Pokazywanie postów oznaczonych etykietą corpus delicti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą corpus delicti. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

W cieniu kaplicy - Melvin R. Starr

Nieszczęśliwy wypadek czy jednak morderstwo? Czy uda się odpowiedzieć na to pytanie? Czy w czternastowiecznej Anglii znajdzie się ktoś, kto przeprowadzi wnikliwe śledztwo i odnajdzie winnych? 
Ciało Alana, nadzorcy folwarcznego z Bampton, znaleziono w chaszczach przy drodze wiodącej do kaplicy św. Andrzeja dwa dni po tym, jak udał się na nocny obchód. Miał jedynie sprawdzić, czy ktoś nie łamie zakazu przebywania poza domem po zmroku. Jego gardło było rozszarpane, zaś twarz i ręce poznaczone głębokimi zadrapaniami. Przybyły na miejsce zdarzenia mistrz Hugh z Singelton usłyszał od kornera, że Alana zaatakował wilk. Było to prawdopodobne, ale jeden fakt budził wątpliwości. Jeśli nadzorcę zabiło dzikie zwierzę, czemu było tak mało krwi?

Okładka: miękka
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Promic
Cykl; Hugh de Singleton (tom 2)
Seria: Corpus Delicti

„W cieniu kaplicy” to drugi tom autorstwa Melvina R.Starra opowiadający o przygodach medyka i chirurga, mistrza Hugh z Singelton. Poprzednie powieści Starra bardzo mi się spodobały, młodego Hugh polubiłam i obdarzyłam szacunkiem. Bardzo jestem ciekawa, jakie wyzwania czekają go w tym tomie przygód.

Za sprawą Autora przenosimy się do średniowiecza, rzecz dzieje się bowiem w czternastowiecznej Anglii, gdzie Hugh z Singelton korzysta ze swojej wiedzy i umiejętności, nie tylko medycznych.
Tym razem nasz medyk musi wykazać, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też do morderstwa.
Niedaleko kaplicy świętego Andrzeja, w chaszczach znaleziono zwłoki nadzorcy folwarcznego z Bampton, Alana. Mężczyzna wyszedł kilka dni temu na wieczorny obchód i nie wrócił. Znaleziono jego ciało z rozszarpanym gardłem w krzakach. Na miejsce zdarzenia został wezwany mistrz Hugh, który pod nieobecność pana Bampton, nadzoruje jego włości. Miejscowi podejrzewają, że nadzorcę zaatakował wilk, jednak po oględzinach miejsca zdarzenia, Hugh zaczyna mieć, co do tego wątpliwości. Wokół denata jednak jest za mało krwi, a i wilków ostatnio nie widziano na tym terenie.
Sprawy komplikują się, kiedy zostają znalezione kolejne zwłoki…
Jak tym razem poradzi sobie nasz medyk? Czy uda mu się rozwiązać zagadkę tajemniczych zgonów?

„W cieniu kaplicy” to kolejna dokonała powieść w dorobku Melvina R.Starra. Historia jest niezwykle barwnie przedstawiona, z dbałością o szczegóły. Oddziałuje na wyobraźnię i intryguje. Akcja płynie spokojnie, wręcz wolno, ale nie jest przy tym nudna. Ma swój specyficzny klimat i smaczek. Hugh korzysta umiejętnie ze swojej wiedzy medycznej i bystrego umysłu przy rozwiązywaniu zagadki zgonów w Bampton. Jest mądry i odważny, a przy tym skromny i pociesznie zakłopotany w kontaktach z kobietami. Budzi sympatię czytelnika, bardzo ciekawa postać. 

Powieść „W cieniu kaplicy” godnie kroczy torem wytyczonym przez pierwszy tom „Niespokojne kości”. Napisana jest na wysokim poziomie i wiernie odzwierciedla tło społeczne i obyczajowe średniowiecznej Anglii. Intryguje i ciekawi czytelnika – polecam serdecznie, a sama rozglądam się za kolejnymi powieściami tego autora.






Książkę "W cieniu kaplicy" możecie kupić w księgarni Fabryka










środa, 16 października 2013

Kodeks Konstantyna - Paul L. Maier

Uczeni od dawna snuli domysły na temat zaginionej biblijnej księgi, która – o czym niektórzy myśleli z lękiem, inni zaś z nadzieją – mogła naruszyć ustalony przed wiekami kanon Pisma Świętego, co więcej, zmienić nazbyt wiele w postrzeganiu samego chrześcijaństwa. Owego tekstu jednak nie odnaleziono… aż do dziś. A wszystko zaczęło się od kilku kart wyrwanych z jakiegoś starożytnego kodeksu, na które trafiono w starożytnej Pelli, wchodzącej niegdyś w skład Dekapolu. Owe zapiski na pergaminie, służące jako przekładki w liturgicznej księdze, potwierdziły tylko to, że w biblijnym kanonie brakuje przynajmniej… dwóch istotnych, ba, fundamentalnych elementów. I znów Jonathan Weber, znany harwardzki archeolog, w obliczu być może największego odkrycia w historii Kościoła staje przed dylematem: czy ujawnić przed światem odkrycie, które odmienić może wszystko? Decyzja nie jest łatwa, na szali stawia nie tylko naukową karierę i reputację, ale także własne życie.

Okładka: miękka
Ilość stron: 440
Wydawnictwo: PROMIC 
Seria: Corpus Delicti

„Kodeks Konstantyna” to kolejna powieść Maiera, w której spotykamy profesora Jonathana Webera i jego żonę Shannon. Weber jest archeologiem i profesorem na Uniwersytecie Harwarda, który specjalizuje się w tematyce biblijnej. Jego żona również jest archeologiem. Łączy ich miłość i wspólne zainteresowania. Mają również tendencje do pakowania się w kłopoty.

Tym razem to Shannon odnajduje w Pelli niezwykle rzadkie znalezisko. Starusieńkie pergaminy, kartki wyrwane z jakiejś całości, zapisane po starogrecku. Jest podekscytowana i zaraża swym entuzjazmem męża. Są przekonani, że to fragment zaginionego starożytnego kodeksu będącego uzupełnieniem Biblii. To mityczna księga, o której znalezieniu marzą naukowcy i archeologowie. Małżonkowie starają się sprawdzić autentyczność znaleziska i odczytać zawarty w nim tekst. Jeśli okaże się on prawdziwy może zmienić całe oblicze wiary i Kościoła chrześcijańskiego.

Przeszkadza im w działaniach fatwa, klątwa nałożona przez muzułman na Jona, w wyniku błędnego przekładu tekstu w jego książce. Weberowie zmuszeni są do ukrywania się i oddania się pod opiekę CIA. Dzięki wsparciu imana muzułmańskiego udaje im się ominąć czyhające na nich niebezpieczeństwo, ale Jon zobowiązuje się wziąć udział w debacie mającej na celu pokazanie wyższości islamu nad chrześcijaństwem, czy też odwrotnie. Jest to temat bardzo delikatny, ale drażniący ambicję profesora. 
Obie sprawy zazębiają się i Weber po raz kolejny staje przed wielkim dylematem. Ujawnić znalezisko i wstrząsnąć Kościołem chrześcijańskim, czy pozostawić niezwykłe odkrycie nadal nieodkrytym? Jeśli jesteście ciekawi, jaką decyzję podjął Jon Weber – przeczytajcie „Kodeks Konstantyna”.

Jak to u Paula L. Maiera bywa, fikcja jest dokładnie wymieszana z informacjami prawdziwymi i czytelnik ma wielki dylemat, gdzie przebiega cienka granica miedzy nimi. I dobrze! Powieść dzięki temu jest bardzo prawdziwa i przemawia do naszej wyobraźni. Weber jest jednym z moich ulubionych bohaterów – to człowiek z zasadami, których broni i w które wierzy, a do tego oddany mąż. Niezwykła osobowość, która stanowi w powieści wartość samą w sobie. Wielkim plusem jest debata chrześcijańsko-islamska, która ma miejsce w powieści i jest jej perełką. Doskonale napisana, przyciągająca uwagę i intrygująca. Mamy tutaj wiele za i przeciw, jeśli chodzi o oba systemy wiary. Można wyrobić swoje własne zdanie i pogłębić swoją wiedzę, ale również wprawia nas chwilami w zdumienie i daje pole do refleksji. Informacje podane są w ciekawej formie, a akcja mknie i porywa czytelnika. 

„Kodeks Konstantyna” to niezwykle ciekawa i oryginalna pozycja – świetna lektura!





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...