wtorek, 17 lipca 2012

Ucieczka znad rozlewiska - Katarzyna Zyskowska -Ignaciak

Wszyscy marzą o przeprowadzce na prowincję. Tak, ja też utwierdzałam się w tym przekonaniu. Czytałam o kobietach budujących drewniane domki w urokliwych zakątkach i dziedziczących romantyczne dworki wśród sosen. Co z tego, że dworek okazywał się ruiną, a romantycznym bohaterkom deszczówka lała się na głowę? Frania ma dość sennego, ślicznego i nudnego Kazimierza, zrzędliwej matki nauczycielki oraz przewidywalnego do bólu narzeczonego. Gdy się dowiaduje, że jej starsza siostra nie jest wcale taka idealna, na jaką wygląda, ucieka sprzed ołtarza i łapie okazję do Warszawy.

Okładka:  miękka
Ilość stron:   288
Wydawnictwo:   Nasza Księgarnia
Rok wydania:  2012
Seria: Babie lato

Z twórczością pani Zyskowskiej-Ignaciak wcześniej nie miałam do czynienia, ale zachęcił mnie opis na okładce. 
"Wszyscy marzą o przeprowadzce na prowincję" 
- tak czytamy, a ja właśnie teraz wcielam to w życie. Z dużego miasta przenoszę się na wieś, za płotem mam kury i wolierę z papugami. A książkę czytam pomiędzy pakowaniem i rozpakowywaniem :) Wpasowała się idealnie w mój aktualny punkt życia.
Natomiast główna bohaterka, z malowniczego Kazimierza Dolengo, ucieka do gwarnej Warszawy - zawsze marzymy o czymś przeciwnym do tego, co mamy. Taka jest moja konkluzja. Ale po kolei.....

Franciszka Róża Melzer czyli Franka, nasza główna bohaterka, przygotowuje się do ślubu. Swojego narzeczonego zna od wielu lat, jednak coś ją niepokoi. Kocha Kubę, ale ślub oznacza równocześnie pozostanie już na zawsze w Kazimierzu, a Frania marzy o czymś więcej.... Kiedy w dniu ślubu spotyka swoją dawną miłość Andrzeja (Jędrusia), działa to na nią jak katalizator.
Ucieka sprzed drzwi kościoła, w białej sukni, bez dokumentów i pieniędzy. Celem jest Warszawa - zatrzymuje się u swojej przyjaciółki, Weroniki. Początkowo płacze i nie może się pozbierać, potem zaczyna szukać pracy .... 
i nic, a oszczędności topnieją.
Franka fantastycznie gotuje, zdrowo, prosto, ale bardzo smacznie - Weronika umawia ją na casting do programu kulinarnego. Dziewczyna go wygrywa i rozpoczyna się jej wielka przygoda z telewizją.
Zaczyna otrzymywać liściki i kwiaty podpisane literką "J" - jest przekonana, że to od Andrzeja zwanego Jędrusiem - ale czy to na pewno od niego? Chyba jeszcze znalazłby się ktoś na "J" w jej życiu ....
Jak poukłada się dalsze życie sympatycznej Franki? - Przeczytajcie !

"Ucieczka znad rozlewiska" to świetna babska literatura. Autorka stosuje bardzo bogaty, ale lekki język, ciekawy, zabawny i na pewno nie nudny. Postać głównej bohaterki jest skonstruowana i przemyślana w najmniejszych szczegółach, a jej perypetie są tak przedstawione, że nie wiadomo kiedy "połyka się" całą opowieść. Frania zdobywa serca i sympatię czytelników swoją normalnością.
Na końcu książki znajdujemy sympatyczny dodatek - przepisy na zdrowe potrawy Frani. Zapowiadają się interesująco i na pewno niektóre wypróbuję.

Autorka pokazuje nam również kontrast pomiędzy mentalnością i sposobem życia ludzi w małych miasteczkach i w wielkich miastach. Pokazuje zaściankowe sztuczne stwarzanie pozorów i zachowań, życie na pokaz, a nie dla siebie. Poznajemy nie tylko opowieść Frani, ale również historię jej siostry, Hani, która porzuca dawne życie dla miłości. Obie dziewczyny idą za głosem serca - ojciec stara się je zrozumień i akceptować, z trudem przychodzi to matce, dyrektorce szkoły.

"Ucieczka znad rozlewiska" to książka, która bawi, wzrusza i relaksuje - to świetna lektura na lato i doskonale wpasowana w serię "Babie lato".



9 komentarzy:

  1. Ja już czytałam ksiązki tej autorki i były delikatnie mówiąc kiepskie:) Ale skoro piszesz dobrą recenzję to dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam w planach, a każda recenzja tylko wzmaga apetyt na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już tyle dobrego czytałam o tej książce! Muszę i ja ją w końcu przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, ileż ja bym dała, żeby mieszkać w takim Kazimierzu - to mój ukochany, wymarzony punkt na polskiej mapie. Ten jeden czynnik zachęca mnie do tej książki, choć staram się już odcinać od tych wszystkich życiowych, babskich czytadeł.

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią sięgnę po tę książkę, jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna pozytywna i zachęcająca recenzja te książki. Teraz już utkwi mi w pamięci na tyle, że w końcu dla świętego spokoju będę musiała po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od jakiegoś czasu planuję zapoznać się z tą serią. Mam nawet w domu inną książkę tej autorki i też z tej serii, ale jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...