Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fielding. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fielding. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 maja 2017

Nie ma jej - Joy Fielding

Tamtą wycieczką mieli uczcić rocznicę ślubu. Hunter, mąż Caroline, przekonał ją, żeby zostawiła ich dwie małe córeczki, Michelle i Samanthę, same w hotelowym apartamencie, kiedy oni zejdą na dół, na kolację w hotelowej restauracji. Po powrocie Caroline i Hunter dokonują przerażającego odkrycia: dwuletnia Samantha zniknęła bez śladu. Caroline czekają lata udręki. Próbuje ratować rozpadające się małżeństwo z Hunterem, jednocześnie nękana zainteresowaniem mediów. 
Gładko lawirując pomiędzy teraźniejszością a przeszłością Nie ma jej łączy psychologiczne napięcie i jaskrawy przykład ludzkiego dramatu, snując kameralną w tonie, a jednak silną w wyrazie opowieść o rozdartej rodzinie i szokującej prawdzie, która w ruinach tej rodziny się kryje.

Okładka: miękka
Ilość stron:  352
Wydawnictwo: Świat Ksiązki

Książki Joy Fielding czytam już od ponad 15 lat i zawsze sięgam po nie z ciekawością i czytam z przyjemnością. Autorka potrafi świetnie pisać, każda jej książka jest inna, ale wszystkie trzymają wysoki poziom.

"Nie ma jej" od pierwszych stron skojarzyła mi się ze stale aktualną sprawą zniknięcia w portugalskim kurorcie małej Amerykanki, Madlaine. Temat niedawno znowu został nagłośniony, zbliża się kolejna rocznica jej zniknięcia, a nadal nie została odnaleziona.

Hunter i Caroline są szczęśliwym małżeństwem z dwoma córeczkami, Michelle i Samanthą. Aby uczcić 10 rocznicę ślubu, Hunter zabiera żonę do eleganckiego hotelu w Meksyku, Hotel jest bogato wyposażony, ma wiele atrakcji dla dzieci i oferuje opiekunki dla dzieci. Małżeństwo chce z tego skorzystać i choć troch pobyć razem. Jakież jest zdziwienie Caroline, kiedy po przyjeździe zatają w hotelu przyjaciół i jej brata z żoną. Hunter chciał, aby ich rocznica była wyjątkowa i aby mogli świętować ją w gronie przyjaciół. Ostatniego wieczora zaplanowano uroczystą kolację, a dziewczynkami miała zająć się opiekunka. Niestety, nie pojawiła się, a recepcja poinformowała o anulowaniu zamówienia. Hunter namówił żonę, aby zostawić śpiące dzieci same i co pół godziny przychodzić sprawdzać, czy nic się nie dzieje. Po powrocie pokoju, po kolacji okazuje się jednak, że w pokoju nie ma malutkiej Samanthy, a jej łóżeczko jest puste. Rodzice stawiają na nogi cały hotel, ale po dziewczynce nie ma śladu. Rozpoczyna się poszukiwanie przez policję, detektywa i rodziców - nic. Caroline jest zrozpaczona, a dodatkowo prasa robi z niej kozła ofiarnego.
Małżeństwo nie wytrzymuje tej próby i dochodzi do rozwodu. Michelle zostaje z matką, a Hunter zakłada nową rodzinę. Po latach, podczas kolejnej rocznicy, niespodziewanie dzwoni telefon. Dziewczyna, która przedstawia się jako Lili, twierdzi, że może być Samanthą. Nadzieja rośnie w sercu Caroline, choć inni ją torpedują. Czy Lili okaże się Samanthą, czy to kolejna oszustka? 
Przekonajcie się sami!

"Nie ma jej" to bardzo dobry thriller, choć muszę przyznać, że finał jest podany zbyt "wprost". Za mało tutaj jak dla mnie niedopowiedzenia i tajemnicy. Temat zaginięcia dzieci jest ostatnio dość popularny w literaturze, sama czytam już chyba trzecią, czy czwartą powieść z porwaniem dziecka jako głównym wątkiem. Może dlatego postawiłam tak wysoko poprzeczkę bardzo lubianej przeze mnie Joy Fielding. Powieść jest naprawdę bardzo dobra, ale jak dla mnie zbyt oczywista. 
Przeczytała z przyjemnością, jednak zabrakło mi efektu zaskoczenia, tak charakterystycznego dla Joy Fielding. Mimo tego - polecam jej książki, naprawdę pisze znakomicie :)



sobota, 30 czerwca 2012

Teraz ją widzisz - Joy Fielding

Marcy nie może uwierzyć w śmierć swej ukochanej córki. Dziewczyna zginęła podczas spływu kajakowego, a że ciała nigdy nie odnaleziono, matka kurczowo trzyma się myśli, że Devon sfingowała swoją śmierć. Próbuje jej szukać. Pewnego dnia, w Irlandii, widzi ją zza szyby pubu. Lecz czy to na pewno ona? Sugestywny portret zdeterminowanej kobiety, opuszczonej przez męża i rozpaczliwie potrzebującej miłości i wsparcia, która staje się celem niebezpiecznej intrygi

Okładka:   miękka
Ilość stron:    288
Wydawnictwo:   Świat Książki

Joy Fielding to pisarka, którą pokochałam jakieś 10 lat temu leżąc w szpitalu w oczekiwaniu na dziecko. Wtedy szpitale były przygnębiające, a ja spędziłam tam miesiąc, otoczona książkami. W pamięć zapadła mi wtedy pierwsza książka Joy Fielding, którą czytałam - "Patrz jak Jane ucieka" - pamiętam ją do dziś. Później czytałam inne jej książki i muszę przyznać, że potrafi w niesamowity sposób budować klimat w swoich powieściach.
Ucieszyłam się, kiedy w ręce wpadła mi jej najnowsza powieść - dzięki Agnieszce ze Świata Książki - dziękuję ! Po raz kolejny Joy Fielding mnie nie zawiodła - książkę przeczytałam z zainteresowaniem i dużą przyjemnością.
 
Kiedy poznajemy Marcy Taggart, główną bohaterkę powieści, znajduje się ona na życiowym zakręcie. Bez śladu, kilka lat temu, zniknęła jej córka, prawdopodobnie utonęła, jednak kobieta nie przyjmuje tego do wiadomości, teraz mąż odszedł do innej kobiety, a z synem nie jest blisko. Jest jej ciężko.
Świat jej się zawalił i próbuje go poskładać - wybrała się w podróż do Irlandii, w samotną podróż, która miała być jej drugą podróżą poślubną, jednak los chciał inaczej.
Podczas zwiedzania Cork, przez szybę pubu widzi dziewczynę wyglądającą, jak jej córka Devon. Wybiega z baru i rusza na poszukiwania córki. W jej sercu zapala się iskierka nadziei - chwyta się myśli, że córka nie utonęła tylko wyjechała do Irlandii. Postanawia ją odnaleźć i przypadkowo zostaje wplątana w sprawę porwania dziecka. Porywacze postanawiają wykorzystać jej słabość do swoich celów.
Ci, którym ufa - okazują się wyrachowani, a mężczyzna, który okazuje jej serce, zostaje zepchnięty na dalszy plan.
Jak zakończy się irlandzka podróż Marcy? Czy kobieta upora się z kłopotami i poukłada swoje życie?
 
"Teraz ją widzisz" to piękna książka o matczynej miłości, o wątpliwościach i poczuciu winy, o poszukiwaniu siebie i ...naiwności. Autorka stopniuje napięcie i intryguje czytelnika. Język powieści jest lekki i bardzo plastyczny, bogaty w dialogi i ciekawe sytuacje. Postać Marcy to studium psychologiczne kobiety po przejściach, przepełnionej winą i wyrzutami sumienia. To łatwy kąsek dla przestępców, którzy bez żadnych wyrzutów sumienia wykorzystują ją do swoich celów.
 
Powieść świetnie się czyta - to doskonały thriller psychologiczny, który czyta się jednym tchem.Wam - polecam, a sama czekam na kolejną książkę pani Fielding :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...