poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bezdomna - Katarzyna Michalak

To historia, która może toczyć się obok ciebie. Zawsze warto wysłuchać historii drugiego człowieka do końca. W ten sposób można uratować komuś życie.
Kinga straciła już wszystko: dom, rodzinę, dziecko i poczucie godności. Wtedy w jej życiu pojawia się Aśka. Kobieta, która kiedyś zrujnowała jej małżeństwo, teraz wyciąga do Kingi pomocną dłoń. 
Czy to wyrzut sumienia, ludzki gest, a może jakiś ukryty plan? Aśka nie zna jeszcze historii dawnej rywalki – historii tak bolesnej i wstrząsającej, że aż trudno to sobie wyobrazić. Czy Aśka zdobędzie zaufanie Bezdomnej? Odkryje, dlaczego Kinga tak sobą gardzi, tak bardzo cierpi? Co zrobi, gdy pozna jej prawdę? Czy w Aśce zwycięży wścibska dziennikarka, czy wrażliwa, czuła na krzywdę innych kobieta?
"Bezdomna" to książka pełna dramatyzmu, skrajnych emocji, tajemnic, skomplikowanych relacji rodzinnych i niespodziewanych przyjaźni. 
To historia, która może toczyć się obok ciebie. 
To opowieść, której musisz wysłuchać do końca. 

Okładka: miękka
Ilość stron: 256
Wydawnictwo: Znak Literanova 
Premiera : 7 czerwca 2013

Ostatni weekend zaowocował mocnymi wrażeniami po lekturach, które sobie zaserwowałam. Uwielbiam książki Kasi Michalak i bardzo cieszyłam się na lekturę najnowszej z nich. „Bezdomna” wstrząsnęła mną do głębi i pozostawiła swój ślad w mojej duszy. To kolejna opowieść „jak z życia wzięta” jednak pokazana z innej strony. Każdy z nas śledził historię małej Madzi ze Śląska, którą matka martwą porzuciła w parku, a opowiadała o porwaniu. Takich historii jest wiele i nie jestem w stanie zrozumieć rodziców, którzy świadomie zabijają swoje dzieci. Są inne rozwiązania niż pozbawianie małego człowieka życia. 

Katarzyna Michalak przedstawiła nam ten problem z innej strony. Ze strony matki ogarniętej chorobą psychiczną, która sprawia, że jej chęć ratowania i ukrycia dziecka przez niebezpieczeństwem doprowadza do tragedii. Z jednej strony widzimy MORDERCZYNIĘ własnego dziecka, a z drugiej ogarniętą szaleństwem i niepoczytalną kobietę, która wołała o pomoc, ale nikt jej nie zrozumiał. 
Łatwo jest potępiać i karać, ale trzeba też wysłuchać historii do końca i zrozumieć…. Tutaj nie tylko dziecko jest ofiarą, ale i matka. 

Jest wieczór wigilijny. Kinga, kiedy ją poznajemy jest bezdomną, która zdecydowała się zakończyć swoje życie. Nie ma już sił, ani fizycznych, ani psychicznych, żeby żyć. Zamyka się w śmietniku i zapija alkoholem leki, kiedy okazuje się, że nie jest sama. Jest z nią kot, który przytula się i liże ją, jakby chciał ją ocalić od decyzji, która podjęła. I udaje mu się! 
Tak zastaje ich mieszkanka apartamentowca, dziennikarka Joanna Reszka. Samotna i zdesperowana kobieta zaprasza bezdomną i jej kota do siebie na Wigilię. Robi Kindze kąpiel i odstępuje własne ciuchy, postanawia jej pomóc, wietrząc w tym świetny materiał na artykuł. Nie wie jednak, że bezdomna ją rozpoznała – jako kochankę swego męża. Kobiety zwierzają się sobie. Aśka pomaga Kindze wynająć mieszkanko i znaleźć pracę. Pomału bezdomna wraca do rzeczywistości, jednak potwory z przeszłości nadal siedzą w jej głowie. Kiedy pojawia się jej dawna miłość, która doprowadziła w jej życiu do samych złych rzeczy, sprawy się komplikują. Zbliża się też kolejny pierwszy czwartek miesiąca i Kinga jak lunatyk rusza na poszukiwanie Alusi, do lasu pod Bydgoszczą. Wraca z szaleństwem w oczach. W końcu opowiada swoją historię Aśce i prosi ją by opisała ją w gazecie jako przestrogę dla innych kobiet. Czy była to dobra decyzja? Zawsze znajdzie się ktoś, kto chce zarobić na krzywdzie innych i wzbudzić sensację! 

„Bezdomna” to niezwykle wzruszająca i wstrząsająca opowieść o kobiecie, która straciła wszystko w swoim życiu. A kiedy chciała je odbudować, znalazł się ktoś, kto wolał zrobić sensację z jej historii. Opowieść Kingi jest przerażająca! Wstrząśnie każdą matką, każdą kobietą – zobaczcie, do czego może doprowadzić depresja poporodowa! Kinga wołała o pomoc, ale nikt nie potraktował jej zwidów i urojeń poważnie. Czy potrzeba było tragedii? Można było temu zaradzić! 
Opowieść jest niesamowita, choć trzeba przyznać, że finał jest bardzo oczywisty – nie byłam zaskoczona. Życie nie jest sprawiedliwe, a ludzie nie zawsze są życzliwi …. Trzeba słuchać innych, a nie tylko ich oceniać. Rozejrzyjcie się wokół może jest wśród was taka Kinga, która woła o pomoc? Nie bądźmy obojętni !!! 
Czytałam tę powieść, a łzy same leciały mi z oczu – i to jest fenomen Kasi Michalak! 

Kasiu – po raz kolejny dziękuję Ci za te chwile wzruszeń i refleksji, jakie dają mi Twoje książki!


9 komentarzy:

  1. Mam podobne zdanie na temat Bezdomnej, ogromnie ją przeżyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po takiej recenzji trudno nie nabrać ochoty na lekture

    OdpowiedzUsuń
  3. Tematyka szokująca. Chociaż nie należę do wielbicielek książek p. Michalak, po Bezdomną na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja - chwilę wcześniej dostałam powiadomienie o konkursie z tą właśnie książką i jej opis bardzo mnie zaciekawił. Trzeba napisać opowiadanie inspirowane powieścią, a do wygrania jest powieść... czyli co? Drugi egzemplarz? :D:D Muszę napisać zapytanie, czy mogę wziąć udział posiłkując się jednie opisem, bo coś czuję, że chcę tę powieść wygrać, bo mam ochotę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja. jak nie przeczytać? Nie da się :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam Cię serdecznie do mojego autorskiego wyzwania czytelniczego "Czytam książki wydane przed 1990 rokiem":
    ZASADY WYZWANIA:

    http://skrytkaslow.blogspot.com/2013/06/nowe-wyzwanie-czytelnicze-czytam.html

    Pozdrawiam, Katarzyna K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przeczytać tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę, po prostu muszę ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dzisiaj odebrałam ją z poczty :D Już nie mogę się doczekać lektury :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...