niedziela, 5 marca 2017

Tajemnica zamku - Krystyna Mirek

Lekka i wciągająca opowieść z tajemnicą w tle. Na zamku Cantendorf w niejasnych okolicznościach umiera czwarta żona hrabiego Aleksandra.. Cała okolica huczy od plotek. Czy winny jest tajemniczy właściciel posiadłości, jego kochanka, budząca lęk wiedźma, a może gospodyni sprawująca władzę na zamku? Hrabia pragnie dziedzica, więc wśród młodych panien spore poruszenie. Strach o życie miesza się z ochotą na wielki majątek. Rodzina Kate Milton stoi na progu bankructwa. Aby uratować sytuację, jej rodzice opracowują ryzykowny plan. Tymczasem wśród tej zawieruchy niespodzianie rodzi się prawdziwa miłość. Czy uda się ocalić to uczucie? Jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić? To powieść o sile kobiecej więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne.

Okładka: miękka
Ilość stron: 352
Wydawnictwo:    Edipresse Książki

Mają Anglicy Cantenburych, mamy i my swoich Cantendorfów, dzięki Krystynie Mirek. Autorka stworzyła porywającą i niezwykle barwną opowieść, która przenosi nas w czasie do malowniczych klimatów, gdzie królują hrabiowie, mieszkający w zamkach. Słowem polska szlachta pełną gębą - to swoiste połączenie "Rozważnej i romantycznej" z "Trędowatą". "Tajemnica zamku" to niezwykle klimatyczna i malownicza opowieść, którą przeczytałam z wielką przyjemnością, choć przyznam, że była dość przewidywalna. Ale co będzie dalej, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, więc czekam na kolejny tom :)

Zamek Cantendorf króluje nad okolicą, jest wielki, piękny i zamożny. Żyjący w nim dziedzic, niczym Sinobrody chowa już czwartą żonę i nie może doczekać się dziedzica. Strach pada na okoliczną szlachtę, bo żal oddać córkę na zmarnowanie, a hrabia na pewno zaraz zacznie szukać kolejnej żony.  Na jego zamku mieszka owiana niesławą jego żonata kochanka, co odstrasza przyszłe kandydatki na żony. Trafia jednak kosa na kamień, czyli nasz hrabia na szlachciankę, ubogą, acz hardą czyli na Kate Milton. Młoda kobieta zakochuje się w naszym bohaterze, ratuje rodzinie i oddaje mu swą rękę. Co będzie dalej? Ano zobaczymy... w kolejnym tomie :)

Przyznam, że jestem fanką powieści zarówno Marii Rodziewiczówny, jak i "Trędowatej", tak że Krystyna Mirek uderzyła w mą czułą strunę i do tego skutecznie. Dawno nie czytałam tk klimatycznej, arystokratycznej polskiej powieści.Jest świetnie napisana i sprawia, ze czyta się ją jednym tchem w jedno popołudnie. Pięknie napisana i pięknie wydana przyciąga wzrok czytelnika - a o to przecież chodzi :)
Ostatnio, przy moim natłoku zajęć i bardzo intensywnej pracy, sięgałam po nieco lżejsze powieści, które sprawdziły się idealnie.  Jeśli potrzebujecie oderwania od pracowitego dnia to polecam serdecznie "Tajemnicę zamku" - sprawdzi się idealnie!



8 komentarzy:

  1. Mnie zachęciłaś :-) Nie miałam pojęcia o tej książce, a czasem mam ochotę na zamki i arystokrację :-) Czytałam sporo romansów historycznych rozgrywających się w Anglii i muszę przyznać, że przeniesienie się na nasz własny polski grunt może być fascynujące :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czytałam żadnej książki tej autorki. Twoja recenzja chyba mnie zmobilizuje by w końcu to zmienić. Tym bardziej, że autorka w najbliższy czwartek tj, 9 marca, ma być gościem Biblioteki w moim mieście - Zwoleń.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wahałam się przed zakupem... ale brzmi obiecująco

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię dworskie klimaty, więc chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile się oreintuję to nie polska szlachta i nie polski grunt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tą autorkę. Przypadkiem, kupiłam jedną z jej książek i muszę powiedzieć, że byłam zaskoczona - pozytywnie. Może skuszę się na coś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę autorki - "Miłość z jasnego nieba". Jeśli ta jest choć trochę ciekawsza, to pewnie po nią sięgnę, bo "Miłość z jasnego nieba" jakoś nie utkwiła w mojej pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...