środa, 5 grudnia 2012

Nowy początek - Jill Barnett

Żegnaj - to słowo najtrudniejsze ze wszystkich...
Po długim i szczęśliwym małżeństwie, śmierć męża March Cantrell pozostawia w jej życiu ogromną wyrwę. March ma co prawda rodzinę, na którą może liczyć. Ale upływające miesiące ujawniają konflikt między jej synami, najmłodsze dziecko wylatuje z gniazda rodzinnego, a zbuntowana córka spotyka się ze znacznie starszym od niej mężczyzną. Żeby załagodzić rozdźwięki w rodzinie, Cantrellowie postanawiają spędzić święta Bożego Narodzenia w górach nad jeziorem Tahoe. W czasie burzy March utknęła w jednym miejscu z obcym mężczyzną, Rio Paxtonem - i dała się zauroczyć charyzmatycznej osobowości.
Wiele tygodni później March wróciła nad Tahoe, gdzie nieoczekiwanie Rio do niej dołączył. To, co zaczęło się jako przypadkowe spotkanie dwojga samotnych ludzi, staje się czymś znacznie więcej. Dzieci uważają, że straciła rozum - ale March zastanawia się czy nie jest to po prostu nowy początek, na który czekała... Pełna wzruszeń, krzepiąca na duchu opowieść o miłości i stracie, rodzinie i przeznaczeniu, dla fanów Nory Roberts i Maeve Binchy.

Okładka:  miękka
Wydawnictwo:  Świat Książki
Rok wydania:  2012

Zima przyszła, wokół biało, a ja sięgnęłam po zimową książkę - " Nowy początek" zachwycił mnie swoją okładką. Ciepła czerwień i biel śniegu - bardzo fajne połączenie. Ale sama opowieść wcale tak radosna nie jest....

Kiedy poznajemy March i Mike'a Cantrellów są szczęśliwą, bardzo pasującą do siebie parą. Obserwujemy ich związek od chwili poznania, poprzez ślub, narodziny dzieci i rozwijanie własnej firmy. Kochają się i uzupełniają wzajemnie, podchodzą z pasją do życia - z hobby zrobili świetnie prosperujący biznes. Ich rodzinna firma zajmuje się produkcją desek snowbordowych i akcesoriów wg własnych projektów. 
Jednak jak to w życiu bywa, szczęśliwe chwile przerywa nagły wypadek samochodowy, w którym ginie Mike. Dla rodziny to szok! Mike był rodzinną opoką, teraz zostali sami.
March nie może się z tym pogodzić, nie może spać, ani pracować, a w dodatku wydaje się jej, że w domu widzi Mike'a. Dzieci są zmartwione stanem matki - zabierają ją w góry, do domku nad jeziorem Tahoe. Po jakimś czasie March wraca tam sama.... Stara się z pomocą leków i przyjaciół poukładać swoje życie. Czy jej się to uda?

"Nowy początek" to niezwykle ciepła, wzruszająca, ale i chwilami przygnębiająca opowieść. Mówi o miłości, stracie i odradzaniu się z bólu. Czas leczy rany - to prawda, choć w chwili tragedii nikt nie chce w to wierzyć. Ciężko mi było przy tej lekturze, niedawno uczestniczyłam w pogrzebie męża koleżanki, młodego człowieka, i jakoś te dwie historie nałożyły mi się na siebie. Widzę jej smutek i zastanawiam się, kiedy ona znowu zacznie żyć..... 
W chwilach tragedii trzeba wspierać ludzi cierpiących, ale nie rozpamiętywać przeszłości. Czasem wystarczą drobne gesty - w książce Jill Barnett przyjaciółki wyciągnęły March na lunch, który skończył się wieczorem po wypiciu kilku dzbanków margarity - był to jakby zapalnik do kolejnych zmian, które następowały w jej życiu.
Akcja powieści rozkręca się powoli, początek mnie znużył i chętnie bym go wycięła, bo nie wniósł wiele do dalszej opowieści. Potem fabuła nabiera tempa, razem z bohaterami borykamy się z ich problemami z firmą, dorastającym najmłodszym synem, czy bezpłodnością synowej. Życie Cantrellów, choć pełne wzajemnej miłości, usiane jest też problemami, które otaczają i nas - dlatego powieść jest tak bliska czytelnikowi i tak prawdziwa. Mogła zdarzyć się każdemu z nas.....
Jeśli lubicie wzruszające, mądre książki to "Nowy początek" na pewno Wam się spodoba i nie przejmujcie się trudnym początkiem, potem jest duuuużo lepiej :)





6 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie, ale nie wiem, czy podołałabym takiej fabule. Nie cierpię, kiedy idealną parę rozdziela śmierć. I to zupełnie nagle. Mogę sobie jedynie wyobrażać, jakie to straszne uczucie i już samo to mnie przybija.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz większą mam ochotę na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat mam ochotę na taka ksiażkę, poczekam i bliżej świąt jką przeczytam :)
    Dzięki Tobie mam większe oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na twoją recenzję, świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie książki, myślę, że by mi się mogła bardzo spodobać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...