Lance Kruger, najlepszy przyjaciel i partner byłej prokurator Morgan Dane, nie miał beztroskiej młodości. Wciąż nie pogodził się z zaginięciem ojca, Victora Krugera. I chociaż to wydarzenia sprzed blisko ćwierć wieku, Lance ciągle czuje przytłaczający ciężar tego tajemniczego zniknięcia i zadaje sobie kolejne pytania bez odpowiedzi. Szansa na rozwiązanie zagadki pojawia się wraz z odnalezieniem zardzewiałego wraka samochodu Victora Krugera, który wyciągnięto któregoś dnia z Grey Lake. Jednak mroczne jezioro niechętnie ujawnia tajemnice. Raczej przynosi kolejne posępne zagadki. Szkielet znaleziony w bagażniku wyłowionego samochodu jest jedną z nich. Morgan i Lance nie mają wyjścia — muszą zrobić wszystko, by rozwiązać tajemnicę morderstwa sprzed lat. Miasteczko Scarlet Falls nigdy nie było sielankową osadą — choć mogło za taką uchodzić. Odkrywanie mrocznych sekretów z przeszłości nie może pozostać bez reakcji. Z początku Morgan i Lance nie zdają sobie sprawy z rosnącego zagrożenia. Lance walczy ze wspomnieniami i z wątpliwościami. Morgan demaskuje kolejne kłamstwa. Pewnego dnia okazuje się, że ktoś śledzi ich każdy krok. Stopniowo na jaw wychodzą szokujące fakty, a świadkowie, powiązani dawną tajemnicą, giną. Na Morgan i Lance’a czyha śmiertelne niebezpieczeństwo... Ten sekret jezioro powinno było ukryć na zawsze.
Kości nie kłamią to 3 tom opowieści o Morgan Dane, byłej prokurator, matce trójki dzieci, która współpracuje z Sharp Investigations. Związek z Lancem nabiera tempa, kiedy okazuje się, że po blisko 20 latach z pobliskiego jeziora wyłowiono auto jego ojca, który przed laty zaginął bez śladu. Morgan, Lance i Sharp prowadzą własne śledztwo, które omal nie doprowadza ich do śmierci.
Znakomita intryga, świetnie zaplanowana akcja i zaskakujący finał - Melinda Leigh pisze rewelacyjnie!!! Polecam całą serię opowieści o Morgan Dane!
Walentyna, młoda lekarka, poznaje przystojnego Borysa, który jest niczym marzenie dla wszystkich kobiet. Przeżywa z nim bardzo burzliwy romans. Od początku jednak wie, że nie jest to idealny partner na życie. Pewnego dnia kobieta trafia na intensywną terapię a przystojny Borys ulatnia się tak szybko, jak się pojawił. Tymczasem zawsze blisko jest ten drugi. Marcin, mniej piękny, mniej pożądany, mniej rozchwytywany przez kobiety. Los rzuca ich do słonecznej Italii, gdzie poza pięknymi widokami, pyszną kuchnią i mocnym espresso zastaje ich trzęsienie ziemi. Czy uda im się przetrwać? Czy pokonają wszystkie przeciwności losu?
Sięgam po każdą księżkę Katarzyny Janus - to pewniaki pięknie napisane, mądre i wzruszające, a przy tym skłaniające do refleksji.
Nie inna była najnowsza powieść tej Autorki - mnie urzekła, bo znowu odwiedziłam moje ukochane Włochy jednak jak się okazuje Włochy nie tylko łączą ludzi, ale potrafią też podzielić... Na długo. O czym przekonała się Walentyna, bohaterka powieści, która o miłość i wiarę we własne szczęście walczyła długo, staczając boje z samą sobą...
Tytułowe Trzykrotki, czyli Kamilla, Aleksandra i Katarzyna, przyjaźnią się od czasów liceum i wspólnie marzą o wielkiej podróży. Wciąż czują się młode duchem i miewają szalone pomysły. Jedynie niekiedy przesadnie troszczą się o dzieci, które zdążyły dorosnąć. W dniu sześćdziesiątych urodzin Kasiuli postanawiają zdobyć Kilimandżaro, lecz los płata im figla i zamiast do Afryki wyruszają kamperem przez Alpy na pełną wyzwań sekretną misję. Jak daleko się posuną, by doprowadzić ją do końca? Pełna humoru nowa powieść Katarzyny Kieleckiej przenosi Czytelnika w niezwykle piękne zakątki Europy, daje wiele okazji do śmiechu, ponad wszystko jednak mówi o tym, jak cennym darem jest przyjaźń i jak nieprzewidywalna bywa miłość.
Trzykrotki czyli Aleksandra, Katarzyna i Kamila to przyjaciółki z czasów liceum, które po sześćdziesiątce postanawiają wyruszyć w podróż życia. Wybierają wyprawę na Kilimandżaro, jednak los tak kieruje ich wyborami, że wyruszają w podróż po Europie kamperem, śladami wnuczki jednej z nich. Co im przyniesie ta podróż? Przekonajcie się sami - dobra zabawa gwarantowana!
Bardzo znany pisarz polski, żyjący i tworzący na przełomie XX wieku, od 1888 r. często gości w Nałęczowie, pomieszkując w pewnej willi. W tajemnicy pracuje nad powieścią, stanowiącą ukoronowanie jego dorobku literackiego. Przed wyborem wydawcy pisarz umiera, a decyzja o tym, komu powierzyć publikację dzieła, pozostaje w rękach spadkobierczyni. Jej długotrwałe rozterki, sprawy prywatne, a także przetaczająca się burza dziejów, powodują, iż o istnieniu niewydanego dzieła wybitnego pisarza nie wie prawie nikt. Jednak „prawie” nie oznacza, że w ogóle nikt. Jest bowiem ktoś, kto coś domniemywa... Szkopuł wszakże w tym, że tylko spadkobierczyni znała miejsce ukrycia rękopisu. Odnalezienie i doprowadzenie do wydania ostatniego utworu wybitnego pisarza stałoby się prawdziwą sensacją. Ten, kto by to uczynił, osiągnąłby rozgłos i niebłahe korzyści materialne. W dość tajemniczy sposób informacja o zaginionym rękopisie trafia w ręce byłego dziennikarza śledczego, a ten traktuje to jako sposób na wyrwanie się z marazmu, który ogarnął go po niedawnych wstrząsających przeżyciach. Jedzie do Nałęczowa, do willi prowadzonej przez bratanicę asystentki pisarza. Zaprzyjaźnia się z nią, a ona prosi o pomoc w odszukaniu zaginionego dzieła i jego prawnych właścicieli.
Czytam wszystko, co wychodzi spod pióra pani Marii i pana Jacka - to zawsze znakomite opowieści, które zapadają w pamięć i budzą emocje. W najnowszej odnalazłam klimat i tajemnice jakby wyjęte z opowieści o Panu Samochodziku - fantastyczna historia!
Tajemniczy rękopis, ciekawski chłopiec i sprytny dziennikarz to zestaw idealny, gwarantujący moc wrażeń i doznania czytelnicze na najwyższym poziomie. A do tego wpleciono wątek molestowania i przemocy w rodzinie, który wbija się w umysł czytelnika i skłania do refleksji.
Zaginiony rękopis intryguje, wzrusza i wciąga niczym bagno polecam serdecznie!
Babcia, matka, wnuczka. Wszystkie silne, mądre, odważne. Każda z nich mogłaby podpalić świat, albo... zgasić go, gdyby płonął. Ich życiorysy różnią się od siebie, ponieważ inne są czasy, w których żyją. Ale każda daje sobie radę, bowiem przy ich boku stoją wyjątkowi mężczyźni. Jednak prym wiodą ONE. Kobiety. W tej opowieści: kobiety Rawenów. Ludzkie dylematy, decyzje. Różne punkty widzenia, wszelkie barwy życia. Trzy pokolenia kobiet z jednej rodziny. I niedługo przyjdzie na świat czwarta... Wbrew temu, co sądzi większość mężczyzn, to właśnie kobiety mają wpływ na losy świata. Ich postawy kształtują całe pokolenia. Zawsze tak było, i będzie, póki choć jedna kobieta zostanie na świecie.
Trzecia część historii Olusi i Koszyki - mam nadzieję, że nie ostatnia, bo zdecydowanie jest jeszcze o czym pisać. Para kardiologów prowadzących Bistro Sielanka i uwikłanych w aferę handlu organami, tym razem odkrywa we własnej piwnicy ludzkie zwłoki. Historia prowadzi w przeszłość i odsłania życie babci Kazi. Jaki to ma ze sobą związek? Koniecznie przeczytajcie i przekonajcie się sami! Ja już czekam na kontynuację :)
Szlakiem beskidzkich duchów i upiorów” to wycieczka, która kusi oryginalnością i zapowiedzią przeżycia wspaniałej przygody. Czterech przyjaciół decyduje się skorzystać z tej oferty i spędzić w górach trzy dni w ramach wieczoru kawalerskiego jednego z nich. Beskidzkie opowieści, legendy i podania wiodą ich malowniczymi szlakami, ale gdy zaczynają ożywać, strach zajmuje miejsce radości. Tajemnicze postacie pojawiające się nocą, bestie szczerzące kły w leśnej gęstwinie, szepty niosące się przez korony drzew, duchy i upiory zdają się istnieć naprawdę. Paranoja rozsiada się w umysłach przyjaciół, podsuwając coraz to nowe wyjaśnienia dziwnych zdarzeń. Gdy wydaje się, że wszystko jest tylko ułudą, nad Beskidami zapada grobowa cisza, cichną nawet ptaki. Przychodzi Śmierć. Co tak naprawdę wydarzyło się podczas przyjacielskiego wypadu? Czy ocalały z wyprawy przeżył ją naprawdę?
Czwórka przyjaciół postanowiła spędzić wieczór kawalerski Michała w górach. Wyprawa była owiana tajemnicą, pełna niedopowiedzenia i mrocznej atmosfery. Wyszli w góry we czworo, a wrócił tylko jeden i znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Co się stało z pozostałymi uczestnikami wyprawy? Przekonajcie się sami! Genialnie skonstruowana fabuła stanowiąca doskonałe połączenie opowieści z gór z wyznaniami Michała ze szpitala - swoisty pamiętnik uczuć i emocji. Finał zaskakuje i szokuje!
Pierwszy tom nowej serii z porucznik Lucią Guerrero. Grupa studentów kryminologii Uniwersytetu w Salamance odkrywa istnienie mordercy, który przez kilkadziesiąt lat wymykał się organom ścigania. Zabójca aranżuje miejsca zbrodni na wzór scen z renesansowych obrazów. W tym samym czasie w Madrycie dochodzi do makabrycznej zbrodni. Jeden z funkcjonariuszy Guardia Civil zostaje powieszony na krzyżu. Porucznik Lucia Guerrera, nietuzinkowa policjantka, rusza w pościg za sprawcą zwanym „klejowym mordercą”. Aby znaleźć zabójcę, bohaterowie będą musieli połączyć siły. Niestety będą też musieli skonfrontować się z własną przeszłością, ze swoimi najgłębszymi lękami i prawdą, która okaże się straszniejsza niż wszystkie legendy i mity. Najlepiej sprzedająca się powieść policyjna we Francji.
Pierwszy tom nowego cyklu, którego bohaterką jest porucznik Lucia Guerrero, zmagająca się z seryjnym mordercą, który zabił i ukrzyżował jej partnera. Kobieta zaczyna współpracować z profesorem z Uniwersytetu, który wraz z zespołem stworzył program do analizy danych policyjnych i pokazuje zbieżność motywów zbrodni z kalwarii ze sprawami sprzed lat. Okazuje się, że morderca jest bliżej niż Lucia myśli... Rewelacja!
Rok 2118. Uwolniony przez grupę buntowników cybernetyczny wirus SeeIT rozpętał ogólnoświatowy chaos, a ludzie nagle przejrzeli na oczy i odkryli, że do tej pory żyli w okrutnej iluzji. Jednak dla rewolucjonistów to dopiero pierwszy krok. Jeśli powiedzie się ich kolejna misja, całe pokolenie ślepców odzyska tożsamość i pamięć przodków. Internet, zbiorowa świadomość ludzi z dawnych lat, jest stawką w tej bezpardonowej rozgrywce o wolność, której stłamszeni totalitarnym systemem ludzie zwyczajnie nie pamiętają. Czym był Wielki Reset? Czy rządząca do tej pory światem Rada Dwunastu, podzielona na zwalczające się frakcje, pomoże uratować świat, czy pogrąży go do końca w zniszczeniu i ogniu? Czy buntownikom uda się poderwać zwykłych ludzi do walki z totalitarnym rządem? Jeśli nie, może się okazać, że dla ludzkości nie ma już żadnej nadziei. Chyba że holostacja TakeIT wyjaśni im, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.
Format: ebook
Ilość stron:368
Wydawnictwo:Wydawnictwo Mięta
Świetna kontynuacja See IT - świat przyszłości podzielony na kasty, które żyją w ułudzie serwowanej przez rząd. See IT otwiera ludziom oczy na rzeczywistość, a Take IT to kolejny krok do wolności. Czy grupie wywrotowców uda się osiągnąć cel? Polecam!
Próba rozprawienia się z przeszłością, zdobycie szansy na nowe życie, a do tego miłość, która przychodzi niezauważenie… Życiowe ścieżki niejednokrotnie prowadzą nas tam, dokąd najmniej spodziewamy się dotrzeć. Marta Kamińska wie o tym najlepiej. Mieszka w Warszawie u sióstr zakonnych. Trafiła do nich przed czterema laty wskutek tragicznych wydarzeń. Pracuje z dziećmi, wiedzie spokojne życie, czuje się tu bezpiecznie. Nieoczekiwanie dostaje zaskakującą propozycję pracy i wyjeżdża na Mazury do urokliwego miasteczka Budlewice. Ta zmiana okazuje się pasmem wyzwań. Ciągłe starcia z pracodawczynią Otylią Bardo, poznanie historii tajemniczego ogrodu, dziwna relacja z Wiktorem i próba podarowania szczęścia małej dziewczynce – z tym musi zmierzyć się Marta. Do tego przypadkowo wpada na trop pewnej tajemnicy, która odmieni historię jej rodziny. Sama również coś skrywa i zrobi wszystko, by ukryć ten sekret przed całym światem. Ktoś jednak będzie bardziej przebiegły niż ona… Czy plotka potrafi zniszczyć czyjeś życie? Czy można uciec przed przeznaczeniem? Czy mimo ryzyka powinno się walczyć o siebie?
Wzruszająca i niezwykle klimatyczna opowieść o wychodzeniu z życiowe traumy i poszukiwania swej drogi życiowej. Marta po czterech lat pobytu i pracy z dziećmi w klasztorze postanawia coś zmienić w swoim życiu i podejmuje się pracy nauczycielki małej Lusi w posiadłości na Mazurach. Spotyka tam grono przyjaznych ludzi i dziwną wyizolowaną rodzinę Bardo, która ją zatrudnia. Lusia jest otwartą dziewczynką spragnioną towarzystwa innych dzieci, a Marta postanawia zmienić jej życie. Jej wpływ na rodzinę okazuje się duży, a i sama Marta musi się zmagać z koszmarami z przeszłości. Znajduje wielkie oparcie w postaci Pawła, złotej rączki i miejskiego radnego.
Zaufaj swojemu sercu to pięknie napisana współczesna powieść o iście wiktoriańskim klimacie.
Niestrudzonym bohaterom wydawało się, że wyplątali się z mafijnych rozgrywek, a tymczasem wpadli z deszczu pod rynnę. Dosięga ich zemsta niesłusznie rozżalonego na nich męża pacjentki. A i mafia chyba ostatecznie nie odpuściła... Olka i Joszka na pewien czas muszą zniknąć, a skalpele zamienić na… noże kuchenne. Mają nadzieję, że wszystkie nieporozumienia szybko się wyjaśnią, a oni będą mogli powrócić do swojego życia. Jednak czas płynie, a tak się nie dzieje. Para kardiologów przystosowuje się więc do nowego zawodu: otwierają bistro, które przebojem wdziera się na bydgoski rynek gastronomiczny. Mimo sukcesów odnoszonych w nowym zawodzie Aleksandra i Joachim tęsknią do Starego Morsa, swojego ordynatora oraz do zabiegów i operacji kardiochirurgicznych. Ordynator obiecał im, że niedługo do niego wrócą i ze wszystkich sił stara się ten powrót przyspieszyć. A Olka i Joszka mają jeszcze jeden atut – najpotężniejszą broń. Jest nią przyjaciel ze studiów, pewien tajemniczy policjant, członek tajnej jednostki specjalnej, specjalizującej się w walkach z mafią. Wszyscy razem starają się urwać diabłu łeb. Czy im się uda?
Format: ebook
Ilość stron:722
Wydawnictwo: FILIA
Duet Ulatowska -Skowroński to dla mnie zawsze must have. Uwielbiam ich styl pisania i czytam wszystko, co wychodzi spod pióra tej dwójki :) Myślę, że tworzą idealny duet zarówno pisarski, jak i życiowy!
Tajemnica willi Sielanka to powieść obyczajowo-sensacyjna, wręcz z wątkiem kryminalnym :) Koniecznie musicie ją przeczytać! Pochłania się ją na jednym wdechu. Para bohaterów, Ola i Joszka to młodzi kardiolodzy, którzy uwielbiają swoją pracę, a teraz dodatkowo planują ślub. Rodzice wysyłają ich na wycieczkę przedślubną, aby zregenerowali się i oderwali od rzeczywistości. Jest to potrzebne po trudnym czasie, który przeżyli wplatani w aferę mafijną, która nadal się za nimi ciągnie. Co prawda przyczynili się do ujęcia przestępców, jednak oni zza krat stale przypominają im o swej obecności i mszczą się z ukrycia. I tak młodzi ludzie zostają wplątani w kolejną aferę szpitalną i w konsekwencji zwolnienie z pracy. Zamieniają skalpele na noże kuchenne :) Przeprowadzają się do rodzinnej willi, którą trzeba wyremontować i za namową przyjaciela otwierają w niej bistro. Jednak ciągle ciągnie ich do zawodu i robią wszystko, aby oczyścić się z zarzutów i powrócić do pracy. Jednak zaczyna im się podobać nowe miejsce i nowi przyjaciele i lubią swoje bistro. Czekają ich trudne decyzje - jaki będzie ich finał? Przekonajcie się sami!
Tajemnica willi Sielanka to książka, która trzyma w napięciu, ale i bawi. Pokazuje, co jest w życiu ważne i jak łatwo to stracić. Przeczytałam z ogromną przyjemnością i uśmiechem na twarzy, a bohaterów szczerze polubiłam. Moje serce również zdobyła Westa i niesamowita ciocia Roma. Tę książkę się chłonie, a nie tylko czyta - wszystkimi zmysłami! Polecam gorąco!
Nowa ręka przejmuje Pałac w Moczarowiskach. Nika, która znalazła się tam przez zwykły przypadek - jak się okazuje, w najwłaściwszym momencie - zostaje spadkobierczynią moczarowickich włości. Wydziedziczony wnuk poprzedniego właściciela, Władysław Moczarowski, nie może się z tym pogodzić i postanawia walczyć o rodzinną schedę. Ponieważ niedoszły spadkobierca wygląda jak ucieleśnienie kobiecych marzeń, Nika, ku rozpaczy swoich bliskich, poddaje się jego urokowi. Szczególnie boleje nad tym Paweł, wierny przyjaciel, który kocha się w niej od dzieciństwa. Niestety, dla dziewczyny jest tylko przyszywanym bratem. Leokadia mobilizuje siły i wzywa na pomoc zaufanych znajomych, knując, jak to ona, misterną intrygę. Do Pałacu przybywa tymczasem Elwira, przyjaciółka Niki ze studiów, oraz Teofil, tajemniczy nieznajomy, spotkany przypadkiem przez właścicielkę Pałacu. Co połączy starych mieszkańców z przybyszami? Czy wnukowi hrabiego uda się przeprowadzić makiaweliczny plan? A może Nika zdoła na tyle wpłynąć na Władysława, że ten zmieni swoje zamiary? Nie chciała tej miłości, ale skoro sama przyszła…
Kto czytał Pałac w Moczarowiskach to doskonale zna bohaterów z najnowszej powieści duetu Ulatowska&Skowroński zatytułowanej Dziedziczka z Moczarowisk i na pewno z przyjemnością się z nimi spotka, jak ja. To kontynuacja przygód Niki i małego Pawełka, ale teraz to już dorosła kobieta, która w spadku otrzymała pałac w Moczarowiskach, a Pawełęk jest już prawie weterynarzem, jednak nadal serdecznie się przyjaźnią. Lata minęły, a okazuje się, ze Władeczek, wnuk właściciela-hrabiego, nadal bruździ i robi wszystko, żeby przejąć schedę po dziadku. Jednak Nika ma wokół wielu przyjaciół i ostatnimi czasami zyskuje kolejnego, którego spotyka na swej drodze - dosłownie. Jest nim mężczyzna po przejściach, Teofil, który podąża bez celu chcąc poukładać swe życie na nowo. Kiedy spotyka Nikę i zyskuje w Moczarowiskach nocleg, ale i pracę - początkowo wcale nie chce tam zostać, jednak zostaje tam kamerdynerem i razem z przyjaciółmi Niki przygląda się poczynaniom Władka, aby wreszcie zdemaskować jego niecne czyny. Jednak nie tylko praca trzyma go w Moczarowiskach, otóż okazuje się, że znalazł jeszcze miłość swego życia i mimo swej przeszłości, został przez wszystkich zaakceptowany. Tak to Moczarowiska oczarowują i zmieniają ludzi :)
Dziedziczka z Moczarowisk to wzruszająca i mądra opowieść o meandrach ludzkich losów i o tym jak życie potrafi zaskakiwać. Warto czekać aż po złym czasie nastanie ten dobry i warto marzyć, bo marzenia się spełniają w życiu. Warto też w życiu kochać, tak szczerze - rodzinę, przyjaciół i tego jedynego, bo uczucia są cenniejsze niż całe złoto tego świata. Polecam serdecznie :)
Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl
Opowieść o sile zemsty, która dominuje nad wszystkimi innymi emocjami, bo mieści się w niej i miłość, i smutek, i tęsknota. Cicha spokojna miejscowość pod Warszawą. W życie pewnego lekarza ginekologa niespodziewanie wdziera się znana pisarka. Jej książki czytają niemal wszyscy, ale jej osoba pozostaje dla wszystkich tajemnicą. Nagle ukrywająca się introwertyczka postanawia wyjść z cienia, by zasmakować prawdziwego życia, jakim obdziela bohaterów swoich powieści. Wraz z przybyciem Janiny Opiłko życie Tomasza Bocianowskiego zmienia się diametralnie. Wokół pana doktora mnożą się niesamowite i przerażające wydarzenia. Ktoś zaczyna go prześladować. Autorka, chcąc nie chcąc, coraz mocniej angażuje się w tę historię, nie bacząc, iż jej samej również może grozić niebezpieczeństwo. Pisze nową książkę, opowiadającą o tym, co się dzieje. Tylko ona zna dalszy ciąg akcji i rozwiązanie zagadki. Ktoś jednak zdaje się wiedzieć o wszystkim z wyprzedzeniem i realizuje z nieubłaganą konsekwencją plan, nawiązujący do kolejnych zwrotek pewnej piosenki, a mogący mieć tylko jeden możliwy finał. Zaplanowany przez niego.
Okładka: miękka Ilość stron: 384 Wydawnictwo: Prószyński&S-ka
..." A poza tym, nic na działkach się nie dzieje..."
jak śpiewała Barbara Krafftówna, którą poniżej sami możecie posłuchać - jest to bowiem melodia, która towarzyszy bohaterom najnowszej powieści duetu Ulatowska&Skowroński.
Co komu pisane to dla mnie zaskoczenie, ale bardzo pozytywne, bowiem duet autorki kojarzony z literaturą obyczajową, spłodził prawie że thriller. Oj, co też tutaj się dzieje w tych Działkach Cichych - to sceneria dosłownie przeniesiona z piosenki Krafftówny. Intrygi, prawie trup, a nic nie jest tutaj zwyczajne i oczywiste, wszystko ma swoje głebokie, drugie dno. No cóż zemsta to jedno z najsilniejszych ludzkich doznań i autorzy pokazują nam, jak żadne zemsty mogą być kobiety i jaki jest finał ich zmagań. A wszystko zaczyna się wręcz sielsko...
W cichej i spokojnej miejscowości pod Warszawą zwanej Działki Ciche zamieszkał sobie lekarz ginekolog, Tomasz Bocianowski po przykrym rozwodzie z żoną. Prowadzi on prywatną praktykę, a oprócz tego bierze dyżury w szpitalu. Wydaje się żyć spokojnie i nikomu nie wadzić.... Pewnego dnia w jego progu pojawia się nieznana kobieta, pisarka Janina Opiłko, która na skutek zbiegu zdarzeń zostaje w jego domu na dłużej. Wraz z jej przybyciem w życiu doktora następuje istny przewrót, a w domu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Nocą trafia na prawie trupa i omal sam nie dostaje zawału. W jego ustach znajduje tajemniczy liścik z groźbami, a w tle słyszy melodię:
..." A poza tym, nic na działkach się nie dzieje..."
I nagle kolejne zwrotki piosenki zaczynają się wydarzać naprawdę, a on staje się ich uczestnikiem. Cóż zawinił ten biedny lekarz - otóż nadepnął "na odcisk" nieodpowiednim kobietom i na własnej skórze przekonał się, co znaczy zemsta.
..." A poza tym, nic na działkach się nie dzieje..."
Co komu pisane to kolejna znakomita powieść w dorobku duetu Maria Ulatowska - Jacek Skowroński. Ci państwo idealnie dopełniają się zarówno w życiu, jak i w pracy pisarskiej. Chylę czoło - doskonale bawiłam się podczas lektury, tej chwilami przerażającej powieści, jednak zaprawionej dużą dawką humoru. Polecam gorąco :)
Zapraszamy do Pałacu w Moczarowiskach, najdziwniejszego na świecie miejsca, gdzie wszystko może się wydarzyć. W żyrandolach płoną świece, słychać szelest sukien, stary kamerdyner pilnuje dawnych rytuałów. Tuż za bramą znika sygnał telefonu, Internet nie działa, a o elektryczności lepiej zapomnieć. Otoczony lasami Pałac, chociaż mieści się tu hotel, nie przyjmuje zwyczajnych gości. Nie wystarczy móc zapłacić za pobyt; arystokratyczne pochodzenie i koligacje też nie są przepustką, gdyż właściciel majątku, hrabia Sęp-Moczarowski, wpuszcza tylko wybranych.Jakim więc cudem znalazła się tutaj Magda, nieciekawa, przynajmniej we własnym mniemaniu, szara myszka, której u progu błyskotliwej naukowej kariery ziemia usuwa się spod nóg? Jak trafił do Pałacu Julian, zawodowy oszust, prawdziwy wirtuoz swej sztuki? Którędy wślizgnął się do parku ktoś, kto wygląda jak łobuziak, i czemu hrabia pozwolił mu zostać? Czy tych dziwnych gości coś łączy? Takie i inne pytania zadaje sobie Leokadia, bogata dama, która nie wierzy w przypadki. Jeszcze nieświadoma, że pobyt w Pałacu całkowicie odmieni nie tylko jej życie. Każdy dzień w Moczarowiskach niesie kolejne niespodzianki…
Okładka: miękka
Ilość stron: 494
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Pałac w Moczarowiskach to kolejna książka popełniona przez duet Ulatowska&Skowroński. Według mnie to duet idealny, który sprawdza się im nie tylko pod katem pisarskim, ale i życiowym. Świetnie się uzupełniają, a ich książki są pełne harmonii, dopracowane i pełne ludzkich losów. Z przyjemnością sięgam po ich książki i mają już swoje miejsce na moich półkach :)
Pałac w Moczarowiskach to specyficzne miejsce, którym zarządza właściciel, hrabia Ignacy Sęp-Moczarowski, któremu wiernie służy od zawsze kamerdyner Onufry, który posługuje się niezwykle kwiecistą mową. Pałac pełni rolę ekskluzywnego hotelu, gdzie można zaznać klimatu dawnych czasów. Panuje tutaj przepych, dyskrecja i niezwykły klimat. Ze świadomego wybory trafia tutaj Leokadia zwana Leo, potrójna wdowa, która szuka nowego towarzysza życia. A przypadkowo do pałacu trafiają Magda, załamana swoją życiową porażką zarówno sercową jak i zawodową, oraz sympatyczny oszust Julian. Do pałacu przez płot i po drzewie dostaje się również Nika zwana Nikodemem, która ratuje życie hrabiemu, a ten zapewnia jej gościnę i zmianę jej życia, które dostarczało dziewczynce tylko smutków i bólu. Oczywiście, nie brakuje tutaj innych barwnych postaci, których w tej powieści znajdziecie dość sporo.
Nad hrabim jak sęp wisi jego wnuk, który ma wielką ochotę przejąc pałac i...sprzedać go. Ta zdrada załąmuje nestora rodu, ale tylko na chwilę. Knuje intrygę i wciąga w nią naszą czwórkę bohaterów - co z tego wyniknie? Musicie przeczytać sami :)
Pałac w Moczarowiskach to miejsce szczególne i specyficzne. Daje mieszkańcom ukojenie i drugą szansę życiową - to od nich zależy, czy z niej skorzystają. Opowieść o perypetiach jego gości i mieszkańców wzruszają, bawią, ale również poruszają serca. To niezwykle klimatyczna i ciepła opowieść, o tym jak przewrotne potrafi być życie. Polecam gorąco!
Zojce i Krzysztofowi niebo runęło na głowy. Bo można pokonać każdą przeszkodę, ale jak wygrać z pojawiającą się nagle biologiczną matką panny młodej? Która na dodatek oświadcza, że pan młody jest jej przyrodnim bratankiem…Zojka robi więc to, do czego przyzwyczaiła się od dzieciństwa. Ucieka. Choć tym razem gdzieś w głębi serca wie, że wróci. Bo tak jak nie mogłaby żyć bez powietrza, nie mogłaby żyć bez ukochanego Krzysia. Krzysztof wierzy, że jej ucieczka nie jest bezpowrotna, ale postanawia, że znajdzie ją, zanim dziewczyna postanowi wrócić. Bo i on bez powietrza żyć nie może. A w tle opowieść o tym, czy na tym świecie - bez powietrza - w ogóle żyć będą mogły wnuki. Nie tylko Zojki i Krzysztofa, ale i nasze. Moje, twoje, naszych przyjaciół.
Niedawno czytałam Dziewczynę ze Szczepankowa i jak tylko następny tom cyklu szczepankowskiego trafił do moich rąk - zaczęłam czytać. Nie mogłam się doczekać, aby dowiedzieć się, co dalej działo się z Zoją i Krzyśkiem, co z ich przerwanym ślubem i kobietą, która podawała się za matkę Zoi.
I taj nie przestanę Cię kochać rozpoczyna się dokładnie sceną kończącą Dziewczynę. Następuje wielkie zamieszanie, a ślub zostaje przerwany. Ścisłe towarzystwo, czyli niedoszli małżonkowie, ich rodzice i podobno matka Zoi spotkali się, aby wyjaśnić sytuację w pobliskiej kawiarni. No i namieszało się.... Kobieta podająca się za matkę Zoi, Jagna, przedstawiła dokumenty, które wskazują na bliskie pokrewieństwo Zoi i Krzyśka w postaci dziadka Biernackiego. Wszyscy są zszokowani, pocieszają młodych, ale atmosfera staje się napięta. Młodzi wracają do swego mieszkanka, ale nie mogą się pozbierać. Jedno przed drugim gra, aby ukryć swoją rozpacz. W końcu Zoja nie wytrzymuje, pakuje plecak, zostawia Krzyśkowi karteczkę i ucieka, aby w samotności wszystko przemyśleć. Kupuje bilet do Kołobrzegu, ale nieoczekiwanie na jej drodze pojawia się profesor-ekolog i Zoja wyrusza z nim w podróż, z której znowu ucieka bogatsza o towarzystwo pięcioletniego chłopca, wnuka profesora. Tymczasem Krzysiek po przeczytaniu kartki od Zoi nie myśli długo, zabiera niezbędne rzeczy i rusza jej śladem. Żadne z nich nie czeka na wyniki badań genetycznych, które zlecili. Cała rodzina czeka na wyrok jak na szpilkach. Jaki będzie? Czy Krzysiek odnajdzie Zoję? Jak poukładają się ich dalsze losy? Przeczytajcie koniecznie!
I tak nie przestanę Cię kochać to niezwykle ciepła, wzruszająca i trzymająca w napięciu do ostatnich stron powieść. Jak zwykle znakomicie napisana przez duet Ulatowska-Skowroński - uwielbiam ich książki :) Są niby zwyczajne, a jednak niezwykłe - zapadają w pamięć i zabierają kawałek serca czytelników. Poruszają ważne życiowe kwestie w sposób jasny, lekki i przyjemny w odbiorze. Ich powieści dosłownie się pochłania - polecam gorąco!
Trzecia po "Pewnego lata w Szczepankowie" i "Niecodziennym upominku" część opowieści o ludziach, których połączył mazurski pensjonat. Młodzi Biernaccy dorastają. Braterstwo krwi Zojki i Krzyśka zostaje wystawione na próbę. Pojawienie się Izy, przebojowej dziewczyny z licencją pilota, sprawi, że Zojka odkryje w sobie coś, czego się nie spodziewała, Krzysiek zaś będzie musiał udowodnić, że dorównuje śmiałością nowej znajomej. Do akcji wkracza Jasiek, przystojny weterynarz z doktoratem. Helena rozstanie się z Waśką na zawsze, a babcię Krystynę zaskoczą złe wieści i antyterroryści. Dalsze losy bohaterów, których zachwyciły szczepankowskie klimaty i urok mazurskiego krajobrazu.
Pokochałam Sosnówkę i od tego zaczęła się moja przygoda z książkami Marii Ulatowskiej, a ostatnio wiernie śledzę losy bohaterów związanych ze Szczepankowem. Dziewczyna ze Szczepankowa to trzeci tom tego cyklu, a stale dzieje się tutaj bardzo dużo.
Zoja i Krzysiek dorastają i wybierają swoje szkoły wyższe. Są sobie nadal bardzo bliscy, ale w ich życiu pojawiają się nowe osoby. Krzysiek poznaje Izkę, a Zoja - Jaśka. I jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności, żadne z nich nie trawi partnera drugiego. Kochają się jak rodzeństwo, czy kiełkuje między nimi coś więcej? Czas i odległość zweryfikują to uczucie.
Tymczasem Waśka i Helena również oddalają się od siebie. Mężczyzna lata w pogotowiu lotniczym i spełnia się w życiu, jednak Helena nie może odnaleźć się w poukładanym życiu, a jej radością jest Sonia, jednak tęskni do swego światowego życia. Wyjazd na ślub przyjaciółki i powrót do dawnego życia kończy się tragicznie.
Krystyna i Stefan kochają się jak nastolatki, jednak los ich nie oszczędza. U Krystyny zostaje wykryty rak piersi i kobieta musi stawić czoła trudnemu leczeniu, jednak bliscy wspierają ją z całych sił. Kobieta jest nastawiona do walki i zwycięstwa z chorobą, kiedy pada kolejny cios - Stefan zostaje aresztowany. Cała rodzina staje na baczność i walczy o jego dobre imię i doprowadza do jegp zwolnienia.
Oj, wiele dzieje się w tym tomie! Czyta się błyskawicznie, w napięciu i ciekawości :)
Powiem krótko - bardzo lubię twórczość Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego. Jeśli chcecie oderwać się od rzeczywistości i przeczytać dobrą polską literaturę - to polecam książki tej pary autorów. Polecam!
Cyklu Szczepankowskiego część druga… Miłość, która rozpoczęła się nad jeziorem. Niespodziewany syn… i upominek, wieszczący szczęśliwe zakończenie całej opowieści. Pewien list sprzed wielu, wielu lat… Czy zmieniłby życie adresata, gdyby został przeczytany wcześniej? Czy w życiu Stefana jedynie przemiana z Wiechcia w doktora Bielaka była momentem zwrotnym? A jaki był wpływ pewnego hat-tricka na Adriana, światowej klasy piłkarza, w którego życie wplątała się… macocha? Historia, która zaczęła się od spotkania dwójki przeuroczych wisusów, Zojki i Krzysia, nad Jeziorem Szczepankowskim, toczy się dalej. Tym razem główne role w opowieści grają nieco starsi bohaterowie: babcia Krystyna i doktor Stefan Bielak. Udowadniają, że miłość nie jest wyłącznie domeną młodych ludzi, a z kart książki bije optymizm i ciepło, znane już setkom tysięcy czytelników, którzy przeczytali trzy tomy "Sosnówki".
Jestem wierną czytelniczką powieści Marii Ulatowskiej, od samego początku, od Sosnówki. Każda nowa powieść jest przeze mnie wypatrywana i pochłaniana. Autorka zawsze potrafi zaskoczyć i stworzyć kolejną piękną opowieść, teraz wspólnie z Jackiem Skowrońskim.
Niecodzienny upominek to kontynuacja cyklu szczepankowskiego, gdzie ponownie spotykamy grono lubianych bohaterów. Tym razem opowieść w głównej mierze dotyczy Wiechcia czyli doktora Stefana Bielaka i babci Krystyny, ale spotkacie również Zojkę i Krzysia oraz ich rodziców.
Po ostatnim pobycie w Szczepankowie, Krystyna Biernacka coraz częściej wraca tam myślami, ale i swoim sercem, które bez reszty zwojował Stefan. Zresztą i on pozostaje pod urokiem Krystyny, z którą chciałby spędzić resztę życia. I tak Krysia krąży między Szczepankowem a Warszawą. Wreszcie na skutek splotu okoliczności decyduje się poprowadzić ze Stefanem pensjonat w Szczepankowie pod nieobecność właścicieli. To swoisty sprawdzian ich uczuć, tym bardziej, że Krystyna odkrywa w papierach matki Stefana list, który daje jej wiele do myślenia. Okazuje się, że jej ukochany ma syna, o którym chyba nic nie wie... I tak Krystyna-fotograf wciela się w Krystynę dziennikarkę i wyrusza śladami domniemanego syna Stefana. Finał tej historii zaskoczy ją, Stefana i Adriana, który okazuje się sławną osobą, w której nadal tkwi mały chłopiec, który nigdy nie znał swego taty.
Duet Ulatowska&Skowroński tworzy niesamowite historie o miejscu, które oboje kochają i tą miłość czuć w ich opowieściach. Niecodzienny upominek wzrusza, ale również skłania do rozmyślań. Pokazuje też, że życie może być ciekawe w starszym wieku i wcale nie m ograniczeń. Dalej można kochać i spełniać swoje marzenia. Uwielbiam książki pai Marii, bo opowiadają w piękny sposób o zwykłym życiu i o ludziach, którzy są wokół nas. Serdecznie polecam!
Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl
Historia, która nie miała prawa się wydarzyć i pewnie tak by się stało, gdyby nie fakt, iż jest prawdziwa. Czy warto przechowywać stare świstki? Szczególnie te z tajemniczym szwajcarskim adresem? Maria i Czesław, babcia i dziadek autorki, główni bohaterowie "Historii spisanej atramentem", próbują ułożyć sobie życie w Kostromie, a tymczasem świat ogarniają niepokoje, które burzą ustabilizowane życie obojga.Czy Maria zdoła pokonać niebezpieczeństwo, zagrażające jej i jej dziecku? Czy dwie słabe kobiety poradzą sobie z zagrożeniem, nadchodzącym z najmniej spodziewanej strony? Trudno się nie pogubić, gdy nagle okazuje się, że ktoś, komu bezgranicznie ufaliśmy, knuje podstępny plan.Matylda i Janusz ruszają tropem sekretnej korespondencji Marii sprzed lat.
Kartka ze szwajcarskim adresem to kolejna książka duetu Ulatowska-Skowroński. Świetnego duetu pisarskiego, ale i duetu życiowego. To połączenie ma swoje odbicie w ich powieściach, które piszą wspólnie - bardzo prawdziwych, bo w nich zawarte są ich własne historie i doświadczenia życiowe.
Kartka ze szwajcarskim adresem jest kontynuacją Historii spisanej atramentem, która jest oparta na historii księdza Czesława, przodka pani Marii. Historia... zrobiła na mnie ogromne wrażenie i pozostała w mojej głowie. Ta oparta na faktach opowieść jest tak doskonała jak fikcja, a jednak prawdziwa i dlatego robi takie wrażenie na czytelnikach.
W drugim tomie opowieści nadal towarzyszymy Manii Czesławowi w ich wspólnym życiu w rosyjskiej Kostromie, gdzie Mania wychowuje ich synka, a Czesław uczy w szkole. Ich życie różni się bardzo od wyobrażeń Mani, co sprawia, że potajemnie kontaktuje się ze swoim dawnym tureckim narzeczonym, Osmanem. W listach zwierza mu się ze swoich problemów i dzieli przemyśleniami, bo niestety nie może o tym rozmawiać z Czesławem. Kocha męża i pomimo, że wiele ich łączy, wydaje się, że jeszcze więcej ich dzieli.
Tymczasem w domu Osmana pojawia się siostra Czesława i stara się zjednać jego serce. Ma świadomość, że tamten ciągle ma w sercu i w myślach jej przyjaciółkę Manię, dlatego opiekuje się jego ojcem i powoli zbliżają się do siebie. Los staje na przeszkodzie temu związkowi, sprowadzając do domu Osmana również Manię z synkiem. Mężczyzna sam nie wie, czego chce...
Kobiety za to odkrywają jego prawdziwe oblicze i uciekają. Jak potoczy się ich dalsze życie? Przeczytajcie!
Oparta na listach przodków Marii Ulatowskiej historia jest porywająca. To, że jest prawdziwa dodaje całości smaku i sprawia, że czyta się ją jednym tchem z wypiekami na twarzy. Przeczytałam książkę w jedno niedzielne popołudnie, rozkoszując się wolnym czasem i ta wspaniałą lekturą. A wszystko dzięki Legimi :) Na urlopie, z dala od domu, gdzie książka stoi na półce, mogłam ją przeczytać, bo spoczywała w zasięgu ręki na moje półce Legimi - polecam serdecznie tę wirtualną bibliotekę - jest przebogata i zawsze w zasięgu ręki :)
Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl
Pełna pogody ducha opowieść o ludziach szukających szczęścia w malowniczym zakątku na Mazurach. Miłość i przyjaźń, a w tle zagadka sprzed lat oraz przyroda jak w Sosnówce. Ścieżki Olgi Tańskiej i Adama Biernackiego po raz pierwszy skrzyżowały się w Szczepankowie. To tutaj jedenastoletnia sierota zaprzyjaźniona z wroną, miejscowy dziwak ratujący dwa dzikie lisy i chłopiec spędzający nad jeziorem wakacje znajdują spokojną przystań. Jedyne, co narusza sielską atmosferę, to pewna stara tajemnica, która prosi się o wyjaśnienie. Czy przyjaźń, akceptacja i zwykła życzliwość są w stanie odmienić życie choć jednemu zagubionemu człowiekowi? Czy chęć posiadania dziecka może przysłonić wszystkie inne uczucia?
Maria Ulatowska należy do grona pisarek, których książki czytam po kolei wszystkie wydane i kolekcjonuję. Uwielbiam jej styl, pełne emocji opowieści i normalni ludzie, których znajduję w niesamowitych opowieściach. Teraz czytam również jej powieści napisane z Jackiem Skowrońskim, gdzie autorzy wplatają swoje relacje i doświadczenia w postacie bohaterów - dlatego te historie są tak prawdziwe i tak chwytające za serce.
Szczepankowo to malutka miejscowość położona wśród malowniczych lasów i jezior na Mazurach. Tam Halina z Piotrem prowadzili małe gospodarstwo agroturystyczne pełne stałych bywalców, a aktualnie prowadzą tam niewielki dom dziecka, gdzie mieszkają małe Polki i Chinki. Zawsze jednak znajdzie się miejsce dla ich pensjonatowych gości.Pojawia się tam para pisarska, pojawia się Olga i Adam. Tych dwoje poznało się przed laty w Szczepankowie, gdzie Adam był z żoną Małgorzatą, a Olga z ówczesnym partnerem. Teraz powracają w to miejsce, aby poznać się na nowo. Szczepankowo to miejsce ich wyjazdów i powrotów, spotkań i rozstań. Oboje po przejściach usiłują pookładać swoje życie. Adam, po śmierci żony, samotnie wychowuje nastoletniego Krzysia, którego mama została zabita w ataku terrorystycznym w Paryżu podczas koncertu muzycznego, na który poszła z Krzysiem. Chłopiec mocno to przeżył. Olga uwielbia chłopca, traktuje go jak syna, którego nigdy nie będzie miała. W Szczepankowie spotkała też Zojkę, nastolatkę, która wiele przeszła w życiu. Mieszkała w kilku domach dziecka, z których uciekała aż nie znalazła swego domu w domu dziecka prowadzonym przez Halinę. Tu czuje miłość i opiekę, ale nadal jest niesforna i chodzi własnymi ścieżkami. Jej największą przyjaciółką jest wrona Kajka... i Krzyś. Dzieci zaprzyjaźniły się próbują odkryć tajemnice ukryte w Szczepankowskich lasach. Czy im się uda? Na pewno poznają wiele ciekawych osób i przeżyją wiele przygód, a Olga i Adam będą im wiernie towarzyszyć. Jak poukładają się ich losy? Przeczytajcie i cieszcie się, bo to dopiero początek szczepankowskiej trylogii :)
Pewnego lata w Szczepankowie to powieść, która wzrusza i chwyta za serce, porusza głęboko ukryte struny w naszych duszach i daje do myślenia. Wydarzenia ze Szczepankowa przeplatają się z wydarzeniami z Paryża oraz atakami terrorystycznymi w Charlie Hebdo i podczas koncertu w centrum miasta. Realne wydarzenia nadają koloryt powieści i realizm powieści. Książkę czyta się z zapartym tchem i wielką przyjemnością, uśmiech pojawia się na ustach, ale również spływa łezka.
Polecam serdecznie!
Książka dostępna jest w formacie e-book na Legimi.pl
„Sosnowe dziedzictwo”, „Pensjonat Sosnówka” i „Rodzina z Sosnówki”
Cykl o Ani Towiańskiej i jej Sosnówce czytałam jakiś czas temu i pozostała mi lektura 3 części. A że byłam akurat na urlopie, to postanowiłam przypomnieć sobie cały cykl i zrobiłam to z wielką przyjemnością – leżąc na leżaczku w słońcu i popijając kolorowego drinka J
„Sosnowe dziedzictwo”, „Pensjonat Sosnówka” i „Rodzina z Sosnówki” uprzyjemniły mi czas, a ja z radością wróciłam do moich przyjaciół – bo tak oceniam bohaterów tego cyklu. Pokochałam Annę Towiańską od pierwszych stron, jest mi bardzo bliska – imieniem, wiekiem, podejściem do życia. Czuję się jakbym znała ją osobiście – też macie czasem takie wrażenie?
Cykl Sosnówka opowiada o życiowych perypetiach Anny Towiańskiej i jej rodziny, o dworku w Towianach zwanym Sosnówką, który otrzymała w spadku i o pensjonacie, który w nim stworzyła. Ta młoda kobieta odnalazła w swoim dworku pod sosnami spokój, miłość i prawdziwych przyjaciół. Bez żalu porzuciła Warszawę i zamieszkała na prowincji. Jej poplątane życie nabrało ładu, a na ustach zagościł uśmiech. Również ludziom w jej otoczeniu udzielił się ten pozytywny nastrój.
Uwielbiam Dyzia i Irenkę, parę dojrzałych życiowo ludzi, którym nowy etap w życiu rekompensuje życiowe smutki i porażki. I oni odnaleźli siebie i dzięki wsparciu Anny, udało im się stworzyć wielką rodzinę. Rodzinę nie powiązaną więzami krwi, a jednak mocną i trwała, gdzie jeden członek skoczyłby za drugim w ogień…. bądź w zamarznięte jezioro :)
Cykl Sosnówka to niezwykle ciepła i wzruszająca opowieść, która otula optymistycznym kokonem czytelnika i sprawia, że trudno mu rozstać się z bohaterami powieści Marii Ulatowskiej. Ja traktuję ich jak swoich przyjaciół, doskonale ich znam i bardzo lubię – i na pewno jeszcze sięgnę po ten cykl. To moja odskocznia od rzeczywistości J Polecam Wam serdecznie tę magiczną opowieść!
Miłość potrafi spaść z siłą żywiołu. Nie ma przed nią ucieczki nawet dla… księdza. Bez względu na przeciwności, bez względu na cenę, jaką przyjdzie płacić przez resztę życia. Czy było warto? Gruby brulion w kartonowych okładkach, z mocno pożółkłymi kartkami, zapisywanymi atramentem przez długie wieczory i noce. Dzieje wielkiej, zakazanej miłości, która narodziła się przeszło sto lat temu. Czy to takie niezwykłe? Owszem, gdy bohaterem tej historii i autorem pamiętnika jest ksiądz. To opowieść o młodym duchownym, od początków jego drogi kapłańskiej, poprzez rozterki i walkę z przymusem dochowania celibatu. O próbach opuszczenia Kościoła i powrotach przed ołtarz. Czy miłość do kobiety przezwycięży autentyczne powołanie do służby Bogu? Autorzy powieści odwiedzili wszystkie miejsca, gdzie toczy się akcja tej opowieści, a jest ich sporo – Królestwo Polskie, Ukraina, Wołyń, Podole, stary Paryż i daleka Ruś. Udało im się przywołać tamtą atmosferę, dawne klimaty wiejskich plebanii i magnackich posiadłości, wielkie bale i tupot końskich kopyt na bruku miasteczek o znajomo brzmiących nazwach, gdzie jeszcze z rzadka słychać język polski. A do tego pojawia się pewna tajemnica, którą tropią współcześni bohaterowie, podążający śladami księdza i jego ukochanej. Dodatkową inspiracją dla prowadzonych z niemałym trudem poszukiwań stał się fakt, że gdyby pewien dziesięcioletni chłopiec sto lat temu nie postanowił uciec z domu, to współautorki tej książki nie byłoby na świecie…
Duet Ulatowska&Skowroński pisze znakomite powieści i jest wyjątkowo płodny, a przy tym zaskakujący. Ich powieści są oryginalne, świeże i niepowtarzalne. Lekki język, dowcip i zagadka – to ich znaki szczególne. Potrafią zaintrygować czytelnika i wciągnąć bez reszty w swoją opowieść.
Najnowsza powieść pary autorów „Historia spisana atramentem” przyciąga wzrok i czaruje swoją piękną okładką, a co ciekawsze jest to opowieść napisana na faktach i dotyczy dziadka autorki. Jak się okazuje życie pisze najlepsze opowieści, o czym świadczy ta książka.
„Historia spisana atramentem” to opowieść o księdzu, który dla miłości i kobiety porzucił swe powołanie i postawił wyżej inne wartości niż życie w stanie duchownym. Zapłacił za to cenę, czy okazała się ona adekwatna do czynu? Oceńcie sami J
Stary brulion stanowiący odręczne zapiski księdza Czesława stanowi kanwę do tej opowieści, która przebiega dwutorowo. Z jednej strony mamy fragmenty pamiętnika i opowieść o życiu Czesława, a z drugiej czasy współczesne i niejako genezę i powstawanie książki. Autorzy, aby oddać klimat, prawdę wydarzeń i miejsca, o których piszą wybrali się śladami przodka autorki i podzielili się z nami nie tylko historią jego życia, ale również swoimi wrażeniami.
Jak to zwykle bywa w powieściach duetu Ulatowska&Skowroński, nie brak tutaj wątku tajemnicy, zagadki do rozwiązania, duchów i rodzinnych opowieści. Całość ma swój specyficzny klimat, pełen niedopowiedzenia i tajemnicy, a przy tym powieść jest intrygująca, chwilami wzruszająca i bardzo ciepła. Uwielbiam język, prosty, lekki, jakim posługują się autorzy. Powieść czyta się z wielką przyjemnością, delektując się nie tylko fabułą, ale i jej formą.
Czy można kochać dwóch mężczyzn naraz? Można. A czy obu można kochać tak samo?
Majka Czerska podobno ma męski charakter. A raczej męskie podejście do życia. Brać, wycisnąć, zostawić. A co tam! Wiarołomna cyniczka, egoistka, przewrotna... A może jednak marzycielka, wrażliwa, miła, serdeczna i ciepła? Jaka jest naprawdę? A może – jak w życiu – trochę taka, trochę inna… Czy zawsze życie musi być przyjemne? I czy potrafimy sobie je ułożyć tak, jakbyśmy chcieli? Niektóre sprawy toczą się same, rzekomo bez naszego udziału. Tylko – czy możemy trochę zmieniać bieg rzeczy? Bohaterce tej powieści będzie dane to sprawdzić.
Uwielbiam książki pani Ulatowskiej, mam wszystkie na półce i często do nich wracam. Kurczę, po raz pierwszy odkładam książkę pani Marii z mieszanymi uczuciami..... Nie polubiłam Majki, nie byłam w stanie. Dla mnie jest cholernie samolubną kobietą, która nie szanuje uczuć innych. Może mocno to podsumowałam, ale takie są moje odczucia. Mam wrażenie, że miotałą się jak w klatce ćma, która sama nie wie, czego chce. Jak nie ten, to będzie inny - do czasu....
Majka Czerska - mocna kobieta, która robi w życiu, co chce. Ale, czy na pewno? Skacze z kwiatka na kwiatek, porzuca mężczyzn, ale i wraca. Jak pani władczyni - kiwnie palcem, a panowie padają jej do stóp. Burza włosów, zgrabna sylwetka - wykorzystuje to bez skrupułów. Wreszcie spotyka na swej drodze Zbyszka, niepozornego faceta, któremu daleko do jej ideału. W pewnym stopniu są do siebie podobni - żadne nie chce rezygnować ze swego życia, które sobie stworzyło. Kochają się, nawet mieszkają razem, ale nie mają wspólnych planów, mają skoki "w bok", które wzajemnie sobie tolerują. Przedziwny związek... I nagle Majka poznaje Andrzeja, dużo starszego mężczyznę, który rozwodzi się dla niej z żoną. Ona nie jest pewna, co wybrać i z kim być. Ze Zbyszkiem, czy z Andrzejem. Ten znosi wiele i czeka... Los rozwiązuje patową sytuację, okazuje się, że Majka jest w ciąży. Jakiego wyboru dokona Majka? Z którym mężczyzną zostanie??? Przeczytajcie sami!
Pani Maria Ulatowska dała mi popalić w swojej najnowszej książce. Na pewno na długo ją zapamiętam, bo dawno tak się nie denerwowałam czytając. Majka wzbudziła we mnie mnóstwo emocji, starałam się zrozumieć ją, ale negatywnych odczuć miałam więcej.... Nie oceniam jej, ale nie rozumiem - mam prawo. Mam nadzieję, że Autorka mi wybaczy tym razem :) Ale negatywne emocje trudniej wzbudzić, więc napisała po prostu znakomitą książkę !
Mnie lektura zajęła jedno popołudnie, denerwowała mnie ta książka straszliwie, ale odłożyć jej jakoś nie mogłam. Finał mnie zaskoczył - może jednak w Majce są ludzkie odruchy :)
Przeczytajcie i przekonajcie się sami, jakie emocje wzbudzi w Was "Ostatni list"!