Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaiman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaiman. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2014

Moja recenzja poszła w świat :)



Dziś się chwalę !  

Strasznie jestem z siebie dumna - moja recenzja "Oceanu na końcu drogi" Neila Gaimana, wydanego przez Wydawnictwo MAG, została zauważona i właśnie ukazała się w piśmie "Tytuł Ujednolicony".

„Tytuł Ujednolicony” to kwartalnik wydawany on-line (www.tytulujednolicony.pl) przez Centrum NUKAT , traktujący o zagadnieniach związanych z czytelnictwem, książkami, omawiający tematy dotyczące społeczeństwa informacyjnego, nowych mediów oraz sposobów zdobywania wiedzy.
Jedna ze stałych rubryk TU - kącik literacki prezentuje najciekawsze, wybrane według określonego klucza pozycje wydawnicze. Głównym założeniem jest zestawienie recenzji wydawnictwa z recenzją autorstwa czytelników, bloggerów. Do najnowszego numeru wybrane zostały dwie najciekawsze nowości , w tym mój "Ocean na końcu drogi". 

Recenzję możecie przeczytać TUTAJ



czwartek, 28 listopada 2013

Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman

Książka jest historią opowiadaną przez mężczyznę, który wspomina pewne zdarzenie ze swojego życia - kiedy miał 7 lat, lokator mieszkający u jego rodziny ukradł ich samochód i popełnił w nim samobójstwo. Śmierć ta przywołuje starożytne złe moce, których rodzina może uniknąć jedynie dzięki pomocy trzech tajemniczych kobiet mieszkających na końcu ulicy. Najmłodsza z nich uważa, że staw przy jej domu to ocean, a najstarsza pamięta Wielki Wybuch…

Okładka:  twarda
Ilość stron:   216
Wydawnictwo:   MAG

Neil Gaiman to czarodziej pióra, który uwodzi swoich czytelników. Chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać, tytuły jego książek mówią same za siebie – „Amerykańscy bogowie”, „Koralina”, „Chłopaki Anansiego” czy słynne „Nigdziebądź”. 

Okładka „Oceanu…” przyciąga wzrok i wprowadza w mroczny klimat książki. Cienka i niepozorna książeczka, która początkowo miała być opowiadaniem, niesie w sobie niesamowity ładunek wrażeń i emocji. Opowiada ona historię mężczyzny, który przyjeżdża w rodzinne strony i wspomina pewne zdarzenie ze swojego życia. Dociera do farmy Hempstocków, przypomina sobie swoje siódme urodziny, o których wszyscy zapomnieli, i zdarzenia, które potem nastąpiły. Jego rodzice wynajęli pokój górnikowi, który ukradł im samochód i popełnił samobójstwo. Ta śmierć niesie za sobą ciąg tajemniczych zdarzeń, którym przeciwdziałać mogą tylko trzy kobiety mieszkające niedaleko, panie Hempstock. Są to niezwykłe kobiety, które „widzą”. Najstarsza z nich pamięta Wielki Wybuch, a najmłodsza była świadkiem przemiany stawu w jej własny ocean. W pozornie zwyczajne życie mieszkańców wkracza magia…. Zaciera się granica pomiędzy teraźniejszością a przeszłością. 

Zamknij oczy i spójrz w siebie…. Co widzisz? Czy masz swój własny Ocean? 

„Ocean na końcu drogi” to niesamowita, wręcz bajkowa opowieść, pomagająca wejrzeć głęboko w siebie. Pokazuje nam jak cudownym czasem dla człowieka jest dzieciństwo, jak wiele dzieci widzą i jak wyraźnie dostrzegają to, co z czasem się zaciera. Neil Gaiman przypomina nam jak dostrzec to, co ulotne. Pozwala nam cofnąć się w czasie i powrócić do naszego dzieciństwa, przemyśleć pewne rzeczy i zagłębić się w nich. Pomaga nam dostrzec świat widziany oczami dziecka, pełen niezwykłych stworzeń, tych prawdziwych i tych wymyślonych. 

Neil Gaiman potrafi z pozoru prostymi słowami odmalować niezwykły obraz, obraz widziany oczami wyobraźni . Jego powieści poruszają głęboko ukryte struny w duszy czytelnika i pozostają w niej na zawsze. Powieści Gaimana nie da się odłożyć i zapomnieć, jakaś ich część pozostawia niezatarty ślad w umyśle. Lubię do nich wracać, czytać jeszcze raz, i zawsze odnajduję w nich coś nowego. To niezwykłe. 
Tym razem, Gaimanowi wystarczyło niewiele ponad 200 stron, aby mnie porwać i oczarować. Jak wiele można zawrzeć na tak niewielkiej przestrzeni, możecie się przekonać czytając „Ocean na końcu drogi”. 

Obudź w sobie dziecko i na nowo spójrz na otaczający Cię świat!


sobota, 16 listopada 2013

Na szczęście mleko… - Neil Gaiman

Wiecie, jak to jest, kiedy mama wyjeżdża służbowo, a tato zajmuje się domem. Mama zostawia mu długą, naprawdę długą listę spraw, których ma dopilnować. A najważniejsze z poleceń brzmi: NIE ZAPOMNIJ KUPIĆ MLEKA! Niestety, tato zapomina. Dlatego rano, jeszcze przed śniadaniem, musi iść do sklepu na rogu. A to jest opowieść o tym, dlaczego tak długo trwało, zanim wrócił.
Występują: profesor Steg (podróżujący w czasie dinozaur), kilka zielonych śluzowatych stworów, królowa piratów, słynny klejnot będący Okiem Sploda, kilka wumpirów oraz całkiem normalny, ale bardzo ważny karton mleka.


Okładka: twarda
Ilość stron: 160
Wydawnictwo: Galeria Książki 
Premiera: 12 listopada 2013

Neila Gaimana, żadnemu wielbicielowi fantastyki przedstawiać nie trzeba. Jeśli do pisarstwa Gaimana, dodamy rysunki Chrisa Riddella – otrzymamy rewelacyjną książkę dla dzieci.

Przyznam, że kiedy przyniosłam tę książkę do domu, od razu zarekwirował mi ją syn, 10-latek, który za czytaniem specjalnie nie przepada – chyba, że go coś bardzo zaciekawi. Tutaj magnesem stały się fantastyczne rysunki zdobiące opowieść. Ubawiłam się przeglądając tę książeczkę. Zaczęłam ją przeglądać i czytać, bo czcionka jest spora – efekt był taki, że odłożyłam ją po przeczytaniu :) To był bardzo miły wieczór! Więcej takich książek, a dzieci będą czytać! To jest gwarantowane jak w banku, bo opowieść nie dość, że oryginalna, to jeszcze doskonale spasowana z rysunkami. Teraz strzeże jej, jak oka w głowie, mój syn i podczytuje do poduszki.

Powieść zaczyna się zupełnie zwyczajnie. Mama wyjeżdża na konferencję, a dzieci zostają w domu z tatą. Zdarza się katastrofa – brakuje mleka do płatków śniadaniowych. Tragedia – co dzieci mają zjeść?! Tata wychodzi po mleko i nie ma go przez dłuuugi czas. Gdzie się podziewał i co robił?


Drobiazgowo opisuje to po powrocie z mlekiem, a jego opowieść jest niesamowita. Zaczęło się od spotkania latającego, srebrnego spodka, potem był upadek w czasoprzestrzeń i wizyty w wielu przedziwnych miejscach. Tata napotkał profesora dinozaura, przedziwne, oślizłe stwory, piratów oraz vumpiry. Dzieci patrzą na tatę z niedowierzaniem – ale wymyślił! A Wy sami przekonajcie się, gdzie był i kogo spotkał tata, podczas wyprawy po mleko :)


Gaiman dla dzieci, jest tak samo porywający, jak i w wersji dla dorosłych. Mój podziw dla jego wyobraźni i pomysłowości rośnie z każdą, kolejną poznaną książką. A rysunki Chrisa Riddella wywołały mój uśmiech, są idealne! 
 Całość robi wrażenie i przyciąga wzrok. To bardzo ciekawa i oryginalna pozycja. Myślę, że choć skierowana do dzieci, znajdzie również wielbicieli wśród dorosłych. 
Geniusz Gaimana potwierdza każda jego książka – co zobaczymy w następnych dziełach? Tego nie wie nikt! Pozostaje nam cierpliwie czekać.


czwartek, 25 sierpnia 2011

Nigdziebądź - Neil Gaiman



Richard Mayhew, główny bohater, prowadzi życie podobne do każdego z nas - pracuje w firmie, ma przyjaciół, a także piękną narzeczoną Jessicę, z którą planuje wspólną przyszłość. Jednakże pewnego dnia jego świat staje na głowie. Na ulicy spotyka ranną dziewczynę o imieniu Drzwi, której udziela pomocy - od tego momentu staje się mieszkańcem Londynu Pod, leżącego w kanałach i podziemnych przejściach Londynu Nad. Poprzez tę "małą" zmianę staje się niewidoczny dla zwykłych ludzi. Nie mając zbyt wielkiego wyboru, Richard postanawia towarzyszyć dziewczynie, która jest ścigana przez okrutnych morderców: Pana Croupa i Pana Vandemara. Po drodze dołącza do nich tajemnicza Łowczyni i jeszcze bardziej tajemniczy Markiz de Carabas. Razem postanawiają odnaleźć legendarnego anioła Islingtona, który jako jedyny może im pomóc: Richardowi wrócić do jego świata - Londynu Nad, a Drzwi odkryć sekret związany z tragiczną śmiercią całej jej rodziny.

 Świetnie napisana książka przepełniona tajemnicą, niedomówieniami - zderzenie światów realnego i magicznego. Taka baśń dla dorosłych! Patrząc, że to moje pierwsze spotkanie z prozą Neila Gaimana - już wiem, że sięgnę po kolejne pozycje :)

Nigdziebądź to opowieść o życiu przeciętnego mężczyzny, Richarda Mayhew, które nagle ulega transformacji - jest, ale go nie ma..... Nikt go nie poznaje, nie ma gdzie mieszkać, karty płatnicze nie działają... Nagle przenosi się do innego świata i jeszcze ściga go dwóch "przyjemniaczków". Jak z tego wybrnie? Jak się skończy ta historia? Przeczytajcie ! Czekają was niespodzianki ! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...