Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 marca 2021

35/2021 Nieznajomi - C.L. Taylor

Troje zwykłych ludzi, którzy nie mają pojęcia, że jest ktoś czwarty. Ktoś, kto wciągnie ich w swój misterny morderczy plan.
A może znajdą się w nim przypadkowo? Ursula, żyjąca z poczuciem, że to przez nią zginął jej ukochany, próbuje ratować maltretowaną przez męża kobietę. Alice najwyraźniej nie ma szczęścia w miłości ¬ – z chwilą gdy poznaje nowego mężczyznę, ktoś zaczyna ją prześladować. A może to właśnie on za tym stoi? Gareth wciąż wierzy w odnalezienie zaginionego przed laty ojca, zwłaszcza kiedy do domu zaczynają przychodzić dziwne kartki pocztowe. Tych troje się nie zna. Choć ich drogi przecinają się w mieście, w którym ostatnio znikają ludzie, pozostają sobie obcy… Aż do pewnego wieczoru, kiedy razem znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. I będą musieli połączyć siły, żeby przeżyć.

Okładka: miękka
Ilość stron:    384
Wydawnictwo: Albatros 

Nieznajomi to kolejny świetny thriller w wykonaniu C.L Taylor. Uwielbiam serię thrillerów Wydawnictwa Albatros i zawsze chętnie sięgam po nie - w ciemno :) I tym razem Nieznajomi okazali się strzałem w dziesiątkę - przeczytałam z przyjemności jedno popołudnie!

Fabuła rozgrywa się wokół historii trzech zwyczajnych osób - Alice, Ursuli i Garetha, zupełnie ze sobą niezwiązanych, nawet się nieznających w początkowej fazie opowieści.  Alice jest kierowniczką jednego z butików w centrum handlowym, która mieszka z córką Emily i szuka miłości. Gareth jest szefem ochrony w tym samym centrum handlowym, a prywatnie mieszka mieszka z cierpiąca na demencję matką. Natomiast Ursula jest kurierem rozwożącym przesyłki, a przy tym kleptomanką, która nie może się pozbierać po śmierci ukochanego. Kiedy przyjaciele wyrzucają ją z domu, wynajmuje pokój u tajemniczego Edwarda, który dziwnie się zachowuje i trochę ją przeraża.
Alice poznaje Simona, kiedy podczas kolejnej nieudanej randki jest zmuszona uciekać z pubu i gubi portfel. Simon podbiega i jej go oddaje i tak zaczynają się spotykać, jednak mężczyzna jest dziwny i pewnego dnia ucina tą znajomość. Alice nie odpuszcza i zaczyna szukać prześladowcy, który wydaje się ją prześladować. Jednak prawda okaże się zaskakująca,a w jej wykryciu niezwykłą rolę odegra złodziejka Ursula....

Nieznajomi to świetnie skonstruowany thriller, który spokojnie się rozwija, aby nabrać tempa i wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń, zupełnie nieprawdopodobnych i tak trzy zupełnie odrębne wątki zupełnie obcych osób splata się w spójną historię, która zaskakuje na finale.



 

 

 

 

niedziela, 22 listopada 2020

151. Paprocany - Paulina Świst

W Miejskiej Komendzie Policji w Tychach wybucha afera: kilku policjantów miało rzekomo zgwałcić prostytutkę. Pokrzywdzona jako głównego sprawcę wskazuje Krzysztofa Strzeleckiego - wzorowego funkcjonariusza i w ogóle człowieka "do rany przyłóż". Strzelecki twierdzi stanowczo, że jest niewinny, ale zostaje odesłany na przymusowy urlop. Jedyną osobą, która bez zastrzeżeń wierzy w jego niewinność jest jego szef. Niestety, on sam też ma kłopoty, a konkretnie nie tyle on, co jego przybrana córka, która mocno niepokoi się losem swojej 18-letniej bratanicy. Dziewczyna była zawsze tzw. "trudnym dzieckiem", rodzice już dawno wywiesili białą flagę. Wielokrotnie na długo znikała z domu; teraz też przepadła bez śladu, ale jej ciotka jest przekonana, że tym razem chodzi o coś poważnego, konkretnie o porwanie. Urlopowany Strzelecki chwilowo dysponuje nadmiarem wolnego czasu, więc jej ojczym prosi go o pomoc w prywatnym śledztwie. Tropy wydają się prowadzić do Paprocan - jeziora w Tychach, popularnego na Śląsku miejsca wypoczynku. 
 
Okładka: miękka
Ilosć stron:
Wydawnictwo:  MUZA SA 
 
 Paulina Świst to ewenement na polskim rynku wydawniczym. Pisze świetne thrillery z motywem adwokackim, które aż kapią od seksu i erotyki, a przy tym są dobrze napisane i często czytane. Ja bardzo lubię jej książki są relaksujące, a jednak mają element napięcia i niedopowiedzenia, które lubię.  W końcu to thrillery, a więc obok seksu znajdziecie tutaj zbrodnię, gangsterki światek oraz adwokatów, policjantów i prokuratorów. Jak się okazuje w Paprocanach, niektórzy policjanci niewiele różnią się od gangsterów...

W Komendzie Policji w Tychach, doskonały policjant, Krzysztof Strzelecki, zostaje zawieszony przez Biuro Spraw Wewnętrznych, ponieważ został oskarżony przez prostytutkę o brutalny gwałt. Każdy, kto zna Strzeleckiego, wie, że to nieprawda. Nie wierzy w to jego szef, który pomimo zawieszenia kieruje go do swej pasierbicy, znanej adwokat, która poszukuje zaginionej bratanicy. Krzysztof spotyka się z Zosią i pomiędzy nimi zaczyna się emocjonalny rollercoaster. Niegrzeczna dziewczynka i grzeczny chłopak działają na siebie jak płachta na byka, ale swoje śledztwo skierowane na poszukiwanie Kai prowadzą wzorowo. Kaja zaczęła się spotykać z mężczyzną poznanym na Tinderze i tym tropem podążają Zosia i Krzysiek. Zosia zostaje też adwokatem Krzyśka w wewnętrznym oskarżeniu. Okazuje się, że w międzyczasie zostaje znaleziona brutalnie zamordowana i zgwałcona dziewczyna, która była widziana z tinderowym znajomym Kai. Atmosfera robi się gorąca, a jak się okazuje sprawa Kai i Krzyśka mogą być ze sobą powiązane. Tropy prowadzą do gangsterskiego światka, a Zosia i Krzysiek tkwią w tym po uszy...
 
Paprocany to ekscytujący i pełen zwrotów akcji thriller erotyczny.  Świetnie napisany,  poukładany, a sprawa porwania jest tutaj zdecydowanie pierwszoplanowa, zaś sceny erotyczne stanowią jej dopełnienie i dodają całości pieprzyku. Zdecydowanie doskonale zostały tutaj proporcje wagi tematów i to mi się podoba u pani Świst, a znajomość światka adwokackiego sprawia, ze jej powieści są bardzo prawdziwe. Mnie się podobała - polecam!




 
 
 
 
 
 

środa, 16 stycznia 2019

11. Dunbar - Edward St Aubyn

Potentat medialny Henry Dunbar, chciwy i bezwzględny osiemdziesięciolatek, pada ofiarą swoich dwóch równie wyrachowanych córek, które podstępem umieszczają ojca w sanatorium, chcąc przejąć rodzinny interes. Dunbar planuje jednak ucieczkę. Aby uratować swoje imperium, musi szukać pomocy u najmłodszej córki, którą wcześniej wydziedziczył. Nowa powieść autora znakomitego cyklu „Patrick Melrose”, bezwzględnego portretu współczesnych klas wyższych, nawiązuje do Króla Leara Williama Shakespeare’a. St Aubyn wykorzystał fabułę słynnego dramatu elżbietańskiego, żeby opowiedzieć o szaleństwie współczesnego świata. Stworzył szereg pełnokrwistych, fascynujących postaci, na czele z głęboko tragicznym bohaterem tytułowym, i w typowy dla siebie, prześmiewczy sposób obnaża z chirurgiczną precyzją ich egoizm i zdeprawowanie. 
 
Okładka: miękka
Ilość stron:  256
Wydawnictwo : W.A.B

Premiera: 16 stycznia 2019 
 
Dziś ma premierę niezwykła książka - Dunbar Edwarda St Aubry, znanego polskim czytelnikom z powieści Patrick Melrose. Znakomicie napisana, dowcipnie, bogatym językiem - przeczytałam ją z ogromną przyjemnością. Chwilami bawiła, chwilami smuciła, a na pewno dała do myślenia. Nie jest to lekka powieść... Ta książka pokazuje, że pieniądze szczęścia nie dają, a czasem wręcz utrudniają życie, o czym przekonał sie Henry Dunbar.

Tytułowy bohater powieści jest leciwym już potentatem medialnym, bajecznie bogatym, a przy tym chciwym i bezwzględnym. Wymyślił sobie niecny plan jak przekazać majątek córkom bez płacenia podatków, a przy tym zachować możliwość korzystania z niego. Postanowił wcielić go w życie pomimo protestów przyjaciela . Plan obrócił się przeciw niemu, bowiem nie doceniał swoich córek, które okazały się bardziej chciwe od niego, a przy tym bezwzględne i wyrachowane. Sprawiły, że ojciec jako psychicznie chory został zamknięty w zamkniętym zakładzie i pozbawiony możliwości korzystania ze swoich kont bankowych, które przejęły córki i doskonale bawiły sie jego kosztem. Staruszek jednak okazał się nie lada pomysłowością i udało mu się wydostać ze swego więzienia, dzięki pomocy i wsparciu córki, którą wcześniej wydziedziczył, a która przejęła się jego losem najbardziej. Jednak nie wszystko potoczyło się po jego myśli....
 
Cóż , powieść czyta się jednym tchem a czytelnik delektuje się bogatym słownictwem i ciętym dowcipem autora. Powieść jest tyle zabawna, co tragiczna - nie liczcie więc na happy end. Autor wykorzystał jako natchnienie fabułę dramatu Król Lear i pokazał jego przesłanie i podwaliny w aktualnej rzeczywistości. Wyszło mu to znakomicie - odkrył tą ciemną stronę człowieczeństwa, tym smutniejszą, że wyhodowaną na własnej piersi. W takich wypadkach człowiek zaczyna się zastanawiać, czy warto mieć dzieci :) Myślę, ze warto, ale warto również poświęcić czas na ich wychowanie i wpoić im właściwe życiowe wartości, aby uniknąć sytuacji, jaka spotkała Dunbara.
Polecam gorąco - warto!


 
 
 

piątek, 26 stycznia 2018

Promocja w Taniej Książce - 3 książki za 33 zł!



To prosta matematyka - ponad 250 książek w niższej cenie! 
Wybierz z listy 3 książki i zapłać za nie tylko 33 zł, niezależnie od ich początkowej wartości. To tylko 11 zł za sztukę! Liczby mówią same za siebie - to naprawdę się opłaca ;)

Promocja trwa do 29.01.2018 do godz. 23.59!

Liczba egzemplarzy w promocji jest ograniczona - kto pierwszy, ten lepszy!



wtorek, 20 września 2016

Kalejdoskop wspomnień - Gaja Kołodziej

Po latach nieobecności Aniela wraca ze złamanym sercem do kraju. Nieoczekiwanie w wypadku samochodowym ginie jej matka. Z początku Aniela zamyka się w sobie i żyje w świecie wspomnień, ale stopniowo odnajduje w sobie siłę i odwagę,...

Okładka: miękka
Ilość stron:  288
Wydawnictwo:  MUZA SA

"Kalejdoskop wspomnień" to książka przepełniona emocjami. Znajdziecie w niej poukładane niczym puzzle ludzkie uczucia, całe spektrum barw i emocji.

Autorka wprowadza nas w świat Anieli, która po latach przebywania za granicą wraca do Polski, do domu. Chce poukładać sobie życie na nowo, po wielu zawirowaniach i tragediach. Niestety, jak się okazuje , w kraju czeka na nią kolejny cios. W hali przylotów dowiaduje się, że jej matka zginęła w wypadku jadąc po nią na lotnisko. Nie został jej już nikt z bliskiej rodziny...Została sama.
Swoje kroki skierowała do bliskiej przyjaciółki matki i jej syna, choć to od niego uciekała przez całe lata. Wychowywali się razem, a potem przyjaźń zmieniła się w miłość, którą Aniela starannie ukrywała. Adrian jest obok niej, w dobrych i złych chwilach, okazuje jej wsparcie i wielką czułość. Aniela jest załamana i trudno jej wrócić do rzeczywistości. Ciotka i ojczym zajmują się sprawami pogrzebowymi, ona ledwie przetrwała ceremonię. Wegetuje u ciotki, która mobilizuje ją do powrotu do życia. Adrian wspiera ją i jest obok, na każde kiwnięcie dłoni. A Aniela czuje, że dawne uczucia powracają ze zdwojoną siłą i znowu ucieka... do rodzinnego miasta, do domu, który dostała po dziadkach w spadku. Jednak nie można całe życie uciekać przed uczuciem - w końcu trzeba się z nim zmierzyć. 

"Kalejdoskop wspomnień" to powieść tak przepełniona smutkiem i rozpaczą, że aż przytłacza. Jednak z czasem uczucia zmieniają się, następuje po negacji akceptacja śmierci i próba powrotu do życia. Po dniach pełnych smutku i łez pojawia się słońce i miłość. Takie jest ludzkie życie, zmienia się jak w kalejdoskopie i warto przeczekać te złe dni, aby cieszyć się dobrymi. Każdy ma swój los zapisany w gwiazdach i warto wierzyć, że tych pięknych dni będzie więcej niż tych złych.

Przyznam, że powieść Gai Kołodziej urzekła mnie i zabrała mi kawałek serca.. Jest tak piękna i wzruszająca w swym smutku, że aż trudno się od niej oderwać. Jest piękna i pełna emocji - polecam!


Książkę Kalejdoskop wspomnień możecie kupić







piątek, 20 listopada 2015

Moje zdobycze :)

Pochwalę się wczorajszą paczką z Empiku :) Świetne książki i trochę muzyki - uwielbiam takie połączenie!



Jak widać, od koloru do wyboru - na pewno w najbliższym czasie nudzić się nie będę :)

A jeszcze się przyznam, że zamówiłam dziś najnowszą płytę Adele - 25, która ma swoją premierę, i teraz znów czekam z niecierpliwością :)

25 - Adele

Bardzo jestem ciekawa tej płyty - póki co znam tylko jeden kawałek - Hello



Polecam zakupy w Empiku -  święta tuż...tuż... :)


Sklep internetowy empik.com



poniedziałek, 21 września 2015

25-lecie Rebis - fantastyczna rocznica i świetna impreza

Miałam zaszczyt zostać zaproszona na 25-lecie Wydawnictwa Rebis. Poznańskie wydawnictwo jest już na rynku 25 lat i świetnie prosperuje, przy wsparciu swoich pracowników. Gratulacje!


W sobotę, pojechaliśmy z mężem do Poznania do Concordia Design - bardzo klimatycznego miejsca. To stara drukarnia, odnowiona i zamieniona w restaurację i club.


Wejście wyścielał czerwony dywan, a wewnątrz wszystkich gości witali właściciele Domu Wydawniczego REBIS - Grażyna i Tomasz Szponderowie.

 

Każdy gość został sfotografowany niczym VIP na ściance Rebisu, a książki Rebisu stały dosłownie wszędzie. Między talerzami, pod stolikami, w stosach przy ścianach :) Uczta dla książkomaniaka :)

 

Goście oglądali, czytali, ale również zabierali z sobą książki wychodząc. Każdy dostał czarną torbę Rebisu z katalogiem wydawniczym i audiobookiem Ptaśka W.Whortona 

Ja przywiozłam książkę szczególną - powieść Robina Cooka z okolicznościową dedykacją Prezesa Rebis - mam unikat!


Imprezę otwierał Prezes Szponder, z dowcipnym przemówieniem, podczas którego wyświetlano film o Wydawnictwie. 

Potem nastąpiła część nieoficjalna. Pyszne jedzenie, rozmowy towarzyskie, fantastyczna, klimatyczna muzyka i tańce. W lokalu do północy królowała muzyka na żywo. Rewelacyjna grupa grała smooth jazz, tworząc idealny klimat pasujący do lokalu. 

  

Na imprezie bawiło się ponad 200 osób - śmietanka towarzyska, pracownicy, współpracownicy, politycy, autorzy, tłumacze, itd. 
Ja miałam przyjemność poznać i siedzieć przy jednym stoliku z pania Ewą Ornacką, autorką Alfabetu mafii, którego dodruk będzie wykonywał Rebis. Pani Ewa jest przesympatyczną i bardzo otwartą osobą :)


Przy naszym stoliku siedziały również Panie reprezentujące drukarnię, z której usług korzysta Rebis - pozdrawiam! Dyskusjom o wyższości papieru kremowego nad białym nie było końca :)
Było wesoło, gwarnie i dosłownie nie wiadomo, kiedy upłynął czas.
Wróciłam do domu w świetnym nastroju, pełna wrażeń i nowych znajomości.

Życzę Rebisowi kolejnych 25 lat na rynku 
i setki znakomitych książek, wydanych ku uciesze czytelników!





środa, 15 lipca 2015

Córka Masywu Maurów - Frédérick D'Onaglia

Zrezygnowała z kariery, by w malowniczym prowansalskim miasteczku wśród niebezpieczeństw i przeciwieństw losu znaleźć miłość i szczęście. Maurine Casténat, trzydziestodwuletnia lekarka, porzuca błyskotliwą karierę w Tulonie i otwiera gabinet w rodzinnej wiosce w prowansalskim Masywie Maurów. Chce pomóc siostrze, która z trudem godzi prowadzenie bankrutującej rodzinnej cukierni z opieką nad chorym ojcem. Nie przeczuwa, że zmierzy się z niespodziewanymi wyzwaniami: uczuciem do fascynującego mężczyzny i walką o uratowanie ukochanej plantacji kasztanowców. Wkrótce dowiaduje się o tragedii sprzed lat, która niepokojąco łączy się z przeszłością jej rodziny. Maurine postanawia odkryć prawdę – która może zburzyć jej świat…

Okladka: miękka
Ilośc stron: 304
Wydawnictwo:  Amber

Powiem krótko - rewelacyjna letnia lektura! Pochłonęłam ją dosłownie :)

"Córka Masywu Maurów" to świetnie napisana saga rodzinna z tajemnicą w tle. Znajdziecie tutaj historię rodziny Castenat, zagadkę z przeszłości, wątki kryminalne i oczywiście miłość. Miks idealny na letnie popołudnie - intrygujący i relaksujący. 

 W Masywie Maurów mieści się posiadłość i plantacja kasztanów rodziny Castenat. Rodzina posiada jeszcze cukiernię. Henry Castenat choruje ciężko, pamięć go zawodzi i córki nie dają sobie rady z opieką nad nim. Z tego też powodu, Maurine zamknęła swoją praktykę lekarską w Tulonie i wróciła po latach do domu. Otwarła praktykę lekarską w pobliskim miasteczku i pomagała siostrze opiekować się ojcem. W końcu musiały oddać go do domu opieki. Maurine, oprócz swej praktyki, dogląda plantacji kasztanów, a jej siostra zajmuje się cukiernią i przetwórnią. Firma jest w ciężkiej sytuacji, a sprzeczki między siostrami nie pomagają  im w znalezieniu rozwiązania. Tymczasem Maurine zgłębia tajemnicę sprzed wielu lat, która wydaje się być powiązana z ich rodziną. Komuś niespecjalnie się to podoba, gdyż siostry zaczynają otrzymywać listy z pogróżkami. Zgłaszają sprawę na policję. Kiedy wydaje się być to powiązane z incydentami zagrażającymi życiu - sprawa robi się poważna. Siostry znajdują jednak wsparcie, a finał sprawy okaże się szokujący i odmieni ich życie nieodwracalnie.

Frédérick D'Onaglia stworzył niezwykle klimatyczną i intrygujacą powieść, pełną tajemnicy i duchów przeszłości. Przeszłość i przyszłość wiążą się nieodwracalnie i zmieniają bieg życia sióstr Castenat. Mogą one jednak liczyć na silne męskie ramię, które podtrzyma je w ciężkich chwilach. Tajemnica rodzinna, która zostaje ujawniona zupełnie przypadkiem, zmienia życie Maurine nieodwracalnie. Jej dotychczasowe życie było oparte na kłamstwie - jak ma poukładać je na nowo? Jest silną kobietą, choć na pewno nie jest jej łatwo....
Autor intryguje i zwodzi czytelnika, miesza wątki i nie ułatwia nam dedukcji. Książka jest barwnie opowiedziana, pełna fantastycznych plenerów, niezwykłego klimatu i nuty tajemnicy. Czyta się ją błyskawicznie i z dużą przyjemnością. Polecam na upalne popołudnia - na pewno umili Wam czas!




Książkę Córka Masywu Maurów możecie kupić


niedziela, 5 lipca 2015

Ekstrakt z kwiatu orchidei - Weronika Wierzchowska

Gdy świat wali się nam na głowę, trzeba brać sprawy w swoje ręce. Siostry Mazur zakładają „babską” firmę. W odremontowanej XIX-wiecznej fabryce razem z grupą pracownic rozpoczynają wytwarzanie kosmetyków. Wkraczają w bezwzględny świat brutalnej walki z konkurencją. Mimo to sukces wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Beata Mazur odkrywa jednak, że ukochany mąż od dawna ją zdradza. Jej młodsza siostra, Aneta, z kolei biernie obserwuje rozpad swojego małżeństwa, a ich najbardziej zaufana pracownica i podpora całej firmy, Dorota, staje się ofiarą ataków dawnego partnera.  Życie zarówno osobiste, jak i zawodowe całej trójki może w każdej chwili runąć w gruzy. Ostatnia nadzieja w ekstrakcie z kwiatu orchidei – brakującym składniku odmładzającego kremu. Trzeba tylko zdobyć go na czas…

Ilość stron: 376
Format: e-book
Wydawnictwo:  Prószyński i Spółka

Trzy kobiety, każda inna, ale łączy je jedno - firma kosmetyczna Stella Beauty. 
Beata jest prezeską firmy, wybuchową i dynamiczną. Ma męża i synków. Pilnuje, aby firma kręciła się i pilnuje swej roztrzepanej siostry. Franek, mąż Beaty, ma swoją firmę budowlaną. 
Aneta, siostra Beaty, jest technologiem, opracowuje receptury kosmetyków. jest przy tym roztrzepana i stale gubi notatki i notebooka. Jej mąż jest informatykiem, który pracuje za granicą, a ich małżenstwo chyli się ku upadkowi.
Dorota kieruje produkcją i pilnuje pracownic, aby wszystko działało. Dziewczyny lubią plotkować i palić papierosy. Jednak tak naprawdę stale ucieka przed swoim "byłym", który mobbingował ją i zastraszał. W końcu uciekła i się od niego uwolnila. Chyba....

Siostry Mazur, Aneta i Beata, oraz kierowniczka produkcji Dorota to dobrane trio, które stara się rozkręcić firmę kosmetyczną, która opracowuje receptury i produkuje kosmetyki dla innych firm. Teraz są zleceniobiorcą, ale marzy im się własna marka o wysokiej jakości. Na razie to tylko marzenia..... Konkurencja korzysta z ich wiedzy i stara się zniszczyć firmę. Dochodzi do kradzieży notebooka Anety, a na rynku pojawiają się jej produkty pod marką Pierwiosnka.
Tymczasem, żeby tego bylo mało, kobiety znajdują w ukrytym pomieszczeniu na terenie firmy trupa kobiety. Do akcji wkracza policja. 
To nie koniec problemów, do zamówionej partii kosmetykow brakuje składników - roztrzepana Aneta zapomniała ich zamówić..... Ekstrakt z orchidei postanawiają wyprodukować same. I ten składnik odmienia ich firmę i życie każdej z nich, nieodwracalnie....

Ekstrakt z kwiatu orchidei to świetna babska literatura. Zabawna, a przy tym bardzo prawdziwa - samo życie :) Dowcipna i intrygująca. Widać przygotowanie do tematu związanego z branżą kosmetyczną i technologiami produkcji, czytałam z wielkim zaciekawieniem. Wprowadzenie wątku kryminalnego, okraszonego nutami romansu i mobbingu dodało powieści barw. Książka Weroniki Wierzchowskiej jest bardzo oryginalna, a przy tym lekko i sympatycznie napisana. Polubiłam zwariowane bohaterki książki i żal mi było się z nią rozstawać. Spędziłam miło czas z siostrami Mazur - i Wam również polecam!


wtorek, 23 czerwca 2015

Właściwie bez winy - Viveca Sten

Pewnego jesiennego wieczoru na Sandhamn znika młoda dziewczyna. Inspektor policji kryminalnej Thomas Andreasson uczestniczy w poszukiwaniach, które utrudnia sztorm. Wielogodzinna akcja poszukiwawcza kończy się fiaskiem. Policjanci uznają, że dziewczyna utonęła. Kilka miesięcy później okolicę pokrywa śnieg i lód. Nora Linde, przyjaciółka Thomasa z dzieciństwa, przypadkiem dowiaduje się o zdradach męża. Zrozpaczona wyjeżdża na wyspę ze swoimi synami, by wszystko spokojnie przemyśleć. W trakcie zabawy w lesie jej dzieci dokonują makabrycznego odkrycia...

Okładka: miękka
Ilośc stron: 352
Wydawnictwo:  Czarna Owca
Cykl: Czarna Seria

Viveca Sten bardzo fajnie pisze i tym razem też mnie nie zawiodła. 

"Właściwie bez winy" to mroczna opowieść o wpływie przeszłości na teraźniejszość. Autorka po raz kolejny zabiera nas na wyspę Sandhamn, pełną tajemnic i duchów z przeszłości, a przy tym atrakcyjną dla turystów i  stanowiacą świetne miejsce do wypoczynku. Na samej wyspie jest niewielkie grono stałych mieszkańców, ale mnóstwo ludzi ma tam swoje domki letniskowe. 

Taki dom na wyspie, odziedziczony w spadku, ma Nora Linde, przyjaciółka komisarza Thomasa Andreassona. Tym razem jednak nie przyjeżdża na wyspę odpocząć, ale ucieka przed mężem. Dowiedziała się przypadkowo, że Hendrik zdradza ją z pielegniarka ze szpitala. W ich małżeństwie już od jakiegoś czasu się nie układało, ale teraz czara goryczy się przelała. Nora, razem z synkami, szuka schronienia w domu na Sandhamn. Stara się poukładać sobie wszystko w głowie, a chłopcy spędzają czas na zabawach z rówieśnikami. Pewnego dnia w lesie, podczas zabawy, dzieci znajdują zamarzniętą ludzką rękę, owiniętą w worek foliowy. Są zszokowane. Kiedy do akcji wkracza policja, z Thomasem Andreassonem, okazuje się, że jest to ręka, zaginionej jesienią, młodej dziewczyny, która zniknęła bez śladu. Sprawa powraca na światło dzienne, a wraz  z nią wychodzą sprawy z przeszłości, siegające kilka pokoleń wstecz. Andreasson omal nie przypłaca życiem swego zaangażowania w sprawę. A wydawałoby się, że wyspa Sandhamn jest taka spokojna i taka urokliwa....

W najnowszej powieści Viveci Sten, teraźniejszość przeplata się z przeszłością tworząc nierozerwalną całość. Akcja jest wielowątkowa, czasy teraźniejsze poprzeplatane są fragmentami pamiętników Karoliny Brand z przeszłości. Możemy się naocznie przekonać, jak zadawniona nienawiść zbiera żniwa po wielu latach..... Opowieść ma swój specyficzny klimat, a pogoda na wyspie jeszcze podsyca uczucie chłodu i niepokoju. 

"Właściwie bez winy" to wciagająca i porywająca lektura, która intryguje i zaskakuje. A otwarte zakończenie aż się prosi o kontynuację. Przeczytałam błyskawicznie i czuję niedosyt....
Książka Viveci Sten to nie tylko kryminal, ale również doskonała powieść psychologiczna ukazująca problem maltretowania domowego. Jakim trzeba być potworem, żeby katować swoje własne dziecko i wręcz skazać je na śmierć? Niepojęte! Najgorsze jest to, że taka nienawiść zbiera swe późniejsza żniwa, przekazywana z pokolenia napokolenie...
Lektura tej powieści dostarcza wiele doznań - od zaciekawienia, poprzez zaintrygowanie, złość i zaskoczenie, aż po refleksję. Jest świetnie napisana i przemawia do czytelnika - trudno się od niej oderwać!





piątek, 12 czerwca 2015

Lost and Found. Opowiadania - Zadie Smith

Trzy osoby, trzy historie, jeden los.
Fatou, Marta i Hanwell. Pozornie nic ich nie łączy – ani kraj, z którego pochodzą, ani miasto, w którym żyją, ani życie, które ich doświadcza. Mają jednak coś wspólnego – każde z nich poszukuje swojego miejsca. Każde idzie przez świat z tym samym bagażem: tożsamości, miłości, samotności i rodziny. 
"Lost and Found" to wyjątkowe wydanie, które po raz pierwszy ukazuje się w takim kształcie. Trzy mini powieści zebrane w jednej edycji dają elektryzujący efekt.

Okładka: miękka
Ilość stron: 160
Wydawnictwo : ZNAK

Zadie Smith to bardzo popularna brytyjska pisarka, autorka zarówno powieści, jak i opowiadań. Ja, osobiście, zwolenniczką opowiadań nie jestem, ale bardzo lubię twórczość Zadie Smith i skusiłam się, aby przeczytać jej opowiadania.

Trzy niezwykłe historie, trzy osoby, pozornie ze sobą zupełnie nie związane. Nie znają się, nic ich niby nie łączy. Czy, aby na pewno? Okazuje się, że łączy ich los i podobne doznania. Każde z nich coś w życiu straciło i stara się z tym sobie jakoś poradzić. Są samotni, każde z nich próbuje jakoś zmierzyć z losem….

Poznajemy historię Marty, opryskliwej, wręcz aroganckiej, która chowa się za maską, którą sobie stworzyła. Kobieta szuka taniego mieszkania do wynajęcia. Towarzyszą jej zdjęcia….

Fatou przybyła do Londynu z Wybrzeża Kości Słoniowej. Pokonała długą drogę. Teraz jest opiekunką dla dzieci i pracuje u bogatej hinduskiej rodziny. Jej jedyną rozrywka jest chodzenie na basen. Jest samotna ….

Hanwell jest osobą niewyróżniającą się niczym spośród mijanych tłumów. Teraz mieszka w pustym mieszkaniu, sam, tylko ze zdjęciem trzech kobiet na ścianie….

Los doświadczył każdego z nich inaczej i odcisnął na ich życiu swoje piętno. Tak inni, a tak podobni. Każde z nich przedstawia nam swoją historię, szczerze. Ich życie porusza czytelnika, zmusza go do chwili zatrzymania i refleksji.
Zadie Smith lekkim piórem opowiada o trudnych tematach. W niewielkiej i niepozornej książce zamknięto mnóstwo emocji i uczuć. Ich siła poraża podczas lektury opowiadań. Samotność, potrzeba bliskości kontaktu z drugim człowiekiem – niby normalne i proste, a jednak czasem takie trudne….




środa, 10 czerwca 2015

Oddech Boga - Jeffrey Small

W 1887 roku rosyjski dziennikarz dokonał ważnego odkrycia w niedostępnym himalajskim klasztorze, które mogło zaważyć na losach całego świata. Jednak tajemnica, którą wyjawił, została zbagatelizowana, a on sam został posądzony o herezję. Sekretny buddyjski manuskrypt na wiele długich lat przepadły w mrokach historii…. Po ponad stu latach młody doktorant Grant Matthews wyrusza w Himalaje tą samą drogą, którą pokonał wcześniej rosyjski odkrywca. Tak jak i on szuka legendarnego pisma, które jest dowodem na związek między największymi religiami świata. Ale i na jego drodze stają nieoczekiwane przeszkody: nieufne i skostniałe naukowe środowisko oraz groźni i nieobliczalni członkowie fanatycznej sekty. Sekty, której przywódca gotowy jest zrobić naprawdę wszystko, żeby tylko prawda o życiu Jezusa nie ujrzała światła dziennego. Oddech Boga to pełna tajemnic, nieoczekiwanych zwrotów akcji opowieść, która całkowicie pochłonie czytelnika i w mgnieniu oka doprowadzi go do zaskakującego finału.

Okładka: miękka
Ilość stron: 555
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Przyznam, że mnie Oddech Boga pochłonął, nawet bardziej, niż książki Dana Browna. A jest między nimi jakieś podobieństwo i zachowany standard - naukowiec i piękna kobieta, artefat i złoczyńcy. Są tutaj pościgi i leje się krew i to, co najważniejsze jest dokument zmieniający podwaliny religii i ukazujący inne oblicze Jezusa, zwanego też Issą. Porywająca i bardzo realna opowieść!

Młody doktorant, piszący pracę na uniwersytecie, Grant Matthew, wyrusza w Himalaje, do buddyjskich klasztorów, w poszukiwaniu bardzo starych dokumentów. Ma on swoją teorię na temat historii chrześcijaństwa i losów Issy, zwanego później Jezusem. Wytyczne dla niego stanowi odkrycie, poczynione w 1887 roku, przez rosyjskiego dziennikarza i naukowca. Zostało ono jednak szybko obalone i ukryte przed oczami ciekawskich, a dokument zniknął. Grant wyrusza z przewodnikiem w bardzo niebezpieczną podróż śladami zaginionych i ukrytych dokumentów sprzed setek lat. Podczas przeprawy kajakowej górskimi rzekami, ginie przewodnik, a Matthews ciężko ranny trafia do buddyjskiego klasztoru. Tam, podczas rekonwalescencji, zaprzyjaźnia się z mnichem Kinley'em, który uczy go innego postrzegania świata. To on umożliwia mu obejrzenie bezcennych dokumentów. Sprowadza to na nich, i na piękną dziennikarkę, którą poznał Grant, szereg niebezpieczeństw. Ich śladami podąża członej fanatycznego kościoła, który jest gotów na każde poświęcenie, aby teoria Granta i dokumenty nie ujrzały światła dziennego. Kopie dokumentów giną, Grant okrywa się niesławą, ale nadal chce ujawnić i udokumentować swoją teorię. Niestety, zostaje to odkupione krwią. Tak jak Jezus krwią odkupił nasze winy......

"Oddech Boga" to znakomity thriller sensacyjny, którego akcja dzieje się w egzotycznych i trudnych plenerach Himalajów, wśród buddyjskich klasztorów. I miejsce, i fabuła wydają się wręcz nieporawdopodobne, jednak Jeffrey Small opowiedział nam tak realną i prawdopodobną historię, że ciarki chodzą po plecach. Powieść jest świetnie napisana i porywa czytelnika, już od pierwszych stron, w wir wydarzeń. Akcja mknie jak burza i dosłownie wbija czytelnika w fotel. Lektura jest pasjonująca, a pomysł na fabułę został wyczerpany w 100%. Książka jest naprawdę doskonała - świetna kreacja bohaterów, super pomysł  i rewelacyjne wykonanie. Jeffrey Small niezwykle barwnie i lekko operuje piórem. Sprawia, że obrazy przesuwają nam się przed oczami jak dobry film, a i mocnych, krwawych scen nie brakuje. Religia nie lubi zmian, a kościół nie chce burzyć ustalonego ładu. Czy jednak jest on taki idealny? Nie sądzę.... 
"Oddech Boga" to mocne przeżycie, które daje wiele do myślenia i refleksji nad wiarą , Bogiem i kulturami.
Polecam serdecznie!


niedziela, 17 maja 2015

Migawki z Warszawskich Targów Książki

W piątek miałam przyjemność odwiedzić Warszawskie Targi Książki - wrażenia niesamowite! Mnóstwo ksiązek, mnóstwo autorow i mnóstwo znajomych osób z Wydawnictw, z którymi współpracuję.
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać osobiście ludzi znanych dotychczas tylko z maili - pozdrawiam :)
To był dzień pełen emocji i ciężkich siatek z książkami, dziesiątki pokonanych pieszo kilometrów - ale było warto! Te wspomnienia pozostaną na długo :)

Rozpoczęliśmy o 10.00 - z chwilą otwarcia targów:

 

Po raz pierwszy byłam VIP-em - jako blogerce, przysługiwało mi darmowe wejście i plakietka MEDIA


Odwiedziłam wszystkie punkty targowe po kolei, spotkałam mnóstwo ciekawych osób - było ekscytująco!

  

  

  




Potem były spotkania autorkie i zbieranie autografów na książkach:

Katarzyna Puzyńska i Olga Rudnicka

  

Hanna Kowalewska

  

Marek Krajewski

 

Wojciech Chmielarz

 

Przywiozłam również trochę targowych łupów :)


Stosik katalogów i pism targowych, torba z Albatrosa, 
 

Książki - stosik z autografami  i stosik maniaka literackiego :)

 

Po targach wracaliśmy pieszo na pociąg i na warszawskim Solcu znaleźliśmy niesamowitą kanjpkę NIENAŻARTY z pysznym jedzeniem i przemiłą włascicielką - pozdrawiamy!

 

Cóż, to było przeżycie! Bardzo się cieszę, że udałi mi się tam być. Żałuję, ze tylko jeden dzień, a sobota i niedziela zapowiadały się ekscytująco. Może następnym razem... :)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...