niedziela, 8 lipca 2012

W plątaninie uczuć - G.Gargaś

Siłą tej powieści jest jej niezwykła prawda emocjonalna, właściwie każda kobieta może się zidentyfikować z wybrana bohaterką.
Opowieść o prawdziwej kobiecej przyjaźni, cierpieniu, miłości, zdradzie. Opowieść o tym jak trudną sztuką jest pięknie żyć. Trzy historie, trzy różne kobiety. Każda inaczej żyje swoje życie, walczy o siebie i swoje marzenia. Są do bólu prawdziwe, a przy tym nie pozbawione autoironii i poczucia humoru. Książka ukazuje całą panoramę spraw, problemów czasem śmiesznych, czasem poważnych. Codzienne problemy, zmaganie z przeciwnościami losu, udane związki i mniej udane rozwiązki. Poruszająca!



Okładka:  miękka
Ilość stron:    392
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Feeria

"W plątaninie uczuć" to dla mnie zawsze będzie ważna książka - pierwsza przesyłka w nowym domu. Kiedy wyjęłam ją ze skrzynki, miała zamoknięty brzeg po nocnej burzy - zaczęłam czytać i już jej nie odłożyłam. Książka przyniosła mi wiele wzruszeń, przemyśleń i refleksji.

"W plątaninie uczuć" to przepojona uczuciami opowieść o sile przyjaźni i miłości. Opowiada losy trzech przyjaciółek - Doroty, Hanny i Kaliny. Każda z kobiet jest inna, ale łączy je wieloletnia przyjaźń i wzajemne oddanie.
Dorota jest mężatką i matką dwójki dzieci, zmęczona życiem i pogubiona, nie ma wsparcia ze strony męża - ich drogi powoli się rozchodzą. 
Kalina, bizneswomen prowadząca butik, która mieszka z partnerem, a nadal kocha Krzysztofa, swoją pierwszą wielką miłość. 
I Hanna, piękna i nowoczesna singielka, skacząca z kwiatka na kwiatek. Żadna nie jest doskonała i żadna nie jest szczęśliwa w swoim życiu.

Dorota dowiaduje się o romansie męża i po wielu rozterkach musi podjąć decyzję, jak będzie wyglądało jej dalsze życie. W dodatku okazuje się, że jest w ciąży... trzeciej. Przyjaciółki ją wspierają - dokonuje życiowego wyboru. Czy dobrego?
Kalina musi odejść od partnera, odetchnąć od Krzysztofa i wybrać swoją drogę życiową. Po drodze musi poukładać swoje relacje z rodzicami i odnaleźć siebie.
Hania, najtragiczniejsza postać powieści, kiedy w końcu znajduje swoją miłość, dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora.... 

"W plątaninie uczuć" to powieść, która zapada w pamięć. Zryczałam się na końcu jak bóbr i pokochałam te niezwykłe kobiety. Na koniec książki czułam się jak czwarta do kompletu, stały się moimi bliskimi przyjaciółkami. Sytuacje, które je dotykały, mogą spotkać każdą z nas i dlatego, że są takie życiowe przemawiają do serca. 
Czytając miałam chwile refleksji - zastanawiałam się jak ja bym się zachowała na ich miejscu. Na początku chwilami irytowała mnie Dorota, jednak pod koniec książki zyskała mój podziw i szacunek. Hanka znalazła w końcu czas dla siebie i dokonała pozytywnych zmian w swoim życiu, które niestety nie trwały długo.
Kalina też w końcu zrozumiała, co jest dla niej dobre....
Jednak nie jest to opowieść z happy endem - życie ułoży dalszy ciąg opowieści. Oby pozytywnej !

Jestem pełna podziwu dla talentu pisarskiego pani Gargaś - książka chwyta za serce, jest pełna emocji - i o to chodzi!









10 komentarzy:

  1. zapowiada się dość ciekawa lektura
    być może dam się namówić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w połowie lektury i na razie jestem zadowolona :)
    Ale "W plątaninie uczuć" nie jest debiutem autorki - na koncie ma jeszcze powieść "Jutra może nie być", która wydana została na początku roku.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagę - juz się poprawiam :)

      Usuń
  3. Jak będzie okazja to na pewno przeczytam !!! Uwielbiam książki na których można sobie popłakać !

    OdpowiedzUsuń
  4. myśle że pochwyce tą ksiązke i to już chyba po powrocie z wakacji. ;>
    http://books-for-imagination.blogspot.com/ zapraszam do mnie oraz oczywiście obserwuje . ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa recenzja. Chetnie sie skuszę. Czytałam pierwszą książkę tej autorki, była cudowna, ta również zapowiada się wzruszająco. Świetny blog.
    P.S tak jak Cinnamon wspomniała nie jest to debiut i pomyliłaś nazwisko autorki.;-) - kazdemu się zdarza.;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację !
      Przepraszam wszystkich za wprowadzenie w błąd - szczególnie Autorkę i Wydawnictwo za przekręcenie nazwiska!
      Już poprawione :)

      Usuń
  6. Zgadzam się z każdym Twoim słowem... No prawie każdym. Nie ma tu całkowitego szczęśliwego zakończenia, ale jednak jest. Właśnie to spowodowało, że tak mną wstrząsnęła. Właśnie takie jest życie...

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja poproszę na stos ją :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...