Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baran. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 września 2020

126. Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy - Katarzyna Olkowicz, Piotr Baran

C'est la vie. Takie jest życie.
Trudno chyba znaleźć lepsze słowa niż fragment tej piosenki na opisanie życia Andrzeja Zauchy. Żył pełną piersią, ciesząc się każdym dniem. Muzyczny samouk, z zawodu zecer. W młodości kajakarz, trzykrotny mistrz Polski. Ze sportu zrezygnował dla… muzyki. Podczas swojej kariery współpracował z największymi twórcami jazzowymi, choćby Tomaszem Stańką i Janem „Ptaszynem” Wróblewskim, oraz popularnymi piosenkarzami, m.in. Andrzejem Sikorowskim i Ryszardem Rynkowskim. Kabareciarz i aktor. W roku 1991 jego tragiczna śmierć poruszyła całą Polskę. Kim był Andrzej Zaucha? W czym tkwi jego fenomen? Jak wspominają go najbliżsi przyjaciele?
 
Okładka: twarda
Ilość stron:  280
Wydawnictwo: REBIS 
 
  
Andrzej Zaucha to postać nietuzinkowa, doskonale pamiętam z dzieciństwa jego piosenki i skandal, jaki wybuchł kiedy został zabity. Kiedy zobaczyłam jego biografię - sięgnęłam z ciekawości, żeby przeczytać prawdę, a nie tylko znać zasłyszane plotki. Biografia została napisana przez dwójkę znakomitych dziennikarzy - Katarzynę Olkowicz oraz Piotra Barana.

Andrzej Zaucha był osobą kontrowersyjną, niezwykle oryginalną, zarówno jeśli chodzi o gust muzyczny jak i o jego sposób bycia. Był nie tylko znanym wokalistą, ale również saksofonistą i perkusistą. Wszyscy nucili jego Alibabę, Byłaś serca biciem, Cest la vie, a kobiety ze wzruszeniem słuchały Linoskoczka, czy mojego ulubionego utworu Jak na lotni. 
Andrzej Zaucha żył pełnią życia i czerpał z niego pełnymi garściami, zginął pewnego pięknego dnia, mając niewiele ponad 40 lat, bo pokochał niewłaściwą kobietę....  Jego wybranką była Zuzanna Leśniak, aktorka krakowskiego teatru, mężatka. Jej mąż, francuski reżyser Yves Goulais był bardzo zaborczy i bardzo zazdrosny i to on w akcie zazdrości zabił oboje kochanków. Oddał ponad 10 strzałów z karabinka - Zaucha zginął na miejscu, a Zuzanna w szpitalu. Szerokim echem odbiła się w Polsce sprawa o zabójstwo piosenkarza. 

Biografia Zauchy zatytułowana Serca bicie rozpoczyna się właśnie w dniu jego śmierci. To mocny początek, ale całe życie Zauchy było mocne. Żył na krawędzi, szybko, mocno i tak samo zmarł...
Był człowiekiem nietuzinkowym, oryginalnym, jak jego muzyka, która nijak nie pasowała do tamtych czasów i gustów Polaków. Została doceniona po latach...
Biografia Andrzeja Zauchy została pięknie wydana przez Wydawnictwo Rebis, jest pełna zdjęć i faktów oraz ciekawostek z jego  życia. Polecam serdecznie - warto poczytać i posłuchać...

 

 
 
 

 

piątek, 7 lutego 2014

Minione życia - Wojciech Baran

Pewnej burzliwej nocy do Piotra Wolskiego przybywa młoda Rosjanka – Nadia Prokotov. Mężczyzna zaskoczony porą niecodziennej wizyty każe jej się wynosić. Jednak słowa, które słyszy przez zamknięte drzwi sprawiają, że zaczyna on rozumieć, jak wiele ich łączy. Stare niedokończone rzeczy, o których Piotr wolałby zapomnieć, powracają za sprawą najbliższej mu osoby – jego syna.
Następne kilkanaście minut rozmowy determinują dalsze życie Piotra.

Okładka: miękka
Ilość stron: 484
Wydawnictwo: Novae Res

„Minione życia” trafiły do mnie przypadkowo i bardzo się z tego cieszę, bo książka okazała się naprawdę niezła. Sama pewnie bym po nią, niestety, nie sięgnęła – ma okropną okładkę. A książka ma taki potencjał, że nawet ja wymyśliłabym kilka wersji okładki przyciągającej wzrok. Nie zrażajcie się jej wyglądem, bo zawartość jest niezwykle ciekawa.

„Minione życia” to thriller z wątkiem paranormalnym, pradawną tajemnicą, mafijnymi porachunkami i miłością w tle. Zapowiada się nieźle, prawda? Opowieść jest o tyle intrygująca, że składa się z dwóch powiązanych ze sobą wątków. Rzecz dzieje się w Polsce, część w drugiej połowie XX wieku, a druga część, kilka dobrych stuleci wstecz.

Jest późny wieczór, Piotr Wolski odpoczywa po długim dniu. Po głowie szamoczą mu się myśli, wraca sprawa Stolicznej, która nie daje mu spokoju. Nagle słyszy pukanie do drzwi, otwiera i widzi nieznajomą, młodą kobietę. Nadia Prokotov przyszła porozmawiać właśnie o Stolicznej i o jego synu Marcinie, który zaginął. Ten wieczór wiele zmienia w życiu obojga. Piotr kontaktuje się ze swoim przyjacielem, Witoldem, odgrzebuje stare wspomnienia i doświadczenia związane z wyprawą do Stolicznej. Niestety , to spotkanie nic dobrego nie przynosi. Witold ginie, a Piotr z Nadią muszą uciekać przed mackami mafii. Wyruszają do Stolicznej, miejsca –widma, które straszy pustką i niesamowitym, przygnębiającym klimatem. Piotr szuka zaginionych artefaktów, lektura odnalezionej księgi zmienia jego punkt widzenia i ukazuje nowe oblicze tego przerażającego miejsca. Przyszłość rysuje się w czarnych barwach….

„Minione życia” serwują czytelnikowi moc emocji podczas ich lektury. Pradawna tajemnica, gangsterskie, krwawe pościgi, czy też wyprawa niesamowitymi korytarzami wgłęb ziemi, która skojarzyła mi się z przygodami Indiany Jonesa, to tylko niektóre z atrakcji zaserwowanych przez Wojciecha Barana. Bardzo ciekawie wygląda połączenie wątku realnego z retrospektywną podróżą w czasie, wstecz o kilka wieków, za sprawą tajemniczej księgi. 
Powieść jest rozbudowana, ciekawie skonstruowana i sensownie powiązana w całość. Autor stopniowo buduje nastrój niepokoju i grozy, który udziela się czytelnikowi. Atmosfera iście jak z horroru. Wątki paranormalne dodatkowo ubarwiają całość nadając jej niesamowity klimat. Całość czyta się przyjemnie, jednak znalazłam pewne minusy, które mnie osobiście lekko przeszkadzały. Po pierwsze, odmiana imon w dialogach –„Piotrku, Marku, Tomku… powiedz, podaj, itd” – kto tak mówi??? Zwykle ludzie używają formy pierwszej osoby – "Tomek, Piotrek, Marek…", szczególnie ludzie prości jak złodziej, do którego nocą zajechali Piotr i Nadia, czy gangsterzy. Pan Baran na pewno miał dobre intencje i chciał, żeby było poprawnie po polsku, ale dziwnie brzmi, dialogi wydają się odrobinę sztuczne. Tak samo jak współczesna mowa i współczesne sformułowania w części retrospektywnej – chwilami zupełnie nie na miejscu.

Jednak muszę podkreślić, że powieść przypadła mi do gustu i od drugiej połowy dosłownie nie mogłam się oderwać i skończyłam lekturę o 2 w nocy… 
Ciekawa, intrygująca i na pewno oryginalna pozycja na mojej przebogatej półce literackiej. Polecam serdecznie – ... i nie zrażajcie się okładką :)


Dziękuję Autorowi, panu Wojciechowi Baranowi, z możliwość zapoznania się z książką !






"Minione życia " możecie kupić w promocyjnej cenie na stronie księgarni Fabryka - TUTAJ


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...