Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspa lewis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspa lewis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2015

Jezioro tajemnic - Peter May

Szkocka wyspa Lewis to skaliste, porośnięte wrzosami miejsce kojarzące się z księżycowym krajobrazem albo z tolkienowskim Mordorem. Jej mieszkańcy żyją w zamkniętej społeczności, tak purytańskiej, że jeszcze niedawno w niedziele wiązano łańcuchami huśtawki, żeby ochronić dzieci przed grzechem. A jednak to surowe miejsce przyciąga nawet tych, którzy od niego uciekli. Kryminał i doskonała powieść psychologiczna w jednym.

Okładka: miękka
Ilośc stron:   416
Wydawnictwo:   Albatros  A.Kuryłowicz
Cykl: Wyspa Lewis tom 3

Nareszcie jest III tom :) Czekałam i się doczekałam. Zabrałam się do czytania po południu, a skończyłam późną nocą - znakomity cykl!

Fin MacLeod zakotwiczył już na stałe na swojej rodzinnej wyspie. Układa sobie  życie z Marsaili i cieszy się odzyskanym, nastoletnim synem. Były policjant zatrudnia się u miejscowego właściciela ziemskiego jako ochrona. Jego zadanie polega na ściganiu kłusowników i złodziei. Zadanie nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych w miejscu, gdzie wszyscy się znają. Jednym z kłusowników, którym ma się zająć Fin jest jego dawny przyjaciel Whistler, który mocno zalazł za skórę Jamiemu, właścicielowi terenu. Finn usiłuje rozwiązać sytuację tak, aby obie strony na tym nie ucierpiały.
Razem z Whistlerem, znajdują w osuszonym jeziorze wrak małego samolotu, a w nim zwłoki kolegi z dawnych lat, lidera zespołu Solas, Roddy'ego. Są w podwójnym szoku - po pierwsze jezioro nagle zostało osuszone (jak to się stało?), a po drugie poszukiwania wraku samolotu przed laty nie dały rezultatów....
Zgłaszają sprawę na policję. Sami, na skutek wydarzenia, cofają się w czasie i przypominają sobie historię zespołu i zaginięcia Roddy'ego. Razem z nią wypływają dawne niesnaski i skrywane tajemnice.... Okazuje się, że Roddy został zamordowany, a samolot umiejętnie zatopiony. Komu zależało na śmierci muzyka? 
Wyspa Lewis skrywa wiele tajemnic, a śmierć lidera grupy Solas jest jedną z nich....

Żeby tego było mało poznajemy historię związku Whistlera i jego córkę. Towarzyszymy pastorowi Donaldowi w jego samotnej walce o dobre imię i pracę. Zabójstwo, którego dokonał w obronie córki i syna Fina ( opisane w II tomie), obraca się przeciwko niemu.....
Chyba ciężko nazwać Wyspę Lewis spokojnym i cichym miejscem.... Wiele się tam dzieje, a o ilu sprawach jeszcze się nie mówi głośno.... Wyspa Lewis łączy i dzieli ludzi.

"Jezioro tajemnic" to znakomicie napisana książka. Mroczna i tajemnicza, intrygująca od pierwszych stron. Uwielbiam pióro Petera Maya - bardzo lekkie, a przy tym sugestywne. Wszystkie tomy świetnie się ze sobą łączą, a ich spójnikiem są mieszkańcy Lewis, ludzie z otoczenia Finna. Jak to zwykle u Maya bywa, wątek kryminalny uruchamia lawinę retrospektywnych wspomnień, które ubarwiają historię i wprowadzają nuty niedopowiedzenia i tajemnicy, zamiast rozwiewać mgłę nad sprawą. Przeszłość wydaje się powracać i ingerować w życie mieszkańcow Wyspy Lewis. Tutaj nie ma miejsca na nudę, stagnację i spokój, Wyspa żyje swoim życiem, uchylając od czasu do czasu rąbka swych mrocznych tajemnic.

"Jezioro tajemnic" to doskonała kulminacja, równie doskonałej trylogii. Niesie mnóstwo wrażeń i emocji oraz odciska swój ślad w umysłach czytelników. Żałuję, że to już koniec, ale pozostaję pod wrażeniem umiejętności pisarskich Petera Maya!




poniedziałek, 23 czerwca 2014

Człowiek z Wyspy Lewis - Peter May

Fin Macleod, były oficer policji z Edynburga, osiedlił się na wyspie już na dobre. Zrządzeniem losu nabyte umiejętności śledcze niezwykle przydają mu się przy kolejnej zbrodni, która dokonuje się niebawem. Podczas wykopywania torfu zostaje znalezione ciało młodego człowieka. Nie są to jednak - jak przypuszczano - zwłoki rozkładające się od zamierzchłych czasów. Policja nabiera przekonania, że to z pewnością morderstwo, w dodatku dokonane wcale nie dawno. Sekcja zwłok uściśla - było to mniej więcej w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Badania DNA natomiast wskazują, że mężczyzna spokrewniony był z cierpiącym na demencję starczą Tormodem, - ojcem Marsaili, ukochanej Fina. Fin, korzystając z własnego doświadczenia jest pewien, że pierwsze oskarżenia powędrują w stronę rodziciela Marsaili. Starając się uchronić bliskich, podejmuje się śledztwa na własną rękę. Krok po kroku rozwiązuje splątany węzeł sprzed lat, słuchając niewiarygodnej opowieści starego, schorowanego człowieka. Szybko okazuje się, że w mrokach przeszłości i niepamięci kryją się zaskakujące fakty...W ponurej scenerii wyspy Lewis Fin Macleod ponownie będzie musiał rozwiązać zagadkę zbrodni i zmierzyć się z mroczną przeszłością.

okładka: miękka
Ilość stron:  400
Cykl: Wyspa Lewis
Premiera: czerwiec 2014

"Człowiek z Wyspy Lewis" to drugi tom opowieści o Wyspie Lewis. Pierwszy tom zrobił na mnie ogromne wrażenie i wyczekiwałam jego kontynuacji. Głównym bohaterem cyklu jest policjant, a teraz już były policjant, Fin MacLeod.

Mężczyzna po  rozwodzie i rezygnacji z pracy w edynburskiej policji, wraca na swoją rodzinną wyspę. Rozbija namiot i postanawia odnowić zniszczony dom rodziców. 
W tym czasie na torfowiskach zostaje znalezione ciało młodego mężczyzny z charakterystycznym tatuażem na ramieniu. Po wykonaniu badań DNA i porównaniu z zasobami bazy, okazuje się, że mężczyzna spokrewniony jest z rodziną Marsaili, dawnej miłości Fina i matki jego syna. Niestety, ojciec Marsaili, Tormod MacDonald, nie jest w stanie pomóc i wyjaśnić policji tej kwestii, cierpi na zaawansowaną demencję starczą i został umieszczony w ośrodku. Fin podejmuje, z pomocą miejscowego policjanta, swoje własne śledztwo.Daje ono nieoczekiwane rezultaty - Tormod nie jest Tormodem! Kim zatem jest ojciec Marsaili i skąd pochodzi? Kim jest ona sama? Całe ich życie okazuje się być oparte na kłamstwie.
Ślady prowadzą w daleką przeszłość do sierocińca The Dean, gdzie udaje się Fin z Marsaili. Ich uczucie odżywa, jednak sytuacja nie sprzyja zacieśnieniu związku. W sprawę zamieszana jest gangsterska rodzina,  a sprawa komplikuje się - życie syna Fina i jego maleńkiej wnuczki jest w wielkim niebezpieczeństwie. Czy Fin, i tym razem, poradzi sobie i ochroni bliskich?

"Człowiek z Wyspy Lewis" to niesamowita książka, gdzie wątek kryminalny przeplata się z retrospekcją. Z jednej strony podążamy śladami Fina i towarzyszymy mu podczas zbierania informacji, a z drugiej poznajemy losy ojca Marsaili, Tormoda, i jego brata, Petera. Ich losy są tragiczne, jedna dziecięca zabawa zmieniła ich życie nieodwracalnie i skończyła się dla Petera śmiercią. Tormod musiał zbudować nowe życie oparte na nowej tożsamości, oparte na kłamstwie.... Przeszłość powóciła i to z całą swoją mocą, a w sprawę zostało wplątane młode pokolenie. Fin również znajduje się w trudnym położeniu, zaczyna swe życie od nowa. Po rozwodzie i utracie pracy, wraca w jedyne miejsce, które mu pozostało - na Wyspę Lewis, i znowu obk siebie ma Marsaili, wolną. Czy ich milość okaże się silniejsza niż przeciwności? Musicie przekonać się sami! Książka jest świetnie napisana, intryguje i  ciekawi. Akcja mknie jak burza, a wątki zmieniają się ukazując nowe fragmenty ukladanki. Jestem pod wrażeniem pisarstwa Petera Maya i jego cyklu, bardzo jestem ciekawa. czym zaskoczy nas w trzecim tomie. Czekam z niecierpliwością!




Książkę "Człowiek z Wyspy Lewis" możecie kupić w księgarni Fabryka





wtorek, 25 lutego 2014

Czarny dom – Peter May

Na wyspie zostaje popełniony brutalny mord na jednym z mieszkańców wioski Crobost. Do śledztwa zostaje przydzielony oficer policji z Glasgow, Fin Macleod, który urodził się i dorastał na Lewis. Wcześniej zajmował się sprawą niemal identycznego morderstwa popełnionego w Edynburgu, ale od początku podejrzewa, że zbrodnie nie są dziełem tego samego sprawcy, zwłaszcza że ofiara, Angel Macritchie, miała wielu wrogów. Śledztwo jest też dla Fina okazją powrotu w przeszłość, którą, jak mu się zdawało, dawno pogrzebał, i w której kryje się zagadka zbrodni. Teraz wraca wspomnieniami do dawnych wydarzeń, między innymi do wyprawy na An Sgeir - skałę na Atlantyku, gdzie od setek lat, raz do roku, dwunastu mężczyzn z Lewis przez dwa tygodnie zabija młode głuptaki, zwane w miejscowym dialekcie "guga", których mięso, uchodzące za wielki przysmak, przywozi potem na wyspę. Udział w tej uświęconej tradycją wyprawie jest uznawany za zaszczyt, a w przypadku dorastających chłopców - za wejście w wiek męski. Fin, jako młody człowiek, tuż przed wyjazdem na studia do Glasgow, płynie na skałę, by wziąć udział w corocznych łowach. To, co się tam wydarzy, na zawsze odmieni jego życie i życie jego przyjaciół z dzieciństwa. Teraz, jako dojrzały mężczyzna, płynie na skałę po raz drugi, by w kamiennym "czarnym domu", który od wieków służy łowcom za schronienie podczas pobytu na An Sgeir, dowiedzieć się zapomnianej prawdy o sobie - i rozwiązać zagadkę zbrodni. 

Okładka: miękka
Ilość stron: 464
Cykl: Wyspa Lewis, tom 1

Na tę książkę czekałam i wyglądałam jej. Jak tylko znalazła się w moich rękach, od razu zabrałam się za czytanie :) Oj, warto było czekać! 
Powieść jest zaskakująca, świetnie napisana i bardzo ładnie wydana. Z okładki promieniuje niezwykły klimat, mroczny i tajemniczy. „Czarny dom” to połączenie doskonałego kryminału z wątkami powieści psychologiczno-obyczajowej. Na uwagę zasługuje znakomita kreacja bohaterów, szczególnie Finna Macleoda. Ale po kolei…

Akcja powieści rozpoczyna się w szkockim Edynburgu, gdzie mieszka i pracuje Finn Macleod. Mężczyzna jest policjantem, aktualnie przebywa na urlopie, a właściwie dochodzi do siebie po śmierci ośmioletniego synka. Dodatkowo odsunęli się od siebie z żoną, każde przeżywa to na swój sposób, stali się dwojgiem , obcych sobie ludzi. Służbowe polecenie wyjazdu na Wyspę Lewis stanowi dla Finna ucieczkę od własnych problemów. Miało tam miejsce okrutne morderstwo, a ślady wskazują znaczne podobieństwo ze sprawą prowadzoną przez Finna w Edynburgu. Wyrusza więc na Wyspę do wioski Crobost, nie jest mu łatwo, bo to jego rodzinne strony. Jednak nie łączą go z nimi przyjemne wspomnienia….

Zamordowanym jest Angus „Angel” Macritchie, szkolny postrach Finna, miejscowy rozrabiaka. Finn dołącza do grupy dochodzeniowej, bada ślady i prowadzi przesłuchania, odnawiając stare znajomości. Wyspa zmieniła się od jego wyjazdu, zmienili się jego przyjaciele. 
Okazuje się, że rozbrykany syn pastora, Donald, teraz zajął jego miejsce, co mocno zaskoczyło Finna. Na swojej drodze spotyka też swego najbliższego przyjaciela, który ożenił się z jego dziewczyną. Marsaili zmieniła się, ale nadal wykazuje mocne przywiązanie do Finna. Ma syna, któremu nadała jego imię. Czyżby dziecko było jego? Szybko nawiązują ze sobą dobry kontakt. 
Sprawa zabójstwa Angela wcale nie jest łatwa do rozwiązania. Czy to seryjne zabójstwo, czy tylko naśladownictwo?

Na Wyspie wiele rzeczy nie zmienia się od lat. Wciąż trwają słynne wyprawy na Skałę, na połowy ptaków zwanych gugami, stanowiących lokalny przysmak. Na jednym z takich połowów, Finn omal nie stracił życia, zginął ojciec jego przyjaciela. Mężczyzna po wypadku zapadł na amnezję i nie pamiętał, co się wtedy stało. Teraz odkrywa przerażającą prawdę i jej powiązanie z morderstwem. Jest zszokowany. Kiedy okazuje się, że jego syn jest w niebezpieczeństwie. Finn, pomimo sztormu, rusza mu na pomoc. Jak zakończy się jego wizyta na Wyspie Lewis? Przeczytajcie sami!

„Czarny dom” okazał się książką, od której trudno się oderwać. Pomimo sporych rozmiarów, przeczytałam ją w ciągu dnia i nocy. Wciągnęła mnie jak bagno :) Spodobało mi się połączenie wątku morderstwa z retrospektywną podróżą Finna do czasów dzieciństwa i młodości. Poznajemy go jako dziecko, które straciło rodziców. Runął cały jego bezpieczny świat w wieku 8 lat, potem już nic nie było takie samo. Zawsze był już sierotą i szkolnym popychadłem. Związek z Marsaili był burzliwy, zrywali i wracali do siebie. Aż w końcu Finn wyjechał, a ona wyszła za mąż za jego najlepszego przyjaciela. Ten krok odmienił ich życie, ale chyba nie na lepsze…. Finn, pomimo małżeństwa, wciąż zachował w swoim sercu Marsaili, a ona jego. Krok w przeszłość okazuje się jednak bardzo pomocny przy rozwiązywaniu sprawy morderstwa Angela. Finn dowiaduje się również wielu osobistych kwestii, które nie ułatwiają mu pracy. Musi zmagać się ze śledztwem i z własną przeszłością. Jest jednak silniejszy i mądrzejszy niż w przeszłości. 

Powieść jest fascynująca , intryguje czytelnika na każdym kroku, a wyłonienie mordercy okazuje się nie lada wyzwaniem. Lekki i bardzo plastyczny język sprawia, że książkę dosłownie się pochłania.
Trzeba przyznać, że Peter May wykazał się nie lada talentem i umiejętnościami pisarskimi i muszę przyznać, że według mnie pisze lepiej niż, bardzo lubiany przeze mnie , Harlan Coben – nie myślałam, że to powiem, ale tak jest. Straszliwie jestem ciekawa, co spotka Finna w kolejnych tomach opowieści z Wyspy Lewis. Czekam z niecierpliwością, a Wam polecam „Czarny dom”, jest znakomity!





Książkę "Czarny dom" możecie nabyć w promocyjnej cenie na stronie księgarni Fabryka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...