wtorek, 12 kwietnia 2016

Miecz Shannary. tom 1 - Terry Brooks

Zanim legendarni bohaterowie, Wil, Amberle i Eretria wyruszyli w drogę, by uratować starożytne drzewo Ellcrys, historia miała swój początek. Mieszkając w spokojnym Shady Vale, Shea Ohmsford niewiele wiedział o problemach nękających resztę świata. Niespodziewane przybycie Allanona, tajemniczego druida, szukającego potomka królewskiego rodu Shannary, burzy jego dotychczasowe życie. Czas, by spełniły się słowa przepowiedni, gdyż lord Warlock, który, jak sądzono, nie żyje, snuje plany zniszczenia świata. Jedyną bronią przeciw siłom ciemności jest Miecz Shannary, którego moc może zadziałać tylko w rękach prawowitego spadkobiercy...

Okladka: miękka
Ilość stron: 448
Wydawnictwo: Replika
Cykl: Kroniki Shannary tom 1

"Miecz Shannary" został napisany w latach 70-tych i od razu Terry Brooks został zaliczony do klasyków fantastyki. Jego trylogia jest bardzo podobna do Władcy Pierścieni Tolkiena, o czym sami możecie się przekonać, czytając wznowienie cyklu wydane właśnie przez Wydawnictwo Replika. 

Główny bohater powieści, Shea, jest sierotą przygarniętym w dzieciństwie przez rodzinę Ohmsfordów, prowadzących własną karczmę. Shea wychowywał się z synem karczmarzy, Flickiem, i traktowany był jak rodzony syn. Po latach zmarła pani Ohmsford, a synowie wspierają ojca w pracach na gospodarstwie. Pewnego dnia w ich karczmie pojawia się tajemnicza postać w ciemnym płaszczu z kapturem, o wielkiej posturze, wzbudzającej zaciekawienie, ale i strach. Okazuje się nim podróżnik, kronikarz, Allanon, który poszukuje Shea. Okazuje się, że chłopak pochodzi z prostej linii od rodu Shannara i jest pół elfem. Druid opowiada mu historię miecza Shannary i ostrzega przed Warlockiem, który zabija wszystkich z rodu wielkiego Jerla. Wróg dociera do Shady Vale, szybciej niż chłopcom się wydawało, a oni muszą chyłkiem opuścić dom i uciekać. Rozpoczyna się ich wędrówka w poszukiwaniu miecza, a za ochronę mają trzy tajemnicze kamienie.

"Miecz Shannary" czytałam dość długo, bowiem książka jest nie tylko dość obszerna, ale wydana drobnym i gęstym drukiem. Jest jednak warta przeczytania - to porywająca i bardzo malowniczo opowiedziana historia o potomku Jerla Shannary i tajemnym mieczu. Frodo podążał śladem pierścienia, a tutaj Shea Ohmsford podąża w poszukiwaniu miecza Shannary, wspomagany przez druida Allanona.
Powieść jest napisana prostym i zrozumiałym językiem, pełno w niej barwnych opisów, które nadają powieści specyficzny klimat. Czytelnik przenosi się do Shady Vale, skąd wyrusza z Shea i jego bratem, kryjąc się przed lordem Warlockiem. Ich droga nie będzie prosta, czeka ich wiele niespodzianek, nie zawsze przyjemnych. Mają jednak wokół siebie pewnych towarzyszy i znajdą nowych sprzymierzeńców.

Kroniki Shannary to klasyka gatunku i koniecznie trzeba go przeczytać, tym bardziej, że powieści dopczekały się ekarnizacji. 




1 komentarz:

  1. Książki nie czytałam, lecz chyba będzie trzeba to zmienić

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...