sobota, 20 kwietnia 2013

Przystań posłuszeństwa - Marina Anderson

Pragnęła zmiany. Nauczył ją rozkoszy i stał się jej obsesją
Młoda mieszkanka Londynu Natalie Bowen wzbudza zazdrość wielu kobiet. Choć jej kariera zawodowa to pasmo sukcesów, to jej życie osobiste jest istną katastrofą. Natalie zaczyna mieć obawy, że nigdy nie będzie w pełni szczęśliwa. Zmęczona tym stanem zapisuje się na ekskluzywny wyjazd weekendowy. Otoczony tajemnicą kurort o nazwie „Przystań” wprowadza swoich klientów w świat rozkoszy, których nie wyobrażali sobie nawet w najśmielszych fantazjach. Tutaj każdy może poznać przyjemności spod znaku BDSM w zmysłowym, pełnym luksusów otoczeniu. Początkowo pełna obaw, Natalie decyduje się odrzucić wstyd i uprzedzenia. W „Przystani” poznaje Simona – mężczyznę, który zawsze dostaje dokładnie to, czego chce. Czyżby nareszcie Natalie znalazła to, czego potrzebowała? 

Okładka: miękka 
Ilość stron: 240 
Wydawnictwo: Czarna Owca

Na rynku pojawiło się ostatnio mnóstwo wszelkich serii erotycznych i, jak widzę, cieszą się ogromną popularnością. Mnie z kolei cieszy fakt, że Polacy czytają! Ja odkryłam jakiś czas temu Czerwoną Serię, wydawaną przez Wydawnictwo Czarna Owca, i chętnie sięgam po książki sygnowane tym znakiem. Wiem, że oprócz scen erotycznych znajdę w nich ciekawą fabułę. Tak było i tym razem – po ciężkim tygodniu w pracy, znalazłam odprężenie i relaks podczas lektury „Przystani posłuszeństwa”. 


Główną bohaterką powieści Mariny Anderson jest Natalie Bowen, przebojowa mieszkanka Londynu. Pracuje ona w branży wydawniczej i zarządza kobiecym pismem, jest pewna siebie, lubi stawiać na swoim i odnosi sukcesy w pracy. Niestety, w życiu prywatnym nie jest już tak kolorowo – Nathalie nie potrafi związać się na dłużej z żadnym mężczyzną. Chce rządzić, a w związkach czasem trzeba iść na ustępstwa. Zachęcona przez przyjaciółkę zapisuje się na ekskluzywny wyjazd do tajemniczej „Przystani”, który ma zmienić jej życie. 
„Przystań” to miejsce, gdzie realizowane są wszelkie fantazje klientów, nie ma tam granic rozkoszy. Natalie postanawia odrzucić swoje stereotypy, poddać się temu miejscu i klimatowi, jaki oferuje. Spotyka tam Simona… Jak ta znajomość i pobyt w Przystani wpłynie na jej dalsze życie? 

„Przystań posłuszeństwa” to mocna pozycja, jednak świetnie napisana. Oprócz wielu wyrazistych scen seksualnych znajdziemy w niej swoiste studium kobiety – dążenie do samoakceptacji, zrozumienie siebie, zmiana zachowań, odrzucanie wstydu, itd. 
„Przystań” to swoista szkoła seksu bez zahamowań, która chwilami wprawia czytelnika w zdumienie, a chwilami wręcz szokuje. Jednak sama fabuła przedstawiająca metamorfozę Natalie jest ciekawie skonstruowana, wywołuje chwilami uśmiech na twarzy czytelnika i odsłania słabe strony tej mocnej i energicznej kobiety. Dobrze się bawiłam przy lekturze tej książki – i chyba o to też chodzi! 

Polecam ją jako letnią lekturę – na pewno się sprawdzi!


7 komentarzy:

  1. Chyba na wszystkie lektury z Czerwonej Serii mam ochotę

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno zdobyłam ten tytuł i po tak pozytywnych recenzjach wiele sobie obiecuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie dla mnie, ale okładka mi trochę przypomina "50 twarzy Greya", czyż nie?

    /blask-ksiazek/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze gdy dorosna do tej pozycji to ja przeczytam, na razie ta pozycja nie jest dla mnie.
    Obserwujemy- odp na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Twoją recenzją. "Przystań posłuszeństwa" to lektura, którą czyta się błyskawicznie i przyjemnie, chociaż niektóre wydarzenia wydają się odbiegać od rzeczywistości... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się pytam, gdzie są takie dziewczyny ;) Czytam te recenzje tych powieści erotycznych i w każdej jest wyzwolona, chętna, miła i taka niewinna :P I na dodatek jest tak wyedukowana, że przy niej, Kamasutra wygląda jak broszurka sklepu odzieżowego. Tak więc powtarzam pytanie, gdzie są takie dziewczyny, z chęcią poznam :D :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książkach z czarnymi okładkami :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...