
Ostatnio miałam dylemat Season of Peace z Yankee, czy Winter Wonderland z Village. Padło jednak na Village i wpakowałam do kominka sampler (czy też świeczkę votive, jak kto woli) do kominka.

Winter Wonderland spodobał mi się od pierwszego powąchania na sucho. Świeży, rześki, zimowy zapach. Wyczuwa się w nim nuty drzewa iglastego, zaprawione cedrem i słodkimi cytrusami. Skojarzył mi się ze spacerem w zimowy dzień po lesie, po skrzypiącym śniegu. Aż mi nos zmarzł :)
Hmmmm..... na kominku się nie skończy... Musi być świeca na święta :)
Świece Village Candle możecie kupić
już mi się podoba ten zapach, nuty drzewa iglastego, zaprawione cedrem - musi pachnieć fantastycznie!
OdpowiedzUsuńJest świetny i tak realny, że aż nos marznie :)
Usuń