Pokazywanie postów oznaczonych etykietą videograf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą videograf. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 sierpnia 2022

107/2022 Zagubieni - Małgorzata Falkowska, Ewelina Nawara

Życie jak z bajki nie zawsze jest idealne... Margot i Caspian poznali się na letnim obozie, jednak wtedy żadne z nich nie podejrzewało, jak potoczą się ich losy i z jakimi trudnościami przyjdzie im się zmierzyć. Wieść o związku ich rodziców oraz perspektywa zostanie przybranym rodzeństwem jest dla nich ogromnym zaskoczeniem. Nie potrafią sobie poradzić z własnymi uczuciami i konsekwencjami wakacyjnego flirtu, a ich decyzje doprowadzają do całkowitego zerwania kontaktów. Kiedy przypadek sprawia, że po dziesięciu latach ich drogi znów się przecinają, Caspian i Margot nie wiedzą, jak powinni się zachować. Czy dawne uczucie wygra z niewyjaśnionymi problemami z przeszłości?

Format: ebook
Ilość stron: 192
Wydawnictwo: Videograf

Duet Falkowska & Nawara to jakiś czas temu było moje odkrycie wśród literatury dla kobiet. Panie tworzą klimatyczne i chwytające za serce opowieści, które czyta się naprawdę z dużą przyjemnością.

Zagubieni. Zagubieni w uczuciach...to historia Margot i Caspiana, którzy poznali się jako nastolatkowie na obozie sportowym. On bywał tam od lat i w ten sposób uciekał od konfliktów w rodzinie, a ona pojechała pierwszy raz, bo kocha taniec. Poznali się, zaprzyjaźnili i pokochali. Po powrocie jednak Margot już się nie odezwała. Los miał dla nich wyzwanie, okazało się. że ich rodzice pokochali się i postanowili zamieszkać razem. I tak Caspian wprowadził się do domu Margot. Uczucie przyciągało ich do siebie i odpychało, ukrywali uczucie przed rodzicami i uciekali od siebie jak najdalej. Po dziesięciu latach, kiedy mama Margot już nie żyła, ich ścieżki znowu się splotły i postanowili zawalczyć o swe uczucie. Czy im się to udało?

Zagubieni to opowieść na jedno popołudnie, a jednak pozostaje w pamięci na dłużej. Opowiedziana z uczuciem, skłaniająca do refleksji. Przeczytałam z przyjemnością i polecam!





Książka dostępna  w formacie e-book na Legimi.pl




niedziela, 17 lipca 2022

95/2022 Włoska legenda - Katarzyna Grabowska

Emilia Szewczyk to cicha, skromna dziewczyna. Niby zwykła nastolatka tuż przed maturą, jednak już z bagażem doświadczeń. Chwila zapomnienia, złudna miłość i świat Emilki legł w gruzach. Po przeprowadzce z Zamościa do Łodzi rozpoczyna naukę w liceum, próbując udawać, iż jest taka sama jak jej rówieśnicy. Giorgio Simonetti jest Włochem mającym polskie korzenie. Podejmując się pracy nauczyciela języka włoskiego w jednej z łódzkich szkół, nie podejrzewa, z jak problematycznymi uczniami przyjdzie mu się zmierzyć. 
Próbując znaleźć sposób na lekceważącą jego przedmiot młodzież, proponuje rywalizację o możliwość uczestnictwa czworga najlepszych uczniów w wakacyjnej wyprawie do Włoch, którą sam zamierza sfinansować. Udaj się wraz z bohaterami w cudowną podróż do Sorrento. Odwiedź Neapol i Capri. Poczuj rytm gorącego włoskiego południa. Zakochaj się pod błękitnym niebem, wsłuchując w pieśń mitycznych syren. Tu wszystko może się zdarzyć, a serce zawsze wygrywa z rozumem. Jednak czy Emilia i Giorgio mogą być razem? Czy związek nauczyciela i uczennicy ma szansę zyskać społeczną aprobatę? A może tak jak we włoskiej legendzie zostaną rozdzieleni i niczym Capri i Wezuwiusz będą patrzeć na siebie tylko z daleka?

Format: ebook
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Videograf

Włoska legenda to niezwykle klimatyczna opowieść o miłości, zazdrości, zawiści i rodzinnych tajemnicach pokazana na tle włoskich krajobrazów i lokalnych legend.

Katarzyna Grabowska napisała opowieść o miłości nauczyciela do swej uczennicy, zakazanym owocu, który nigdy nie powinien się wydarzyć. Na przekór wszystkim i wszystkiemu.

Emilia Szewczyk to przyszłą maturzystka.  inteligentna i pracowita, a przy tym wyizolowana od rówieśników. Z nikim się nie umawia, z nikim nie przyjaźni, trzyma się na uboczu i stara zdać maturę. Ma swoją tajemnicę, której stara się nie ujawnić, choć odbija się ona mocno na jej życiu.
Pewnego dnia w szkole pojawia się przystojny Włoch, Giorgio Simonetti, który ma uczyć jej klasę języka włoskiego. Jest młody i pełen zapału, a w jego żyłach płynie też polska krew. Emilka wpada mu w oko już na początku, nie jest piękna, ale jej smutne oczy przemawiają do serca Armaniego, jak nazywa go klasa. Aby zmobilizować uczniów do nauki, Włoch zawiera z nimi umowę - cztery najlepsze osoby z włoskiego pojadą z nim na dwa wakacyjne tygodnie do Sorrento. Wśród zwycięzców jest Emilka, klasowy prowodyr Kuba i dwie przyjaciółki zapatrzone w nauczyciela. Wyjazd przynosi wiele niespodzianek, ale wszystkich uczestników, ale szczególnie odmieni życie Giorgia i Emilki.

Włoska legenda to idealna książka na wakacyjne popołudnia, pełna uczuć, pełna włoskich smaków, miejsc i legend oraz pełna włoskich emocji. Polecam!


Książka dostępna  w formacie e-book na Legimi.pl




środa, 10 czerwca 2020

80. Krzyk zagubionych serc - Joanna Jax

Początek lat sześćdziesiątych. Zimna wojna się zaostrza, na świecie wrze, a Polacy próbują odnaleźć się w gomułkowskiej „małej stabilizacji”. Dla bohaterów nadszedł jednak czas, gdy życie zaczyna wystawiać rachunek za popełnione błędy. Niektórzy, szargani wyrzutami sumienia, starają się naprawić sytuację, innym los nie pozostawia wyboru. Jedynie najbliższe sercu osoby rozumieją motywy postępowania, a okoliczności często nie wydają się jednoznaczne. Mimo swoich wad i przewinień każdy z nich szuka oparcia w drugim człowieku i akceptacji. Czy uda się im wybrnąć z problemów, czy przyjdzie im za swe występki płacić przez resztę życia? 
 
Okładka: miękka
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Videograf
Cykl:  Prawda zapisana w popiołach tom 2 

Krzyk zagubionych dusz to drugi tom cyklu Prawda zapisana w popiołach. 
 
Akcja powieści przenosi nas w lata sześćdziesiąte XX wieku, trwa zimna wojna, a w Polsce trwa gomułkowska "mała stabilizacja". Jednak ta powojenna rzeczywistość dla wielu wcale nie jest sielanką. Wolność jest tylko słowem, bo Polską rządzi wschodni sąsiad. Konieczność zapisania do partii i często donoszenia na innych pod groźbą restrykcji zmienia życie Polaków w koszmar. Bohaterowie cyklu również adaptują się do nowej sytuacji. Losy Nadii i Neli Domosławskiej znów się splatają, kiedy ta pierwsza trafia do gazety na praktykę, a za mentora dostaje Nelę. Ścierają się aż wyjeżdżają wspólnie pisać reportaż za granicę, w mało bezpieczne miejsca, gdzie zostają porwane, jednak bliscy ruszają im na ratunek choć sytuacja zdaje się być beznadziejna. Beznadziejne są też związki, Nadia tęskni za Kubą, jednak nie ma odwagi powiedzieć mu o dziecku. Nela nadal ma w sercu Szymka, który nie chce opuścić syna.... Błażej i Gabriela też mają problemy, które prowadzą do ich rozstania. Sposób myślenia mężczyzn i kobiet są zupełnie inne, co doprowadza do konfliktu.
Kuba spełnia się muzycznie w Londynie i ciągle marzy o wyprawie do Ameryki, ale marzy też o Nadii. Życie toczy się pokręconymi szlakami...

Krzyk zagubionych dusz to niezwykle realna i barwna opowieść o życiu w PRL-u, o codziennych radościach i smutkach, o kłopotach i chwilach radości. Joanna Jax wykreowała niezwykły cykl, mocno wpisany w Polskie realia i pokazujący rozwój naszego kraju i zmieniającą się rzeczywistość. 
Postacie są doskonale nakreślone i zapadają w pamięć czytelnika, który wraz z nimi przeżywa życiowe wzloty i upadki. Już się ciesze na kolejny tom :)




niedziela, 5 kwietnia 2020

44. Milczenie aniołów - Joanna Jax

Opowieść o zwykłych ludziach, którzy po wojnie próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Różne przeżycia i inne spojrzenie na sytuację w Polsce sprawiają, że nawet przy rodzinnych stołach dochodzi do konfliktów i zadrażnień. Bohaterowie znani z "Zemsty i przebaczenia" oraz "Zanim nadejdzie jutro" tym razem zmagają się z szarą egzystencją lat pięćdziesiątych i demonami przeszłości, które nie pozwalają o sobie zapomnieć. Szymek Wielopolski, Mateusz Rosiński, a także Nela Domosławska, Nadia Niechowska i Kuba Staśko to tylko niektóre postaci, znane z poprzednich sag, które spotkacie na kartach tej powieści. 

Okładka: miękka
Ilosć stron: 432
Wydawnictwo: Videograf
 
 
Jakoś wcześniej nie trafiłam na książki pani Joanny Jax i już wiem, że muszę to nadrobić, bo pisze naprawdę świetnie! Milczenie aniołów to bowiem pierwszy tom trylogii, ale losy bohaterów były już przedstawiane w dwóch trylogiach (Zemsta i przebaczenie oraz Zanim nadejdzie jutro) i konicznie muszę je przeczytać!

Milczenie aniołów przedstawia powojenne losy zwykłych ludzi, których wojna zmieniła już na zawsze.  Fabuła obejmuje lata 1956-1958, gdzie bohaterowie muszą zmagać się z powojenną traumą, ale również z trudną rzeczywistością, gdzie rządzą układy i partia. Nie wolno źle mówić, nie wolno mieć swego zdania, bo za to mogą spotkać represje. To nie były łatwe czasy... Zesłańcy wrócili do kraju, jednak ten kraj nie jest już taki sam i nigdy nie będzie.
Kuba Staśko odnajduje swoją dawną miłość Laurę, która los mocno sponiewierał. Jest chora na gruźlicę i oddaje się mężczyzną za pieniądze. Kuba walczy o kobietę, jednak los chce inaczej. Spełnia jednak jej ostatnią wolę  i szuka szczęścia po Polsce. Tutaj spotyka Nadię, pasierbicę rosyjskiego dygnitarza. Dziewczyna związała się z żonatym mężczyzną, straciła w rozruchach ich dziecko, a w efekcie została sama, bo mężczyzna pozostał w dawnym związku. Losy Nadii połączyły się z losami Neli, młodej polskiej dziennikarki, która pomagając dziewczynie sama trafiła do więzienia za działania przeciw władzy ludowej. Jej z kolei pomógł młody prawnik, który wymusił na Nadii zeznania uwalniające Nelę. Losy tych młodych ludzi przeplatają się ze sobą tworząc swoisty witraż życia.

Joanna Jax ma dar snucia opowieści, od których trudno się oderwać. Niby opisuje zwyczajne życie, zwyczajnych ludzi, a jednak czasy okazały się mało zwyczajne i odcisnęły na nich swe piętno.
Milczenie aniołów to wzruszająca i niezwykle mądra opowieść opisująca miłość, przyjaźń,  ludzkie związki i odbudowywanie życia po wojennych przejściach. Lata mijają,a ci ludzie nadal są mocno podatni na zranienia, a pewne traumy pozostaną w nich na zawsze. Polecam gorąco!


 
 
 

środa, 6 grudnia 2017

Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą - Antologia

Podaruj najbliższym historie, które niczym zapach świątecznego piernika magicznie wypełnią wasze serca... Zbiór dziesięciu ciepłych opowieści, których tematyka związana jest ze świętami Bożego Narodzenia. Współautorkami są głównie pisarki reprezentujące szeroko pojętą literaturą obyczajową (Małgorzata Falkowska, Anna Harłukowicz-Nieczynow, Joanna Jax, Patrycja May, Diane Rose, Beata Schoenmakers, Łucja Wilewska), ale także pisarki kojarzone dotąd z literaturą grozy, które zaprezentują swą twórczość w nowej odsłonie (Joanna Dorota Bujak, Carla Mori, Joanna Pypłacz). Te czasem zabawne, czasem nostalgiczne historie pokazują z różnych perspektyw i w odmiennych stylistykach magię towarzyszącą świętom. Choć nie zawsze są one pasmem jedynie szczęśliwych chwil, z pewnością jest to czas cudów, kiedy wszystko może się odmienić.

Format: e-book
Ilość stron: 338
Wydawnictwo: Videograf

Opowiadania to nie jest forma literacka, za którą bym przepadała, ale czasem sięgam. Szczególnie, jeśli są to tak klimatyczne opowiadania jak Czas cudów. 
Dziś przy Św. Mikołaju - trafiły się idealnie :)

W antologii świątecznych opowiadań Czas cudów znajdziecie opowiadania takich autorów jak: Małgorzata Falkowska, Anna Harłukowicz-Nieczynow, Joanna Jax, Patrycja May, Diane Rose, Beata Schoenmakers, Łucja Wilewska, Joanna Dorota Bujak, Carla Mori, Joanna Pypłacz.
Co mnie urzekło? Ich realizm, prawda i to, że nie ma tutaj kapiącego od słodyczy ideału Świąt, jest realne życie, jest ból, jest  żal po stracie, ale jest też radość i nadzieja. Opowiadania są bardzo różne, ale uderzają w czułe nuty w naszych sercach. Śmiałam się i płakałam - i to jest najlepsza rekomendacja tej książki.

W Czasie cudów znajdziecie życie, które toczy się wokół nas, Życie pokazane na tle świątecznej atmosfery. Nie zawsze piękne, kolorowe i radosne, ale jakże prawdziwe. 
Święta to czas cudów i często marzenia się spełniają.
Jeśli chcecie poczytać i wprowadzić się w klimat Świąt - polecam Czas cudów :)


Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl


środa, 27 lipca 2016

Siódma dusza - Andrzej Wardziak

Historia pięciorga znajomych, którzy postanawiają spędzić pewien piątkowy wieczór w wiekowym domu, odziedziczonym po tragicznie zmarłym wuju jednego z chłopaków. Niestety szybko okazuje się, że w domu nie są sami, a wieczór wcale nie będzie spokojny. Jeden z bohaterów niemalże śmiertelnie się okalecza, a pozostali nie potrafią się odnaleźć w panującym chaosie. Podczas zwiedzania willi młodzi ludzie znajdują ukryty pokój, służący do nawiązywania kontaktów z zaświatami i to uruchamia lawinę kłopotów, które doprowadzają do tragedii. . .

Okładka: miękka
Ilość stron:   240
Wydawnictwo: VIDEOGRAF

Bardzo lubię dobre, trzymające w napięciu i straszne horrory. Dawno ich nie czytałam i z ciekawością sięgnęłam po książkę Andrzeja Wardziaka. Pochłonęłam "Siódmą duszę" w jedno popołudnie i stwierdzam, że jest naprawdę świetnie napisana. Trzyma w napięciu, jest niejednoznaczna i ciarki chodzą po plecach podczas tej lektury.

"Siódma dusza" opowiada historię pięciorga przyjaciół i starego domu, pełnego tajemnic i niespodzianek. Jego właściciel utonął w pobliskim jeziorze, a dom i firma przypadły najbliższej rodzinie. I tym sposobem Marcin, wraz z rodzicami, wprowadził się do wiekowej posiadłości, na terenie której stał stary, wielki dom. Chłopak jakoś niepewnie czuje się w tym miejscu i stara się nie przebywać w nim sam.
Kiedy rodzice wyjeżdżają w służbową podróż, chłopak zaprasza przyjaciół na imprezę z nocowaniem. Wśród uczestników imprezy jest nowa dziewczyna jego przyjaciela, która, jak okazuje się później, jest medium. Ten wieczór jest dziwny, Marcin doświadcza wizji - najpierw widzi duchy rodziców, którzy rozbili się w wypadku samochodowym i to nie daje mu spokojnie bawić się. Potem podczas spaceru nad jezioro doświadcza spotkania z nieżyjącym wujem. Coś dzieje się w tym domu i nie jest to nic dobrego. Później odnajdują ukrytą komnatę, miejsce wywoływania i spotykania duchów - tajemnicze miejsce, pełne złej energii, która udziela się uczestnikom imprezy. Jest to jak otwarcie puszki Pandory, ogarnia ich amok - słyszą głosy, okaleczają się...  Dzieją się straszne rzeczy i choć próbują uciec - dom nie wypuszcza ich ze swoich objęć. Czy uda im się uwolnić???

Książka Andrzeja Wardziaka to horror napisany naprawdę na wysokim poziomie. Emocje emanujące ze stron powieści udzielają się czytelnikowi, ciarki chodzą po skórze, a cienie tworzą na ścianach straszne obrazy. Książkę czyta się błyskawicznie, jest napisana lekko i przystępnie, a przy tym ma specyficzny, mroczny klimat, tak charakterystyczny dla horrorów. Impreza zmienia się w psychodeliczny bal, a walka o życie jest bardzo trudna - bo ktoś już sprzedał ich życie.....
Przeczytajcie - warto :)




niedziela, 27 marca 2016

Miłość pod koniec świata - Grzegorz Filip

Anna, warszawska dziennikarka, przyjeżdża na Zamojszczyznę, by zebrać materiał do artykułu o powiązaniach korupcyjnych miejscowych urzędników i biznesmenów. Poznaje Bernarda, byłego muzyka rockowego, który po tragicznej śmierci żony i syna porzucił estradę i zaszył się na wsi. Małżeństwo Anny nie należy do udanych – mąż od lat prowadzi badania polarne i ma romans z inną kobietą. Dziennikarskie śledztwo nie przynosi wprawdzie oczekiwanych rezultatów, lecz Anna znajduje na prowincji coś cenniejszego – miłość. Ale czy kłopoty rodzinne i przeszłość Bernarda pozwolą jej zaznać szczęście? Tymczasem zbliża się dzień, w którym według Majów ma nastąpić koniec świata. Dramatyczny finał romansu z Anną staje się jednak końcem świata dla Bernarda.

Okładka: miękka
Ilość stron: 366
Wydawnictwo:  Videograf

"Miłość pod koniec świata" to opowieść o miłości i odnajdywaniu swego miejsca w życiu. 

Anna Jamroz jest warszawską dziennikarką, matką nastolatka, Eryka, wiecznie samotną żoną polarnika. W domu niespecjalnie jej się układa,  z synem się nie dogaduje, męża wiecznie nie ma, w pracy też jakoś tak pod górkę. Aby nie stracić pracy, wyjeżdża na Zamojszczyznę do Niebytowa, aby zebrać materiał do artykułu o korupcji. Praca idzie jej jednak jakoś tak opornie. Na miejscu poznaje Bernarda, byłego rockowego muzyka, który po śmierci żony i syna, odnalazł tam swój azyl. Mężczyzna stale rozpamiętuje śmierć swoich bliskich i obwinia się za to. 
Spotkanie Anny i Bernarda sprawia, że życie obojga zmienia się nieodwracalnie. Rodzące się między nimi uczucie jest gwałtowne i wcale nie jest proste. Każde z nich niesie swój bagaż doswiadczeń, a ponadto Anna ma męża.....

"Miłość pod koniec świata" to nie jest lekkie romansidło, to mądra i głęboka powieść o dojrzałej miłości, niełatwej, ale pięknej. 
Fabuła rozwija się powoli, początkowo chyba nawet zbyt wolno, ale im dalej, tym jest lepiej. Losy Anny i Bernarda wciągają bez reszty, tak że nawet nie wiem kiedy, a pochłonęłam całą powieść. Powieść Grzegorza Filipa to słodko-gorzko-ostra opowieść o życiu. Jeśli rozejrzycie się wokół, na pewno znajdziecie wokół siebie taką Annę, czy Bernarda. Książka jest przepełniona emocjami, czasem zupełnie skrajnymi, skłania czytelnika do własnych refleksji. Jest to opowieść o odnajdywaniu swego miejsca w życiu, godzeniu ze stratą i cieszeniu nowym uczuciem. Oboje muszą zakończyć i zamknąć dotychczasowe etapy w swoim życiu, aby zacząć żyć na nowo.W powieści Grzegorza Filipa znajdziecie całą plejadę uczuć i emocji, dojrzałych, trudnych, bardzo rozbudowanych.
To naprawdę niezła książka, nad którą warto się pochylić.


wydawnictwo

niedziela, 21 lutego 2016

Układ - Janusz Koryl

Na jednym z rzeszowskich osiedli znaleziono zwłoki młodego chłopaka. Jego śmierć była efektem samobójczego skoku z szóstego piętra wieżowca. Wkrótce potem dochodzi do kolejnych samobójstw, które łączy ze sobą zagadkowy napis pełniący rolę swoistego listu pożegnalnego. Rzeszowska policja staje przed nie lada wyzwaniem. Prowadzący śledztwo komisarz Paweł Wolański musi znaleźć odpowiedź na pytanie: co jest przyczyną tragicznych wypadków i jak zapobiec kolejnym samobójstwom? Podążając tropem tajemniczego napisu dokonuje niezwykłego odkrycia, które wystawia na próbę jego zdrowy rozsądek i sceptycyzm wobec działania sił nadprzyrodzonych.

Okładka: miekka
Ilość stron: 268
Wydawnictwo:  Videograf

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Janusza Koryla i myślę, że nie ostatnie. Przyznam, że "Układ" to całkiem nieźle napisany kryminał z wątkiem metafizycznym, który czyta się błyskawicznie.

Akcja powieści dzieje się w Rzeszowie. 
Młody chłopak wyskakuje z szóstego piętra wieżowca i ginie na miejscu. Po kilku dniach dochodzi do kolejnych samobójstw, jakby w Rzeszowie samobójstwa rozprzestrzeniały się niczym wirus. Policja ma pełne ręce roboty, usiłując rozwiązać sprawy i zapobiec kolejnym samobóstwom. Denatów pozornie nic nie łączy, ani płeć, ani znajomość, czy zainteresowania..... Chociaż jest jedna rzecz, która się powtarza w każdym przypadku - symbol WJ 21 24. Co on oznacza? Tego musi się dowiedzieć komisarz Wolański, którego dzielnie wspiera aspirant Wieczorek oraz patolog Gruszczyńska. Wnioski, do jakich dojdą zszokują ich samych... Jawa, czy sen??? Bo prawdą to być nie może....

Odwieczna walka Dobra ze Złem nigdy sie nie kończy i objawia się w najmniej spodziewanych momentach. Co udowadnia nam w swej książce Janusz Koryl. Powieść "Układ" jest zaskakująca i bardzo intrygująca. Autor pisze lekko i przystępnie, więc książkę czyta się błyskawicznie ze stale rosnącym niedowierzaniem. Pakt z diabłem we współczesnych czasach ???? Jak się okazuje, jego współczesna wersja śmiało może rywalizować z opowieścią o Twardowskim. Przyznam, że dla mnie jest nawet ciekawsza i naprawdę bardzo realna.

Janusz Koryl, na trochę ponad 200 stronach, stworzył bardzo pełną i rozbudowaną opowieść, w której nie ma zbędnych opisów i dywagacji - kwintesencja sama w sobie. Udało mu się wysnuć ciekawą historię, zadbać o sylwetki bohaterów i jeszcze zaskoczyć czytelnika. Bardzo fajny pomysł na fabułę sprawił, że powstała naprawdę oryginalna powieść. Mnie się podobało i rozejrzę się za innymi powieściami tego autora.



wydawnictwo


Książkę Układ możecie kupić w dobrej cenie
w księgarni Platon24




sobota, 15 sierpnia 2015

Rykoszet - Marek Stelar

Szczecin, rok 2010. Robert Krugły, oficer Komendy Wojewódzkiej Policji, oraz prokurator Mateusz Michalczyk próbują wyjaśnić sprawę dwóch niemal identycznych zabójstw, popełnionych w odległych miejscach województwa. Zbrodnie łączy sposób ich dokonania, a także osoba starosty wołogardzkiego. Sytuacja komplikuje się, kiedy w ten sam sposób, w samym centrum Szczecina ginie ogarnięty manią zbieractwa stary człowiek. W tle tych wydarzeń poznajemy losy Tadzika Rudzkiego, którego ojciec, podoficer Ludowego Wojska Polskiego, w 1968 roku został stracony za szpiegostwo na rzecz obcego wywiadu. To i następne dramatyczne przeżycia naznaczają chłopca na całe życie...

Okladka: miekka
Ilośc stron: 480
Wydawnictwo:   Videograf

"Rykoszet" to debiut pisarski Marka Stelara - przyznam, że naprawdę niezły. Książka jest świetnie napisana, czyta się ją szybko i z dużą przyjemnością. Autor intryguje czytelnika i zwodzi, a na finale zaskakuje.

Książka od początku stawia czytelnika na nogi. Rozpoczyna się w latach 60-tych, za rządów komuny, mocnym akcentem, jakim jest egzekucja mężczyzny skazanego za szpiegostwo, Stanisława Rudzkiego. Wyrokiem władz mężczyzna zostaje rozstrzelany.

Akcja powieści dzieje się w Szczecinie w 2010 roku, więc bardzo współcześnie, ale toczy się ona dwuwątkowo i zahacza o lata 60-te.
Tymczasem oficer policji, Robert Krugły, wraz z prokuratorem, Mateuszem Michalczykiem, zajmują się rozwiązaniem dwóch zabójstw. Zbrodnie są niemal identyczne, ale zostały popełnione w zupełnie innych, odległych od siebie miejscach. Świadków nie ma, śladów brak, te przestępstawa do łatwych dla policji nie należą. Jedyne powiązania prowadzą do starosty wołogardzkiego.
Sprawa komplikuje się, kiedy dochodzi kolejna ofiara. W centrum Szczecina zostaje zamordowany starszy mężczyzna, zbierający różne śmieci. Czy te trzy zabójstwa są ze sobą powiązane? Musi to wyjaśnić duet Krugły & Michalczyk.
Tymczasem równolegle do spraw o zabóstwo, obserwujemy proces dorastania syna rozstrzelanego mężczyzny. Czy jest on w jakikolwiek sposób powiązany ze sprawą? Przekonajcie się sami!

"Rykoszet" to magnetyzujący kryminał, który przypina czytelnika do fotela. Jest intrygujący i ma swój specyficzny klimat. Akcja powieści płynie dwuwątkowo, aby zazębić się na finale i stworzyć spójną i logiczną całość. Tutaj nie ma przypadkowości, wszelkie wątki są przemyślane i doskonale skonstruowane. Czytałam książkę na wdechu i czekałam aż się skończy, a finał okazał się zaskakujący. 
Marek Stelar świetnie ukazał na zasadzie kontrastu tło społeczno-obyczajowe Polski lat 60-tych i współczesnej. Dzięki temu powieść jest bardzo prawdziwa i bardzo realna. Doskonale się ją czyta - polecam!


środa, 12 sierpnia 2015

Czarci most - Anna Bichalska

Młody pisarz książek dla dzieci, Mikołaj Osadnik, po śmierci babki przyjeżdża do Czarciego Mostu - rodzinnego miasteczka, które opuścił jako dziecko. Na miejscu Mikołaj spotyka Jagę - dziennikarkę lokalnej gazety i znajomą z dzieciństwa, która opiekowała się jego babcią przed śmiercią. Wkrótce siostra Jagi zostaje zamordowana, a jej dziesięcioletni syn znika. Okazuje się też, że miasteczko nie jest takie, jak się na pozór wydaje, a miejscowe legendy i opowieści kryją w sobie wiele z prawdy. W jego pobliżu działają tajemnicze siły, a postacie z baśni i mitów żyją tuż obok ludzi od setek lat.

Okładka: miękka
Ilośc stron: 320
Wydawnictwo: Videograf

Czarci most to ciekawa mieszanka literacka, ma w sobie coś z powieści obyczajowej, sporą dawkę fantasy, połączonej z ludowymi legendami i szczyptę kryminału. Pomysł na fabułę byl świetny i choć może nie wykorzystany w 100%, to i tak książka jest naprawdę niezła i mogę ją z czystym sumieniem polecić. 

Główny bohater powieści, Mikołaj Osadnik zajmuje się pisaniem książki dla dzieci. Po śmierci swojej babki, wraca do rodzinnego miasteczka, Czarciego Mostu, aby załatwić wszystkie rodzinne sprawy. Spotyka znajomych z młodości, w tym koleżankę z dzieciństwa, Jagę, która opiekowała się jego babcią u schyłku jej życia. Młoda kobieta jest aktualnie dziennikarką lokalnej gazety.
Tymczasem w miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czarci Most okazuje się być zupełnie innym miejscem niż by się wydawało patrząc z zewnątrz..
Kiedy siostra Jagi zostaje zamordowana, a jej syn znika bez śladu. Jaga i Mikołaj usiłują dowiedzieć się prawdy. Okaże się ona zaskakująca, wręcz nieprawdopodobna.... A na swej drodze spotkają oni nie tylko ludzi.....

"Czarci most" to intrygująca książka i jak na debiut pani Bichalskiej, naprawdę nieźle napisana. Widać znajomość i inspirację baśniami i legendami ludowymi. I to jest według mnie plusem opowieści, staje się dla mnie bardziej prawdziwa i inspirująca. Ciekawe są sylwetki głównych bohaterów, wnikliwe i mocno zarysowane. Są bardzo wyraziste i inne postacie przy nich trochę giną. Książka ma swój klimat, choć jeszcze za mało w nim grozy, jak na mój gust. Minusem natomiast są zbyt rozbudowane i nienaturalne dialogi - często męczące.

Całość mnie zaciekwiła i spędziłam bardzo przyjemny czas z tą książką. Trzymam kciuki za panią Anię, życzę sukcesów i czekam na jej kolejną książkę :)


wydawnictwo

piątek, 27 lutego 2015

Dziedzictwo von Becków - Joanna Jax

Pełna napięcia historia dwojga ludzi, których los zetknął ze sobą tuż przed wojną. Książka opowiada o zawiłych losach polskiej nauczycielki i niemieckiego oficera SS oraz ich potomków. Akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni niemal osiemdziesięciu lat, przenosząc czytelnika z przedwojennego Wolnego Miasta Gdańsk i pruskiej arystokratycznej posiadłości w Szlezwiku-Holsztynie do wojennego Krakowa i Olkusza, powojennego Berlina Wschodniego i Warszawy, następnie do prowansalskiej wsi i Paryża lat sześćdziesiątych, aż wreszcie do Polski po roku 1989. Barwnie kreśląc postacie i umiejętnie dawkując tajemnice, autorka stworzyła wzruszającą opowieść o wybaczaniu, miłości, trudnych wyborach i dylematach moralnych, nienawiści, żądzy zemsty, chciwości i skomplikowanych relacjach rodzinnych

Okładka: miękka
Ilość stron: 408
Wydawnictwo: Videograf

„Dziedzictwo von Becków” to poruszająca saga rodzinna opowiadająca o losach i miłości polskiej nauczycielki i niemieckiego oficera SS. Wzruszająca i trzymająca w napięciu, pełna tajemnicy i specyficznego klimatu. Opowieść biegnie wielowątkowo, a akcja rozciągnięta jest od czasów przedwojennych po współczesne. 

Wolne miasto Gdańsk, 1934 rok, deszczowy dzień. Maria Tarnawska, biedna, polska nauczycielka, spotykała na swej drodze bogatego, niemieckiego oficera, Wernera von Beck. Dzieli ich pochodzenie, status społeczny, narodowość, ale łączy głębokie, wzajemne uczucie. Są tak zapatrzeni w siebie, że nie zwracają uwagi na świat, który ich otacza. Efektem ich miłości jest ciąża. Rodzina Wernera jest przeciwna jego związkowi z Polką. Ojciec ma już swoje plany związane z synem, łącznie z wyborem narzeczonej dla niego. Ojciec Wernera, wraz z Ritą von Lausch, kobietą wybrana na żonę Wernera, knują sprytny spisek, który ma na celu rozdzielenie zakochanych. Okazują się bardzo skuteczni….

Tymczasem, w Warszawie naszych czasów, w jednej z kamienic zostają znalezione zwłoki zastrzelonego mężczyzny. Sprawą zajmuje się inspektor śledczy Piotr Dragoński, a ślady prowadzą w przeszłość…..

„Dziedzictwo von Becków” to rozciągająca się w czasie na prawie osiemdziesiąt lat, opowieść rodzinna, pełna tajemnicy, intrygująca i wzruszająca. To książka napisana niezwykle barwnie i realnie, z polotem i pasją. Autorka serwuje nam wielowątkową historię rodziny von Becków, która porywa czytelnika w podróż w czasie i przestrzeni. Wędrujemy od przedwojennego Wolnego Miasta Gdańsk, poprzez Kraków, Olkusz, Berlin, Londyn, aż po współczesną Warszawę, śladami von Becków.
W powieści znajdziecie miłość, nienawiść, namiętności i zdrady, a także tajemnicze morderstwo. Emocje wylewają się z każdej strony, a książkę ciężko na chwilę odłożyć. Losy Marii i Wernera wciągają czytelnika i porywają w wir wydarzeń. 
„Dziedzictwo van Becków” to znakomita książka, która zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie!





czwartek, 6 listopada 2014

Oni - Olga Haber

Trzydziestokilkuletnia dziennikarka Natalia chce pozbierać się psychicznie po tragicznym wypadku, którego była świadkiem i zaszywa się w "Emilówce" - położonym w pięknej okolicy, drewnianym domku nad jeziorem. W tym idyllicznym otoczeniu nawiązuje romans ze sporo młodszym mężczyzną i czuje się wreszcie szczęśliwa. Upragniony spokój nie trwa jednak długo. W otoczeniu Natalii zaczynają się dziać bardzo niepokojące rzeczy - kobieta czuje się obserwowana, dręczą ją senne koszmary, niepokoją zielonkawe wyładowania atmosferyczne nad okolicą. Atmosferę grozy podsyca zachowanie mieszkańców miasteczka - ludzie stają się agresywni, zawistni i nerwowi. Po serii brutalnych wydarzeń Natalia postanawia wyjechać, ale ci, którzy mają już wobec niej plany, nie pozwolą jej uciec...

Okładka: miękka
Ilość stron:  200
Wydawnictwo:   Videograf SA

Co prawda Halloween już za nami, ale ja lubię straszne opowieści i chętnie po nie sięgam. Wczorajszy wieczór i kawałek nocki spędziłam z książką "Oni" - pochłonęła mnie, czytałam aż skończyłam.

"Oni" to klimatyczny horror, świetnie wpisany w polskie realia i ciekawie pomyślany. Główną bohaterką powieści jest Natalia, dziennikarka, wiek 30+. Kobieta przenosi się do drewnianego domku zwanego "Emilówką", położonego nad jeziorem, w spokojnej okolicy. Natalia potrzebuje czasu na odreagowanie i pozbieranie się po przejściach. 
Pewnego dnia poznaje młodego, przystojnego mężczyznę, Łukasza, z którym nawiązuje romans. Nie zamierza się wiązać, co podkreśla od początku, tylko przyjemnie spędzić czas. Przez jakiś czas to się sprawdza, jednak wokół Natalii zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Dziennikarka ma wrażenie jakby ktoś ją obserwował, zaczyna miewać koszmary senne, staje się rozbita i znerwicowana. Atmosferę podgrzewają zachowania okolicznych mieszkańców, którzy są agresywni i nerwowi. Wszystkim udziela się jakiś niepokój i złość.
Kto prześladuje Natalię? .... ONI....
Dlaczego? to musicie przeczytać sami :)

Powieść "Oni" jest bardzo fajnie napisana, ma swój klimat i specyficzną atmosferę grozy, która stopniowo narasta. Idylla zmienia się w strach, a cudowne miejsce w pułapkę. Zasada kontrastów świetnie się tutaj sprawdziła. Muszę przyznać, że fakt iż czytałam książkę wieczorem sprawił, że atmosfera mi się udzieliła. Były momenty, kiedy ciarki przeszły mi po plecach. Bardzo lubię książki, które na mnie oddziałują, które czuję. Olga Haber stworzyła taką powieść - mroczną i intrygującą. Historia Natalii wciągnęła mnie i sprawiła, że szkoda mi było odkładać ją na później - musiałam ją skończyć :) 
Jeśli lubicie mocne wrażenia - polecam książkę ONI !


wydawnictwo

niedziela, 18 maja 2014

Zbrodnia na boku - Dorota Dziedzic-Chojnacka

Napisana z humorem powieść kryminalna, której akcja toczy się w niewielkiej kancelarii adwokackiej. Ten barwny, pulsujący intrygami świadek zostaje poruszony wiadomością o aresztowaniu jednego z prawników, oskarżonego o zabicie swojego klienta. Młoda pani adwokat - pasjonatka kryminałów i osoba o wybujałej wyobraźni - nie może uwierzyć w tę wersję zdarzeń i na własną rękę prowadzi śledztwo w sprawie. Okazuje się, iż jej wątpliwości odnośnie winy kolegi i mogą być uzasadnione, a krąg podejrzanych stopniowo się zacieśnia...

Okładka: miękka
Ilość stron: 402
Wydawnictwo: Videograf

Po „Zbrodnię na boku” sięgnęłam zaciekawiona zapowiedzią i specyficzną tematyką. Nieczęsto czytam kryminał w otoczeniu prawników :) A tutaj akcja dzieje się w kancelarii prawniczej, a i sama Autorka ma z tym zawodem wiele do czynienia, więc uznałam, że powieść na pewno będzie wiarygodna. I tak też się stało :)

Na wstępie poznajemy pracowników małej kancelarii, gdzie pracuje młoda pani adwokat, po aplikacji, ale jeszcze przed ślubowanie, czyli trochę zawieszona w próżni. Kasia, bo tak ma na imię nasza bohaterka, siedzi w dokumentach, czasem zastępuje kolegów w sądzie. Generalnie ma jedną zasadę – nie tyka spraw rozwodowych, żeby się w życiu nie zrazić do małżeństwa. Prywatnie zaś uwielbia kryminały i nie może uwierzyć, że w końcu sama może wykazać się inteligencją i wiedzą, którą z nich zdobyła przy prawdziwej sprawie z życia wziętej. Okazuje się bowiem, że światkiem prawniczym zatrzęsło najnowsze wydarzenie. Współpracujący z kancelarią prawnik, Dudek, został aresztowany za zamordowanie kochanka swej byłej żony ( byłej, ale obecnej, bo nie rozwiedzionej oficjalnie). Komentarzom nie ma końca, ale naszej pani adwokat coś tutaj zdecydowanie nie pasuje. Postanawia sama zbadać fakty i zabawić się w detektywa. Okazuje się, że „miała nosa”, a sprawa prawdopodobnie została sfingowana. Komu zależało, żeby pogrążyć Dudka? Rozwiązanie okaże się zaskakujące.

„Zbrodnia na boku” to kryminał napisany z lekkim przymrużeniem oka i szczyptą sarkazmu. Bardzo podobało mi się przedstawienie jako tła kancelarii prawniczej, pracy samych prawników i atmosfery, jaka tam panuje. Powieść jest ciekawie napisana, jednak nie jest sztywna, ale lekka i przyjemna. 
Postacie są mocno zarysowane, dlatego też łatwo je rozróżnić, bo stanowią indywidualności. Powieść jest specyficznie przedstawiona, bo patrząc, że jest to kryminał, nie ma tutaj kompletnie mowy o śledztwie policyjnym. Obserwujemy go niejako z boku i śledzimy posunięcia Kasi, bez porównywania z działaniami policji – ciekawy zabieg literacki. 
To, co mi się spodobało w tej książce to pomysłowość i wyobraźnia Katarzyny oraz zabawne dialogi sytuacyjne. Zdarzało się, że podczas lektury parskałam śmiechem na głos.
„Zbrodnia w tle” to lekki i przyjemny, a przy tym autentyczny, kryminał – polecam na wiosenne popołudnia.



wydawnictwo



czwartek, 6 marca 2014

Antoni Gaudi. Kapłan piękna z Barcelony - Przemysław Słowiński

Biografia genialnego artysty, autora niekonwencjonalnych projektów architektonicznych, które od stulecia nie przestają zadziwiać swoim pięknem. Sekretem jego architektury było inteligentne obserwowanie natury stworzonej przez Boga, w której znajdował modele struktur i dekoracji. Ten głęboko religijny samotnik nie przywiązywał wagi do pieniędzy i dóbr materialnych. Pod koniec życia codzienny rytm dnia wyznaczała mu poranna praca w Sagrada Familia, spowiedź, msza i powrót do domu. Trzy z jego dzieł trafiły na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, a w Watykanie rozpoczął się proces beatyfikacji Gaudiego.

Okładka: miękka
Ilość stron: 272
Wydawnictwo: Videograf

Postać Gaudiego fascynuje mnie od lat, kiedy po raz pierwszy w Barcelonie ujrzałam jego prace. Słynna Sagrada Familia, czy też park Guell zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Są niezwykle oryginalne i na pewno niepowtarzalne.



Antoni Gaudi urodził się w Katalonii w miasteczku Reus koło Tarragony w1852 roku, w wielodzietnej rodzinie kotlarskiej. W dzieciństwie był chorowity, rzadko opuszczał dom, nadrabiał swoją samotność, niesamowitą wyobraźnią, co zaowocowało po latach niespotykanymi rozwiązaniami w architekturze.
Samotnikiem pozostał już na zawsze, nie lubił jak mu ktoś przeszkadzał w pracy. Zawsze pogrążony we własnych myślach, żył we własnym świecie, a efekty jego wyobraźni podziwiamy do dziś. 
Jedni powiedzą dziwak, a inni geniusz. 

Kiedy przeniósł się do Barcelony, studiował w Escula Tecina Superior de Arquitectura. Niestety, problemy finansowe zmusiły go również do pracy. Pracował jako asystent barcelońskich architektów: Francisco Villara, Josepa Fontsere i Joana Martorella. Kiedy uzyskał dyplom, imał się wielu prac. Brał praktycznie wszystkie zlecenia. 
Przełomem w jego życiu i pracy była przyjaźń z barcelońskim przemysłowcem, Eusebim Güellem, który doceniał jego pracę i wielokrotnie ją finansował. 

W 1883 roku przyjął zlecenie budowy świątyni pokutnej Sagrada Familia, na podstawie projektów Francisco Villara. Początkowo praca nie pociągała go, jednak później oddał się jej bezgranicznie. Pracował tam do końca swego życia, a świątynia do dnia dzisiejszego jest nadal w rozbudowie. Gaudi tak pokochał swoją pracę, że mieszkał, spał i pracował na terenie budowy Sagrady, a po śmierci został w niej pochowany.


Niezwykły człowiek, pomysłowy i oryginalny. Jego dzieła są nie do podrobienia, zwracają uwagę niezwykłymi kształtami i ferią barw. Nikt nie zastąpił go, jego dzieła to unikaty światowej sławy. Wyróżniają się na tle architektury. Mnie zachwyciły i zauroczyły. Cudowne, miękkie linie, mnóstwo kolorów i niezwykłe materiały. Bajecznie kolorowa, wijąca się ławka w parku Guell, najdłuższa na świecie, nigdy nie jest zimna – wyobrażacie sobie? Sprawdziłam osobiście :) Została wykonana z takich materiałów, że utrzymuje praktycznie stałą temperaturę. Niesamowite mozaiki, które ją pokrywają, ciszą oko. Cały park robi niesamowite wrażenie. Jest tak piękny i tak oryginalny, że na zawsze wbija się pamięć.


Gaudi to nieodkryty do końca człowiek o fascynującej osobowości, nieograniczonej wyobraźni i magicznych rękach. Polecam Wam zapoznanie się z tą arcyciekawą postacią i jej dziełami!

wydawnictwo



Książkę "Antoni Gaudi. Kapłan piekna z Barcelony" można kupić w księgarni Fabryka

poniedziałek, 18 marca 2013

Wściekła skóra - Agnieszka Miklis

30-letnia Roswita Rein postanawia wyjechać do Holandii i tak trafia do ośrodka Noord Riesen, w którym zakwaterowano gastarbeiterów z Polski. W ponurych dekoracjach ośrodka rozegra się walka o życie, a Roswita, zmuszona wyruszyć na poszukiwanie zaginionej bez śladu przyjaciółki, Tani Konecki, przekona się, że dysponuje siłą większą niż to sobie do tej pory wyobrażała. Przy okazji odkryje również, że niemal każdy z okolicznych mieszkańców skrywa jakiś wstydliwy sekret. Purytańskie miasteczko E. okaże się być centrum lokalnej prostytucji, a szef fabryki, w której pracują obie kobiety, to zwykły rozpustnik. Jeden z najbardziej doświadczonych przez los bohaterów tej historii – straszny Hankie, o twarzy pokrytej potwornymi guzami, udowadnia, że nasze życie jest czymś więcej niż tylko grą pozorów… 

Okładka: miękka 
Ilość stron: 544 
Wydawnictwo: Videograf 
Rok wydania: 2013

Agnieszka Miklis to młoda, polska pisarka, która zadebiutowała książką „Wściekła skóra”. Na wpadającej w oko okładce znajdujemy dopisek „Thriller”, choć według mnie jest to bardziej kryminał. 
Pani Agnieszka miała bardzo ciekawy i oryginalny pomysł na fabułę, wykorzystała emigrację zarobkową Polaków. 

„Wściekła skóra” opowiada o wyjazdach Ślązaków na zarobek do Holandii , do przetwórni owoców. Główna bohaterka, Roswita Rein , decyduje się na wyjazd po rodzinnych niesnaskach i awanturach. Wydaje się jej to jedynym wyjściem z sytuacji. Z grupą Polaków jedzie do Holandii do ośrodka Noord Riesen, gdzie zostaje zakwaterowana wraz z Tanią Konecki, dla której wyjazd jest synonimem chwilowej wolności i ucieczki od zaborczego męża. Jej współlokatorka liczy na luz i nie ukrywa, że zamierza poszaleć seksualnie. Jest piękna i zwraca uwagę mężczyzn, w tym właściciela przetwórni. Domek nr 14, który przypada im w udziale, jest brudny i zaniedbany. Pierwszy dzień kobiety spędzają doprowadzając go do porządku. Są wściekłe, kiedy zostaje im dokwaterowane starsze małżeństwo Osińskich – Tania zostaje wykolegowana z dotychczasowego pokoju i trafia na piętrowe łóżko do pokoju Roswity. 

Roswita jest specyficzną osobą, nie jest ani piękna ani sympatyczna, jednak Tania stara się do niej dotrzeć. Z czasem zostają przyjaciółkami. Roswita odczuwa brak Tani, kiedy ta pewnego wieczoru znika bez śladu. Policja wszczyna śledztwo i poszukiwania zaginionej, a Roswita również rusza śladami swojej przyjaciółki. Efekt jej śledztwa okazuje się bardzo niebezpieczny i omal nie kończy się dla niej tragicznie. Czy uda jej się odnaleźć przyjaciółkę? Kto okaże się zamieszany w jej zaginięcie? 
Okazuje się, że wrogowie czają się tuż obok…. Ale znajdują się i przyjaciele. 

„Wściekła skóra” okazała się bardzo ciekawym i absorbującym kryminałem. Co prawda, długo trwa wprowadzenie, ok. 1/3 książki, opisanie sytuacji w Holandii i zależności pomiędzy bohaterami, ale ani przez chwilę się nie nudziłam. Bardziej oczekiwałam, kiedy zaczną się mocne wrażenia, bo początek kojarzył się z powieścią obyczajową. Ale potem rozkręciło się już na całego i polubiłam sympatycznego policjanta, Petera Drosda, który prowadził śledztwo zaginięcia Tani i wcześniej Anny Czarneckiej. Niestety, okazuje się, że podróż za lepszym życiem i zarobkiem może skończyć się tragicznie. Wizja samego ośrodka, który przeznaczony był na wyburzenie, a został miejscem zamieszkania gastarbajterów z Polski, jest przygnębiająca. Wyobraźcie sobie, że wyruszacie z Polski w nieznane, z marzeniami i planami, lecz samotni, niepewni przyszłości, i trafiacie do lasu na odludziu, gdzie w starych, brudnych domkach zostajecie zakwaterowani z obcymi ludźmi. Arbeit macht frei - czy na pewno? Czasem rzeczywistość może okazać się koszmarem….



wtorek, 1 stycznia 2013

Dziedzictwo krwi t.6 - J.R.Ward

Szósty tom kultowego cyklu powieściowego J.R. Ward. Dziedzictwo krwi to trzymająca w napięciu powieść grozy z fascynującym wątkiem miłosnym w tle. To barwna opowieść o bezlitosnej walce tajnego bractwa wampirów z ich odwiecznymi prześladowcami, rozgrywającej się w realiach współczesnej Ameryki.
Po latach narzuconego sobie celibatu nieustraszony wojownik Bractwa – Furiath – poświęca się dla dobra rasy, przyjmując funkcję Najsamca. Od tej pory ma być odpowiedzialny za utrzymanie ciągłości rasy i zapewnienie Bractwu nowych wojowników. Jednak Furiath nieustannie odsuwa w czasie podjęcie nowych obowiązków i walcząc z demonami przeszłości, szuka ukojenia w narkotykach. Zakochuje się w Wybrance Cormii, ale nie potrafi się do tego przyznać. A skoro nie wywiązuje się z obowiązku prokreacji z Cormią, musi zaakceptować inną przysłaną mu dziewicę. Zdarzenia przybierają nieoczekiwany obrót…
Tymczasem Bractwo ma coraz większe kłopoty. Ze szpitala w niejasnych okolicznościach zostaje uprowadzony młody wampir Lahser. Dochodzi też do serii brutalnych morderstw w domach wampirzej arystokracji…

Okładka:  miękka
Ilość stron:   528
Wydawnictwo:   Videograf
Cykl:  Bractwo Czarnego Sztyletu

"Bractwo Czarnego Sztyletu" to jedna z moich ulubionych wampirzych serii - tym razem zakończyłam stary rok w objęciach 6 tomu. Kolejny tom okazał się równie dobry jak poprzednie - jestem pełna podziwu dla pomysłowości Autorki. 

"Bractwo Czarnego Sztyletu" to cykl opowiadający historię wampirów-wojowników skupionych w Bractwie pod przywództwem Ghroma. Wampiry są niezwykłe i mają wiele ludzkich cech, ich postacie są niezwykłe oryginalne, tak jak ich imiona. Są nietuzinkowi, a każdy z nich ma do opowiedzenia fascynującą historię. 
Bohaterem szóstego tomu jest Furiath, brat-bliźniak Zbhira - wampir po przejściach, pokiereszowany przez życie. Poprzedni tom skończył się, kiedy Furiath zastępuje brata i zostaje Najsamcem - reproduktorem wampirzej rasy. Poznaje Wybrankę, Cormię, i zakochuje się w niej, jednak nie czuje się jej godny i nie chce jej zbrukać. Nadal jest też pełen uwielbienia dla krwiczki swego brata, Belli. Czuje się rozdarty pomiędzy lojalnością dla brata i uczuciami, które ma w sercu.
Źle się dzieje wśród wampirów, reproduktory wzmacniają swoje siły i planują nowy atak. Omega ma w zanadrzu wyjątkową broń - swego syna.
Pośród adeptów dochodzi do przepychanek i Khill chcąc ratować swego przyjaciela, rani jednego z adeptów, Lashera, za co zostaje wydziedziczony i usunięty z rodziny. Znajduje schronienie w Bractwie.
Lasher wraz z grupą reduktorów sieje spustoszenie wśród wampirzej glymerii - czy Bractwu uda się go pokonać? Jak potoczą się losy Furiatha i jego wybranki?

J.R.Ward stworzyła niezwykłą i oryginalną sagę o wampirach. Każdy kolejny tom jest inny, jednak wszystkie są naładowane uczuciami, emocjami i zmaganiami wampirów, które mają czasem problemy jak ludzie.
Autorka operuje bogatym i bardzo malowniczym językiem, sprawia,  że czytelnik jest zaintrygowany i chłonie opowieść jak gąbka. Specyficzny język i terminologia wampirza, którą Ward stworzyła, sprawia, że całość jest niezwykle spójna i wyróżnia się wśród innych wampirzych historii.
Po każdym tomie czuję niedosyt i z niecierpliwością czekam, co przyniesie kolejny i kto będzie jego bohaterem. Każdy tom czyta się błyskawicznie, pomimo, że do cienkich nie należą.
Zachęcam do poznania historii niezwykłych wampirów z Bractwa Czarnego Sztyletu!



sobota, 7 lipca 2012

Śmiertelna klątwa cz.5 - J.R.Ward


Bohater piątego tomu serii był w młodości dręczony fizycznie i psychicznie przez swego ojca, a matki nie znał. Nic dziwnego, że Vrhedny nieufnie przyjmuje informację o tym, kto jest jego matką. Dręczony przez wspomnienia z przeszłości i prorocze wizje, znajduje odprężenie w seksualnych perwersjach i krwawych bojach z wrogami. Ciężko zraniony w walce, trafia do zwykłego szpitala i tam poznaje lekarkę Jane, która z czasem staje się mu coraz bliższa 

Okładka: miękka
Ilość stron:   544
Wydawnictwo: Videograf
Seria:    Bractwo Czarnego Sztyletu


Bractwo Czarnego Sztyletu to jedna z moich ulubionych wampirzych serii. Każdy kolejny tom jest równie dobry, o ile nie lepszy od poprzednich, i każdy opowiada o kolejnym członku Bractwa.

Tom piąty to opowieść o Vrhednym, niezwykle inteligentnym wampirze, którego życie nie rozpieszczało. Syn Khrwiopija, był w dzieciństwie dręczony i maltretowany przez ojca, matki nigdy nie poznał. 
Ukojenie znalazł dopiero w Bractwie, tutaj jest ceniony i potrzebny, ma przyjaciół, na których może zawsze liczyć. Szczególnie bliskie relacje łączą go z Butchem, przemienionym gliną.
Podczas jednej z bójek z reduktorami, V zostaje ciężko ranny i trafia do szpitala. Życie ratuje mu piękna pani doktor, Jane. Przyjaciele zabierają V i lekarkę do Bunkra, gdzie mieszkają. Kobieta opiekuje się Vrhednym i zaczyna między nimi iskrzyć. Są do siebie, w pewnym sensie, podobni, łączy ich ciężkie dzieciństwo i samotność.

Po wyleczeniu Vrhednego, Jane wraca do normalnego życia, a jej wspomnienia zostają wymazane - ale nie do końca... V pojawia się w jej snach.
Mężczyzna w końcu poznaje swoją matkę - to dla niego szok! A jeszcze dodatkowo dowiaduje się, że został wytypowany na Najsamca - jego zadaniem jest seks z Wybrankami i zapładnianie ich. Jednak w jego głowie i sercu tkwi - Jane. Z opresji ratuje go Furiath, który bierze na siebie rolę Najsamca.
Vrhedny wraca do Jane, jednak ich szczęście nie trwa długo - kobieta zostaje postrzelona....
Czy V uda się ją ocalić? Jak potoczy się życie Furiatha z Wybrankami?

"Śmiertelna klątwa" to opowieść o wampirach inna niż wszystkie, które czytaliście. Bardzo specyficzna, pokazująca ich ludzką naturę, uczucia. Jest dużo lepsza od "Zmierzchu" !
Każdy tom to piękna opowieść o miłości, honorze i walce o lepszy świat. Miłość czysta i bezgraniczna sprawia, że twardzi Bracia miękną jak wosk przy swoich paniach - a każda z nich jest indywidualnością.

Piąty tom czytałam z zapartym tchem i łzami w oczach. Tragedia Vrhednrgo chwyta za serce,  a zmiany jakie następują w tym mężczyźnie pod wpływem kobiety są wzruszające.
Ja jestem zachwycona ta serią i cieszę się, że jeszcze kilka tomów przede mną !  Polecam!




środa, 28 marca 2012

Żmije z Montesecco - Bernhard Jaumann

Pierwsza część tzw. „Trylogii toskańskiej”, której autor dwukrotnie zdobył nagrodę za Najlepszy Kryminał Niemiecki.
Spokojne życie mieszkańców małej wioski na południu Włoch zostaje zakłócone pojawieniem się dawnego sąsiada odsiadującego wyrok za zabójstwo żony. Krótko potem ginie od ukąszenia żmii Giorgio Lucarelii, z którym zamordowana kobieta miała romans. Ojciec zmarłego jest przekonany, że syn padł ofiarą morderstwa, zwłaszcza że również inni mieszkańcy wioski mieli powody, by życzyć mu śmierci. Wspólnota postanawia na własną rękę odkryć prawdę, a tymczasem dochodzi do niespotykanego dotąd wysypu żmij, które atakują kolejne osoby.

Okładka:  miękka
Ilość stron:   280
Wydawnictwo:    Videograf II
Seria:  Toskańska trylogia 

Ostatnio idę z prądem i każda kolejna książka, którą czytam, ma włoskie klimaty :) Tym razem w moje ręce wpadł kryminał, którego akcja dzieje się w małym włoskim miasteczku,a napisany jest, dla odmiany, przez niemieckiego pisarza, Bernharda Jaumanna.
 
"Żmije z Montesecco" to pierwszy tom otwierający Trylogię Toskańską. 
Akcja rozgrywa się w małym, spokojnym, toskańskim miasteczku Montesecco, gdzie życie płynie wolno i podporządkowane jest zmianom pór roku i pracom z nimi związanym. Spokój miasteczka burzy powrót Matteo Vannoniego, który spędził 15 lat w więzieniu za zabójstwo swojej żony. Kobieta została zastrzelona, po tym jak mąż przyłapał ją na zdradzie. Jej kochanek wyszedł z sytuacji bez szwanku, a teraz obaj panowie muszą się nauczyć żyć razem w tym samym miasteczku. Okazuje się to niekonieczne, gdyż kochanek kobiety, Giorgio Lucarelli,  umiera pokąsany przez żmije. Czy to wypadek czy zbrodnia? Dziwne zważywszy na fakt, że dzień wcześniej w barze rozmawiano właśnie o żmijach, które zabiły psa.
Rodzina nie wierzy w wypadek i drąży sprawę. Na skutek kolejnego nieszczęśliwego wypadku umiera ojciec Giorgia, Carlo. Jakieś fatum wisi nad tą rodziną ....
Lokalna społeczność wydaje się być przekonana o udziale w tych zgonach byłego więźnia. Czy mają rację? Kto okaże się zabójcą? A może faktycznie był to wypadek...?

"Żmije z Montesecco" to całkiem niezły kryminał, który toczy się dość leniwie jak włoskie  życie. Ciekawie skonstruowana intryga sprawia, że książkę przyjemnie się czyta. Nie wywołuje ona jednak dreszczu podniecenia czy emocji, płynie swoim tempem. Brak mi tutaj tak charakterystycznych dla Toskanii smaków i zapachów, są opisy, ale mało klimatyczne. Słowem "za mało Toskanii w Toskanii".
Sam wątek kryminalny zaskakuje swoim finałem - i to jest dobre w tego typu książkach.
Może nie padłam na kolana przed  Autorem, ale przeczytałam książkę z przyjemnością. Bardzo jestem ciekawa, co zaserwuje nam Bernhard Jaumann w drugim tomie "Trylogii Toskańskiej".
 

wtorek, 28 lutego 2012

Wampirze serce. cz.4 - J.R.Ward

Czwarty tom bestsellerowej serii o tajnym bractwie wampirów. Bohaterem powieści jest były policjant, który zakochuje się bez pamięci w arystokratycznej wampirzycy Marissie i dla niej postanawia zostać wampirem. Jako jedyny człowiek jest dopuszczony w krąg Bractwa i z czasem angażuje się w walkę z reduktorami. Kiedy próbuje ratować cywilnego wampira, zostaje śmiertelnie ranny. Członkowie bractwa proszą Marissę o pomoc, bo tylko ona jest w stanie sprowadzić go w bezpieczne miejsce.

Okładka :  miękka 
Ilość stron:   480
Seria:  Bractwo Czarnego Sztyletu
Wydawnictwo:  Videograf II

Ci, którzy zaglądają na mojego bloga, wiedzą, że jestem fanką tej wampirzej serii. Po przeczytaniu kolejnego, czwartego już tomu, stwierdzam - nic się nie zmieniło, nadal uwielbiam Bractwo! Każdy kolejny tom wnosi coś nowego i opowiada o kolejnym członku Bractwa. Nie ma nudy i stagnacji.

Tom czwarty opowiada o "przyszywanym" członku Bractwa, którym jest człowiek, były policjant, Butch. Mężczyzna mieszka w siedzibie Bractwa, przyjaźni się z Vhrednym, Bracia traktują go jak jednego z nich. Ponadto Butch nadal jest zakochany w wampirzycy Marissie, przybliżają się do siebie i oddalają. 
Pewnego dnia Butch uczestniczy w walkach z reduktorami, zostaje schwytany i torturowany. Zostaje cudem uwolniony, jednak Omega pozostawia mu w brzuchu swoją cząstkę. Odnajduje go i ratuje Vhredny. Marissa podąża do izolatki chorego i nie opuszcza go. Z czasem zaczynają tworzyć parę, jednak Butch nie jest wampirem i nie może dokrwić swojej krwiczki. Robi wszystko, aby to zmienić....
Czy mu się uda? Jak na jego decyzję zareaguje Marissa ? 

"Wampirze serce" to barwnie opowiedziana historia miłości człowieka do wampirzycy, ukazująca jego poświęcenie i dążenie do realizacji marzeń. 
J.R.Ward, po raz kolejny, potrafiła wciągnąć czytelnika w ciąg zdarzeń, które go zaskakiwały i ciekawiły. Stworzyła niesamowity świat Bractwa, które ma swoje priorytety, rytuały i sposoby postępowania. Odmalowała niezwykłe postacie, które zyskują sympatię czytelników. 
Autorka zadziwia, intryguje i chwilami bawi. Potrafi zaskoczyć, czymś nowym w każdym tomie - nie ma nudy i stagnacji, nie ma powtórzeń. Jest za to rwąca akcja i ciekawi bohaterowie :) 
Całość jest napisana lekkim, prostym językiem, co sprawia, że czyta się ją w błyskawicznym tempie.
To bardzo oryginalna i świetnie napisana seria - serdecznie POLECAM !


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...