środa, 14 października 2015

W obcym domu - Sabina Waszut

Jest rok 1945, wojna dobiegła końca. Przychodzi czas oczekiwania na powracających mężczyzn. Czas gojenia ran. Trudno jest odnaleźć się w powojennej rzeczywistości, bez względu na pochodzenie, na wyznawane zasady. Znów historia zmusza do dokonania wyborów, znów należy stanąć po którejś ze stron. Zosia i Władek, główni bohaterowie książki, w tych pierwszych, powojennych latach, muszą odnaleźć coś jeszcze – siebie. Pobrali się w maju 1939 roku, więc nie mieli czasu na własne szczęście. Czy uda im się walka o miłość, której tłem jest szara i niejednokrotnie smutna codzienność? Książka porusza tematy, o których jeszcze do niedawna nie wolno było mówić: obóz na Zgodzie, wywózki górników w głąb ZSRR, to tylko niektóre z tragedii tamtych czasów.Ale na stronach tej książki czytelnik odnajdzie również nastrój dawnego Śląska. Gwar miejskiego magla, ulice pachnące domowym obiadem i ludzką życzliwość, pomagającą przetrwać najtrudniejsze czasy.

Okładka: miękka
Ilość stron: 320
Wydawnictwo:  MUZA SA

Wzięłam wczoraj wieczorem do rąk książkę Sabiny Waszut i odłożyłam ją dopiero jak skończyłam czytać. A czyta się ją błyskawicznie, co ułatwia spora czcionka i interesująca treść.

"W obcym domu" jest kontynuacją "Rozdroży", opowiada o dalszych losach Zosi i Władka.
Mamy 1945 rok, Śląsk - zakończenie wojny, trudy układania życia na nowo. Bieda aż piszczy, w domach brakuje jedzenia, a kobiety czekają na swych mężczyzn, którzy wracają z wojennej tułaczki. Czeka Zosia na męża, czeka i jej siostra, Agnes, na swego Leszka. Życie nie jest lekkie, ludzie muszą dokonać wyborów, opowiedzieć się po której stronie stoją i przejść proces rehabilitacji.
Pewnego dnia wraca Władek, Zosia jest przeszczęśliwa. Próbują poukładać na nowo swe życie, starają się jakoś zarobić na chleb. W mieszkaniu jest zimno, bo nie starcza opału, i biednie, ale młodzi cieszą się sobą. Do czasu.... Przychodzi zniechęcenie, złość, coś się psuje. Wtedy okazuje się, że Zosia jest w ciąży, a Władek znowu znajduje cel w życiu i zaczyna się starać. Młoda kobieta nawiązuje przyjaźń z sąsiadką "z góry", Anną. Przychodzi na świat córeczka Władka i Zosi, a mężczyzna angażuje się w działania konspiracyjne - w końcu jest drukarzem. Ochroną otacza go brat, Józef, którego Władek się wypiera, bo jest ubekiem. Ale jak się okazuje - przydaje się to w życiu.
Życie w powojennej Polsce nie jest łatwe.....

"W obcym domu" to nie tylko wzruszająca i pięknie napisana powieść obyczajowa, ale swoista lekcja historii i opowieść o życiu na Śląsku po wojnie. To opowieść o miłości i wojnie, o trudach codziennego życia. Pięknie i lekko napisana, wzbogacona o lokalną gwarę, dzięki czemu nabiera oryginalnego klimatu. Opowieść czyta się błyskawicznie, jest bardzo przejrzysta i lekko napisana, a przy tym wciągająca. Niby zwyczajna opowieść-saga rodzinna, a jednak przykuwająca do fotela. 
Autorka ma swój specyficzny styl pisania - krótkie, zwięzłe zdania, opisy ograniczone do minimum i sporo dialogów. Przeczytałam książkę w kilka godzin, ze smakiem i przyjemnością - polecam na jesienne wieczory!





Książkę W obcym domu możecie kupić

3 komentarze:

  1. Kolejna zachęcająca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, książka w moim guście, jak nadarzy mi się okazja, to chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...