niedziela, 2 lipca 2017

Czarne narcyzy - Katarzyna Puzyńska

Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu ukrytym w leśnej gęstwinie. Miejscowi wierzą, że to miejsce nawiedzane przez diabła. Kobieta wkrótce znika bez śladu, a Podgórski wraz z byłą komisarz Kopp odnajduje kolejne ciało. Co ma z tym wspólnego niepokojąca wiadomość, którą Weronika Nowakowska otrzymuje od nieznanego nadawcy? Dlaczego drobny złodziejaszek ginie tego samego dnia, kiedy wychodzi z więzienia? I jakie znaczenie dla sprawy mają czarne narcyzy?
"Czarne narcyzy" to ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

Format: e-book
Ilość stron: 640
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Lipowo tom 8

Jestem wielbicielką Kasi Puzyńskiej i jej kryminalnego cyklu o Lipowie. Jak pokazuje Autorka, prowincja nie musi być nudna. Na polskiej prowincji wiele się dzieje, spotykamy również niezwykle barwne postacie. Właśnie bohaterowie są bardzo mocną stroną powieści Katarzyny Puzyńskiej, ubarwiają je i odciskają swój ślad na całym cyklu. Tym razem opowieść bardzo mocno opiera się na barkach Daniela Podgórskiego, którego wspiera Weronika Nowakowska, a w rozwikłaniu zagadki kryminalnej towarzyszy mu nikt inny, tylko sama Klementyna Kopp. Wielbiciele Lipowa znakomicie znają te postacie :)

Mamy lipiec, ciepłe letnie dni, a w Brodnicy obchodzone jest lipcowe Święto Policji. Podgórski ma doła, zwolniony z policji po perypetiach związanych z Domem Czwartym, topi smutki w alkoholu i pracuje jako nocny stróż. Była żona prosi go o podwiezienie jej i ich syna na uroczystości. Daniel zbiera się w sobie i staje na wysokości zadania. Spotyka tam swoich dawnych policyjnych kompanów i jest to impuls do działania. Postanawia wyjaśnić sprawę trojga zabitych, której nie dokończył i prosi o pomoc Klementynę Kopp.
Tymczasem Weronika zawozi Wierę do lekarza i otrzymuje przedziwne smsy, wzywające ją na pomoc przez Valentine Blue. Kto to jest? Dziwna sprawa....
To nie koniec lipowskich rozmaitości. Najpierw ginie na drodze Cyprian, syn Tamary, właścicielki cukierni. Okazuje się, że nie tylko został potrącony przez samochód, ale i zaatakowany siekierą. Emilia zostaje ściągnięta z uroczystości i oddelegowana do zajęcia się sprawą. Tropy prowadzą do Diabelca, gdzie trafia też Weronika, a w konsekwencji Daniel z Klemetyną.
Czy wszystkie ścieżki prowadzą w tym tomie do Diabelca? Prawie!  Ściągną tam policjanci z okolicy po śladach Pendolo. A Daniel będzie starał się oczyścić z zarzutów i odzyskać pracę. czy mu się to uda??? Przeczytajcie !

Już się obawiałam, że przy ósmym tomie nic mnie nie zaskoczy... A jednak wyobraźnia Katarzyny Puzyńskiej chyba nie ma granic. Cykl trzyma bardzo wysoko poziom, a żaden tom nie zaliczył dotąd "doła". Każda książka jest inna, każda oryginalna, łączy je Lipowo i bohaterowie oraz fakt, że są znakomicie napisane. Uwielbiam ten cykl i za jakiś czas na pewno będę wracać do poszczególnych tomów. To nic, ze znam finał wątków kryminalnych, ale wciąż odkrywam na nowo bohaterów i łącze wątki oraz informacje w całość budując głębię ich postaci. Niektórych lubię bardziej, innych mniej, ale są niezbędni wszyscy w tych opowieściach. Nie ukrywam, że szczególną słabość mam do dość kontrowersyjnej postaci, jaką jest szorstka Klementyna Kopp. Dla mnie to jednak kobieta o złotym sercu, która doskonale ukrywa swoje słabości. Podgórski jest równie specyficzną postacią, przypomina mi trochę Huberta Meyera z powieści Katarzyny Bondy. Powiem krótko - mamy świetnie piszące Katarzyny w polskiej literaturze i tego się trzymajmy :) Polskie książki trzymają wysoki poziom literacki i bardzo chętnie po nie sięgam - Wam również polecam!





1 komentarz:

  1. Dużo i często czytam polskich autorów, nie widzę różnicy pomiędzy nimi, a zagranicznymi pisarzami. Tylko ci drugi mają lepszy PR ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...