czwartek, 5 stycznia 2012

Dogonić rozwiane marzenia - Elizabeth Flock

Poruszająca opowieść o tym, jak trudną sztuką jest pogodzenie się z losem, którego czasami nie sposób zmienić.
Każdy dzień Samanthy Friedman jest taki sam. Kiedyś niezależna i odnosząca sukcesy, dziś jest przede wszystkim mamą trójki dzieci. Zajęta wypełnianiem nudnych domowych obowiązków, musi wciąż przypominać sobie, że parę lat temu tego właśnie najbardziej pragnęła. To, co wydawało się spełnieniem marzeń, stało się męczącą codziennością. Odpowiedzialność za podjęte decyzje przytłacza ją coraz bardziej. Cammy, 17-letnia córka Samanthy, przechodzi okres buntu. Poczucie wyobcowania nasila się, kiedy Cammy dowiaduje się, że została adoptowana. Szuka akceptacji, obracając się w podejrzanym towarzystwie. Wszystkie swoje przeżycia opisuje w dzienniku – poetyckim zapisie bolesnej samotności. Matka i córka - obce dla siebie, marzą o tym samym. Dla Samanthy ucieczką od rzeczywistości są spotkania z przystojnym nieznajomym, podsycane pragnieniem, by poczuć cokolwiek. Dla Cammy obsesyjne poszukiwania biologicznej matki i wiara, że stworzą udaną rodzinę. W rozpaczliwym buncie sięga po narkotyki i szuka bliskości w przygodnym seksie, by wreszcie nic nie czuć. Punktem zwrotnym dla Samanthy i Cammy okaże się dzień, który miał niczym nie różnić się od poprzednich. Dzień pełen dramatycznych wydarzeń, które zmienią ich życie na zawsze.

Okładka:   twarda
Ilość stron:   320
Wydawnictwo:    Mira Harlequin

Po wcześniejszej lekturze "Krzyku ciszy" Elizabeth Flock, wiedziałam, że nie pisze ona lekkich i łatwych książek. "Dogonić rozwiane marzenia" to psychologiczna powieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych, które poznajemy oczami Samanthy i jej córki, Cammy.

Głównymi bohaterami powieści są państwo Friedmannowie, Samantha i Bob, którzy po ślubie bardzo chcą mieć dziecko. Niestety los nie okazuje się łaskaw i po wielu zabiegach i wizytach u specjalistów decydują się na adopcję. Samantha z miejsca zakochuje się w maleńkiej dziewczynce z płodowym uzależnieniem, Bob jest nastawiony sceptycznie, ale akceptuje decyzję żony. 
I tym sposobem stają się rodzicami maleńkiej Cammy, a po kilku latach, po udanym zabiegu in vitro, w ich domu pojawia się para bliźniąt. Życie rodzinne kwitnie, ale po jakimś czasie Bob zajęty problemami w pracy odsuwa się od rodziny i coraz mniej wspiera żonę. Samantha jest rozczarowana, osamotniona i jest jej bardzo ciężko. Cammy dorasta i wkracza w okres buntu i negacji, zaczyna marzyć i szukać swojej biologicznej matki. Coraz częściej sięga po narkotyki i wikła się w "chory" związek z Willem, który ją wykorzystuje. 

Matka i córka dążą do tego samego, ale ich drogi coraz bardziej rozchodzą się i oddalają. Obie odczuwają brak miłości i wsparcia, jednak jakoś ciężko im zrobić cokolwiek, by to zmienić. W tym czasie Samantha spotyka mężczyznę, który ją fascynuje i dowartościowuje. Przestaje zwracać uwagę na niebezpieczne symptomy w zachowaniu córki. Potrzebna jest tragedia, aby zastanowiła się, co się dzieje ...
Czy uda się przezwyciężyć trudności i na nowo scalić rodzinę?

Całą historię na przemian obserwujemy oczami Samanthy i Cammy, mamy pogląd z obu stron. To dwie zupełnie inne osobowości, inne charaktery i inne oczekiwania, jednak łączy je jedno, dążenie do szczęścia.
To trudna opowieść o relacjach w rodzinie, zmusza do myślenia i refleksji. 
Z jednej strony rozumiem Samanthę, bo sama mam dzieci, a mąż pracuje do późna. Najpierw praca, potem gotowanie, pranie, sprzątanie, lekcje z dziećmi i czasem tak bardzo brak tej chwili dla siebie..... Z drugiej strony to właśnie dzieci są najważniejsze i to ich pragnienia zawsze są opatrzone wyższym priorytetem niż przyjemności rodziców. Obie strony muszą wykazać kompromis i współpracę. Nie wyobrażam sobie życia z takim mężczyzną jak Bob, totalnie zapatrzonym tylko w siebie, bez zaangażowania w życie rodziny, w sprawy domowe. Rozwaliło mnie jego stwierdzenia "Nic nie czuję!", po wielokrotnych próbach rozmowy, które nawiązuje Samantha - "Co czujesz?". Szok!

Książka jest genialnie napisana, bardzo prosto, a trafia głęboko w duszę - powinna ją przeczytać każda matka i każdy ojciec, i zastanowić się jaka/i jestem? Jakie są nasze relacje rodzinne?
To niezwykła książka i na pewno jeszcze nieraz do niej zajrzę.

"Dogonić rozwiane marzenia" to psychologiczne studium rodziny, trudne tematy podano lekkim językiem. Książka wzrusza i skłania do głębokiej refleksji. To taka historia z życia wzięta, bardzo prawdziwa, a zakończenie sprawia, że nie sposób powstrzymać łzy....


8 komentarzy:

  1. Byłam ciekawa, jak Ty odbierzesz książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka, jak widać po recenzji, więcej niż interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wstrząsająca, szczególnie zakończenie....

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że mam tą książkę w swojej biblioteczce. Zamierzam ją bardzo niedługo przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie bardzo wzruszająca książka i zgadzam się z Tobą w pełni, skłania do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamierzam sięgnąć i liczę na prawdziwie emocjonującą lekturę

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą, książka jest bardzo poruszająca.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...