wtorek, 21 maja 2019

70. Zagubiona - Katarzyna Michalak

Pierwsza miłość, pierwszy pocałunek, pierwszy mężczyzna... Nie tak łatwo zapomnieć, trudno wyleczyć złamane serce, szczególnie jeśli kochałaś pierwszy raz. Weronika - zdradzona, opuszczona, załamana - próbuje odnaleźć się w świecie, gdzie najbliżsi, którzy powinni cię wspierać, wciąż ranią, a pomocną dłoń podają obcy. Przyjaciele. To oni nie pozwalają się poddać i całkiem zrezygnować z walki o odrobinę szczęścia. Wydawałoby się, że nic gorszego niż utrata wielkiej miłości nie może  Weroniki spotkać, tymczasem los jej nie oszczędza. Dokonuje ona nowych wyborów, popełnia kolejne błędy, oddaje serce w niegodne ręce i... coraz bardziej traci zaufanie do świata i ludzi. Rozczarowania i porażki zdają się znaczyć życie dziewczyny, która pragnie jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Właśnie ona ta pierwsza, najpiękniejsza - czy raczej jej wspomnienie - jest jasnym światłem w niekończącym się mroku. Czy Weronika i Wiktor odnajdą drogę do siebie, czy też bezpowrotnie utracą to, co ich łączyło?


Okładka: miękka
Ilość stron:  312
Wydawnictwo: Wydawnictw WM
Premiera 16 maja 2019

Zagubiona to kontynuacja Pisarki, cyklu nie-autobiograficznego Katarzyny Michalak, a przy tym najbardziej osobisty cykl pisarki. I w dodatku książka przyszła do mnie w przepięknym pakiecie promocyjnym - jak tu nie przeczytać? Nie dało się, tym bardziej, że Pisarka naprawdę mnie wciągnęła, ale kto czyta bloga ten wie,  że różnie u mnie było z książkami Katarzyny Michalak. Część mnie urzekła, a część zniechęciła do sięgania po kolejne, jednak mogę z  czystym sumieniem powiedzieć, że cykl pisarski jest naprawdę znakomity.




Pochłonęłam Zagubioną w jedno popołudnie u już wyczekuję na zakończenie cyklu, a postać Autorki skryta w fabule cyklu staje się dla mnie coraz bardziej wyraźna i bardzo jestem ciekawa finału. Pierwszy tom skończył się dramatycznym rozstaniem Weroniki i Wiktora, a drugi jest bezpośrednią kontynuacją tych wydarzeń. Chłopak, przy aktywnym zaangażowaniu Zadry, trafił do więzienia i dostał niemały wyrok. Weronika była załamana, jednak Zadra skutecznie zmanipulował oboje zakochanych i rozdzielił ich na długi czas. Weronika potrzebowała czasu, aby pozbierać się i poukładać na nowo życie. Wreszcie dostała się na wymarzone studia weterynaryjne, choć odkupiła to traumą, jaką był powrót do domu i opieka nad matką. Jednak wreszcie wyrwała się i zaczęła nowe życie, ale Wiktor stale był w jej myślach. Znalazł się jednak śmiałek, który małymi krokami zdobywał Weronikę i burzył mur, który wokół siebie zbudowała. Zburzył skutecznie, ale również zaszczuł kobietę... Weronika wpadła z deszczu pod rynnę, ciągle jednak potrafiła marzyć o dobrym życiu i pisać o swoich marzeniach... Czy los w końcu uśmiechnie się do doświadczonej przez los dziewczyny? Przekonajcie się sami, a potem jak ja będziecie wypatrywać kolejnego tomu :)


Zarówno Pisarka, jak i Zagubiona, to sfabularyzowana biografia Katarzyny Michalak, która oddała Ewie Kotowskiej bardzo dużo ze swego życia. Co jednak jest prawdą, a co fantazją Autorki pozostanie jej słodką tajemnicą. Na pewno napisanie tego cyklu kosztowało ją bardzo dużo, ale jest to również swoiste oczyszczenie. Kto zna twórczość Autorki potrafi wyłapać fakty z jej życia, a reszta pozostaje w sferze naszej wyobraźni. Mnie ujęła, a cykl uważam za jeden z najlepszych w jej twórczości, bo jest bardzo prawdziwy.







poniedziałek, 20 maja 2019

69. Nagranie - Małgorzata Falkowska

Zanim przeczytasz upewnij się, że nie dostałeś jeszcze swojego nagrania. Toruń. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy zaginęło pięciu młodych mężczyzn. Sprawę prowadzi komisarz Maciej Gorczyński. Jedyną poszlaką są tajemnicze przesyłki, które otrzymują rodziny zaginionych. To płyty z krótkimi filmami, na których każda z ofiar przekazuje dziwną wiadomość.„Nazywam się Emil Kwiatkowski. Wiem, że zgrzeszyłem i wiem, że to, co mnie spotkało jest jedynym dobrem, jakie mogłem wyrządzić na tym świecie. Mnie już nie ma, ale wy jeszcze jesteście. Jeszcze! Wesołych Świąt.” Gorczyńskie wie, co oznaczają te nagrania. Ma do czynienia z seryjnym mordercą, którego motyw pozostaje nieznany. Komisarz postanawia włączyć w sprawę zaprzyjaźnioną jasnowidz Sylwię Trojanowską. Nietypowy duet musi jak najszybciej schwytać sprawcę, który śledzi każdy ich ruch. Nagrań przybywa, a szokujące nagłówki gazet przerażają coraz więcej torunian. Wkrótce wizje Trojanowskiej prowadzą do Fundacji LifeTrans, założonej przez jednego z profesorów Collegium Medicum. 
Okładka: miękka
Wydawnictwo:  Kobiece 
Premiera:  15 maja 2019


Powieść Małgorzaty Falkowskiej zaintrygowała mnie, szczególnie, ze wraz z egzemplarzem książki otrzymałam tajemniczą kryminalną przesyłkę od Wydawnictwa Kobiece.

   

Nagranie intryguje i przeraża, a sprawa pozostaje bez rozwiązania.... Co się stało z zaginionymi młodymi? Pozostają tylko tajemnicze nagrania... i nic więcej.

W Toruniu na Bulwarach dochodzi do serii zaginięć bez śladu młodych mężczyzn. Nie wiadomo, co się z nimi stało. Nic ich nie łączy, nie znają się, a jednak znikają bez śladu i bez żądania okupu. Rodziny pozostają w rozpaczy i stanie zawieszenia, a policja wydaje się być bezradna. Sprawę prowadzi komisarz Maciej Gorczyński, który oprócz komplikacji zawodowych zmaga się z komplikacjami rodzinnymi. Jest zakochany w jasnowidzce, która pomaga mu przy prowadzonych sprawach, ale nie może opuścić żony, która choruje na raka. Sytuacja wydaje się być patowa, cokolwiek by zrobił będzie źle. W pracy nie jest lepiej, bowiem nie ma żadnego śladu i punktu zaczepienia, a szef domaga się wyniku i rozwiązania sprawy. Wreszcie pojawia się ślad - kartka  z życzeniami świątecznymi i nagranie z porwanym w roli głównej, która jednocześnie jest informacją  jego śmierci. Kolejne rodziny zaginionych otrzymują kolejne nagrania, a Gorczyński podąża ich tropem, który prowadzi do fundacji zajmującej się transplantacjami. Do czego zmierza seryjny morderca i chce udowodnić komisarzowi? 

Małgorzata Falkowska napisała niezwykle intrygująca i przerażającą w swej prawdziwości powieść. Pokazuje jak żądza zemsty potrafi napędzać do działania, dodawać siły i napędzać psychopatyczny umysł, jak dokładny i przygotowany jest morderca, który nie pozostawia śladów i gra w kotka i myszkę z policją. Co jest jego celem? A może kto? Co chce udowodnić? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po Nagranie - czeka was mnóstwo emocji, aż skóra cierpnie... Polecam!


niedziela, 19 maja 2019

Pierwszy róg - intrygujący cykl Wydawnictwa Initium

U mnie na stoliku nocnym aktualnie spoczywa
 pierwszy tom intrygującej serii.


Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?

Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…
Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.

Pierwszy Róg rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron. 
 
Fragment książki możecie przeczytać - TUTAJ
 
 
Pokazuję Wam tę okładkę nieprzypadkowo - Pierwszy róg to pierwszy tom cyklu Tajemnica Asikuru.

Tom drugi cyklu nosi tytuł Drugi legion
 
 

Natomiast 24 maja 2019 będzie miała miejsce premiera trzeciego tomu Oko pustyni
 
 
 Polecam gorąco cały cykl Tajemnica Asikuru!


 

sobota, 18 maja 2019

68. Rok w Pensjonacie Leśna Ostoja - Joanna Tekieli

Zapraszamy do pięknego pensjonatu położonego wśród wysokich, starych drzew, w którym każdy może znaleźć to, czego szuka. Wystarczy tylko chcieć. W niedawno wyremontowanym pensjonacie Leśna Ostoja sezon trwa cały rok. Oddelegowani przez szefa pracownicy Konsultraku, muszą kolejno opiekować się hotelikiem i jego gośćmi. Niektórzy z nich traktują to zadanie z entuzjazmem, inni ze złością, a jeszcze inni wiążą z nim duże nadzieje. Jedno jest pewne: każde z nich wyjedzie z uroczego Drzewia bogatsze o nowe doświadczenia, niezwykłe wspomnienia i… wiedzę o sobie. Usiądźcie wygodnie w fotelu z filiżanką herbaty i spędźcie parę wspaniałych chwil w Leśnej Ostoi. Rozkoszujcie się jej zielonym sąsiedztwem i chłońcie niepowtarzalne zapachy przytulnego domu, który po remoncie stał się przystanią dla poszukujących ciepła i spokoju osób. 
 
Format: e-book
Ilość stron:   380
Wydawnictwo: Filia

Pensjonat Leśna Ostoja, pierwsza część cyklu, ujęła mnie i na długo została w pamięci i teraz z przyjemnością sięgnęłam po kontynuację. Powieści Joanny Tekieli są ciepłe, wzruszające i pełne optymizmu, a to jest w życiu bardzo potrzebne :)

Autorka ponownie zaprasza nas do Drzewia, do Pensjonatu Leśna Ostoja, którego właścicielem jest korporacja Konsultrak. Prezes zainwestował w stojący na odludziu dworek i teraz posiada pensjonat, który bardzo szybko zwraca się jako inwestycja dzięki zainteresowaniu gości. Co miesiąc zmienia się osoba prowadząca pensjonat, a są to pracownicy korporacji delegowani na miesiąc do pracy w pensjonacie. Dla jednych to frajda i okazja do wypoczynku i wyciszenia, a dla innych karą jest zesłanie do lasu. Jedni kochają to miejsce, a inni z radością je opuszczają i wracają do gwaru wielkiego miasta. Justyna traktuje Drzewie jak swoje ukochane dziecko, które stworzyła od podstaw i gdzie ma wiernych przyjaciół, trzech muszkieterów z Drzewia - księdza, stolarza i policjanta.
Sama chętnie spędza tam czas i tęskni za tym pięknym i spokojnym miejsce, bowiem w mieście jej życie gna z prędkością światła, a wolne chwila uprzykrza jej sąsiad z góry, który ubzdurał sobie, że jest jego narzeczoną i nie docierają do neigo żadne argumenty.

Kiedy Prezes Konsultraku postanawia sprzedać pensjonat, który już zdążył przynieść oczekiwane zyski, Justynie robi się smutno. Los jednak uśmiechnie się do niej i pensjonat zostanie w rodzinie, a dla niej stanie się stałą odskocznią od codzienności. A może ciągnie ją nie tylko klimat tego dworku? Przeczytajcie! Czeka was bardzo przyjemna i odprężająca lektura, która niesie ogromne pokłądy dobrej energii i optymizmu.

Cykl Pensjonat Leśna Ostoja to bardzo przyjemna babska literatura, która dla nas jest odskocznią od szarej rzeczywistości i życia w wiecznym pędzie. Tutaj przekonacie się, ze może być inaczej i może zapragniecie znaleźć swoją Leśną Ostoję? Polecam gorąco!







Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl

środa, 15 maja 2019

67. Odwyk - Adam Widerski

Łódź, środek lata, upał i tylko pozorny spokój. W renomowanej klinice leczenia uzależnień zostają znalezione zmasakrowane nagie zwłoki. Ofiarą zabójcy pada jeden z pacjentów. Ale to nie ostatnia zbrodnia psychopaty. Sprawę prowadzi czwarty komisariat w Łodzi na czele z inspektorem Ryszardem Walskim. Cel jest prosty – złapać sprawcę, zanim dojdzie do kolejnego brutalnego morderstwa. Ale morderca cały czas jest krok przed policjantami. Zostawia za sobą ślady, lecz reguły tej przerażającej gry zna tylko on. Kim jest zabójca? Dlaczego wybiera na swoje ofiary ludzi uzależnionych i związanych z półświatkiem narkotykowym? Co oznaczają symbole, które zostawia przy zwłokach? Jaki ma cel i czy uda mu się go osiągnąć? Odpowiadając na te i inne pytania, autor trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony! Powieść Adama Widerskiego to książka o zbrodni, miłości, kłamstwie, układach prominentów i wielkiej tajemnicy. Przede wszystkim jednak o trudnej przeszłości, która często nie pozwala o sobie zapomnieć.

Okładka: miękka
Ilość stron:   704
Wydawnictwo; INITIUM
Premiera:  15 maja 2019

No, no, no... Jestem pod wielkim wrażeniem debiutu blogera Adama Widerskiego - moim zdaniem książka jest naprawdę znakomita. A finał rozwala system - nie ukrywam, że czekam na kontynuację.

Odwyk wciągnął mnie bez reszty, świetny pomysł na fabułę, dogranie szczegółów na maxa i bardzo przyjemny w odbiorze język, którym posługuje się autor sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem - na wdechu :) Moim zdaniem o tym debiucie będzie głośno i mam nadzieję, że to nie koniec przygody Adama z pisaniem. Jestem fanką thrillerów i czytam ich naprawdę dużo, uważam, że Adam Widerski i jego Odwyk zupełnie nie odstają od topowych pisarzy tego gatunku, wręcz wyróżnia się wśród nich, a to dobrze wróży.

Akcja powieści rozgrywa się w Łodzi, ale zahacza również o okolice Zielonej Góry ( moje tereny :), gdzie w prywatnej klinice leczącej uzależnienia alkoholowe rozgrywa się dramat. W toalecie zostaje znaleziony  jeden z uczestników terapii, który został brutalnie zamordowany, a w jego ciele zostaje znaleziona butelka po alkoholu i ...wiersz. Wiersz wskazuje na innego uczestnika terapii, który ucieka z miejsca zdarzenia. Sprawę prowadzi komisarz Piotr Krzyski, którego wspiera jego dziewczyna dziennikarka Marta. Podczas śledztwa okazuje się, że ofiar jest więcej, a morderca zostawia przy nich tajemnicze karteczki z dziwnym numerem, zawsze pojawia się też butelka po alkoholu i wiersz. Kiedy podczas dochodzenia zostaje ciężko ranny partner Krzyskiego zastępuje go posterunkowa Kamila i zostaje nowym partnerem komisarza. Badają ślady, ale śledztwo zdaje się stać w miejscu, a ofiar przybywa i robi się coraz bardziej nerwowo. Kiedy zostaje porwana Marta, a Krzyski zawieszony w działaniach, atmosfera śledztwa wręcz płonie. Ślady prowadzą w przeszłość, przeszłość Piotra Krzyskiego.... Kto chce zemścić się na komisarzu i jaki ma motyw? Przekonajcie się sami!

Odwyk to kawał świetnie napisane literatury, thriller, który mrozi krew w żyłach i pokazuje jak skomplikowany jest ludzki umysł i jak wiele można zrobić z zemsty. Krzyski podczas śledztwa zmaga się nie tylko z psychopatą, który n niego czyha, ale również  z demonami własnej przeszłości, która gęstym cieniem kładzie się na jego życiu. Aż dziw bierze jak wiele wycierpiał jako dziecko i potrafił się z tego wydostać. Jego działania pełne są determinacji, dlatego prze do przodu nie patrząc na fakt, że może zginąć. Walka z seryjnym alkoholowym mordercą jest niełatwa i nierówna, przewaga cały czas przechyla się na stronę złoczyńcy, ale do czasu.....

Świetna kreacja bohaterów, głębokie profile psychologiczne  barwne osobowości sprawiają, że zapisują się one w umyśle czytelnika. Czytałam i nie mogłam się oderwać, im dalej tym było lepiej, a finał mnie rozbroił... i pozostawił w zawieszeniu. Co dalej? Już czekam na dalsze części i nie wątpię, że będą :)

Polecam serdecznie Odwyk - to debiut, który będzie długo pamiętany na polskim rynku!




niedziela, 12 maja 2019

66. Jeszcze się kiedyś spotkamy - Magdalena Witkiewicz

Są takie historie, które zostają w nas na zawsze. Są takie osoby, których nigdy nie zapominamy.Ja już nie czekam. Chwytam każdy dzień i się do niego uśmiecham. Wierzę, że będą w nim cudowne chwile. Ile razy zadawali sobie pytania jak potoczyłoby się ich życie, gdyby nie wojna? Adela, Franciszek, Janek, Rachela, Joachim i Sabina mieli wielkie plany i marzenia. Przeżywali pierwsze miłości i prawdziwe przyjaźnie. Nie było ważne, że ktoś ma nazwisko żydowskie, niemieckie czy polskie. Po prostu byli przyjaciółmi. Wojna zmieniła wszystko. Wiele lat później, wnuczka Adeli, Justyna, przeżywa kryzys małżeński. Dopiero wówczas poznaje historię swojej babki i jej przyjaciół. Historię, która zmienia ją na zawsze. Wzruszająca opowieść o różnych obliczach miłości wykradzionych wojnie, życiowych wyborach i rodzinnych tajemnicach, które wpływają na nas bardziej niż myślimy. Bo to, kim jesteśmy nie zależy wyłącznie od naszych genów, czy wychowania, ale również od przeżyć naszych przodków. Od wszystkich tajemnic, które krążą w naszych rodzinach do kilku pokoleń wstecz.

Format: ebook
Ilość stron:  450
Wydawnictwo: Filia
 
Lubię twórczość Magdy Witkiewicz i sięgam po jej książki, lekkie i przyjemne, odprężające, jednak ostatnia powieść jest inna - głęboka, wzruszająca i zapadająca w pamięć na długo. To jedna z tych historii, których się szybko nie zapomina - to faktycznie, jak napisało wielu, najlepsza dotychczas powieść Magdaleny Witkiewicz.

Jeszcze się kiedyś spotkamy to saga rodzinna, która chwyta za serce i pokazuje jak podobne do siebie są  losy babci i wnuczki, pomimo, że dzieli je pokolenie, żyją w innych czasach, ale dylematy życiowe mają bardzo podobne. Wnuczka stara się wyciągnąć wnioski, aby nie popełnić więcej błędów, jest to bardzo trudne, bo Justyna nie lubi i nie umie podejmować decyzji. Walczy sama ze sobą.... Losy babci Adeli i jej wnuczki Justyny poznajemy na przemian, wątki przeplatają się i jeszcze mocniej widać podobieństwo zdarzeń, które przydarzają się tym dwóm kobietom.
 
Adela spotkała swe miłości w czasie wojny. Celowo używam tutaj liczby mnogiej, bo ta kobieta całe  życie byłą rozdarta i kochała dwóch mężczyzn. Jej ukochany mąż trafił na front i zaginął, jednak nie dostała informacji, że nie żyje. I tak Adela czekała na swego Franka, mając u boku kochającego ją przyjaciela Franka, Janka i dwójkę swoich dzieci. To Janek wspierał ją w trudnych chwilach, to jemu się zwierzała i spędzała z nim czas - był zawsze obok,  ale obok nich jak cień tkwił przez lata Franek, a raczej jego cień.

Justyna trwała w podobnym zawieszeniu, kiedy jej chłopak zdecydował się na wyjazd do USA, aby zarobić dla nich pieniądze. Z pół roku, zrobił się rok, potem dwa, a ich związek stał się związkiem telefoniczno-mailowym. Justyna trwała w oczekiwaniu i kochała Michała, żyła jak zakonnica, aż przyjaciółka zaczęła wypychać ją do ludzi. Pojawili się mężczyźni, lecz Justyna nigdy nie dopuściła ich do siebie blisko, bo był przecież Michał...w USA. Do czasu, kiedy poznała Konrada ... I to ona była rozdarta pomiędzy mężczyzną, który był zawsze obok i tym, który był daleko, ale któremu obiecała, ze będzie czekać. Zauważacie rodzinne podobieństwo do babci? Justyna również dokonała wyboru - czy był on dobry? Na pewno dla niej trudny....

Magdalena Witkiewicz stworzyła powieść, która wzrusza, skłania do refleksji i na długo zapada w pamięć. Opowieść jest pełna tajemnic wpisanych w wojenną zawieruchę, pełna emocji i całego spektrum ludzkich losów. Czyta się ją jednym tchem z wypiekami na twarzy. Piękna!





Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl

piątek, 10 maja 2019

65. Galeria umarłych - Chris Carter

„Służę od trzydziestu siedmiu lat, i gdyby zapytano mnie, co chciałbym wymazać z pamięci, powiedziałbym, że to, co zobaczyłem w tym pokoju” – tymi słowami porucznik Wydziału Policji Los Angeles wita detektywów Huntera i Garcię z jednostki ds. wyjątkowo brutalnych zbrodni na miejscu najbardziej szokującego morderstwa, jakie widzieli. Nieoczekiwany obrót zdarzeń sprawia, że detektywi zostają zmuszeni do współpracy z FBI i wspólnego wytropienia seryjnego mordercy; psychopaty, który kocha to, co robi, bo mord jest dla niego czymś więcej niż tylko zabójstwem – jest dziełem sztuki. Witajcie w Galerii umarłych. 

Format: e-book
Ilość stron:   392
Wydawnictwo: Sonia Draga

Chris Carter to według mnie mistrz thrillerów, który jest doskonały i niedościgniony w swoim kunszcie. Jest Carter i długo długo nikt, a potem cała plejada świetnych autorów. Z polskich autorów wg mnie prym wiedzie Max Czornyj, którego charakteryzuje podobna makabryczna pomysłowość i i od jego książek trudno się oderwać.

Carter ma tak wybujałą wyobraźnię, że jego powieści przerażają do szpiku kości i aż strach pomyśleć, co w jego głowie siedzi..... Jego powieści są krwawe, a kunszt i pomysłowość psychopatów, których tworzy zaskakuje i fascynuje czytelnika. Jednak trzeba mu przyznać, że w jego powieściach jest równowaga jak w przyrodzie, zawsze jest ten Zły, który tworzy zbrodnie wręcz doskonałe, ale jest również znakomity detektyw, zaangażowany w swoją pracę, piekielnie inteligentny i spostrzegawczy. Ich zapasy czytelnik śledzi z ogromną przyjemnością i fascynacją.

W Galerii umarłych Autor przeszedł sam siebie serwując nam zbrodnię, która wstrząsa i przeraża każdego normalnego człowieka, zbrodnię, z którą żaden śledczy nie chciałby mieć do czynienia, a kto ją zobaczył zapamięta już na zawsze. Kiedy detektyw Hunter został wezwany na miejsce zbrodni własnie taką informację usłyszał od policji, że tego widoku nie zapomni do końca życia. Kiedy weszli z Garcią, jego partnerem, do budynku byli zszokowani, a o to naprawdę trudno, bo wiele widzieli wchodząc w skład jednostki policji zajmującej się wyjątkowo brutalnymi zbrodniami.
Pokój cały czerwony, wymazany krwią, denatka pozbawiona dłoni i stóp, odarta ze skóry, z napisem na plecach po łacinie.To początek tego, co ich czeka podczas ścigania psychopaty zwanego Chirurgiem bądź Artystą. Zbrodnia ma tak wysoki priorytet, że pojawia się ekipa FBI, a Hunter i Garcia dołączają do ich zespołu. To nie pierwsza zbrodnia tego mordercy...i nie ostatnia...
Kto okaże się lepszy - śledczy czy psychopata kolekcjonujący łupy z miejsca zbrodni?

Galeria umarłych to thriller doskonały. Rewelacyjnie napisany, przerażający, szokujący i zaskakujący. Final szokuje, a Autor pozostawia nas w stanie zawieszenia i wyczekiwania na ciąg dalszy. Dlaczego ? Przekonajcie się sami! Polecam gorąco!



Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl

poniedziałek, 6 maja 2019

64. Czwarty pokój - Monika B. Janowska

Życie co rusz nie rozpieszcza, rodzina również. Los ma same przykre niespodzianki. Nieszczęścia mnożą się i dzielą, sumują i rozmnażają. Teraz ma być INACZEJ! Dobrawa Tulewicz, mężatka i matka trójki synów właśnie pełna zapału, entuzjazmu i optymizmu wprowadza się do odziedziczonego po ciotce mieszkania. Odmiana losu czeka tuż za progiem. Niestety, w czwartym pokoju zamieszkuje… duch Antoni. Mało tego, że nie da się go pozbyć, to angażuje on Dobrawę w śledztwo w sprawie swojej tajemniczej śmierci, wplącze w historie romansowo-kryminalne, przy okazji wywracając życie bohaterki do góry nogami.

Okładka: miękka
Ilość stron:   406
Wydawnictwo: Psychoskok

Czwarty pokój to książka objęta patronatem mojego bloga, co bardzo mnie cieszy, bo chętnie sięgam po książki Moniki B.Janowskiej. Przy tej najnowszej doskonale się bawiłam, to świetnie napisana komedia obyczajowa, która opowiada o perypetiach Dobrawy Tulewicz.

Główna bohaterka ma poukładane życie rodzinne, ma męża i trzech synów, sama nie pracuje, bowiem zajmuje się domem. Jednak nie wszystko w życiu głównej bohaterki jest takie piękne, jej rodzice zmarli, kiedy była mała i zajmowało się nią starsze rodzeństwo, które dało jej do zrozumienia jak to jest być niechcianym w  rodzinie. Było ciężko, ale Dobrawa jest silna i nie daje się przeciwnościom losu. Właśnie cała rodzina zmienia swoje miejsce zamieszkania i z maleńkiej Uszy przeprowadzają się do Legnicy do czteropokojowego mieszkania w kamienicy, odziedziczonego po cioci. Skromny dobytek zostaje dostarczony, a Dobrawa stara się stworzyć przytulne miejsce do życia dla swej rodziny. Zagospodarowane zostają trzy pokoje, a czwarty pełni funkcje graciarni, która docelowo ma stać się wymarzoną przez Dobrawę sypialnią.

Jednak czwarty pokój okazuje się dla Dobrawy dużą niespodzianką, bowiem mieszka w nim...duch, którego widzi i słyszy tylko ona. Na początku budzi jej przerażenie, a z czasem zaprzyjaźnia się z duchem Antonim i przy pomocy przyjaciół stara się odnaleźć jego ukochaną Irene i wyjaśnić wojenną przeszłość.
Tak jak psują się stosunki Dobrawy z mężem, Arkiem, który zaczyna mieć do żony o wszystko pretensje, tak kobieta zyskuje przyjaciółkę, Helenę i odnajduje przyjaciela z dzieciństwa, Bartka. Na Dobrawę czeka wiele zmian w Legnicy - czy będą pozytywne dla bohaterki?
Czwarty pokój to powieść, która wzrusza, bawi, ale również skłania czytelnika do przemyśleń i do przewartościowania swego życia.  Autorka pokazuje jak ważna w życiu każdego człowieka jest przyjaźń i rodzina i jak wiele jesteśmy w stanie dla nich znieść. Przeszłość zawsze cieniem kładzie się na teraźniejszości - i tak jest zarówno w przypadku Dobrawy, jak i jej ducha.
Powieść Moniki B.Janowskiej napisana jest lekkim i przyjemnym językiem, choć porusza również trudne tematy. Przeczytałam z dużą przyjemnością i polecam serdecznie!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...