Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tremayne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tremayne. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 czerwca 2017

Dziecko ognia - S.K. Tremayne

Mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny autora bestsellerowych Bliźniąt z lodu.
Kiedy Rachel wychodzi za mąż za Davida, jej życie wydaje się bliskie ideału. Niczego jej nie brakuje – zyskuje nie tylko bogactwo i miłość, ale także przybranego syna – Jamiego. Pewnego dnia zachowanie Jamiego diametralnie się zmienia. Chłopiec zaczyna przewidywać przyszłość. Twierdzi, że nawiedza go duch zmarłej matki, poprzedniej żony Davida. Czy przeżył dużo większą traumę, niż wszyscy sądzili? Rachel powoli odkrywa, co wydarzyło się w przeszłości i zaczyna nabierać podejrzeń w stosunku do męża. Dlaczego David wciąż unika rozmów o tym, co się dzieje z Jamiem? I co przydarzyło się jego żonie dwa lata wcześniej?

Okładka: miękka
Ilość stron:  352
Wydawnictwo: Czarna Owca

S.K. Tremayne to brytyjski pisarz i dziennikarz, który zdobył moje serce swoją poprzednią powieścią "Bliźnięta z lodu", znakomitym thrillerem, który na długo zapadł w mojej pamięci. Obawiałam się trochę, że Dziecko ognia okaże się słabszą powieścią i tutaj spotkało mnie przyjemne zaskoczenie - książka jest naprawdę znakomita, a autor trzyma wysoko poprzeczkę, którą sobie postawił. Powieść jest świetnie skonstruowana, napięcie stopniowo narasta, a czytelnik zostaje wciągnięty wir wydarzeń. Sama powieść jest zaskakująca, jest współczesna, a jednocześnie ma klimat wręcz wiktoriański. Niesamowite wrażenie!

Mamy ogromny, stary zamek, do którego wprowadza się Rachel, jako druga żona Davida. Wraz z nowym życiem, pięknym domem i pieniędzmi męża, zyskuje również przybranego syna, ośmioletniego Jamie'go oraz teściową Juliet, która mieszka w drugim skrzydle domu. Początkowa fascynacja i radość, powoli zmieniają się w ciekawość, ale i w strach. Żona Davida zginęła tragicznie, jej ciała nigdy nie odnaleziono, a cała sytuacja owiana jest tajemnicą. Zamek chwilami przeraża, Jamie dziwnie się zachowuje, a Rachel zaczyna drążyć temat i prowadzić własne śledztwo, co bardzo nie podoba się Davidowi, Dochodzi do kłótni, scysji, a wreszcie do pobicia, co przeraża Rachel, która jest w ciąży. Mąż dostaje zakaz zbliżania się do żony, która zacieśnia swoje więzy z małym Jamie'm. dziecko wiele wie na temat śmierci matki, jednak nic nie mówi. Do czasu... a prawda jest wstrząsająca.

"Dziecko ognia" to znakomity thriller psychologiczny, który po prostu trzeba przeczytać. Jeśli Bliźnięta z lodu Wam się podobały,to Dziecko ognia jest lekturą obowiązkową! A jeśli nie czytaliście żadnej z powieści S.K.Tremayne - czas to zmienić! Dużo tracicie :)
Jego powieści mają niepowtarzalny klimat, który przenika czytelnika do szpiku kości. Ja jestem oczarowana stylem pisania tego pisarza, który w znakomity sposób połączył mroczność powieści wiktoriańskich z realnymi czasami. To połączenie daje niesamowity efekt końcowy - przeczytajcie i przekonajcie się sami. Polecam!




poniedziałek, 5 października 2015

Bliźnięta z lodu - S.K. Tremayne

Rok po tym, jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy. Jednak gdy ich żyjąca córka, Kirstie, twierdzi, że pomylili jej tożsamość – i że w rzeczywistości jest Lydią – koszmar powraca. Zbliża się zima i Angus jest zmuszony opuścić wyspę, by podjąć pracę. Sarah czuje się odizolowana, a Kirstie (a może to Lydia) staje się coraz bardziej niespokojna. Gdy potężny sztorm odcina od świata Sarę i jej córeczkę, zmuszone są stawić czoła temu, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia.

Okładka: miękka
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Czarna Owca

Bliźnięta jednojajowe zdarzają się dość rzadko i są ewenementem. Są identyczne, mają nawet takie samo DNA i bardzo często odciski linii papilarnych. Są dosłownie nie do odróżnienia, dzielą je tylko sposoby zachowania i reakcje. Bliźnięta posługują się swoim własnym językiem i mają swój własny świat. Kiedy jedno z nich ginie, drugie często nie jest w stanie się pozbierać…. 

Lydia i Kirstie Mooncroft urodziły się jako identyczne bliźnięta jednojajowe, jasnowłose i błękitnookie. Były tak podobne, że nawet rodzice nie byli w stanie ich odróżnić. Lekarze sugerowali wykonanie małego tatuażu, który pozwoliłby identyfikować dziewczynki. Rodzice najpierw malowali im paznokcie na różne kolorki, a potem wprowadzali stałe elementy kolorystyczne w ich ubraniach. Dziewczynki różniły się charakterami i reakcją na ciemność – to był sygnał, który pozwalał na ich identyfikację. W stosunku do każdej z nich, inaczej zachowywał się też pies.

Pewnego dnia staje się tragedia i jedna z bliźniaczek, Lydia, wypada z balkoniku w domu dziadków. Lekarze nie byli w stanie jej odratować. Dla całej rodziny to wielka tragedia, każdy z nich przeżywa to po swojemu i nie może się otrząsnąć. Najgorzej przeżywa to Kristie, która zaczyna zachowywać się jak własna siostra. Dziewczynka zachowuje się tak, jakby siostra nie zmarła, a nadal była obok niej. Bawi się z nią, rozmawia, wreszcie zaczyna twierdzić, ze jest Lydią…. Rodzice są przerażeni i sami zaczynają mieć wątpliwości, która córka zginęła.

Sara i Angus postanawiają zmienić otoczenie i zacząć wszystko od nowa. Przeprowadzają się do domku latarnika na wyspie Torran, który Angus odziedziczył. Dom jest zrujnowany, ale okolica piękna, choć bezludna. Mają nadzieję, że Kristie w otoczeniu nowych koleżanek dojdzie do siebie. Niestety, tak się nie staje. Dziewczynka jest traktowana przez rówieśnikow jak dziwadło i odludek, który mówi sam do siebie. Samotna Kristie przywołuje ducha siostry i z nią bawi się i rozmawia. Szkoła odpowiada na to agresją, dziewczynka jest coraz smutniejsza i coraz bardziej samotna, a w małżeństwie rodziców też coś się psuje.
Kiedy Sara usiłuje udowodnić, która córka im pozostała, na światło dzienne wychodzą nowe fakty z ich życia, które zmieniają obraz całej historii…..

Czytałam tę powieść wręcz przyklejona do książki, a ciarki chodziły mi po plecach. Powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a zachowanie bliźniaczki, jej samotność i chęć przejęcia miłości należnej siostrze, skradły mi kawałek serca. Miałam ochotę przytulić dziewczynkę, której dorośli zrobili taki młyn w głowie, w tak trudnej dla niej chwili. To Kirstie najbardziej odczuła stratę siostry, została sama na świecie, a przecież pragnęła tylko miłości i uwagi……

„Bliźnięta z lodu” wyrwały mi część duszy, skłoniły do myślenia, zszokowały, wzruszyły i poruszyły. Powieść jest po prostu niesamowita! Zrobiła na mnie mega wrażenie. Doskonale napisana, bardzo oryginalna i niezwykle klimatyczna. Kreacja bohaterów – znakomita, szczególnie, jeśli chodzi o dziewczynki. Klimat powieści jest wręcz wiktoriański, mroczny, ciemny, przeszywająco zimny, co jeszcze mocniej podkreśla klimat i pogoda na wyspie. Dreszcze chodzą po plecach podczas lektury powieści, finał zaskakuje i szokuje. Polecam serdecznie tę niepowtarzalną powieść – to po prostu trzeba przeczytać!



Książkę możecie kupić 


Matras Księgarnie


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...