Pokazywanie postów oznaczonych etykietą books. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą books. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 listopada 2017

Sekret, którego nie zdradzę - Tess Gerritsen

Jane Rizzoli i Maura Isles w swoim życiu widziały niemal wszystko. Można by się spodziewać, że nic ich nie zaskoczy, a jednak tym razem miejsce zbrodni nie przypomina niczego, z czym kiedykolwiek miały do czynienia. Bez wątpienia leżąca na łóżku młoda kobieta jest martwa, choć na pierwszy rzut oka wygląda tak, jakby właśnie drzemała. Jest jednak drobny szczegół… Zabójca pokusił się o makabryczny żart, umieszczając gałki oczne ofiary na jej dłoni, co niepokojąco przypomina kadr rodem z produkowanych przez nią horrorów. Bardziej przerażające od samego widoku jest jednak to, że zapytana o przyczynę śmierci Maura nie potrafi znaleźć właściwej odpowiedzi. Czy to możliwe, by jakiś obsesyjny fan odgrywał sceny z filmów grozy? Kiedy kilka dni później zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, Jane i Maura zyskują pewność, że poszukiwany szaleniec morduje według pewnego klucza. Jego odkrycie pozwala policji przewidzieć, kiedy dojdzie do kolejnego zabójstwa i jaka śmierć spotka ofiarę. Okazuje się, że morderca wybrał już nawet swój następny cel. Ta kobieta jest jedyną osobą, która może pomóc Jane i Maurze go złapać. Ukrywa jednak mroczną tajemnicę, której nawet w obliczu zagrożenia nie zamierza zdradzić…

Okładka: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron:  380
Wydawnictwo:   Albatros

Tess Gerritsen pisze po prostu znakomicie i zawsze wyczekuję premiery jej kolejnych powieści. Świetnie znam bohaterki, Jane Rizzolli i Maurę Isles, które ponowie spotkamy na kartach najnowszej powieści. Detektyw Rizzolli i patolog Isles to duet Królowych Zbrodni, są znakomite i spraw kryminalne nie mają dla nich tajemnic. Jednak tym razem napotykają na ciężki orzech do zgryzienia. Umierają młodzi ludzie w niezidentyfikowany sposób, niewidoczne są przyczyny śmierci  tylko poza, którą pozostawia dla nich morderca. Morderca ubiera swoich nieboszczyków w postaci świętych męczenników. Pierwsza ofiara zostaje znaleziona z wyłupanymi po śmierci gałkami ocznymi, które włożono jej w dłonie jak święta Łucja. Kolejna ofiara ma wbite w pierś trzy strzały....  Policja po śladach natrafia na dawną sprawę Apple Tree, sprawę o molestowanie seksualne dzieci przez małżeństwo prowadzące dom dziennej opieki. Małżeństwo i ich syn, Martin trafiło do więzienia dzięki zeznaniom dzieci. Po latach Martin wyszedł z więzienia, a zamordowani młodzi ludzie, których sprawę prowadzi Jane Rizzoli to dzieci, które złożyły zeznania.....
Przypadek, czy zemsta?  Nasze bohaterki muszą znaleźć rozwiązanie tej sprawy, która prowadzi w przeszłość do zaginięcia małej Lizzie.

Tess Gerritsen zaskakuje i intryguje czytelnika. Żongluje wątkami naprowadzając czytelnika na fałszywy trop i bardziej oddala niż przybliża nas do finału, a ten jest naprawdę zaskakujący. Sprawa molestowania dzieci okazuje się mieć drugie dno, które kryje prawdziwych winnych. 

Fabuła jest genialnie pomyślana i dopracowana w najmniejszych szczegółach, a Rizzoli i Isles potrafią zaskoczyć. Oprócz wątku kryminalnego, znajdziecie tutaj znakomicie pokazany wątek rodzinny i społeczny bohaterek. Pokazano tutaj zmagania Maury z miłością, jej dylematy i rozważania oraz siłę uczucia, jakim darzy Daniela oraz sytuację matki detektyw Rizzoli, która mieszka z mężem, który po zdradzie wrócił do domu, ale jej serce znajduje się zupełnie gdzieś indziej. Co wygra rozsądek i rodzina, czy potrzeba miłości?

W powieści "Sekret, którego nie zdradzę" znajdziecie całą gamę ludzkich emocji i dylematów pokazanych na tle znakomitej intrygi kryminalnej. Tess Gerritsen po raz kolejny zaskakuje i gra na emocjach czytelników - polecam serdecznie!






piątek, 20 stycznia 2017

Siła niższa - Marta Kisiel

Kontynuacja kultowego Dożywocia. Wymęczony codzienną rutyną, za to oswojony z niecodziennymi zjawiskami Konrad Romańczuk odkrywa, że nie jest jedynym posiadaczem anioła stróża, a dwie takie istoty pod jednym dachem to dopiero początek kłopotów.

Okładka: miękka
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: Dożywocie

Siła niższa to książka, której wypatrywałam z niecierpliwością i musiałam po prostu mieć. Dożywocie było doskonałe i bardzo byłam ciekawa, co dalej stanie się z Konradem i dożywotnikami.

Po stracie Lichotki, Konrad Romańczuk wraz ze zgrają dożywotników przenieśli się do domu zastępczego w rodzinnej miejscowości Konrada. Przywitał ich rezydent domu – niejaki Turu Brząszczyk, wiking pełną gębą o zdecydowanych gabarytach. Ze spokojem przyjął wszystkich mieszkańców, a Licho od początku stało się jego ulubieńcem. Zajęło sobie malutki pokoik, ale nie mogło się odnaleźć w nowej rzeczywistości, tym bardziej, że na Konrada spadły przyziemne sprawy, takie jak rachunki i nie miał czasu dla swego anioła. Utopiec zajął wannę, Puk została złożona w piwnicy, brakowało tylko Krakersa, który zaginął w pożarowej zawierusze. Przybyło im za to nowe towarzystwo – okazało się, ze na strychu mieszka kilku Hitlerowców, którzy dołączyli do grona dożywotników. Ale to jeszcze nie koniec…. Pewnego dnia w sklepie Konrad spotkał mężczyznę z władczym aniołem stróżem – był w szoku, że inni też mają anioły. Szukał go później i odnalazł – pogadali od serca i Konrad na jakiś czas przygarnął anioła Pawła – Tsadkiela. Anioła aroganckiego, pewnego siebie i postawnego, który niespecjalnie przypadł do gustu dożywotnikom i Tutu, ale ten ostatni umiał go okiełznać. I tak sobie zamieszkali, gdy pewnego dnia zyskali kolejnego lokatora – Carmillę, agentkę Konrada, ciężarną. Tworzyli przedziwną społeczność domową.

Kiedy nadszedł dzień oddania Pawłowi jego anioła, okazało się, że zapadł się pod ziemię i nie chce go na razie odebrał. Przy tym wyszły na jaw jego kłamstwa i matactwa, co podłamało Konrada…

Dzięki wsparciu domowników podniósł się z opałów i nawet burza i zawierucha, które zniszczyły ich dom, nie okazały się straszne. Jak się ma taką rodzinę – to można zwojować świat! I zacząć prowadzić własny interes :) Jaki? Przeczytajcie sami !

Marta Kisiel stworzyła kolejną kultową powieść i mam nadzieję, że nie zakończyła nią cyklu Dożywocie – ja ciągle liczę na kolejne tomu perypetii moich ukochanych bohaterów. Uwielbiam smarkate Licho i wielkiego Turu, a i nawet Zadkiela polubiłam. Dom i jego mieszkańcy, jaki zaprezentowała nam Autorka bawi, ale i chwyta za serce. To powieść o prawdziwej przyjaźni i o ciepłym rodzinnym domu. A rodzina nie zawsze musi być połączona więzami krwi, czasem miłość, przyjaźń i wsparcie tworzą silniejsze więzi. Brakowało mi Lichotki, która nadawała głębi powieści i była jakby dodatkowym bohaterem, ale dom zastępczy nie ustępuje jej klimatem. I jeszcze odnalazł się Krakers, co sprawiło, że dom stał się kompletny. 

Było super, ale ciągle czuję niedosyt – Marta Kisiel chcemy więcej Dożywocia !



sobota, 21 maja 2016

Relacja z Warszawskich Targów Książki :)

Warszawskie Targi Książki

Miałam przyjemność odwiedzić Warszawskie Targi Książki w piątek (20.05) - wróciłam mega zmęczona, ale szczęśliwa i naładowana tak pozytywną energią, że dosłownie szok!


Spotkałam cudownych ludzi z Wydawnictw na stoiskach, spotkałam zaprzyjaźnionych bloggerów i niesamowitych autorów. Były uściski, buziaki, mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy.

   




Targi robią wrażenie. Wystawcy postarali się o piękne stoiska - zaskakiwali ich wyglądem i niespodziankami, ktore czekały na czytelników.
Oto czerwcowa nowość - powieść Remigiusza Mroza, której egzemplarz sygnalny był na stoisku Czwartej Strony - mogłam dotknąć i teraz trzeba na niego poczekać :)



Oczywiście były również łupy - ledwie je donieśliśmy do pociągu :)

    

Był również stosik książek z autografami pisarzy - bardzo jestem z niego dumna :)


Spotkałam Mariusz Szczygła, którego książkę z autografem właśnie wysyłam do koleżanki :)

Na stoisku Muzy miałąm przyjemnośc poznać pana Tomasza Białkowskiego, ktory podpisywał swoją najnowszą ksiązkę "Rausz".

 

Na stoisku Dictum, wystawione były książki Wydawnictwa Od deski do deski, gdzie Łukasz Orbitowski podpisywał swoją książkę "Inna dusza".

  

Na stoisku Wydawnictwa Prószyński królowała Kasia Hordyniec, bloggerka, autorka książki "Poza czasem szukaj", którą w końcu miałam przyjemność spotkać w realu - niezwykła osoba :)

  

Na stoisku Filii spotkałam panią Liliannę Fabisińską - ciepła i wesoła osoba :)

  

I rodzynek na torcie targowym - spotkanie z Monsem Kallentoftem na stoisku Rebisa. Z którym porozmawiałam sobie po angielsku - świetny, bardzo otwarty gość.




Jeszcze na korytarzu między stoiskami spotkałam Kasię Enerlich , która podpisywała swoje ksiązki na stoisku Wydawnictwa MG - wyściskałam ją, porozmawiałam - to niesamowita osoba! A książkę z jej autografem już mam, bo Kasia przysłała mi ją pocztą :)


Jeszcze spotkałam się z niesamowitą Anią Sekielską - Prezes Wydawnictwa Od deski do deski oraz kochaną Agnieszką - AgnesArt, która tworzy najpiękniejsze bransoletki z kamieni. Dziewczyny dziękuję - było niesamowicie :)  :) :)



Jak widzicie - wrażeń moc - aż ciężko było zasnąć :)

Pozdrawiam wszystkich, których spotkałam i dziękuję za cudowny dzień :) 

niedziela, 17 maja 2015

Migawki z Warszawskich Targów Książki

W piątek miałam przyjemność odwiedzić Warszawskie Targi Książki - wrażenia niesamowite! Mnóstwo ksiązek, mnóstwo autorow i mnóstwo znajomych osób z Wydawnictw, z którymi współpracuję.
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać osobiście ludzi znanych dotychczas tylko z maili - pozdrawiam :)
To był dzień pełen emocji i ciężkich siatek z książkami, dziesiątki pokonanych pieszo kilometrów - ale było warto! Te wspomnienia pozostaną na długo :)

Rozpoczęliśmy o 10.00 - z chwilą otwarcia targów:

 

Po raz pierwszy byłam VIP-em - jako blogerce, przysługiwało mi darmowe wejście i plakietka MEDIA


Odwiedziłam wszystkie punkty targowe po kolei, spotkałam mnóstwo ciekawych osób - było ekscytująco!

  

  

  




Potem były spotkania autorkie i zbieranie autografów na książkach:

Katarzyna Puzyńska i Olga Rudnicka

  

Hanna Kowalewska

  

Marek Krajewski

 

Wojciech Chmielarz

 

Przywiozłam również trochę targowych łupów :)


Stosik katalogów i pism targowych, torba z Albatrosa, 
 

Książki - stosik z autografami  i stosik maniaka literackiego :)

 

Po targach wracaliśmy pieszo na pociąg i na warszawskim Solcu znaleźliśmy niesamowitą kanjpkę NIENAŻARTY z pysznym jedzeniem i przemiłą włascicielką - pozdrawiamy!

 

Cóż, to było przeżycie! Bardzo się cieszę, że udałi mi się tam być. Żałuję, ze tylko jeden dzień, a sobota i niedziela zapowiadały się ekscytująco. Może następnym razem... :)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...