sobota, 15 lipca 2017

Witraż - Agnieszka Korzeniewska


WITRAŻ      -    już 17 sierpnia 2017 na księgarskich półkach!
Witraż objęty jest patronatem mojego bloga :) :) :)

Agnieszka Korzeniewska jest niezwykle optymistycznie nastawioną do życia osobą. Jej zeszyty Zaczarowana codzienność malują nasz szary świat i dodają mu barw. Uwielbiam do nich zaglądać i czytać fragmenty - zawsze podnosi mnie na duchu i daje kopa do działania. Za to ją cenię i dlatego z przyjemnością przyjęłam propozycję objęcia jej nowej książki patronatem mojego bloga - to dla mnie zaszczyt :) 

Witraż to książka, które zauroczyła mnie swoją okładką a wnętrze okazało się magiczne. Witraż przemawia do serca i do naszej wyobraźni - nie przegapcie tej książki ! To opowieść, która chwyta za serce i sprawia, że łzy płyną z oczu. Jest wzruszająca i bardzo prawdziwa. Agnieszka pokazuje nam przeróżne ludzkie twarze, pokazuje skrajności, które przecież są wokół nas. Szokuje i wzrusza, skłania do refleksji.

Agnieszka Korzeniewska przenosi nas do Belgii, gdzie poznajemy polskie emigrantki - Zuzę, Magdę i Melanię. Każda z nich jest inna, każda ma swój cel w życiu i na swój sposób go realizuje. Łączy je kraj, w którym się znalazły, lecz każda z nich korzysta z tego inaczej. 

Zuza przyjechała do wuja, którego nie widziała przez wiele lat. Odnalazła przy nim bezpieczeństwo, ciepło i swoje miejsce. Po rozstaniu z chłopakiem i stracie pracy, to tutaj poczuła się wreszcie u siebie. Powróciła do kraju poukładać swoje sprawy i pełna planów i marzeń wróciła do domu wuja. Jednak nie zastała go w mieszkaniu z witrażami, jej dalsze życie zmieniło się nieodwracalnie....
Melania nie przyznaje się do swej polskości, czuje się Flamandką, obywatelką świata, pomimo iż w jej domu pracuje Polka, pomimo iż jej mąż zatrudnia Polaków i bardzo ich ceni. Melania zbudowała swój świat, nieco snobistyczny i samolubny, ale w jego centrum jest mąż i córeczki. W jej świecie pojawia się również polska emigrantka Magda, której Melania pomaga i daje jej pracę. Magda odpłaca się jej brakiem lojalności, co bardzo Melanię boli. Korzysta na tym ktoś inny..... Magda ma swój plan na krótkie życie, które ma przed sobą.
Wokół naszych bohaterek pojawiają się ludzie, z którymi je los styka. Jedni mają serce na dłoni, jak węgierski ksiądz, sąsiad i przyjaciel Zuzy, a inni okazują się dwulicowi, jak prawnik, u którego wynajmuje mieszkanie. Jest tutaj  Hala, polska gospodyni w domu Melanii, która zdobyła moją sympatię i Natalia, córka prawnika, której towarzyszy wielki pies, Bella. To sceny końcowe z Bellą sprawiły, że się popłakałam i wściekłość ze mnie wręcz kipiała. Uwielbiam zwierzęta i nie daję zgody na znęcanie się nad nimi pod żadnym pozorem. Wrrrr.... aż mnie nosi jak sobie o tym wspominam! 
Sami widzicie, że emocje są nie tylko w książce Agnieszki Korzeniewskiej, ale udzielają się czytelnikom :) Dlatego wychodzę z postulatem do Autorki, aby nie porzucała swoich bohaterów i opisała nam dalsze losy naszych bohaterów - to nie może się tak skończyć!!!!

Witraż zachwycił mnie. Jest w nim magia, która otula czytelnika i sprawia, że czujemy się bezpośrednimi świadkami wydarzeń. Kalejdoskop ludzkich losów splecionych przez życie.

Życie jest bowiem jak kolorowe witraże, które Zuza zastała w domu wuja. Wielobarwne, połyskujące i zmieniające się w zależności od czasu i pory roku. Piękne, ale chwilami i straszne. Kolorowe, ale wśród tych barw są również granaty i czernie. Bawi, cieszy, ale czasem przygnębia. Ludzkie życie to witraż i od nas zależy, jak będzie wyglądał ten nasz własny, indywidualnie zbudowany witraż....





2 komentarze:

  1. Muszę przeczytać. Czytając Twoją recenzję miałam gęsią skórkę, strach pomyśleć co się będzie działo przy lekturze książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się życiowa lektura :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...