piątek, 28 września 2012

Cyrk nocy - Erin Morgenstern

W wędrownym cyrku dzieją się rzeczy niezwykłe, bardziej niezwykłe niż popisy akrobatów i treserów. To cyrk magiczny, w którym do pojedynku stają zakochani, a ich bronią jest wyobraźnia. Londyński reżyser Chandresh Lefèvre postanawia stworzyć cyrk. Nie przypuszcza, że stanie się on areną rozgrywek między znanym prestidigitatorem a "mężczyzną w szarym garniturze", a raczej między ich wychowankami Celią i Markiem. Młodzi, nieświadomi konsekwencji walki, którą mają ze sobą stoczyć, kreują w cyrku wiele niezwykłych, magicznych przestrzeni. To stanowi sens ich zmagań i tło ich miłości. Jednak każda potyczka zbliża ich do końca, kiedy na placu boju może pozostać tylko jedno z nich...


Okładka: miękka
Ilość stron: 432
Wydawnictwo:
  Świat Książki
PREMIERA:   17  października 2012

"Cyrk nocy" przeczytałam już jakiś czas temu, to opowieść, która zachwyciła mnie. Ma niesamowity klimat tajemnicy. Jest pełna zagadek i niedopowiedzeń.

Początkowo, kiedy wzięłam ją do rąk, okładka niezbyt mi się spodobała, jednak w trakcie czytania wielokrotnie na nią zerkałam i teraz mogę stwierdzić, że jest idealna do tej opowieści i podoba mi się coraz bardziej. Czerń, biel, szarości i czerwień to barwy tej historii oraz jedne z moich ulubionych kolorów.

Autorka stworzyła magiczną, niezwykłą historię, która przyciąga czytelnika jak magnes. Wprowadzenie do poszczególnych rozdziałów skierowane bezpośrednio do czytelnika, tworzy klimat indywidualności i intymności. Sprawia, ze przenosimy się do cyrku, czujemy jego zapachy, wyczuwamy kształty i widzimy całość oczami wyobraźni. Przemieszczamy się wraz z bohaterami dołączając do grona reveurs, miłośników cyrku podążających za nim niczym wyznawcy.

„Cyrk nocy” to opowieść o trudnej miłości, pełnej wyrzeczeń i niespodzianek, opowieść o niezwykłym pojedynku i fantastycznym cyrku nie z tej ziemi.
Wyobraźcie sobie cyrk cały w barwach czerni, bieli, szarości. 
Cyrk zlokalizowany w wielu namiotach, a każdy jest niepowtarzalny. 
Cyrk otwarty tylko w nocy – pełen prawdziwej magii, a nie iluzji, pełen czarów. 
Cyrk niosący niesamowite doznania, niepowtarzalne i niespotykane w żadnym innym miejscu.
Witamy w  La Cirque des Reves – tutaj nic nie jest takie, jak się wydaje… 
Z tego cyrku wyjdziesz odmieniony… i będziesz podążał jego śladem.

Taki cyrk stworzył Chandresh Lefevre z gronem indywidualności, które zaprosił do pracy nad tym nieziemskim projektem. Cyrk ten stał się areną pojedynku pomiędzy Celią i Marco. Zwycięzca może być tylko jeden i tylko jeden pozostanie żywy. Sprawa gmatwa się, kiedy w grę wchodzą uczucia.
Miłość silniejsza niż pojedynek. To miłość okazała się wyzwaniem w tej walce. Miłość silniejsza niż magia, niż walka … niż życie.
W cyrku spotkacie mnóstwo osobliwych postaci, a każda opowie Wam niesamowitą historię – kto zdobędzie wasze serce?

La Cirque des Reves zapewni Wam niezwykle wrażenia – zapraszam na karty tej magicznej książki.
To opowieść, którą się delektowałam – każdą stroną, każdym rozdziałem. Pochłonęła mnie – wiem jedno, na pewno po nią jeszcze sięgnę i to pewnie nie raz. Na pewno jej nie zapomnę, bo jest niezwykle oryginalna i niepodobna do żadnej innej.
To nie tylko opowieść o cyrku – taki cyrk to całe nasze życie, pełne uczuć i pasji, pełne trudnych wyborów….




8 komentarzy:

  1. Również bardzo mi się podobała, ale na moją recenzję jeszcze przyjdzie troszkę poczekać :)
    Powieść jest magiczna i wciąga niebywale.
    A okładka przecudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z okładką musiałam się oswoić, natomiast treść mnie oczarowała :)

      Usuń
  2. zapowiada się interesująca lektura, inna, niż to, co dotychczas miałam okazję czytać
    a skoro inna, to chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła wydaje się być ciekawa, więc jeśli wpadnie mi w ręce to z chęcią przeczytam. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, czyli muszę sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka rzeczywiście odstrasza, a to przecież na nią przede wszystkim zwracamy najpierw uwagę. Gdyby nie Twoja recenzja mogłabym przegapić naprawdę fajną historię. Teraz wiem, że koniecznie muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...