środa, 26 października 2011

Kim byłbym bez Ciebie? - Guillaume Musso

"Kolejna znakomita powieść Guillaume Musso, autora niezapomnianego „Potem”, romantyczny kryminał, w którym świat rzeczywisty miesza się z fantazją, a przestępstw dokonuje się z wdziękiem i w białych rękawiczkach. W życiu Gabrielle najważniejsi są dwaj mężczyźni – ojciec i ukochany. Jeden z nich jest złodziejem, drugi policjantem. Ojciec dziewczyny, Archibald, to przestępca starej daty – okrzyknięty najprzebieglejszym przestępcą wszechczasów, oczytany erudyta, który z niewymuszonym urokiem kradnie największe dzieła sztuki. Martin Beaumont zawodowo zajmuje się ściganiem ludzi pokroju Archibalda. Młody, obdarzony fantastyczny temperamentem, staje właśnie przed życiową szansą – pojmaniem legendarnego złodzieja. Żaden z nich nie wie, kim jest ten drugi..."
Okładka: miękka
Ilość stron: 358
Wydawnictwo : Albatros

Piękna szata graficzna przyciągnęła mój wzrok do tej książki na bibliotecznej półce, a że z panem Musso już miałam wcześniej do czynienia, chętnie sięgnęłam po książkę.

"Kim byłbym bez Ciebie?" to powieść obyczajowa z domieszką fantastyki.
Głównymi bohaterami historii są Gabrielle, młoda Amerykanka, i Martin, Francuz przebywający w Stanach Zjednoczonych. Poznają się, zakochują ... i rozstają, kiedy Martin wraca do kraju. Utrzymują kontakt listowny - w końcu Martin zaprasza Gabrielle na spotkanie - niestety ona się nie pojawia.... Dlaczego? To pytanie dręczy Martina przez wiele lat.
Po 12 latach ich drogi znów się przecinają, kiedy Martin jako policjant ściga złodzieja dzieł sztuki, który okazuje się ojcem Gabrielle. Podczas jednej z akcji dochodzi do wypadku Martina i ojca Gabrielle. Czy przeżyją ? Czy Martinowi uda się pojmać złodzieja? Jaka czeka ich przyszłość? .....

Musso pisze w bardzo specyficzny sposób i po raz kolejny w jego powieści pojawia się życie po śmierci. W książce w bardzo ciekawy sposób przedstawiono czyściec - swoistą poczekalnię na lotnisku pomiędzy przejściem z życia do śmierci. Bilet otrzymuje się tylko w jedna stronę - "życie" lub "śmierć".
Bardzo podobał mi się wątek sprytnego dżentelmena złodzieja, jakim jest ojciec Gabrielle - skojarzyło mi się to z filmem z Seanem Connery i Catrine Zeta-Jones i z książką Sidneya Sheldona "Mistrzyni gry".
Książka jest świetnie napisana, losy bohaterów są poplątane, a fabuła świetnie skonstruowana. To opowieść o wielkim uczuciu, dylematach i trudnych decyzjach, o lojalności....

"Kim byłbym bez Ciebie?" to książka do pożarcia w jedno popołudnie, porywająca i przyciągająca jak magnes.

2 komentarze:

  1. Musso muszę przeczytać!! Mam zamiar kupić kilka jego książek. Mam nadzieję, że mi się spodobają:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...