Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okno z widokiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okno z widokiem. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 października 2011

Niespodzianka mailowa :)

Chciałabym się z Wami podzielić przemiłym mailem, który otrzymałam od pani Magdaleny Kordel po recenzji książki "Okno z widokiem", która została wydana przez Wydawnictwo Sol i miała swoją premierę 19.10.2011.

Otworzyłam rano pocztę i zdziwiłam się, bo miałam 2 maile od Pani Madgy - w tym jeden z przepisem na chleb:)

Pani Anno
Dzień dobry i przepraszam, za ten dziwny majl, który przed momentem wysłałam:) Pomyłka, powinien pójść do kogo innego, ale chleb jest naprawdę smaczny i łatwy to może i Pani się przyda:)

A teraz zacznę tak jak powinnam:)

Bardzo dziękuję za recenzję i za maila i za tyle ciepłych słów. Aż się pisać dalej chce z myślą o Takich Czytelnikach:) A recenzje widziałam jeszcze przed wiadomością od Pani:), bo ja pilnie śledzę co też ludzie o mnie piszą. Autograf chętnie dam, mogę podać adres żeby przesłać książkę to się wpiszę, albo ewentualnie jeżeli mieszka Pani blisko Krakowa to będę 5 listopada na targach, zapraszam serdecznie:), albo blisko Otwocka to tuż pod Warszawą, to też mogę dać znać o jakimś spotkaniu, bo coś się tam już kroi:) Albo coś tam innego wymyślimy:) Cóż mam nadzieję, że Sezon i Uroczysko Pani nie rozczaruje tym bardziej, że kolejna książka to będzie trzecia i chyba ostatnia część książek o Majce. No i końcówka Okna to zarazem otwarcie kolejnej powieści, nawet już wstępnie rozpisanej. No i tak beztrosko zdradziłam wszystkie plany pisarskie, ale co tam, zawsze byłam gadułą i jak widać przenosi się to też na moje "tajne plany zawodowe":) Poza tym obawiam się, że gadatliwość jest dziedziczna, wywnioskowałam to z obserwacji moich dzieci - buzie im się nie zamykają. Córka jak była mała nawet usypiając do ostatniego momentu zanim senność jej nie pokonała śpiewała sobie piosenki. Ha może właśnie odkryłam jakiś temat do badań:) Mam nawet tytuł: Czemuż buzia ci się nie zamyka, czyli wpływ genów na trzepanie językiem. Za to ja już się opanowuje zanim zapiszę Panią na śmierć:)

Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam

Magdalena Kordel
Nie będę taka i przepisem na chleb pani Magdy też się z Wami podzielę :)
Dosyłam obiecany przepis na chleb:

składniki

- 1 kg mąki krupczatki
- 5 dkg drożdży świeżych
- 2 łyżeczki soli
- 1 l letniej wody
- 10 dkg słonecznika
- 5 łyżek sezamu
- 5 łyżek siemienia lnianego
- 1 szklanka otrąb pszennych
- 1 łyżka cukru
       
sposób przygotowania
1. Do naczynia nr 1 przesiewamy mąkę, dodajemy ziarna oraz sól. Mieszamy razem
2. W naczyniu nr 2 wlewamy wodę (ja daję ciepłą kranówkę), dodajemy cukier oraz drożdże, mieszamy aż do całkowitego rozpuszczenia drożdży.
3. Przygotowuję 2 blachy \"keksówki\" (moje są o wymiarach wys.7 szer.14 dł. 32 cm) smaruję margaryną (Palmą, Kasią)
4. Następnie wodę z naczynia nr 2 wlewamy pomału do mieszanki nr 1, mieszając łyżką.
5. Pozostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (w zimie odstawiam na kaloryfer, a wiosną wyrasta w piekarniku - na specjalnym programie oczywiście).
6. Piekarnik nagrzewamy do 200 C (termoobieg)
7. Gdy chleb \"osiągnie\" brzegi wkładamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy ok. 50 - 75 min w zależności od piekarnika.
8. Po upieczeniu pozostawiam go na 5 min w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami.


Ja dodaję więcej soli i piekę w troszkę mniejszej temperaturze. Ostatnio zamiast słonecznika wrzuciłam orzechy włoskie.

SMACZNEGO!!!
Ja też Wam życzę smacznego! 
Zamierzam skorzystać z zaproszenia pani Magdy i wysłać książkę po autograf - niecodziennie człowiek ma  kontakt z pisarką, która zachwyciła swoją powieścią :)

Wiem jedno na pewno muszę zaopatrzyć się w "Uroczysko" i "Sezon na cuda" - tych książek nie może zabraknąć na mojej półce :)
Nie będzie  z mojej strony nietaktem, jeśli zaproszę miłośniczki pani Magdy Kordel na bloga do Sabinki, gdzie znajdziecie ABC...Magdaleny Kordel - świetny wywiad przybliżający postać pisarki :)
Sabinko - pozdrawiam!

sobota, 22 października 2011

Okno z widokiem - Magdalena Kordel

Okno z widokiem to powieść pełna zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, przez wiele lat skrywane sekrety rodzinne wychodzą na jaw.
Grupa studentów archeologii dokonuje wstrząsającego odkrycia, a policjanci choć nieco niekonwencjonalni wykonują swoja pracę z dużym zaangażowaniem i dobrymi wynikami. To również opowieść o ciepłej i pełnej miłości relacji pomiędzy wnuczką i babcią, o małomiasteczkowej społeczności i proboszczu, który jest nadzwyczaj otwarty na problemy wszystkich swoich duchowych podopiecznych. Wszystko to tworzy niepowtarzaną atmosferę i prowadzi do zaskakującego finału, w którym czynny udział poza główną bohaterką biorą mieszkańcy Malowniczego i przyjezdni między innymi sędziwy profesor, jego żona, historyk amator, studenci archeologii, pewien przystojny strażnik miejski, przyszywany dziadek Róży, proboszcz i wielu, wielu innych. Książka poza ciekawą akcją nie pozbawiona jest humoru, który jak już się przekonali czytelnicy poprzednich powieści jest nieodłączną częścią twórczości autorki.

Okładka: miękka
Ilość stron: 304
Wydawnictwo  : Wydawnictwo SOL

Są takie książki, które głęboko zapadają w pamięć, które chce się mieć na półce, aby do nich wracać - zwyczajne, ale niezwyczajne.... taką książką dla mnie jest "Okno z widokiem".
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Kordel - i na pewno nie ostatnie - teraz muszę obowiązkowo przeczytać "Uroczysko", bo panią Maję i jej pensjonat Uroczysko zdążyłam już poznać i bardzo polubić w "Oknie" :) 
I wiem, że na pewno mi się spodoba !

Akcja "Okna z widokiem" dzieje się w malowniczym miasteczku Malownicze - niezwykle ciepłym i klimatycznym miejscu otoczonym opieką św.Antoniego i diałla i anioła :) 
Do Malowniczego udaje się doktor archeologii, Róża, która ucieka od swoich kłopotów do babci Matyldy i Julka, a tam napotyka na kolejne kłopoty, które ma jej ukochana kapliczka z św.Antonim. 
Róża rusza do akcji, przy wsparciu dziadków, proboszcza i burmistrza postanawia ratować kapliczkę przed przeniesieniem i wybudowaniem na jej miejscu magazynów. Ściąga do ruin koło kapliczki zaprzyjaźnionego profesora Rajtczaka wraz z grupą studentów archeologii na wykopaliska - a dzieje się to przy dzielnym wsparciu proboszcza. Młodzież udziela się na wykopaliskach, ląduje w areszcie, dokonuje odkryć - dzieje się dużo!

W tym czasie Róża spotyka przyjaciela z dzieciństwa Ryśka, który ożenił się z jej koleżanką Jolą - serduszko piknęło na jego widok, ale zostało stłumione.... Przyjeżdża przyjaciółka Róży, Patrycja, która również znajduje ukojenie od swoich kłopotów w Malowniczem - znajduje też przyjaciół, pracę i pokoik do mieszkania...z widokiem :) Poznajemy również historię uczucia babci Matyldy i Julka oraz źródło kłopotów Róży.....
Czy Róży uda się ocalić kapliczkę? Jak poukładają się jej stosunki z Ryśkiem? Czy spotka miłość...?

Niesamowicie w książce pokazani są bohaterowie - ciepli, zwykli ludzie z troskami, kłopotami, uczuciami - pokochałam ich z miejsca. Mamy więc Różę, jej babcię Matyldę - niepowtarzalną osobę,  chłopaka babci - Julka, tak, tak...chłopaka :) - tak nazywa go proboszcz, bo słowo "konkubent" mu się nie podoba - i jak takiego księdza nie polubić, mamy rewelacyjną gospodynię proboszcza, Dorotę, jest profesor Rajtczak i jego niespożyta żona, Lilka, jest grupa studentów - same indywidualności, i Rysiek i Jola, i tajemniczy klon Ryśka - Andrzej (poczytajcie , nie zdradzę :) i oczywiście pani Maja z Uroczyska....itd, itd....
Same indywidualności ! Są jeszcze policjanci - osoby jak z kawałów o policjantach, nieźle się ubawiłam czytając scenę w areszcie :)

Książka Magdaleny Kordel jest ciepłą, pełną uczuć powieścią o zwykłych ludziach, która dzieje się w niesamowitym miejscu. Odwiedziny Malowniczego i poznanie jego historii nie jest czasem straconym !
Czytelnik zostaje wciągnięty w klimat miasteczka i przebywa z bohaterami do końca. Powieść jest napisana prostym, jasnym językiem, ubarwiona humorystycznymi scenami i dialogami, a bohaterowie zapadają w pamięć i serce. Książka nie jest ani banalna, ani tkliwa - żal mi, że się skończyła....

W pamięć zapadło mi zdanie z końca książki nawiązujące do jej tytułu:
..." właśnie otworzyło się przede mną całkiem nowe okno w pokoju z moim własnym widokiem"....
i taka chwila spotyka każdego z nas - nie wolno jej tylko przegapić !

Ostatnio, taką magię niezwykłej zwyczajności czułam czytając książki Katarzyny Michalak i "Cztery pory lata" Renaty Górskiej - ale tutaj dodatkowo świetnie się bawiłam:) Ponadto "Okno z widokiem" jest bardzo ładnie wydane - okładka przyciąga do magicznego okna ... z widokiem.

Cieszę się, że książka stanie na mojej półce i będę  mogła do niej wrócić - dziękuję Pani Lidii z Wydawnictwa SOL  za te chwile przyjemności, które dało mi  "Okno z widokiem" :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...