobiety.
To zdjęcie, bardzo przeze mnie lubiane, z filmu "Śniadanie u Tiffny'ego" również znajdziecie w albumie. Ja je uwielbiam - mam t-shirt z tym wizerunkiem. :)

Audrey Hepburn to fascynująca kobieta, zawsze piękna i elegancka, ikona stylu, a jednocześnie kobieta mocno zaangażowana w akcje pomocy humanitarnej. Każdy zna jej kreacje w filmach, które przeszły do historii kina. Ja, chętnie wracam do "Rzymskich wakacji" czy "Śniadania u Tiffany'ego", które zawsze mnie bawią i wzruszają, niezależnie od tego, który raz je oglądam.

Ten niezwykły album o Audrey Hepburn zajmie na mojej półce szczególne miejsce i na pewno często będę po niego sięgać. 
Jeśli fascynuje Was postać tej intrygującej kobiety, to album Was usatysfakcjonuje i pomoże poznać ją lepiej. Jest przepiękny czarno-złoty, stylizowany na stary. 
Album jest taki jak Audrey - elegancki i wydany z klasą. Serdecznie polecam!







niedziela, 13 stycznia 2013

Czas Czarnych Luster - Krzysztof Kotowski

Po bestsellerowych: Kapłanie oraz Modlitwie do Boga Złego tym razem na rynku pojawia się kolejny pasjonujący thriller napisany z nowoczesną, pełną dystansu, autoironii i poczucia humoru odwagą. Czas Czarnych Luster będący jak i poprzednie części serii przewrotną próbą połączenia sensacyjnego kryminału z elementami fantasy oraz powieści przygodowej znowu zaskakuje niekonwencjonalnością i wciąga bez reszty, nie pozwalając się oderwać od lektury aż do ostatecznego rozwiązania zagadki.

Okładka:  miękka, laminowana
Ilość stron:   384
Wydawnictwo:  Buchamann
Rok wydania:  2012

Po tę książkę sięgnęłam na pewniaka i z wielką radością, że w końcu jest! 
Z bohaterami miałam już styczność przy lekturze "Kapłana" i "Modlitwy do Bogów Złych" - to niesamowite połączenie przygody, sensacji i fantastyki. Kotowski zaimponował mi swoją pomysłowością i dbałością o najmniejsze szczegóły. Książka stanowi zwieńczenie trylogii, jednak można ją również czytać jako zupełnie odrębną powieść. Oryginalny pomysł na fabułę został wykorzystany w pełni - otrzymujemy podróże w czasie, niezwykłe artefakty i tajemnicze Bractwo Aurelitów - zaintrygowani? To idziemy dalej!

Główną postacią jest Krzysztof Lorent, były ksiądz, który został obdarzony nadprzyrodzonym darem "absolutnej pamięci wstecznej" - jest Kapłanem Wiedzy. Wraz z Haiku, byłą zabójczynią, która posiada podobne do niego właściwości, oraz naukowcem Czesławem Dybciem, udaje się na tajemniczą Wyspę Sentinelczyków na morzu Andamańskim, wyspę zupełnie odcięta od cywilizacji, gdzie obcy nie są mile widziani. Podążają śladami Yovity. To niezwykły chłopiec, mający organizm zbudowany zupełnie inaczej niż ludzie, niezwykłą wiedzę i możliwości poruszania się w czasie (bliżej można go poznać w "Modlitwie do Boga Złego"). Yovita stanowi potężne zagrożenie dla swoich wrogów, stale grozi mu niebezpieczeństwo. 
Kapłan i jego towarzysze po przekroczeniu granic Wyspy, zapadają się pod ziemię - wszelki ślad po nich ginie. Ich przyjaciele, Bzdet, Cipucha, doktor Ola i jej mąż, martwią się o nich i rozpoczynają poszukiwania,  ślady prowadzi do Bractwa Aureliów, a właściwie do Błękitnej Księgi będącej w ich posiadaniu. Tym samym śladem rusza Wielki Mistrz Bractwa, chce zgłębić tajemnicę księgi.

Tymczasem Kapłan wraz z Yovitą, Haiku i Czesiem zostają przeniesieni w czasie do innej rzeczywistości. Niestety i tutaj więcej mają wrogów niż przyjaciół, muszą uciekać i ukrywać się. Nowoczesne technologie przerastają ich wyobrażenia, szczególnie pod wielkim wrażeniem jest Czesław, który tworzy własną relację z wyprawy. Czy uda im się pokonać przeciwności, pomóc Yovicie i wrócić do naszego czasu, zwanego układem B? Jak potoczy się śledztwo prowadzone przez ich przyjaciół? Czego dowie się profesor Wilecki, mąż Oli? Jak zareaguje Wielki Mistrz Bractwa Aurelitów na informacje zawarte w Błękitnej Księdze?
Pytań jest wiele, a odpowiedzi znajdziecie w tej porywającej książce !

Kotowski stworzył niesamowitą trylogię, która na pewno na długo pozostanie w pamięci czytelnika. Fantastyczna okładka przywodzi na myśl powieści Trudi Cavanan, natomiast wątek sensacyjny napisany jest na miarę Dana Browna, choć nie dotyczy zagadek Watykanu.  Myślę, że te wielkie nazwiska dają Wam pojęcie o wielkości i jakości twórczości Kotowskiego - mnie imponuje. 
Jego powieść jest niezwykle barwna i porywająca, napisana z pasją i polotem. Niezrozumiałe terminy związane z podróżami w czasie i nie tylko zostały zebrane w zgrabny słownik na końcu książki, do którego chętnie zaglądałam. Dla mnie książka jest doskonała, nie znalazłam żadnych minusów.
To doskonała lektura nie tylko dla wielbicieli fantastyki, ale również dla sympatyków sensacji i thrillerów - każdy znajdzie tutaj coś dla siebie - polecam!




wtorek, 11 grudnia 2012

Inspiracje na Boże Narodzenie - Joanna Góźdź

Czyli wszystko, co się tematycznie wiąże ze świętami Bożego Narodzenia. Niebanalne pomysły na atrakcyjne dekoracje, pakowanie prezentów, własnoręcznie wykonane upominki. Przepisy kulinarne – tradycyjnie i w nowej odsłonie.

Okładka:  miękka
Ilość stron: 144
Wydawnictwo:   Buchmann
Rok wydania:  2012


Znalazłam ostatnio świetną książkę dla całej rodziny - Inspiracje na Boże Narodzenie. U mnie w domu, każdy znalazł w niej coś ciekawego - dzieciaki były zachwycone kalendarzem adwentowym własnej roboty czy oryginalnymi bombkami, które stanowią inspiracje na świąteczne lekcje plastyki.

"Inspiracje ...." to kompleksowy poradnik świąteczny, gdzie znajdujemy wszystko - od świątecznych dekoracji domu, poprzez pakowanie prezentów, przygotowanie świątecznych wypieków aż po teksty kolęd.
Wszystko w jednym miejscu, bogato ilustrowane i opisane w prosty, zrozumiały sposób.
Mnie urzekły zielone dekoracje świątecznego stołu - przepiękne i wcale nie trudne!


Dzieciaki były zachwycone oryginalnymi bombkami, które można własnoręcznie zrobić, i w dodatku powiesić je na miniaturowej choince.


W książce znajdziecie też niezwykle, świąteczne słodkości - żelki, babeczki, czekoladki, czy też zimowy domek Baby Jagi widoczny na okładce.
Znalazłam tutaj oryginalny świecznik ozdabiany suszonymi i kandyzowanymi owocami.


Bardzo spodobał mi się pomysł umieszczenia na końcu książki tekstów kolęd i szablonów pomocnych do wykonania opisywanych rzeczy. Znajdujemy tam gotowe naklejki na kalendarz adwentowy, foremki do ciastek, które można samemu zrobić czy też wzory na figurki z ciasta, dzięki którym możemy stworzyć własnoręcznie upieczoną ... szopkę :)

Książka stanowi inspirację dla całej rodziny, spaja ją i sprawia, że z radością spędzamy razem czas przedświąteczny. Tego nie można kupić !
My już mamy swoje plany związane z tą książką - a Wam serdecznie ją polecam!




wtorek, 6 listopada 2012

B jak bezwzględność - Sue Grafton

Umiejętności Kinsey Millhone poddane zostaną ciężkiej próbie. Pani detektyw otrzymała nietypowe zlecenie: rozwikłuje tajemnicę bez morderstwa, szuka skarbów bez mapy. Bystra i pełna energii, wygadana i przemądrzała, znów wpycha nos w nie swoje sprawy. Do spółki z duetem przestępców rodem z klasycznych kryminałów wyrusza w daleką podróż, po której zostaje jej ból głowy i puste konto.

Okładka:  miękka
Ilość stron:  352
Wydawnictwo:  Buchmann
Seria:  Alfabet zbrodni

Po lekturze "A jak alibi" (moja recenzja TUTAJ), polubiłam sprytną panią detektyw, Kinsey Millhone, więc sięgnęłam teraz po kolejny tom Alfabetu Zbrodni. "B jak bezwzględność" to kolejny, klasyczny kryminał napisany przez Sue Grafton.
Naprawdę, Autorka nazywa się Grafton Sue Taylor i jest współczesną, amerykańską pisarką kryminałów. Serię Alfabet Zbrodni łączy postać detektyw w spódnicy, Kinsey Millhone. Cechą charakterystyczną kryminałów Grafton, która od razu uderza czytelnika, są metody pracy pani detektyw - dedukcja, śledztwo i zbieranie informacji odbywa się na starych zasadach, nie ma tutaj komputerów, internetu, wszechobecnych baz danych, nie ma nawet telefonów komórkowych. Są budki telefoniczne, archiwa, gazety i opinie świadków - mało nowocześnie, ale i tak ciekawie. Sprawy stanowią wyzwanie dla detektywa.

Tym razem, Kinsey otrzymuje zlecenie od swojego sąsiada i przyjaciela, Henry'ego Pittsa. Jest to bardziej prośba niż zlecenie, pieniędzy raczej z tego nie będzie... Sprawa wydaje się mało skomplikowana - zmarł znajomy Pittsa, który służył dawniej w wojsku i rodzina wysłała wniosek o zwrot kosztów pogrzebu weterana wojennego. Otrzymali odpowiedź odmowną z informacją, że nikt o podanym nazwisku nie figuruje w wojskowych wykazach. Rodzina jest rozgoryczona, ale nie chce odpuścić - w końcu chodzi o 450 dolarów. Kinsey rozgląda się po mieszkaniu zmarłego, przegląda dokumenty, ale nic nie znajduje. Poznaje przy okazji przyjaciela zmarłego Johnny'ego, który chce wynająć od rodziny jego mieszkanie. 
Podczas porządków rodzina znajduje ukryty w ścianie sejf, a w nim... klucz, nie wiadomo do czego.... Ktoś włamuje się do mieszkania Johnny'ego i robi tam niezły bałagan. Powstaje teoria spiskowa, że Johnny był tajnym agentem i rząd nie chce tego ujawniać. 
Wieczorem pani detektyw przypadkowo widzi wychodzącego z mieszkania Johnny'ego nieznajomego mężczyznę z ciężką torbą. Śledzi go - trop prowadzi na lotnisko, dokąd mężczyzna udaje się z ciężarną partnerką. Kobieta bierze torbę i leci do Palm Beach, a mężczyzna zostaje. Kinsey podąża śladem kobiety.
Sprawy się komplikują .... Kim jest kobieta i co jest w tajemniczej torbie?
Tropy prowadzą w przeszłość... do zakładu karnego....
Kim naprawdę był Johnny i w co był zamieszany? Czy i tym razem Kinsey uda się wyjaśnić sprawę?

"B jak bezwzględność' to całkiem niezły kryminał. Stanowił miłą odskocznię od rzeczywistości. Nie ma tutaj przelewu krwi i ekscytujących pościgów, ale i tak jest ciekawie i intrygująco. Stare metody pracy detektywów może i są bardziej żmudne i długotrwałe, ale prowadzą do celu - i to najważniejsze.
Akcja biegnie dwuwątkowo - z jednej strony mamy sprawę, którą stara się rozwiązać Kinsey, a z drugiej przygotowania do ślubu wiekowej pary, Rose, właścicielki baru, i brata Henry'ego, gdzie Kinsey ma być druhną. Panna młoda ( ponad 80-cioletnia) i jej druhny wystąpią w hawajskich sukniach, a przygotowania idą pełną parą. To sympatyczne połączenie dwóch zupełnie różnych historii.
Bardzo jestem ciekawa, co przyniosą kolejne litery Alfabetu zbrodni - oj, trochę ich jeszcze zostało :)



wtorek, 28 sierpnia 2012

Tamtego lata - David Baldacci

Jack Armstrong, szczęśliwy mąż Lizzie i ojciec trójki dzieci, dostaje od losu wyrok śmierci: lekarze diagnozują u niego śmiertelną chorobę i jego dni są policzone.
Wkrótce w rodzinę Armstrongów uderza kolejny cios: w dzień Bożego Narodzenia Lizzie ginie w wypadku samochodowym. Dzieci zostają rozdzielone i trafiają do różnych członków rodziny rozsianych po całym kraju. I wtedy właśnie zdarza się coś niezwykłego: stan Jacka niespodziewanie zaczyna się poprawiać, aż w końcu choroba mija bez śladu. Teraz ze wszystkich sił Jack będzie starał się odbudować swoją poranioną rodzinę. Latem zabiera dzieci do starego domu nad oceanem, w którym w dzieciństwie mieszkała jego żona. Tam właśnie spróbują wyleczyć rany, odnowić więzi i rozpocząć nowe życie


Okładka:  twarda, lakierowana
Ilość stron:   288
Wydawnictwo:   Wydawnictwo Buchmann
Rok wydania:   2012

Twórczość Davida Baldacci znam bardziej od strony powieści sensacyjnych, jakoś nie miałam świadomości, że pisze tak wzruszające książki obyczajowe. Swego czasu czytałam "Studnie życzeń" czy "Klub wielbłądów" i szczerze je polecam.

"Tamtego lata" to niezwykle ciepła i wzruszająca opowieść o miłości i sile więzi rodzinnych. Poruszyła mnie do głębi, a na końcu spłakałam się jak małe dziecko. Uwielbiam książki, które wywołują u czytelnika tyle emocji - to świadczy o talencie pisarza do poruszania serc.

Początek wydaje się banalny - ciężko chory mężczyzna oczekuje na śmierć, opiekuje się nim żona i trójka dzieci. Zbliża się Boże Narodzenie, Jack pragnie go doczekać i potem odejść, wieczorami pisze do swojej żony listy, które mają być dla niej ukojeniem po jego śmierci.
Niestety los chce inaczej - żona Jacka, Lizzie, wieczorem jedzie po jego lekarstwa i ginie w wypadku samochodowym. Dzieci zostają rozlokowane u krewnych, a Jack oddany do hospicjum - straszne!
I staje się cud - nieuleczalna choroba cofa się, mężczyzna wraca do sił, zbiera dzieci i starają się znowu stworzyć rodzinę. W spadku dostają ukochany dom żony zwany Pałacem, jest zrujnowany, ale pięknie położony na plaży. Jack, wraz z dziećmi i przyjacielem Sammym'm, przenosi się do niego na okres wakacji, remontują go, zaprzyjaźniają się z okolicznymi ludźmi. 
Jednak teściowa jest tak rozgoryczona śmiercią córki, że chce pozbawić Jacka opieki nad dziećmi. Wspiera go Sammy i właścicielka miejscowej restauracji, Jenna.
Sprawa trafia do sądu. Jej finał jest tragiczny.....
Czy Jackowi uda się utrzymać rodzinę i połączyć? Jak potoczy się ich dalsze życie?

"Tamtego lata" to piękna i mądra książka, może trochę banalna, ale takie jest życie. Pokazuje nam siłę  więzi rodzinnych i zmaganie się z problemami, uczenie się życia przez członków rodziny po stracie bliskiej osoby. Opowieść jest ciepła i niezwykle wzruszająca, porusza duszę i serce.
Czytałam, czytałam i ciężko mi było się oderwać, a łzy same leciały z oczu.
Piękna! Nic dodać , nic ująć - polecam!





piątek, 20 lipca 2012

Zmysł zabijania - P.D. James

Wieczorna sesja terapeutyczna w klinice Steen zostaje zakłócona z powodu makabrycznego odkrycia ? w piwnicy znaleziono ciało szefowej administracji z dłutem w piersi. To morderstwo jest wyzwaniem dla nadinspektora Adama Dalgliesha: zabójca prowadzi z nim inteligentną grę, a sieć intryg, w które są uwikłani zarówno lekarze, jak i pacjenci, utrudnia odkrycie prawdy. Czy szpitalne mury na zawsze skryją mroczną tajemnicę? Czy Dalgliesh powstrzyma mordercę, nim ten uderzy ponownie?

Okładka:  miękka, wydanie pocket
Ilość stron:   320
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Buchmann
Rok wydania:   2012
Seria:  Dobry Kryminał

Po serii luźnej lektury odprężającej sięgnęłam po kryminał, z bardzo ciekawą kolorystycznie okładką. Raczej takie kolorki rzadko spotyka się na okładkach kryminałów.
Phyllis Dorothy James często nazywana jest "nową Agathą Christie" - i coś w tym jest. Tworzy niezwykle klimatyczne, klasyczne kryminały, gdzie widać dbałość o najmniejsze szczegóły.
Mnie, forma dedukcji nadinspektora Dalgliesha przypomina również opowieści o Sherlocku Homesie.

Pewnego wieczora, w Klinice Psychiatrycznej Steen podczas wieczornej sesji terapeutycznej, w piwnicy znaleziono zwłoki administratorki, Enid Bolam. Ciało leżało w archiwum pośród rozrzuconych akt osobowych. Kobieta miała wbite w serce dłuto, a w ramionach posążek wyrzeźbiony przez jednego z pacjentów. Na miejsce zbrodni zostaje wezwany nadinspektor Adam Dalgliesh, który zostaje wyrwany z trwającego właśnie własnego wieczoru autorskiego. Kiedy dociera do kliniki, zastaje w archiwum lekarzy z kliniki, a wszystkie inne osoby są zgromadzone w jednej z sal. Nikt nie został wypuszczony na zewnątrz.

Rozpoczyna się żmudne przesłuchiwanie świadków - każdego z osobna.
Poznajemy plejadę niezwykłych postaci - lekarzy psychiatrów: Steinera, Baguleya, Saxon, Ingram, pielęgniarki: Ambrose i Bolam (kuzynkę zamordowanej), stenotypistkę Priddy, panią Bostock, sprzątaczkę Shorthouse, portierów: Nagle i Cully oraz doktora Etherege. 
W klinice pojawia się również sekretarz rady nadzorczej kliniki, który przybył na spotkanie z administratorką po jej wcześniejszym telefonie, że coś złego dzieje się w klinice. Nadinspektor ma trudny orzech do zgryzienia.....
Co takiego działo się w klinice, że doprowadziło do śmierci administratorki? Czy uda się ująć mordercę? 

"Zmysł zabijania" to świetny kryminał w klasycznym stylu, który swoim klimatem nawiązuje do opowieści Agathy Christie. Niezwykle barwne osobowości świadków stanowią plus powieści, a stopniowe dawkowanie napięcia sprawia, że czyta się ją z wielkim zainteresowaniem.
Nie ma tutaj pogoni, masy trupów i szaleńczej akcji - jest za to świetnie przeprowadzone śledztwo. Forma przesłuchania pokazuje nam charaktery i osobowości uczestników zdarzenia. Pozornie oczywiste zakończenie nagle obraca się o 180 stopni i zaskakuje czytelnik.

Świetna, intrygująca książka ! Polecam wszystkim wielbicielom zagadek kryminalnych!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...