Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komisarz bordelli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komisarz bordelli. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2015

Komisarz Bordelli: Śmierć w gaju oliwnym - Marco Vichi

Druga z cyklu włoskich powieści kryminalnych, rozgrywających się w niepowtarzalnym klimacie nostalgicznej i zupełnie nieznanej turystom Florencji lat 60. XX wieku. Głównym bohaterem serii jest komisarz Bordelli – Sherlock Holmes i Robin Hood w jednym – przeniesiony w czasy Dolce vity.
Wiosna 1964 roku. Wieczorem w kwesturze zjawia się długoletni znajomy komisarza Bordellego, karzeł Casimiro Robetti, który informuje detektywa, że dopiero co widział w oliwnym gaju w okolicach Florencji zwłoki mężczyzny. Udają się tam obaj, ale nie znajdują ciała, które widział Casimiro. Po kilku dniach do kwestury dociera informacja o znalezieniu w parku ciała małej dziewczynki, która ma na szyi pręgi po uduszeniu oraz rany od ugryzienia na brzuchu. Nikt niczego nie widział, a morderca nie zostawił śladów. Tymczasem Casimiro Robetti od kilku dni nie daje znaku życia…

Okładka: miękka
Ilość stron:320
Wydawnictwo:  Albatros 
Cykl: Komisarz Bordelli tom 2

Bardzo lubię klasyczne kryminały, a seria z komisarzem Bordellim bardzo przypadła mi do gustu. Jest świetnie napisana, a do tego akcja dzieje się we Włoszech - czego chcieć więcej ? :)

Tym razem nie dokucza nam już tak skwar jak w pierwszym tomie, albowiem akcja dzieje się wiosna 1964 roku. Bordellego odwiedza znajomy karzeł Casimiro, który informuje go o zwłokach, które "przypadkiem" znalazł w gaju oliwnym. Udają się tam razem, jednak zwłok nie ma, jest tylko pognieciona trwa i ślady. W pobliskim domu jest tylko służaca, która chłodno traktuje komisarza. 
Tymczasem w mieście dochodzi do seryjnych zabójstw dziewczynek, które zostają znalezione uduszone, ze śladami ugryzienia na brzuchu. Komisarz Bordelli prowadzi sprawę i sprawdza ślady. Wkrótce okazuje się, że Casimiro został brutalnie zamordowany, a jego zwłoki włożono do walizki. Komu nadepnął na odcisk?


Okazuje się, że zamordowane dziewczynki mają wspólną cechę - pochodzenie. Ślady prowadzą również do organizacji, z którą Bordellemu zdarzyło się wspólpracować, ścigającej zbrodniarzy wojennych.
Wszystko składa się w jedną całość.....
"Śmierć w gaju oliwnym" to intrygujący i świetnie napisany kryminal. Pomimo faktu, iż fabuła płynie spokojnie, we włoskim tempie, okazuje się naprawdę porywająca. Wielkim plusem książek Marco Vichi jest Bordelli. Ten komisarz nie przestaje mnie fascynować i lubię go coraz bardziej. To człowiek z krwi i kości, mające swoje wady i pragnienia, bardzo ludzki i prawdziwy. Pięknie ukazano jego przyjaźń z byłą prostytutką, którą odwiedza. Kobieta dba o niego, szykuje mu jedzenie i wysłuchuje jego rozważań, a on odpoczywa i marzy o kobiecie, przy której boku mógłby się zestarzeć. Jest przy tym bardzo inteligentny i dociekliwy. 
Powieść przeczytałam w jedno popołudnie, rozkoszując się każdą stroną! To świetne lektury na wakacje - polecam cykl z Komisarzem Bordellim !





sobota, 27 czerwca 2015

Komisarz Bordelli: Morderca, którego nie było - Marco Vichi

Pierwsza z cyklu włoskich powieści kryminalnych, których bohaterem jest inspektor Bordelli, osadzona w realiach Florencji lat 60. XX wieku.
Florencja, lato 1963 roku. Inspektor Bordelli jest jednym z niewielu policjantów pełniących służbę w opustoszałym mieście. Dnie spędza na rutynowej pracy, nocami toczy nierówną walkę z upałem i komarami. Morderstwo bogatej damy z willi na wzgórzu przerywa wakacyjną nudę. Wspomagany przez swojego młodego protegowanego, ekscentrycznego brata ofiary i pewnego emerytowanego złodziejaszka, inspektor rozpoczyna śledztwo. Wydaje się, że wszyscy podejrzani mają solidne alibi, ale jest coś, co się nie zgadza…

Okładka: miękka
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: Albatros
Cykl: Komisarz Bordelli tom 1

Lubicie klasyczne kryminały? Bo ja bardzo, a seria z komisarzem Bordellim, nawet okładkę ma w stylu retro. Bardzo przypadła mi do gustu i cieszę się, że już wyszedł drugi tom :)

Akcja powieści rozgrywa się we Florencji, w 1963 roku. Lato jest upalne i bardzo wilgotne, ulice świecą pustkami, a kto może ucieka z miasta. Ale nie każdy może tak wybierać. Policja pracuje na zmiany, a teraz komisarz Bordelli pełni swoją służbę. Bordelli ma 53 lata, nie ma rodziny, a jego wielką namiętnością są papierosy, które kopci bez opamiętania. Jest weteranem wojennym, który marzy już o spokoju i odpoczynku od pracy. 

Męczący dzień przerywa mu nowa sprawa. Trzeba zebrać się w sobie i wyjść z komisariatu, a żar leje się z nieba. Okazuje się, że w eleganckiej willi na wzgórzu została zamordowana kobieta. Inspektor, razem ze swoim młodszym kolegą, wyrusza do akcji. W wyjaśnieniu sprawy pomaga im brat bogatej kobiety i pewien znajomy złodziej. Bordelli prowadzi śledztwo, przepytuje świadków i zbiera dowody. Niestety, rozwiązanie sprawy nie jest takie proste i oczywiste…..

Opowieść zaserwowana przez Marco Vichi jest ciężka od upału, jej atmosfera udziela się czytelnikowi. Pogoda i miejsce akcji grają tutaj znaczącą rolę, na równi z bohaterami powieści. Obok wątku kryminalnego, znajdujemy tło społeczne, sposób życia Włochów i poznajemy fantastyczne miejsce, jakim jest Florencja. Uwielbiam takie klimatyczne opowieści, gdzie akcja nie pędzi na łeb na szyję, ale stopniowo się rozgrywa, uchylając przed czytelnikiem nowe wątki. 
Akcja książki płynie leniwie, ale nie jest ani trochę nudna. Vichi pisze lekko i zabawnie, z nutą drwiny. Świetnie zarysowana została sylwetka głównego bohatera, komisarza nie sposób nie lubić. Jest bardzo prawdziwy i bardzo ludzki, a przy tym dociekliwy. Zreszta każda z postaci wprowadzonych do opowieści jest niezwykłą indywidualnością i bardzo barwną postacią. Botta to były złodziej, który fantastycznie gotuje. Piras, młody policjant pracujący z Bordellim, jest synem jego kolegi. I można tak dalej wymieniać....

„Morderca, którego nie było” to klasyczny kryminał, doskonale napisany i świetnie osadzony. Florencja i letnia pogoda tworzą niepotarzalny klimat powieści i dodają jej barw. Do mnie przemawiają takie opowieści. Książkę pochłonęłam w jedno popołudnie, z dużą przyjemnością. I z chęcią sięgam po drugi tom – a Wam polecam!







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...