Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka dymu i kosci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka dymu i kosci. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 września 2015

Sny bogów i potworów cz.2 tom 3 - Laini Taylor

Tom 3 trylogii Córka dymu i kości pełnej piękna, tajemnic, bólu zawiedzionej miłości, wyborów niemożliwych do dokonania i odwiecznej wojny, bez której życie zamiera. O czym marzą bogowie i potwory na samej granicy czasu i przestrzeni?I czy cokolwiek innego ma znaczenie? Dawno temu Karou, dziewczyna-chimera, i zbuntowany anioł Akiva zakochali się w sobie. Miłością piękną, niebezpieczną i niemożliwą. Bo są śmiertelnymi wrogami… Zbliża się ostateczne starcie ludzi, chimer i serafinów. Uskrzydlona armia atakuje. Okrutna królowa poluje na Akivę. Niebo zasnuwa czerń. Świat ogarnia apokalipsa. Czy miłość Karou i Akivy będzie jego ostatnią nadzieją?

Okładka: miękka
Ilośc stron: 288
Wydawnictwo:  Amber
Cykl: Córka dymu i kości

No i doczekałam się wielkiego finału opowieści o Karou, dziewczynie - chimerze, i Akivie, zbuntowanym aniele. Szkoda, że się skończyła.... Jednak była zdecydowanie spokojniejsza niż 1 część ostatniego tomu, ale zaskakująca.Czuję niedosyt, ale cóż.... Czas pożegnać naszych bohaterów.
Jedno wiem na pewno - mnie najbardziej podobał się pierwszy tom, bardzo klimatyczny i szczególny.

Karou i Akiva wyszli cało z bitwy, ale walka się jeszcze nie skończyła. Za nimi podążają Zuza i Miko. Wielu ich przyjaciół nie miało tyle szczęścia. Karou zatrzymuje się chwilowo u swej przybranej babki, by się odświeżyć i nabrać sił przed kolejnym starciem. Kiedy wyrusza z Akivą na ostateczną rozgrywke zostawia przyjaciół w bezpiecznym miejscu. Czy, aby na pewno? Okazuje się, że nie może nikomu ufać....
Walka z Jaelem jest ekscytująca i szala wygranej przechyla się na stronę Karou i Akivy. Jak się okazuje nie jest to dla nich końcowa rozgrywka, gdyż na Akivę czycha jego prywatny wróg, który rozdziela zakochaną parę. Czy uda im się i tym razem przezwyciężyć zło i być razem? Oto jest pytanie - a odpowiedź na pewno znajdziecie w ostatnim tomie trylogii Laini Taylor.

Laini Taylor z rozmachem rozpoczęła trylogię i w taki sam sposób ją zamknęła. Ostateczne starcie Dobra ze Złem jest niezwykle malowniczo pokazane. Otaczają nas istoty nie z tej ziemi, a różnica między nimi zaciera się. Zaskoczyło mnie wprowadzenie na koniec do powieści zupełnie nowej bohaterki Elizy, która nic nowego nie wnosi do fabuły. Dziwny wybieg.... chyba że autorka planuje zaskoczyć nas opowieścią na jej temat.
Generalnie, 2 część 3 tomu zawiera kwintesencję całości i w ciekawy sposób zamyka trylogię. Nie odbiega jakością od pozostałych części. Trzeba przyznać, że Laini Taylor pisze bardzo równo, ma doskonałe pomysły i potrafi przenosić je na papier. 
Polecam trylogię "Córka dymu i kości" - naprawdę jest świetnie napisana !



czwartek, 25 czerwca 2015

Sny bogów i potworów tom 3.1 - Laini Taylor

Na niebie Azji pojawił się legion aniołów i leci w dal, na zachód do Rzymu. Armia serafinów przedostała się do świata ludzi, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. To zapowiedź wielkiego starcia, w którym i ludzie, i chimery, i serafini będą walczyć, ginąć, wierzyć i kochać. Pojawią się nowi, okrutni wrogowie. Powstaną niezwykłe, niewyobrażalne sojusze. A Karou i Akiva w samym sercu wydarzeń będą zmagać się ze swoją miłością, marzeniami i przeznaczeniem…

Okładka: miękka
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Córka dymu i kości, tom 3.1
Premiera:   czerwiec 2015

Laini Taylor zdobyła moją duszę po lekturze Córki dymu i kości ( moja recenzja tutaj ), a moje uwielbienie jeszcze się ugruntowało po lekturze Dni krwi i światła gwiazd ( recenzja tutaj). I wreszcie czas na kolejny!

Ziemia w niebezpieczeństwie! Na niebie pojawiły się zastępy serafinów, pod wodzą Jaela, i wylądowały w Rzymie na placu św. Piotra, udając anioły. Naprzeciw im wyszedł sam papież.

Ludzie nawet nie wyobrażają sobie, jakie grozi im niebezpieczeństwo. Wiedzą o tym świetnie Zuzanna i Mik, przyjaciele Karou. A nasza dzielna bohaterka znowu powraca, pokiereszowana, ale nadal pełna siły do walki ze Złem, i nadal zakochana, choć skutecznie to ukrywa, w Akivie. Ten staje u jej boku, jednak przymierze, które tworzą ich ugrupowania jest bardzo kruche. Karou i Akiva stoją po przeciwnych stronach barykady, a przychodzi im walczyć razem, ze wspólnym wrogiem. To nie jest proste, kiedy trzeba jeszcze ujarzmić swoich ludzi. Czy uda im się pokonać armię Imperatora?

Pierwszy tom był świetny, drugi trochę słabszy, ale trzeci doskonale trzyma poziom i nie ustępuje pierwszemu na krok. Trylogia Laini Taylor jest niezwykle oryginalna i niepowtarzalna. W natłoku podobnych książek na księgarskich półkach zdecydowanie się wyróżnia. Autorce udało się znakomicie połączyć realny, współczesny świat z mitycznymi stworzeniami. Ludzie, chimery, serafini, czy bastardzi idą ramię w ramię. A odwieczna walka Dobra ze Złem, tak popularna i wydawałoby się wyeksploatowana w literaturze, tutaj wręcz bije jakąś świeżością i innością. Akcja powieści mknie z szybkością błyskawicy i porywa ze sobą czytelnika. Autorka pisze tak obrazowo i przemawia do wyobraźni, że miałam wrażenie jakbym była uczestnikiem, a nie świadkiem wydarzeń. Stałam przy boku Karou i wspierałam ją w działaniach i przeżywałam, wraz z nią, jej dylematy. 

Jestem pod wielkim wrażeniem pomysłowości Autorki i jej inwencji twórczej. Bardzo jestem ciekawa jak skończy się ta opowieść i już wiem, że będzie mi brakowało jej bohaterów. 






piątek, 22 lutego 2013

Dni krwi i światła gwiazd cz. 2 - Laini Taylor

Na całym świecie muzea historii naturalnej donoszą o tajemniczych włamaniach.
Uskrzydlone armie przekraczają portal dzielący ich świat od naszego.
Odwieczna wojna wybucha ze straszliwą siłą. A ci, którzy tak bardzo się kochają, stoją po przeciwnych stronach… Siedemnastoletnia Karou, utalentowana artystka i uczennica tajemniczego Dealera Marzeń, znalazła wreszcie odpowiedź, której tak długo szukała. Już wie, kim jest – i czym jest. Lecz ta wiedza niesie następną prawdę, której z całego serca chciałaby zaprzeczyć: że kocha wroga i że jej ukochany ją zdradził. A świat zapłaci za to krwawą cenę... Teraz Karou musi wybrać ostatecznie, kim chce być. I zdecydować, jak daleko się posunie, by pomścić swoją rasę. Tymczasem Akiva bez wytchnienia szuka Karou, bez której nie potrafi już żyć. I prowadzi własną walkę: o odkupienie i o nadzieję.
Lecz czy jakakolwiek nadzieja ocaleje z popiołów ich zniszczonych marzeń?

Okładka:  miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 352
Wydawnictwo:   AMBER
Rok wydania:  2013

W ubiegłym roku czytałam pierwszy tom tego cyklu, zatytułowany „Córka dymu i kości”, który mnie urzekł swoim niepowtarzalnym klimatem. Z niecierpliwością czekałam na kontynuację opowieści o niebieskowłosej Karou. Drugi tom zatytułowany jest „Dni krwi i światła gwiazd” i zamyka całość, a cytat z okładki przedstawia kwintesencję książki: 

„ Dawno, dawno temu anioł i diablica zakochali się w sobie. Nie skończyło się to dobrze. Bo ośmielili się marzyć o świecie bez wojny i rozlewu krwi. 
Ale to nie był ich świat…” (okładka)

II tom opowiada dalsze losy niezwykłej miłości Karou i Akivy, trudnej i pełnej przeciwności. Karou znika z Pragi, jakby rozpłynęła się we mgle. Jej przyjaciele, Zuzana i Mik, szukają jej śladów, oczekują na jakikolwiek kontakt. To samo czyni Akiva, nie wierzy w śmierć Karou, nie może się pozbierać, tęskni i szuka. 
Tymczasem Karou przebywa wśród chimer, gdzie zajmuje się ich wskrzeszaniem pod czujnym okiem Białego Wilka. Kiedy nie ma już Brimstone’a – tylko ona potrafi to robić. Chimery jednak nie ufają jej, dziewczyna boi się o swoje bezpieczeństwo. Zuzana trafia w końcu na ślad przyjaciółki i odnajduje ją tam. Wokół trwają ciągłe walki miedzy aniołami i chimerami – panuje wszechobecny strach i leje się krew. Giną również niewinni…. I Akiva odnajduje w końcu swoja ukochaną, stoją jednak po dwóch stronach barykady. Jaką decyzje podejmie Karou? Jaki będzie wynik prowadzonych wojen? 

Książkę pochłonęłam bardzo szybko, ale nie ukrywam, że drugi tom już nie zrobił na mnie tak wielkiego wrażenia jak pierwszy, jest zdecydowanie słabszy i bardziej chaotyczny. Choć nadal jest to ta sama niezwykle mroczna i klimatyczna opowieść, pełna aniołów, chimer i innych dziwnych stworzeń, a dobro wciąż walczy ze złem. Zdecydowanie rozczarowała mnie postać Karou, która z dziarskiej i odważnej dziewczyny przemieniła się w strachliwe i niepewne dziewczątko. W tym tomie moją sympatię zdecydowanie zdobył Akiva i sympatyczna Zuzana. Postać Akivy była bardzo rozbudowana i niezwykle ciekawie skonstruowana. Brak mi było Pragi i jej niezwykłego klimatu, ponieważ większość akcji działa się na pustynnych terenach , gdzie odbywała się wojna. 
Autorka miała znakomity pomysł na fabułę - całość jest niezwykle oryginalna i bardzo klimatyczna. Powieść intryguje czytelnika, jest pełna emocji i tajemnicy. 

„Dni krwi i światła gwiazd” to fascynujące połączenie doskonałego romansu i powieści fantastycznej ze szczyptą sensacji. Doskonała lektura nie tylko dla młodzieży, ale generalnie dla wielbicieli fantastyki. 
Jako całość robi ogromne wrażenie, choć pierwszy tom jest zdecydowanie lepszy – oceńcie jednak sami!



środa, 21 grudnia 2011

Córka dymu i kości - Laini Taylor

Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie...
Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…
Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest?
Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie,skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi. Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie...

Okładka:   miękka ze skrzydełkami
Ilość stron:  400
Wydawnictwo:   Amber
Premiera:     12.01.2012

Książka intryguje zarówno piękną okładką, jak i informacjami, które są na niej zamieszczone. Emanuje z niej tajemnica i magia, okładka przyciąga jak magnes, a kiedy zaczyna się ją czytać żal odkładać. Bardzo się ucieszyłam, kiedy w moje ręce wpadł egzemplarz recenzencki, bo książka ma swoją premierę na początku stycznia 2012 - polecam ją Wam z czystym sumieniem, bo jest niezwykle klimatyczna! Mnie zachwyciła, czytałam aż skończyłam, a że jestem przeziębiona i nie mogłam spać - przyjemnie spędziłam noc :)

Akcja powieści rozgrywa się w Pradze, magicznym mieście alchemików i magów - barwne, plastyczne opisy wprowadzają czytelnika w klimat  miasta. W Pradze uczy się malarstwa Karou, niezwykła dziewczyna z mnóstwem tatuaży i niebieskimi włosami. Furorę robi jej szkicownik łączący dwa światy - realny i magiczny. Nikt nie wie, że Karou żyje w obu światach, magiczne postacie z jej szkicownika przypisywane są jej bujnej wyobraźni.Ona sama nie wie kim jest i skąd pochodzi. Żyje w dwóch światach, które spotykają się w jej szkicowniku Kiedy przechodzi przez tajemne drzwi trafia do sklepu Brimstone, Dealera Marzeń, z którym prowadzi interesy.... ciemne i który ją wychował. Pewnego dnia spotyka Akivę, który nie może się od niej oderwać, przyciąga go wręcz magnetycznie. Jest on ściśle powiązany z tajemniczymi śladami dłoni, które zaczynają pojawiać się na drzwiach domów... wypalonymi śladami. Kto je zostawia i co oznaczają? Co spotkanie Akivy zmieni w życiu Karou?

Książka jest niesamowita! Autorka stworzyła magiczny klimat, a dziwne stworzenia dodają "pieprzyku" całości. Opowieść działa na wyobraźnię, jest barwna, a zabawne sytuacje i dialogi sprawiają, że pochłania się ją w oka mgnieniu. Nie dziwię się zachwytom czytelnikom z innych krajów, którzy już tą książkę znają - rośnie konkurencja dla Harry'ego Pottera. Do mnie zdecydowanie bardziej przemawia Laini Taylor niż J.K.Rowling - ale to kwestia indywidualnego odbioru i gustów czytelniczych.
Cieszę się, że to pierwsza część cyklu, bo pozostawia otwarte wrota dla wyobraźni i zdecydowany niedosyt.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...