piątek, 11 listopada 2011

Alef - Paulo Coelho

" Buntuję się. Decyduję. Zmieniam. Odnajduję siebie. Idę. Działam. Budzę się. Doświadczam. Podnoszę się. Marzę. Zwyciężam. Odkrywam. Wymagam. Myślę. Krzepnę. Rozwijam się. Pytam. Jestem. ...

Niektóre książki są do czytania. "Alef" napędza do życia" ......

Okładka :     miękka ze skrzydełkami
Ilość stron:    235
Wydawnictwo:     Drzewo Babel

Ten cytat z tyłu okładki jest kwintesencją najnowszej książki Paulo Coelho - nic dodać, nic ująć. Już dawno tak niecierpliwie nie czekałam na żadną książkę. Kiedy tylko ją dostałam - zaczęłam czytać...
Książka odpręża, przynosi refleksję i przemyślenia, nie da się jej szybko przeczytać i odłożyć - nią się delektuje. Dlatego tak lubię Coelho ! 

"Alef" to książka, do której jeszcze nie raz wrócę... To głębokie przemyślenia autora na temat życia, jego sensu, powiązania z przeszłością -  każdy kiedyś już  żył ...tylko jak i czy to ma wpływ na teraźniejszość.
"Alef" to książka dająca wiele do myślenia... W ogólnym zabieganiu i braku czasu gdzieś ginie czas przeznaczony na przemyślenia - tak naprawdę nad swoim życiem zaczynamy zastanawiać się w momencie, kiedy coś się przydarza ... zwykle coś złego....

Tytułowy Alef to punkt, gdzie wszystko spotyka się w jednym miejscu i czasie. Punkt we wszechświecie, gdzie wszystko się zaczyna i kończy... Miejsce, gdzie człowiek przenosi się do poprzednich wcieleń....
To oczywiście przenośnia, ale każdy ma swój własny Alef.

Narratorem powieści jest sam autor, który opowiada nam o swoim zwątpieniu, rozmowach z mentorem i podróży, którą odbywa, aby odnaleźć i zrozumieć siebie. 
Podczas targów książki planuje sobie spontanicznie podróż połączoną ze spotkaniami z czytelnikami po kilku krajach, której kulminacją jest podróż koleją transsyberyjską ( ponad 9000km).
Podczas podróży autorowi towarzyszą wydawcy, agentka, tłumacz i przypadkowo spotkana dziewczyna, skrzypaczka, Hilil, która ma znaczący wpływ na proces odnajdywania i sięgania wgłąb siebie przez autora.
Kim jest dziewczyna? Jak mocno autor się z nią zwiąże? Czy podróż przyniesie zamierzony efekt?

"Alef" to niesamowita książka, która pozostaje na długo w sercu i duszy. Stanowi wsparcie, zmusza do myślenia - na pewno będę wracać do niej... Jestem pewna, że przy kolejnym czytaniu znajdę kolejne ciekawe rzeczy, na które teraz nie zwróciłam uwagi.

"Alef" nie jest miłą i przyjemną lekturą do poduszki - to głęboka i mądra książka ! 
Jeśli jesteś zagubiony, chcesz poukładać życie - sięgnij po nią ! 
Chcesz pomyśleć - sięgnij po nią! 
Jesteś wielbicielem książek Paulo Coelho - musisz ją mieć koniecznie ! Tak jak ja....


13 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę się przekonać do jego literatury. Powiela schematy. Nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również, podobnie jak Kornelia, mam taki problem. Czytałam "Alchemika" i mam już taki uraz, że... ech.

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co mam wszystkie książki Coelho prócz tej właśnie najnowszej. Ale będę miała i tę. Przyzam, że tylko Alchemika nie przeczytałam bo nie dałam rady. Może kiedyś spróbuję jeszcze raz. A na recenzję Alefa czekałam z niecierpliwością. I bez względu na to jaka ta recenzja by była to ja i tak przeczytam Alefa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety a może i nie należę do tych, którzy za Coelho nie przepadają, ale to chyba dobrze, że ludzie lubią różne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam 'Weronika postanawia umrzeć' i 'Jedenaście minut' - obie bardzo mi się podobały, dlatego zamierzam kontynuować swoją przygodę z Coelho :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło wiedzieć, że najnowsza książka Coelho jest warta przeczytania. Z wielką chęcią po nią sięgnę, tak jak sięgałam po każdą kolejną książkę tegoż autora i do których wielokrotnie wracałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Większość książek Coelho przeczytałam, ale odczułam przesyt. Wszystko wydawało mi się być takie samo, o tym samym. Odnosiłam wrażenie, że nie mam w nich miejsca na własne przemyślenia, bo autor daje mi wszystko podane na tacy. Po długiej przerwie i pozytywnej opinii o najnowszej książce mam zamiar '' wrócić " do Jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Alchemik" jest bardzo specyficzny...
    Kornelia, Nyx - sięgnijcie po "11 minut", jesli to wam się nie spodoba - to nic na siłę.
    Ale ta książka jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam książki tego autora. Wydaje mi się, że przeczytałam wszystkie. Pierwsza z którą się spotkałam była, "Weronika postanawia umrzeć" i wywarła na mnie ogromne wrażenie. Od tej pory czytałam jego książki namiętnie, wtapiając się w ten klimat. Z tą książką było inaczej. Bardzo czekałam na nią i w dniu ukazania się w księgarniach pobiegłam po nią. Natychmiast zaczęłam ją czytać i ... ok 30 strony miałam jej już dość. Chyba też już mam przesyt tym klimatem, siłami, tajemnicami itd.
    Męczył mnie stosunek głównego bohatera do otaczający go ludzi. A pojawienie się Hilal rozwaliło mnie zupełnie. Oczywiście nie była to kobieta w jego wieku, pięćdziesięciolatka lub nawet trzydziestolatka. Nie była sprzedawczynia, kucharka badź biblotekarką. Oczywiście musiała kochać naszego bohatera. Zawoidła mnie ta książka i mysłe,że to była ostatnia teo autora którą przeczytalam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś w tym jest ... Nie można czytać Coelho jednej książki za drugą, bo tworzą przesyt.
    Jego powieści trzeba sobie dawkować - wtedy daja pozytywny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi się podoba i jest to jedna z jego lepszych książek, po Weronika postanawia umrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Alefa" nie czytalam, nie wiem czy sie skuszę, pewnie za jakis czas tak. Ktos juz tu wczesniej napisal, ze tworczosc tego autora trzeba dawkowac, slusznie. moja pierwsza ksiazka byl "Alchemik", bylam wsciekla na nia, dluzyla mi sie, ale musialam przeczytac, bo byla wtedy obowiazkowa u mnie w szkole (nie wiem jak jest teraz), pod koniec ksiazki pojelam o co chodzi, zalowalam ze sie tak szybko skonczyla. nastepna bylo "11 minut", na poczatku nie koniecznie mi sie spodobala, lecz strona po stronie wciagala mnie coraz bardziej, jednym słowem - świetna. kolejna - "piata gora" sprawila, ze stwierdzilam, iz sie powtarza z innymi i odlozylam po 30 stronach. po dlugim czasie przeczytalam "zahir" podobala mi sie, postanowilam wiec wrocic do "piatej gory", lecz jeszcze do dzis jej nie skonczylam. bardzo lubie jego tworczosc, ale moim zdaniem nie nalezy czytac jego ksiazek jedna za druga. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...