Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oskarsson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oskarsson. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Czarne tango - Lena Oskarsson

Noc Świętojańska nad jeziorem Shiresjon. Rok temu popełniono tutaj brutalne morderstwo. W tym roku nieznajomi z Internetu skrzyknęli się, by uczestniczyć w maratonie Czarnego Tanga. Zapowiada się niezapomniana noc! Wśród imprezujących jest znana blogerka - Anne Marie z rodziną. Dla jej kilkuletniej córeczki impreza kończy się tragicznie... Psycholożka, Marianne Fogler, przyjechała nad jezioro, by odnaleźć spokój. Jednak po tym, jak w okolicy doszło do tragicznego wydarzenia, może tylko próbować rozwikłać jego tajemnicę. Czy uda się ją wyjaśnić? 

Okładka: miękka
Ilość stron: 328
Wydawnictwo: Czarna Owca
Cykl:  czarna Seria

Z Leną Oskarsson miałam już styczność przy lekturze „Placu dla dziewczynek”. Tym razem w moje ręce wpadła jej kolejna powieść „Czarne tango”.

Akcja powieści rozgrywa się w Noc Świętojańską nad jeziorem Skiresjon. To miejsce, gdzie rok wcześniej miało miejsce brutalne zabójstwo. Teraz grupa ludzi wpadła na pomysł zorganizowania maratonu pod hasłem „Czarne tango”. Przy pomocy internetu rozpropagowali imprezę i zapowiadała się noc niezapomnianych wrażeń. Uczestnikami maratonu byli bardzo różni ludzie, zarówno wielcy i bogaci, jak i przeciętni, ale wszyscy byli żądni wrażeń. Wśród nich znalazła się znana blogerka Anne-Marie wraz z mężem i córką. Impreza skończyła się dla nich tragicznie, ich córka zginęła. 
Tutaj, po zamieszaniu w życiu, znalazła swoje miejsce znana psycholog, Marianne Fogler. Czuje się w obowiązku pomóc i próbuje rozwikłać tę sprawę, pomimo jawnej niechęci mieszkańców. Zamiast spokoju nad jeziorem znalazła się bowiem w środku cyklonu.

Muszę przyznać, że „Plac dla dziewczynek” wzbudził we mnie mieszane uczucia, nie powalił mnie na kolana. Z obawami zaczynałam czytać „Tango” i bardzo cieszę się, że spotkało mnie pozytywne rozczarowanie, bo „Czarne tango” okazało się zdecydowanie lepsze od poprzedniej powieści Oskarsson. Wartka akcja, ciekawy pomysł na fabuła i ciężka, ciemna atmosfera powieści sprawiły, że z przyjemnością przeczytałam tę książkę. Na pewno łatwiej wczuć się w akcję osobom, które wcześniej przeczytały „Plac dla dziewczynek”, bo w „Tangu” jest wiele nawiązań do tej powieści i wielu wspólnych bohaterów, którzy spinają powieści w całość.

Lena Oskarsson porywa nas do tańca, do krwawego tanga. Ale do tanga trzeba dwojga…. Przekonajcie się, czy ten taniec porwie i Was.


niedziela, 20 stycznia 2013

Plac dla dziewczynek - Lena Oskarsson

Urokliwe miejsce na szwedzkiej prowincji nad jeziorem Skiresjon, niedaleko Vimmerby, gdzie urodziła się Astrid Lindgren. Brutalne i perwersyjne morderstwo burzy sielankę i elektryzuje miejscową społeczność. Oprócz policji własne śledztwo prowadzi również jedna z mieszkanek – Zuza Wolny, imigrantka z Polski. Szuka nie tylko mordercy, ale również miłości i nie powstrzymuje jej nawet to, że na jednym zabójstwie się nie kończy. Odkrywa drugą stronę szwedzkiego raju – szokujące namiętności, złe pożądanie, traumy, z którymi dorosłe „dzieci z Bullerbyn” nie potrafią się uporać

Okładka: miękka
Ilość stron:  388
Wydawnictwo:    Czarna Owca
Cykl:  Czarna Seria

Lena Oskarsson to znana szwedzka psycholog specjalizująca się w terapii par. Pracuje też jako międzynarodowa konsultantka policyjna przy ściganiu sprawców niewyjaśnionych morderstw. Kiedy o tym przeczytałam byłam ciekawa, jak wiele ze swoich doświadczeń wykorzysta w książce. Jeszcze bardziej zaintrygowały mnie informacje znalezione w necie, że Lena Oskarsson naprawdę nie istnieje. Kto więc napisał tę książkę? Oto jest pytanie....

Któż z nas nie zna lub nie czytał "Dzieci z Bullerbyn"? Ta książka kojarzy się z sielanką dzieciństwa. Lena Oskarsson jako miejsce akcji swej powieści wybrała właśnie małą, urokliwą osadę niedaleko Vimmerby, gdzie urodziła się Astrid Lindgren. Miejsce słynęło z Placu dzieci z Bullerbyn i przyjeżdżało je oglądać wielu turystów. W tym spokojnym i urokliwym miejscu wydarzyło się morderstwo, które wstrząsnęło miejscową ludnością. Zamordowana została Karin Frostenson, kiedy wracała z dzieckiem od swojej matki.  Kontrowersyjne było pozostawienie pełzającego niemowlęcia przy zamordowanej kobiecie. Karin była miejscową bizneswomen, której okoliczni mieszkańcy wiele zawdzięczali - kto więc ją zabił i dlaczego? To pytanie, oprócz policji, zadaje sobie wiele osób - Frida i Lars, którzy znaleźli kobietę, jak i jej mąż Tomas. Mężczyzna angażuje w prywatne śledztwo polską pielęgniarkę, która zajmuje się jego teściową, Zuzę. Kobieta zaczyna rozglądać się w koło i zbierać miejscowe plotki, obserwuje też swego sąsiada, tajemniczego fotografa, Larsa. Wplątuje się nawet w romans z policjantem, aby mieć dojście do informacji. Tymczasem znalezione zostają kolejne zwłoki kobiety i małego dziecka....
Ciekawość Zuzy sprawia, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Rozwiązanie zagadkowych morderstw wymaga cofnięcia się w przeszłość.... 

Początek książki ciągnął mi się strasznie, ale postanowiłam czytać dalej, bo Czarna Seria zawsze była dla mnie gwarancją doskonałych kryminałów. Książka wciągnęła mnie dopiero grubo po połowie, ale końcówka okazała się warta przetrwania początku. Nie zrażajcie się więc! Całość jest pisana zwartym językiem, dużo opisów, mało dialogów, trzeba się mocno skupiać na lekturze. Autorka zwodzi nas, jednak akcja nie mknie, ale spokojnie się toczy. Może za spokojnie jak na kryminał....
Spodobała mi się okładka, która świetnie odzwierciedla wątek znalezienia ciała - fotograf i nastolatka, bardzo dziwna nastolatka. Generalnie, cała powieść pełna jest dziwnych i bardzo oryginalnych postaci, gdyby Autorka w pełni wykorzystała ich potencjał, myślę, że efekt byłby wybuchowy.
Kto napisał tę przedziwną i odstająca od Czarnej Serii książkę? Tej odpowiedzi w książce nie znajdziecie... Ale pozostaje atmosfera tajemnicy i niedopowiedzenia - a to już dużo!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...