Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kindle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kindle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lipca 2017

Czarne narcyzy - Katarzyna Puzyńska

Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu ukrytym w leśnej gęstwinie. Miejscowi wierzą, że to miejsce nawiedzane przez diabła. Kobieta wkrótce znika bez śladu, a Podgórski wraz z byłą komisarz Kopp odnajduje kolejne ciało. Co ma z tym wspólnego niepokojąca wiadomość, którą Weronika Nowakowska otrzymuje od nieznanego nadawcy? Dlaczego drobny złodziejaszek ginie tego samego dnia, kiedy wychodzi z więzienia? I jakie znaczenie dla sprawy mają czarne narcyzy?
"Czarne narcyzy" to ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

Format: e-book
Ilość stron: 640
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Lipowo tom 8

Jestem wielbicielką Kasi Puzyńskiej i jej kryminalnego cyklu o Lipowie. Jak pokazuje Autorka, prowincja nie musi być nudna. Na polskiej prowincji wiele się dzieje, spotykamy również niezwykle barwne postacie. Właśnie bohaterowie są bardzo mocną stroną powieści Katarzyny Puzyńskiej, ubarwiają je i odciskają swój ślad na całym cyklu. Tym razem opowieść bardzo mocno opiera się na barkach Daniela Podgórskiego, którego wspiera Weronika Nowakowska, a w rozwikłaniu zagadki kryminalnej towarzyszy mu nikt inny, tylko sama Klementyna Kopp. Wielbiciele Lipowa znakomicie znają te postacie :)

Mamy lipiec, ciepłe letnie dni, a w Brodnicy obchodzone jest lipcowe Święto Policji. Podgórski ma doła, zwolniony z policji po perypetiach związanych z Domem Czwartym, topi smutki w alkoholu i pracuje jako nocny stróż. Była żona prosi go o podwiezienie jej i ich syna na uroczystości. Daniel zbiera się w sobie i staje na wysokości zadania. Spotyka tam swoich dawnych policyjnych kompanów i jest to impuls do działania. Postanawia wyjaśnić sprawę trojga zabitych, której nie dokończył i prosi o pomoc Klementynę Kopp.
Tymczasem Weronika zawozi Wierę do lekarza i otrzymuje przedziwne smsy, wzywające ją na pomoc przez Valentine Blue. Kto to jest? Dziwna sprawa....
To nie koniec lipowskich rozmaitości. Najpierw ginie na drodze Cyprian, syn Tamary, właścicielki cukierni. Okazuje się, że nie tylko został potrącony przez samochód, ale i zaatakowany siekierą. Emilia zostaje ściągnięta z uroczystości i oddelegowana do zajęcia się sprawą. Tropy prowadzą do Diabelca, gdzie trafia też Weronika, a w konsekwencji Daniel z Klemetyną.
Czy wszystkie ścieżki prowadzą w tym tomie do Diabelca? Prawie!  Ściągną tam policjanci z okolicy po śladach Pendolo. A Daniel będzie starał się oczyścić z zarzutów i odzyskać pracę. czy mu się to uda??? Przeczytajcie !

Już się obawiałam, że przy ósmym tomie nic mnie nie zaskoczy... A jednak wyobraźnia Katarzyny Puzyńskiej chyba nie ma granic. Cykl trzyma bardzo wysoko poziom, a żaden tom nie zaliczył dotąd "doła". Każda książka jest inna, każda oryginalna, łączy je Lipowo i bohaterowie oraz fakt, że są znakomicie napisane. Uwielbiam ten cykl i za jakiś czas na pewno będę wracać do poszczególnych tomów. To nic, ze znam finał wątków kryminalnych, ale wciąż odkrywam na nowo bohaterów i łącze wątki oraz informacje w całość budując głębię ich postaci. Niektórych lubię bardziej, innych mniej, ale są niezbędni wszyscy w tych opowieściach. Nie ukrywam, że szczególną słabość mam do dość kontrowersyjnej postaci, jaką jest szorstka Klementyna Kopp. Dla mnie to jednak kobieta o złotym sercu, która doskonale ukrywa swoje słabości. Podgórski jest równie specyficzną postacią, przypomina mi trochę Huberta Meyera z powieści Katarzyny Bondy. Powiem krótko - mamy świetnie piszące Katarzyny w polskiej literaturze i tego się trzymajmy :) Polskie książki trzymają wysoki poziom literacki i bardzo chętnie po nie sięgam - Wam również polecam!





piątek, 19 sierpnia 2016

Listy z dziesiątej wsi - Agnieszka Olszanowska

Zwierzyniec był przed laty piękną polską wsią. Teraz zmienia się w plantację kukurydzy. Znikają drzewa, sady, kwiaty, bo kukurydza przynosi największe dochody. Beata buntuje się, pragnie zachować choć cząstkę dawnego świata. Bierze pod opiekę zdziczały i zarośnięty Stary Park. Poznaje syna zarządcy dawnego dworu, właściciela Starego Parku. Dostaje u niego pracę i razem z nim przywraca dawną świetność temu miejscu. I po raz pierwszy w życiu sama na siebie zarabia. Pewnego dnia na strychu znajduje pakiet pożółkłych listów. Dzięki nim śledzi dramatyczną historię życia swojej babki, która nieszczęśliwie wydana za mąż, trwała wiernie u boku niekochanego mężczyzny. Jej wsparciem przez całe życie była wymiana listów z tajemniczym Stachem. Z ich listów poznaje wstrząsające rodzinne wydarzenia z okresu wojny i po wojnie, z pobytu Stacha w areszcie na Rakowieckiej. To niezwykły przyczynek do historii przemian powojennych. Lektura tych listów niczym układanie puzzli odkrywa przed bohaterką wiele tajemnic i stopniowo z zagubionej kobiety czyni świadomą swej siły Beatę ze Zwierzyńca.

Format: e-book
Ilość stron: 296

Sielankowa okładka nie oddaje głębi, która kryje się w tej niepozornej książeczce. Agnieszka Olszanowska prezentuje nam opowieść niezwykłych kobiet ze Zwierzyńca, tak różnych, a jednak tak mocnych i mierzących się z życiem, na każdym kroku.

Zwierzyniec był przepiękną okolicą i tak zapamiętała do Beata. Jej rodzinny dom jednak zmienił się nieodwracalnie pod rządami brata. Kuba wszędzie obsiał kukurydzę, i wykosił jej ukochane drzewa i krzewy. Kiedy porzucona przez męża i przygarnięta przez brata, wraca z synami do rodzinnego domu, łzy stają jej w oczach, kiedy widzi te zmiany.  Jednak żyć trzeba dalej, pomimo nieszczęść. Poznaje tam nowego właściciela Starego Parku, również mężczyznę po przejściach, kolegę Kuby, który wyciąga do niej pomocną dłoń i daje jej pracę w swoim kiosku z kebabami i hot-dogami. Początkowo Beata podchodzi o tego z dystansem i obawą, jednak z czasem odnajduje się w nowym życiu i nowych zajęciach. Mocno angażuje się w doprowadzenie do ładu Starego Parku i rozkwita przy tym zajęciu. 
Jednak to nie park zbliża do siebie Beatę i jej sąsiada, tylko listy, które odnajdują. Listy babki kobiety i tajemniczego Stacha, księdza. Historia tych dwojga zbliża ich, a Beata poznaje swoją ukochaną babcię z zupełnie innej strony.

Powieść Agnieszki Olszanowskiej jest realna aż do bólu, bardzo prawdziwa i poruszająca. Autorka w realny wątek wplata historię babki głównej bohaterki, tak różną od tej, którą zna Beata. To niesamowita opowieść o przyjaźni, lojalności, miłości, troskach i radościach życia. Pięknie napisana, trafiająca w serce czytelnika. Życie kobiet ze Zwierzyńca nie należało do łatwych, życie odcisnęło na nich swe piętno i nie szczędziło trosk, a jednak potrafiły znaleźć w nim chwile radości i miłości. Basia i Beata, tak różne, a jednak tak podobne. Mądre, dzielne, wytrwałe i silne, choć przychodzi im to z trudem i jest okraszone łzami, a jednak żyją dla swych dzieci i starają się być dla nich wzorem. 
"Listy z dziewiątej wsi" to piękna opowieść o życiu, takim prawdziwym, z jego ciemnymi stronami.
Polecam serdecznie!



niedziela, 10 lipca 2016

Weneckie lato - Nicky Pellegrino

Czy miasto może być kluczem do szczęścia?
Addolorata Martinelli wie, że powinna być szczęśliwa. Teoretycznie ma wszystko, czego do szczęścia potrzeba: męża, dziecko i ukochaną pracę w restauracji przejętej po ojcu. W domu nie wszystko układa się jednak tak, jak powinno, a kiedy za sprawą nieprzychylnego krytyka kulinarnego ostatni filar jej świata zaczyna się chwiać, siostra namawia ją na wakacje… w Wenecji. Addolorata, jadąc do Wenecji, postanawia, że stworzy listę dziesięciu rzeczy, które mogą jej dać w życiu szczęście. Krótki pobyt przedłuża się na całe lato, a ona poznaje na miejscu nowych ludzi i buduje nowe życie, naznaczone nową pasją. Czy zrezygnuje z tego wszystkiego, gdy lato dobiegnie końca?

Format:  e- book
Ilość stron:  424

Uwielbiam wszelkie włoskie klimaty i kolekcjonuję powieści Nicky Pellegrino - bardzo włoskie, klimatyczne, gdzie czuje się zapachy, dźwięki i wręcz widzi obrazy.
Tym razem autorka porywa nas do przepięknej Wenecji i daje do myślenia. Co sprawia wam szczęście? Niby łatwe, a jednak bardzo trudne pytanie. Nie mamy czasu na zastanawianie się, czy jesteśmy szczęśliwi - porywa nas pęd życia. Mamy cele do zdobycia, a gdzie nasze szczęście?
Warto czasem zwolnić, zatrzymać się, pomyśleć i stworzyć własną listę rzeczy, które przynoszą nam radość i szczęście - i cieszyć się nimi! Szczęście to w końcu ważny element życia :)

To właśnie w Wenecji, Addolorata Martinelli, główna bohaterka "Weneckiego lata", zrozumiała, co to jest szczęście i nauczyła się nim cieszyć i celebrować chwile.
Adollorata ma poukładane życie, własną włoską knajpkę, a jednak coś ostatnio w jej życiu szwankuje. Z mężem jej się nie układa, z córką traci kontakt, jest wiecznie w biegu, w pracy, w restauracji. Czarę goryczy przelewa niepochlebna recenzja Little Italy, która ukazuje się w prasie, a napisana jest przez znanego krytyka kulinarnego. Za wiele tego jak na jedną kobietę, a mąż wcale jej nie wspiera i nie rozumie. Może liczyć za to na swoją siostrę, która wykupuje jej wyjazd do Wenecji. Adollorata chce jechać z córką, ta jednak odmawia - więc wyjeżdża sama. Początkowo nie bardzo wie, co zrobić z wolnym czasem. Snuje się po Wenecji, pije wino, smakuje jedzenie i powoli zaczyna korzystać z wolnego czasu. Jednak jej życie zmienia się, kiedy poznaje ekscentryczną Włoszkę, Coco. Zamieszkuje w jej kamienicy i postanawia przedłużyć swój pobyt w Wenecji, a nawet zaczyna tańczyć tango. Adollorata odkrywa, czym jest szczęście i jej życie odmienia się.

"Weneckie lato" to piękna i bardzo mądra powieść, która skłania do przemyśleń, zwolnienia i znalezienia chwili dla siebie. Trzeba w życiu doceniać chwile radości i zrobić swoją własną listę szczęśliwych chwil, Okazuje się, że czasem niewiele trzeba, aby poczuć szczęście, a ono odwdzięcza się nam i zmienia wiele w życiu. Adollorata przewartościowała swoje życie w cudownych plenerach Wenecji - my też możemy to zrobić :)
Czytałam, rozmyślałam, a uśmiech nie schodził mi z twarzy. Towarzyszyłam naszej bohaterce w spacerach krętymi uliczkami, w przejażdżkach gondolami, czy tańcu na świeżym powietrzu - jak się okazało, niemożliwe stało się możliwe :)

"Weneckie lato" to książka, którą powinien przeczytać każdy - daje nam szczęście i nadzieję na nie :)




wtorek, 21 czerwca 2016

Łaskun - Katarzyna Puzyńska

Kolejny, szósty tom sagi o Danielu Podgórskim, Klementynie Kopp i innych policjantach z malowniczego Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym.  W domu pewnego bezrobotnego sędziego policja odkrywa makabryczną inscenizację. Sprawca stworzył postać składającą się z rozczłonkowanych zwłok prawnika i nieznanej kobiety. Wkrótce okazuje się, że na miejscu zbrodni znajduje się dowód inkryminujący aspiranta Daniela Podgórskiego. Odkrycie tożsamości drugiej ofiary tylko pogarsza sytuację policjanta. Czyżby to Daniel stał za morderstwami? A może to ktoś z komendy chce wrobić go w podwójne zabójstwo? Tylko skoro Podgórski jest niewinny, to dlaczego ucieka?

Format: e-book
Ilość stron:   832
Cykl:  Lipowo tom 6

Wreszcie w moje ręce trafił szósty tom serii o Lipowie - uwielbiam to miejsce i ludzi, który tam mieszkają i pracują. Z przyjemnością witam się z nimi - ostatnio mam tak niewiele czasu, czytam, ale piszę rzadziej. W takich książkach znajduję wytchnienie i chwilę dla siebie.

Spotykamy ponownie naszego starego znajomego, komisarza Daniela Podgórskiego. Wiele zmieniło się w jego życiu, Jak pamiętacie, przeniósł się na komisariat policji w Brodnicy i niestety nie jest już związany z Weroniką... 
Aktualnie przyjdzie mu zająć się kolejną sprawą, a tych w okolicy nie brakuje. Odbiera zgłoszenie o zabójstwie i udaje się na miejsce zbrodni. W domu sędziego znajduje jego zwłoki w makabrycznym stanie - są rozczłonkowane i wymieszane z fragmentami zwłok kobiety. Swoisty dance macabre, który niejednego by powalił na wejściu. Kim jest rozczłonkowana kobieta i dlaczego ktoś stworzył taką przerażającą inscenizację? Tego musi się dowiedzieć Podgórski,a  wcale nie będzie mu łatwo... Na jego drodze ponownie pojawia się Weronika. A przemilczenie pewnych kwestii sprawia, że sam staje się podejrzanym. Czy ktoś celowo chce wrobić Podgórskiego? Oto jest pytanie! A odpowiedzi szukajcie w szósty tomie Lipowa - czeka wams tutaj wiele emocji i zaskoczenie :)

Katarzyna Puzynska nie odpuszcza ani na chwilę i znowu nas zaskakuje, a jej pomysłowość wydaje się nie mieć granic. Pakuje Podgórskiego w kłopoty, a my z zapartym tchem obserwujemy jak on próbuje się z nich wyplątać, a przy okazji wyjaśnić makabryczne zabójstwo. 
Szósty tom, wcale nie mniejszy objętościowo od pozostałych, nie ustępuje im ani na jotę, a wręcz powiedziałabym, że pani Puzyńska z każdym tomem jest lepsza i bardziej wyrafinowana. Aż się boję, co spotka policjantów z Lipowa w siódmym tomie :)
Słowem - rewelacyjna książka, pod każdym względem - wątku kryminalnego, ogólnej fabuły i tej nuty drwiny, która zawsze towarzyszy opowieściom z Lipowa. Lipowo jest the best :) Polecam!





wtorek, 19 kwietnia 2016

Poza czasem szukaj - Katarzyna Hordyniec

Każdy sięgnąłby po taką miłość. A Ty?
Mówi się że miłosne spełnienie to mała śmierć – jeśli tak, to jeszcze nikt tak na nią nie czekał jak oni.Lena jest kobietą piękną i piekielnie inteligentną. Wszystkim dookoła wydaje się, że jest szczęśliwa. Czyżby? Pewnego dnia postanawia, że czas na zmiany. Zostawia dotychczasowego partnera, pakuje walizki i wyjeżdża z rodzinnego Koszalina do Warszawy. Szaleństwo, myślą najbliżsi. Moja szansa, myśli Lena. Los szykuje dla niej większe wyzwanie niż odnalezienie się w stolicy.W majowe popołudnie poznaje Jula. Z pozoru nic ich nie łączy, może jedynie upodobanie do poezji. A jednak wystarczyło jedno spojrzenie, żeby znaleźli się poza czasem i przestrzenią, gdzie ważna była tylko jego atencja, jej dotyk, jego zapach, jej czułość, i żar, którego nie potrafili ogarnąć rozumem. Nie szukali – ani on chciał, ani ona była gotowa, a jednak sześć upalnych dni zmieniło w nich wszystko. Tylko czy to wystarczy, żeby jeszcze raz pokusić los? 
On, ona i Warszawa w tle.

Format: e-book
Wydawnictwo: Prószynski i S-ka

Kasię znam internetowo od kilku lat, z przyjemnością czytam jej wpisy na blogu Notatki Coolturalne. Jest kobietą pełną pasji i tę pasję wyczuwa się w jej książce. Katarzyna mieszka w Irlandii, jednak nadal często bywa w Warszawie i te migawki z Warszawy są wszechobecne w jej książce. Od Targów Książki począwszy, po wizyty w Arkadii, w Inglocie, którego kosmetyki ze świetnym skutkiem  testuje, aż po kafejki, których klimat rewelacyjnie oddała w swojej debiutanckiej powieści "Poza czasem szukaj". Jest mądra, piękna i jak widać utalentowana - jej książka jest ciepła, wzruszająca i pełna życiowych mądości.

"Poza czasem szukaj" to pełna emocji powieść o miłości, przyjaźni i poszukiwaniu własnej drogi w życiu. Helena i Juliusz, niesamowita para, to główni bohaterowie powieści Kasi Hordyniec.
Lena jest już po trzydziestce, mieszka w Koszalinie i znalazła się na życiowym zakręcie. Ma pracę, mężczyznę, a jednak nie czuje się z tym dobrze. Praca w lokalnej gazecie nie przynosi jej stabilności finansowej, a i o rozwoju nie ma specjalnie mowy. Mężczyzna jest, ale jakby go nie było. Uprawiają seks, ale jakby żyli obok siebie - nie mają planów na przyszłość, a teraźniejszość coraz bardziej męczy Lenę. Postanawia zmienić swoje życie i robi to w dość drastyczny sposób - zrywa z narzeczonym, zaczyna szukać pracy w Warszawie. Udaje się jej znaleźć pracę i dzięki życzliwości dobrych ludzi, pokój do zamieszkania. Pierwsza wizyta w Warszawie odmienia jej życie, świetnie czuje się z ludźmi, z którymi ma pracować, a w lokalu, gdzie się bawią, poznaje niezwykłego mężczyznę, Juliusza, dużo starszego od siebie. Poznają się i każde idzie w swoją stronę, jednak obojgu pozostaje w głowie obraz tej drugiej osoby. Lena wraca do domu, by uporządkowac swoje sprawy, a Jul szuka jej po Warszawie. Los chce, że ich ścieżki będą się splatać i rozplatać. Ich związek będzie pełen emocji, wybuchów namiętności, ale i rozstań. Czy sądzone im jest być razem? To musicie przeczytać sami :)

Ja powiem jedno - Kasia uwiodła mnie swoją powieścią, niby zwyczajną, a tak niezwykłą. Jej książka jest pełna emocji, ale również przepełniona taką życiową mądrością. Bawi, wzrusza, smuci i porusza czytelnika. Związek Leny i Jula obserwujemy ich oczyma, naprzemian. Poznajemy ich uczucia, przemyślenia, czasem zupełnie ze sobą sprzeczne - jak to w życiu kobiety i mężczyzny bywa. 
Mnie urzekł klimat powieści, czułam się jakbym wędrowała po Warszawie śladami bohaterów. Targi Książki zostały oddane idealnie, miałam wrażenie jakbym wspominała swoją obecność tam, a podczas pobytu w Inglocie, oczami wyobraźni widziałam Kasię, a nie Lenę podczas makijażu :) Uwielbiam książki, które mają to "coś", a "Poza czasem szukaj" zdecydowanie to ma!
Świetna kreacja bohaterów, naturalne i lekkie dialogi oraz żywa akcja, sprawiają, że książkę Kasi Hordyniec czyta się jednym tchem. Aż dziw, że to debiut, bo jest dopracowana i naprawdę świetnie napisana - widać wprawę i miłość do pisania. 

Kasiu - dziękuję Ci za te niezwykłe chwile wzruszeń i pięknie spędzony czas z twoimi bohaterami. I proszę o więcej - pisz! - ja czekam :)







środa, 2 marca 2016

Pamiętnik Christophera 2. Duchy Dollangangerów - Virginia Cleo Andrews

Kontynuacja bestsellerowego cyklu o rodzinie Dollangangerów.
Odnaleziony w ruinach posiadłości Foxworth Hall dziennik Christophera Dollangangera ma dziwny wpływ na rzeczywistość –jak gdyby duch uwięzionych tam niegdyś dzieci prześladował kolejne pokolenia. Nie przypadkiem przebudowy spalonego domostwa podjął się ojciec Kristin Masterwood, której przedwcześnie zmarła matka była daleką krewną Foxworthów? Kristin zdradza sekret pamiętnika swojemu chłopakowi. Nieoczekiwanie Kane Hill proponuje jej wspólne czytanie na poddaszu, przemienionego zawczasu w poddasze Dollangangerów. Odtąd wydarzenia biegną dwoma torami – z jednej strony ojciec Kristin z zapałem realizuje plany tajemniczego inwestora, który na miejscu dwukrotnie spalonego Foxworth Hall buduje nowoczesną posiadłość. Z drugiej strony dwójka młodych ludzi w sugestywnej scenerii poddasza coraz mocniej przeżywa tragiczne wydarzenia opisane w dzienniku. I stopniowo, nieświadomie, odgrywają historię, w której coraz większą rolę odgrywa wątek zakazanego uczucia i budzącej się seksualności. Niepokojąca atmosfera coraz bardziej przenika życie młodych ludzi. Co zwycięży w tej dziwnej rozgrywce – obsesja przeszłości czy energia przyszłości? Rodzinna klątwa czy nowe życie?

Format: e-book
Ilośc stron:  368
Wydawnictwo:  Prószyński i Spółka
Cykl: Pamiętnik Christophera tom 2

Cykl "Kwiaty na poddasze" zna prawie każdy - z książek, bądź ekranizacji. Pamiętnik Christophera to kontynuacja tamtej opowieści. W I tomie (recenzja TUTAj ) poznaliśmy Kristin Masterwood, której rodzina jest potomkami Dollangangerów. Kristin wychowuje ojciec, jej matka nie żyje. Pan Masterwood zajmuje się aktualnie remontem dawnej siedziby Dollangangerów. Tam też został znaleziony pamiętnik Christophera, który czyta Kristin, ze swoim chłopakiem, Kane'm. Oboje są zafascynowani rodzeństwem Dollangangerów i ich przeżyciami na poddaszu. Chlopak proponuje Kristin czytanie pamiętnika wspólnie, na poddaszu, aby oddać lepiej jego klimat. Dziewczyna zgadza się - kiedy go czytają czas, jakby się cofnął. Na nowo przeżywają to, co kiedyś przeżywali Christopher i Cathy..... Odkrywają siebie na nowo, poznają się coraz bliżej. Przyjaciele zauważają zmiany, które w nich zachodzą. Wydają się żyć tylko dla siebie... i dla pamiętnika.

Odkładałam "Duchy Dollangangerów" z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony mamy niezdrową fascynację, która zbliża do siebie dwójkę młodych ludzi, a z drugiej wielką tragedię z przeszłości, która kładzie się cieniem na kolejnych pokoleniach. Powieść nie jest prosta i lekka, ma swoją głębię i specyficzny klimat.
Jednak z drugiej strony, dla osób, które już czytały cykl Kwiaty na poddaszu, jak ja, połowa książki jest "przegadana", bo świetnie ją znamy i generalnie nie wnosi wiele nowego. Bardziej interesujące są reakcje Kristin i Kane'a. Chłopak wydaje się zafascynowany niezwyklymi relacjami, jakie łączą Cathy i Christophera, a Kristin podchodzi do tego z większym dystansem, pewne rzeczy stopuje - i to mi się bardzo spodobało.
Autorce udało się w ciekawy sposób połączyć przeszłość z teraźniejszością i pokazać dawną opowieść z innej strony. Najciekawszy jest finał II tomu, który może nie do końca zaskakuje, bo temat rozwija się jakiś czas, a jednak dodaje całości pieprzyku. 

"Duchy Dollangangerów" czyta się naprawdę błyskawicznie. Mnie lektura zajęła jedno popołudnie - było przyjemnie, nie powiem, ale jednak nie czuję w tej kontynuacji takiego dreszczyku i napięcia, jaki czułam w cyklu "Kwiaty na poddaszu". 



niedziela, 31 stycznia 2016

Order - Marcin Jamiołkowski

Magia powróciła do Warszawy, a wraz z nią nadciągnęły kłopoty – zaginął ważny dla bezpieczeństwa stolicy artefakt. Prowadzone konwencjonalnymi metodami śledztwo nie przynosi rezultatów, a więc czas na rozwiązania magiczne. Do pomocy zostaje zwerbowany Herbert Kruk. Kto planuje wyrządzić krzywdę pozbawionej ochrony Warszawie i jej mieszkańcom? Jaką moc kryje w sobie Order, który miasto otrzymało kilkadziesiąt lat temu z rąk potężnego maga i dlaczego został skradziony? „Coś się wydarzy” – mówią ogłoszenia w autobusach. Czy ponure przeczucia Herberta się sprawdzą? Jakie sekrety skrywają tajemnicze tunele, położone głęboko pod Warszawą? Tropy prowadzą w różne miejsca, a czasu jest jak zwykle za mało.

Format: e-book
Wydawnictwo:   Genius Creations
Cykl: Herbert Kruk tom 2


Po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie pt. Okup krwi,  magia powróciła do Warszawy. Herbert lepiej się tutaj teraz czuje i może korzystać ze swoich umiejetności. Póki co, oddaje się swej innej pasji, wyścigom konnym na Służewcu, i dorabia na życie. Tam spotyka go starszy człowiek, pulkownik Bieniawski, który jest jednym z członków Kapituły chroniącej Order nadany miastu Warszawa, który ma magiczne właściwości - chroni miasto. Order został skradziony, a miasto narażone na niebezpieczeństwo. Bieniawski prosi o pomoc w jego znalezieniu Herberta Kruka, warszawskiego maga i krawca. 

Herbert udaje się do siedziby Kapituły, poznaje jej pracownikow i bada ślady. W oko wpada mu asystentka Lidka, z którą umawia się na randkę. Współpracuje z policją przy badaniu sprawy, choć Grzybowski w magię nie wierzy i niespecjalnie ma ochotę z Herbertem współpracować. Łączy ich wspólna misja, muszą odnależć Order. Okazuje się, że w sprawę znowu wplątani są bazyliszkowie, którzy planują zamach na Warszawę. Chcą wysadzić stadion podczas rozgrywek piłkarskich. Herbert, ramię w ramię z Grzybowskim, starają się temu zapobiec. Maga wspiera jak zwykle Anna i Zezel. 
Przeczucia Herberta wskazują na uczestnictwo w tym spisku Schrodingera. Jaki będzie miała finał ta sprawa? Czy uda się ocalić Warszawę i znaleźć magiczny Order? Odpowiedź znajdziecie w powieści Marcina Jamiołkowskiego!

Uwielbiam Herberta Kruka i już nie mogę doczekać się kolejnej części jego przygód. Warszawski mag zyskał moją sympatię, a para jego przyjaciół, Anna i Zezel, doskonale go uzupełniają. Świetna kreacja bohaterów, świetny pomysł na fabułę i rewelacyjne wykorzystanie postaci baśniowych w powieści - powtarzam się po poprzedniej recenzji, ale naprawdę jestem po wrażeniem cyklu, który stworzył Marcin Jemiołkowski. Mamy wreszcie swego rodzimego maga, mamy własne, baśniowe czarne charaktery i mamy akcję w stolicy naszego kraju, a jeśli doda się fakt, że cykl jest znakomicie napisany i porywający - to cóż chcieć więcej ??? Kolejnych tomów!!!!

Jeśli chcecie poznać perypetie Herberta Kruka, zachęcam do przeczytania cyklu od pierwszego tomu, po kolei. Lepiej zrozumiecie całą opowieść, wiele faktów z pierwszego tomu, w drugim jest tylko nadmienione, a  jeden wynika z drugiego. Łączy je nie tylko postać głownego bohatera, ale i tworzą nierozerwalną całość, a nie dwie różne opowieści. 
Polecam serdecznie - czeka was dobra zabawa i moc wrażeń w magicznej Warszawie - takiej stolicy nie znacie!







sobota, 30 stycznia 2016

Okup krwi - Marcin Jamiołkowski

Herbert wiedzie spokojne życie w jednej z podwarszawskich miejscowości, gdzie nikt nie zna jego mrocznej przeszłości. Nawet przed ukochaną kobietą skrzętnie skrywa kim jest naprawdę. Bycie skromnym krawcem z Podkowy Leśnej jest spełnieniem jego marzeń. Przeszłość jednak nie pozwala o sobie zapomnieć. Melania zostaje uprowadzona i jej życie zależy tylko od tego czy Herbert zdąży na czas dostarczyć tajemniczą przesyłkę do Warszawy – miasta, od dawna pozbawionego magii, w którym moce Herberta nie działają. Pokonanie 30 kilometrów w kilka godzin nie wydaje się być wielkim wyzwaniem. Staje się nim jednak, kiedy jego tropem ruszają: magowie, wysłannicy tajemniczego „Bractwa Miast”, wyznawcy Bazyliszka, najemnicy i policja. Przeszkody piętrzą się na każdym kroku i tylko poznani przypadkowo sojusznicy oraz niespodziewanie budząca się do życia magia stolicy dają szanse na ocalenie ukochanej.
Czasu jest coraz mniej.
Warszawa nie miała do tej pory swojego maga.
Teraz już ma! Nazywa się Herbert Kruk.

Format: e-book
Wydawnictwo:   Genius Creations
Cykl: Herbert Kruk tom 1

Kurczę, nie mogłam oderwać się od tej książki i od razu po skończeniu siegnęłam po kolejny tom przygód Herberta Kruka zatytułowany Order. Mam kolejnego ulubionego bohatera - jest nim Herbert Kruk, mag i krawiec w jednym. Mamy w końcu swego własnego, warszawskiego maga, który walczy z bazyliszkami i spotyka się ze Złota Kaczką, Panią Warszawy. Niesamowicie brzmi, prawda? I taka jest ta powieść! A jeśli do tego dodacie wątki kryminalne, śledztwo, pościgi, warszawskie legendy i magię - otrzymacie Okup Krwi.

Warszawa jest miastem, w którym magia nie działa. Zostało one odkupione krwią ludzi zamordowanych podczas wojny. Dlatego też Herbert Kruk mieszka w Podkowie Leśnej, w domu odziedziczonym po ojcu, w którym wydzielił miejsce na pracownię krawiecką, a w piwnicach ma swoje magiczne pomieszczenie. Bycie krawcem to spełnienie jego pasji, może robić to, co lubi, a przy okazji stanowi to doskonałą przykrywkę dla jego magicznych umiejętności. Ukrywa je nawet przed swoją ukochaną....
 Pewnego dnia przychodzi do niego dystyngowany dżentelmen, który prosi o spełnienie jego prośby. Wykonanie zadania wymaga magicznych zdolności i Herbert odmawia. Schrodinger nie pozostawia mu wyboru, wręczając ucho jego ukochanej z kolczykiem jako zabezpiecznie transakcji. Mag jest w szoku, nie ma wyjścia - musi wykonać zadanie, aby uwolnić swą dziewczynę. Po drodze spotyka go wiele nieprzyjemnych i niebezpiecznych niespodzianek. Musi stawić czoło Bractwu Miasta, wyznawcom Bazyliszka, ale również policji. Wspiera go przyjaciel, Zezel i pani detektyw, Anna.
Jaki finał będzie miało to zadanie? Niestety, mało przyjemny, ale o tym musicie przekonać się sami - nie będę spoilerować. Na pewno będzie zaskakujący i na pewno nie będzie to happy end.... Zaintrygowani???

Przyznam, że przeczytałam e-booka Okup krwi podczas urlopu w jedno popołudnie. Zamiast pławić się z rodziną w basenie termalnym, siedziałam na leżaku i zanurzałam się w opowieści Marcina Jamiołkowskiego. Byłam zaskoczona jego zawartością i przyznam, że pomysłowość Autora zrobiła na mnie duże wrażenie. Wykorzystanie warszawskich legend i postaci bajkowych, bliskich i znanych Polakom, w powieści było znakomitym posunięciem. Każde dziecko zna przecież baśń o Bazyliszku, warszawskiej Syrence, czy Złotej Kaczce - a tutaj znajdziecie je w zupełnie innym wydaniu. Warszawa zyskała swego bohatera i obrońcę - chcecie go poznać? Przedstawiam - oto Herbert Kruk i zapraszam do lektury Okupu krwi :)



poniedziałek, 30 listopada 2015

Utopce - Katarzyna Puzyńska

Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić? Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?

Format: e-book
Ilość stron:  600
Cykl: Lipowo tom 5

Już dawno mi się nie zdarzyło, abym pochłonęła cały cykl ciągiem i nie znudziła się. Wręcz przeciwnie - już nie mogę doczekać na kolejny tom!

Tym razem, do Lipowa powracają duchy z przeszłości i kładą się cieniem na codziennym życiu mieszkańców i czuwającymi nad ich bezpieczeństwem, policjantami. Przed duetem Podgórski - Kopp nielada wyzwanie. Muszą zająć się sprawą sprzed ponad trzydziestu lat.

Latem 1984 roku we wsi Utopce miała miejsce tragedia. Brutalnie zamordowano wówczas dwóch mężczyzn, a za sprawcę rzezi uznano... wampira. Ludzie wierzą w duchy mieszkające w puszczy, które cechują nadprzyrodzone moce. Czy jednak naprawdę to duchy dokonały tego straszliwego mordu, czy to jednak były ludzkie istoty? Tego muszą się dowiedzieć policjanci z Lipowa. Ich śledztwo budzi wielki niepokój wśród mieszkańców, którzy boją się, że " wilk znowu zostanie wywołany z lasu" i wampir powróci, by siać strach i spustoszenie. Sprawa jest tym delikatniejsza, że denaci byli rodziną komendanta policji z Brodnicy, który jest bezpośrednim przełożonym ekipy z Lipowa. W dochodzeniu do prawdy, ekipę wspiera dawny policjant zajmujący się nią przed laty. Czy po tylu latach uda im się wyjaśnić sprawę i dotrzeć do prawdy? Przeczytajcie - to sami zobaczycie!

Cóż, powinnam po raz kolejny zacząć piać peany na cześć Katarzyny Puzyńskie, bo jej się to słusznie należy! Ale to już czwarta recenzja o Lipowie w bardzo krótkim czasie - więc najlepszą rekomendacją dla tej serii jest fakt, że pochłonęłam ją w tydzień i ani trochę mnie nie znużyła. Wręcz przeciwnie - już nie mogę się doczekać, kiedy na księgarskich półkach pojawi się Łaskun, szósty tom cyklu o Lipowie.

Katarzyna Puzyńska jest świetną pisarką i jeśli ktoś lubi kryminały, klimatyczne i chwilami zabawne, powinien "na pewniaka" sięgnąć po jej powieści. Na pewno się nie zawiedzie! Ja polecam serdecznie!




piątek, 16 października 2015

Mam na imię Freedom - Jax Miller

„Nazywam się Freedom Oliver i zabiłam swoją córkę”, wyznaje bohaterka. 

Mieszkańcy Painte, małego miasteczka w stanie Oregon, niewiele wiedzą o swojej sąsiadce, choć Freedom mieszka tu od wielu lat. Pracuje w rockandrollowym barze, jest zadziorna i arogancka, unika towarzystwa, ale nie stroni od alkoholu i prawie co wieczór trafia do policyjnego aresztu za picie w miejscach publicznych. Nie wiedzą, że naprawdę nazywa się inaczej, kiedyś została oskarżona o zabójstwo męża i od prawie dwudziestu lat korzysta z ochrony dla świadków. Nie wiedzą też, że po aresztowaniu oddała do adopcji syna i córkę i dziś gorzko żałuje tej decyzji. Tęskni za dziećmi i pisze do nich setki listów, których nie wysyła. Gdy Freedom dowiaduje się, że jej córka Rebekah została porwana, postanawia za wszelką cenę ją uratować. Wyrusza więc w samotną podróż do Kentucky, gdzie wychowały się jej dzieci, w rodzinie, która też skrywa swoje mroczne sekrety. Musi także uciekać przed niezrównoważonymi braćmi swojego męża, którzy ruszają jej tropem, aby dokonać zemsty. Freedom przekona się wkrótce, że grozi jej znacznie poważniejsze niebezpieczeństwo.


Format: e-book
Ilość stron:
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka

"Mam na imię Freedom" to mocna powieść, która ma "kopa". Znajdziecie tutaj nie tylko mocne wrażenia, ale i chwile wzruszenia. Jest bardzo intrygująca i ma to "coś", co nie pozwala jej odłożyć przed końcem.

Akcja powieści dzieje się w Oregonie, w małym miasteczku Painte. Mieszka tu Freedom Oliver, kiedyś znana jako Nessa Dellaney, która objęta została programem ochrony świadków. Kobieta została oskarżona o zabójstwo męża, policjanta, oraz zmuszona była, po aresztowaniu, oddać do adopcji dwójkę swoich dzieci, Lailę i Ethana. Dzieci wychowywane są przez rodzinę pastora i nazywają się teraz Rebekah i Mason. Freedom nie została ostatecznie aresztowana, jednak dzieci już do niej nie wróciły. Przez lata nie pogodziła się z tym faktem, tęskniła za nimi. Swoje uczucia i frustracje wylewała pisząc do nich setki listów, których nigdy nie wysłała. 
Freedom żyje chwilą. Pracuje w rockowym barze, pije w miejscach publicznych, za co często trafia do aresztu. Jest harda, pewna siebie - to jej maska. Musi jakoś żyć...
Pewnego dnia dowiaduje się, że jej córka została porwana. Postanawia ją uratować i wyrusza w długą podróż do Kentacky, gdzie wychowywały się dzieci. Niestety, kiedy ona rusza śladem dzieci, jej sladami ruszają żądni zemsty bracia jej męża. 
Freedom grozi niebezpieczeństwo, lecz teraz najważniejsza jest jej córka.

Książka jest niesamowita. Pełna intensywnych emocji, oryginalna i ani przez chwilę nie nudna. Jax Miller stworzyła powieść, która wbija w fotel. To thriller, który intryguje i porywa. Akcja mknie jak burza, nic nie jest jednoznaczne. Mnie urzekła rewelacyjna kreacja głównej bohaterki - luzaczki, pijaczki, hardej babki, która wewnątrz jest cierpiącą matka, która nie może być ze swoimi dziećmi. Szok! A one, wbrew pozorom, nie trafiły najlepiej, bo rodzina pastora ma swoje własne, mroczne tajemnice. Pogoń za córka i jej porywaczami staje się również ucieczką przed prześladowcami. Freedom nie ma łatwego zadania. Czy uda jej się odnaleźć córkę? Przeczytajcie - czeka was mnóstwo wrażeń i mnóstwo emocji!





wtorek, 13 października 2015

Diabli nadali - Olga Rudnicka

Dagmar Różyk zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie w okolicznościach budzących u jednych śmiech, u drugich wstręt, a jeszcze u innych - godną pożałowania radość. Za życia był obiektem pożądania kobiet, nienawiści mężczyzn, oczkiem w głowie prezesa. Motywów zabójstwa jest bez liku, tak samo jak podejrzanych. Monika, jego sekretarka, jako jedyna zna tajemnice szefa i jest zdecydowana za wszelką cenę sama odkryć prawdę. Pomaga jej młody policjant Mateusz Jankowski, który po szkole oficerskiej wylądował na stanowisku stażysty w wydziale kryminalnym prowadzącym śledztwo w tejże sprawie. Jego zwierzchnicy, starzy wyjadacze, niechętnym okiem patrzą na młodego, ambitnego nowicjusza, robią sobie z niego żarty i dają na każdym kroku do zrozumienia, że szkoła szkołą, a życie życiem i wiele mu jeszcze brakuje, by stał się twardym gliną. 
Z powodu prywatnych kontaktów z Moniką, która jest jedną z głównych podejrzanych, Mateusz zostaje odsunięty od sprawy. Nie wierząc w winę dziewczyny, postanawia działać na własną rękę, ryzykując przyszłą karierę. Poszlaki prowadzą do mieszkania Magdy W., znienawidzonej przez wszystkich zastępczyni Różyka, zwanej przez personel Zdzirą. Zdaniem Moniki to właśnie ona może być zabójczynią, ale najpierw muszą się dowiedzieć, gdzie jest pani wicedyrektor. Ostatnio widziano ją w wieczór poprzedzający śmierć Różyka, gdy odgrażając się i klnąc na czym świat stoi, wybiegła z jego biura.

Format: e-book
Ilośc stron: 448
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ubawiłam się setnie, a twórczość Olgi Rudnickiej przypomina mi książki mojej ukochanej Joanny Chmielewskiej. "Diabli nadali" to kryminał z dużą dozą humoru i ze znakomitymi dialogami.

Diabeł - nie diabeł, trup - nie trup, szara myszka, która zmienia się w lwicę - oto co was czeka w najnowszej książce Olgi Rudnickiej :)

Dagmar Różyk, zwany Diabłem, jest niezwykle przystojnym mężczyzną, do którego kobiety lgną jak muchy do miodu. Jest bardzo zdolnym dyrektorem kreatywnym i na wiele mu się pozwala, z czego skwapliwie korzysta. Tak naprawdę, przeszedł w życiu tragedię i stracił ukochaną kobietę, więc za fasadą kobieciarza ukrywa się zraniony mężczyzna. Ma w biurze swoich zwolenników i wrogów. Jego sekretarką jest Monika, szara myszka z prowincji, która nie daje stłamsić się swemu szefowi i ma żelazny kregosłup moralny. Swoją postawą i pracowitością zyskuje jego szacunek i przyjaźń. Diabeł dba o swoją sekretarkę, choć nie szczędzi jej złośliwości, a ona się nie daje.

Pewnego dnia rano, Monika razem ze sprzataczką, znajdują zwłoki Diabła w jego gabinecie. Policja rozpoczyna śledztwo, a Monika zostaje wysłana na przymusowy, bezpłatny urlop. Do śledztwa zostaje przydzielony młody policjant, Mateusz, sąsiad i partner od joggingu Moniki. Mężczyzna wpadł jej w  oko, zresztą z wzajemnością, ale jakoś żadne z nich się z tym nie afiszuje i tak krążą wokół siebie.
Policja zbiera ślady i przesłuchuje pracowników, Monika staje się główną podejrzaną. Dziewczyna jest załamana, a do tego przyjeżdża ojciec i bracia, którzy nie dadzą skrzywdzić swej dziewczynki.
Młoda kobieta przeżywa szok, kiedy udaje się do mieszkania szefa i ... znajduje go w zdrowiu i przy życiu. Jest zaskoczona! Okazuje się, że w gabinecie zabito sobowtóra Diabła, ale kim był i co robił nieznany mężczyzna - nie wiadomo. Policja też ma niezły orzech do zgryzienia....
Okazuje się, że los zatoczył koło i ponownie na światło dzienne wychodzą sprawy z przeszłości, związane ze śmiercią Julii, narzeczonej Diabła. Policja robi swoje, a Diabeł ze swoją sekretarką - swoje.
Jaki będzie finał tej historii? Musicie przekonać się sami :)

"Diabli nadali" to znakomita książka, która intryguje, ale i bawi. Znakomicie napisana, usiada dowcipnymi i ciętymi dialogami. Czytałam ją z ciekawością, a niejednokrotnie towarzyszył mi głośny wybuch śmiechu. Taka reakcja spotykała mnie zwykle przy książkach Joanny Chmielewskiej i Olga Rudnicka zajęła jej miejsce - a to zaszczyt :) 
Na uwagę zasługują znakomite kreacje bohaterów - Moniki, Diabła, Magdy, Reni, czy dupowłaza Filipa, że nie wspomnę o ciotce, ojcu i braciach Moniki. Akcja mknie jak burza, mamy trupa i nie mamy trupa, jest afera, ale jej nie ma, bo ktoś zwinął akta, a z szarej myszki, jaką Monika była na początku pracy, wychodzi istna diablica, która trzaska drzwiami i podaje szefowi na złość kawę bezkofeinową, ale dałaby się za niego pokroić, choć nie pochwala jego stylu życia. Postacie są mocno zarysowan i żadna nie jest jednoznaczna i nudna. Cięte dialogi i uwagi rzucane w przelocie powodują ogólne rozbawienie czytelnika, a wątek kryminalny wciąga i ciekawi.
Olga Rudnicka ma bardzo plastyczne pióro, czytelnik czuje się uczestnikiem akcji, a nie tylko obserwatorem. Pochłonęłam powieść w mgnieniu oka i teraz mi żal.... że to już koniec.  Ale jak tylko o niej pomyślę, to uśmiech wypływa na twarz. Świetna książka - polecam serdecznie!




Książkę Diabli nadali możecie kupić







środa, 30 września 2015

Wielkie kłamstewka - Liane Moriarty

Trzy kobiety – nieśmiała, skryta i przebojowa spotykają się któregoś dnia, kiedy ich dzieci idą do przedszkola. Nie wiedzą, że pozornie drobna zmiana przewróci ich życie do góry nogami, a sielska rzeczywistość na przedmieściach Sydney to jedynie pozory. „Wielkie kłamstewka” to opowieść o byłych mężach i drugich żonach, matkach i córkach oraz burzach w szklance wody, a także niebezpiecznych kłamstwach, w których trwamy, by doczekać jutra. Żyjemy, żeby kłamać, czy kłamiemy, żeby żyć? Oto jest pytanie.

Format:  e- book
Ilośc stron:  496
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
Cykl: Kobiety to czytają!

Kłamstwa - te duże i te maleńkie.... Zawsze wychodzą na światło dzienne, raz prędzej, raz później. Jednak jakoś wszyscy kłamią, nie bacząc na konsekwencje. Czasem jedno kłamstwo napędza kolejne i lawina się toczy. Najnowsza powieść Liane Moriarty opowiada właśnie historie oparte na kłamstwach.

Bohaterkami powieści "Wielkie kłamstewka" są trzy kobiety, zupełnie różne od siebie, których pozornie nic nie łączy. Madeline, Jane i Celeste spotykają się, kiedy ich dzieci idą do przedszkola, i zaprzyjaźniają się ze sobą. 

Jane ma dwadzieścia cztery lata i wychowuje pięcioletniego synka. Przeprowadziła się do nowego domu na przedmieściu Sydney i próbuje poukładać swoje życie w nowym miejscu. Nikomu nie zdradziła, kim jest ojciec jej synka - to jej sekret.

Celeste jest piękna i bogata, żyje w luksusie, dzięki pieniądzom męża. Jest szczęśliwą matką bliźniaków. Wydawałoby się, że do ideału nic już jej nie brakuje. Czy, aby na pewno? Okazuje się, że jej życie wcale nie jest takie fantastyczne, jak się wydaje z zewnątrz....

Madeline ma czterdzieści lat, mieszka z partnerem i razem wychowują trójkę dzieci w różnym wieku. Nastoletnia Adeline jest owocem jej poprzedniego związku.  Kobiecie coraz trudniej dogadać się z córką, ich drogi pomału rozchodzą się.

Co je wszystkie łączy? Na pewno przyjaźń, ale również pozory, które skrzętnie budują i przedstawiają. Za tym murem, którym się otaczają, są problemy i wiele mrocznych sekretów.

Pewnego dnia, na wieczorku inauguracyjnym dla rodziców dochodzi do zbrodni. Kto umiera? Jaka w tym wydarzeniu jest rola naszych przyjaciółek? Przeczytajcie - mocne wrażenia gwarantowane!

"Wielkie kłamstewka" to intrygująca, wielowątkowa opowieść. Nic tutaj nie jest takie, jak się wydaje, a za murem pozorów kryją się tajemnice i ludzkie tragedie. Jak się okazuje czarne nie zawsze jest czarne, a białe - białe.... W życiu bywa jednak wiele odcieni szarości.
Powieść to swoiste połączenie kryminału z powieścią psychologiczną. Doskonałe kreacje bohaterek są wielkim plusem tej powieści, ich historie są niebanalne i nieoczywiste. Opowieść jest pełna tajemnicy i niedopowiedzenia. Wiemy, że ktoś umarł, ale nie wiadomo kto, ani dlaczego. Jaką rolę w tym zdarzeniu odgrywają nasze bohaterki? 
Historia płynie i powoli odsłania nam kolejne tajemnice. Autorka porusza w powieści wiele aspektów - samotność, związki , trudy wychowania dzieci, problemy wewnątrz rodziny. 
Książka jest bardzo prawdziwa i mocno uderza w czytelnika, daje mu tematy do przemyślenia. Chwilami wzbudza żal, strach, ale i złość, czy współczucie. Emanują z niej emocje. Jest naprawdę świetnie napisana i warta przeczytania!




wtorek, 29 września 2015

Tajemnica rodu Sogliano - Sveva Casati Modignani

Antyczna willa rodu Sogliano, skryta w cieniu drzemiącego Wezuwiusza, przez całe stulecia była świadkiem rosnącej potęgi i fortuny klanu handlarzy koralu – złota południowych mórz, kruszcu zdobiącego klejnoty koronne najważniejszych ludzi świata. Pasja, honor i wierność rodowym tradycjom, przekazywane z ojca na syna, z matki na córkę, przydały chwały nazwisku Sogliano, czyniąc klan jednym z najbardziej wpływowych w swoim fachu. Za zimną maską kupieckiego profesjonalizmu kryją się jednak szaleńcze namiętności i słabości członków klanu, przez lata osnute mgłą tajemnicy. Teraz, po śmierci głowy rodziny – Edoarda Sogliana, jego ukochana żona Orsola będzie musiała stawić czoło demonom przeszłości męża i swoim własnym, niedokończonym historiom, których echo, towarzyszące jej przez całe życie, powróci w najtrudniejszym momencie żałoby. Zwłaszcza że w niezmąconą małżeńską idyllę jak grom z jasnego nieba wdziera się wiadomość o nieślubnym potomku krystalicznego jak łza Edoarda. Czy misterna struktura zależności wewnątrz familii, pozbawiona głównego filaru, nie runie nagle niczym domek z kart?

Format:  e- book
Ilośc stron:  488
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Kiedyś przypadkowo trafiłam na dwie książki Svey Casati Modignani, "Kto wygra tę miłość" i "Kobieta honoru". Do dziś je pamiętam i bardzo polubiłam styl pisania autorki oraz klimat jej powieści. Z tym większą ciekawością i przyjemnością przeczytałam jej najnowszą powieść i znowu mnie oczarowała :)

"Tajemnica rodu Sogliano" to fascynująca saga rodzinna, z tajemnicą w tle i wielkimi pieniędzmi. Niesamowicie klimatyczna, bardzo włoska i zachwycająca. Mnie porwała!

Rodzina Sogliano, już od wielu pokoleń, zajmuje się handlem koralem. Pozyskują, obrabiają i sprzedają cenny koral. W biznes, o zasięgu światowym, zaangażowana jest cała rodzina. Głową rodu Sogliano jest Edoardo Sogliano, którego wspierają żona, matka, dzieci i siostry.
Pewnego dnia mężczyzna ginie w wyniku wypadku samochodowego. Ciężar utrzymania rodziny i rodzinnego biznesu spada na barki jego żony, Orsoli. Nie jest jej łatwo, bo bardzo kochała męża, ale dobiła ją tajemnica, którą odkryła tuż po jego śmierci. Poszukując dokumentów w jego szufladzie znalazła zdjęcie małego chłopca, jego syna ze związku pozamałżeńskiego. Fakt ten potwierdził list, który był zdeponowany u rodzinnego adwokata. Orsola sama musiała stawić czoło temu tematowi i własnej żałobie... 
Najpierw poznała małego Steve'iego, który skradł jej serce. Pokochała chłopczyka i zaczęła myśleć jak wprowadzić go do rodziny, jak o nim powiedzieć. Poznała też jego matkę i starała się ją zrozumieć, a młoda Chinka łatwego życia nie miała....
Na barkach Orsoli spoczywa niemały ciężar. Jak sobie poradzi po śmierci swego Edoarda? Czy uda jej się poukładać życie na nowo?

Książkę pochłonęłam błyskawicznie, nie mogłam się od niej oderwać. Tajemnica rodzinna, egzotyczny biznes i niesamowity klimat - to wielkie plusy tej powieści. Na uwagę zwracają również znakomite kreacje bohaterów, głębokie i rozbudowane. Powieść jest świetnie napisana, lekkim i bardzo przystępnym językiem, a przy tym intrygującym. Wciąga jak magnes!
Zanurzyłam się w egzotyczny świat koralu, jego obróbki i sprzedaży, wręcz czułam specyficzny morski zapach i byłam bezpośrednim świadkiem wydarzeń, dosłownie jakbym towarzyszyła Orsoli.
Poznajemy zawiłości handlu koralem, układy pomiędzy przedsiębiorcami, ich współpracę i tajemnice obróbki tego cennego kruszcu. Czytałam książkę z wielką ciekawościąi zainteresowaniem. 
Powieść jest bardzo oryginalna i doskonale napisana. Polecam serdecznie!


sobota, 11 lipca 2015

Pozwolę ci odejść - Clare Mackintosh

Tragiczny wypadek rozegrał się na jej oczach, nie była w stanie mu zapobiec. Czy na pewno?  Świat Jenny Gray kończy się w ułamku sekundy, kiedy w wypadku ginie jej synek. Jedyną szansą na powrót do normalności jest porzucenie całego dotychczasowego życia. Ucieka od przeszłości do maleńkiej wioski na walijskim wybrzeżu. Mimo to nie jest w stanie uwolnić się od lęku, rozpaczy i wspomnień strasznej listopadowej nocy, która na zawsze zmieniła jej życie. W końcu w życiu Jenny pojawia się iskierka nadziei na szczęście. Jednak przeszłość nie zamierza zostawić jej w spokoju, a konsekwencje zderzenia z nią będą miażdżące… Czy można uwolnić się od traumatycznych wspomnień?  Jak poradzić sobie z paraliżującym strachem?

Ilość stron: 504
Format:  e-book
Wydawnictwo:   Prószyński i S-ka

Ta książka wciągnęła mnie jak bagno. Spaliłam sobie plecki na leżaku, bo nie mogłam się od niej oderwać :)


Już sam początek powieści jest mocny - młoda, samotna matka wraca ze swoim synkiem z przedszkola. Cieszą się, rozmawiają, przed domem kobieta puszcza rączkę synka, a ten biegnie przez ulicę do domu. Jest już szarawo, pada deszcz i nagle na ulicy pojawia sie samochód i uderza chłopca. Dziecko umiera, a kierowca ucieka z miejsca wypadku. Matka jest zrozpaczona, bierze winę na siebie i nie może tego znieść. Wyprowadza się z domu i znika. Policja szuka sprawcy wypadku, ale w końcu sprawa zostaje zamknięta.

Tymczasem młoda rzeźbiarka, Jenna Grey, zabiera niebędne rzeczy, zostawia swój dom i pracownię i wyprowadza się do maleńkiego, nadmorskiego miasteczka. Daleko, na odludzie.... Potrzebuje czasu i spokoju.  W głowie stale słyszy huk ciała dziecka o maskę samochodu. Każdej nocy budzi się z krzykiem.... Cierpi, ale w swoim maleńkim wynajętym domku, otoczona życzliwością, powoli odżywa. Znajduje sobie również zajęcie - fotografuje plażę. Jej zdjęcia znajdują wielu odbiorców i zarabia na swe utrzymanie. Zaprzyjaźnia się z właścicielką kempingu i młodym weterynarzem, z którym zaczynają ją łączyć bliższe więzi. Nikomu jednak nie mówi o swej przeszłości. A ona powraca, ze zdwojoną siłą.....

Co łączy Jennę i małego chłopca?  Przeczytajcie i przekonajcie się sami! Czeka was mnóstwo emocji i niespodzianek.

"Pozwolę ci odejść" to znakomity thriller, zaskakujący i wciagający., Autorka bardzo sprytnie myli wątki podsuwając postać Jenny. Myślałam początkowo, że to matka dziecka, a tutaj niespodzianka! Świetny wybieg, a cała powieść jest bardzo intrygująca i tajemnicza. Świetnie spisuje się para detektywow, którzy nie odpuszczają sprawy, nawet po jej zamknięciu i w prywatnym czasie poszukują zabójcy chłopca. Finał jest zaskakujący i robi wrażenie. A na uwagę zasługują niezwykłe, bardzo głębokie kreacje bohaterów oraz niesamowity klimat książki, pełen niedopowiedzenia i tajemnicy Włos jeży się na głowie, a po plecach chodzą ciarki. Czytałam, czytałam i nie mogłam się oderwać od tej książki. Zrobiła na mnie wrażenie - polecam jako świetną lekturę!


niedziela, 5 lipca 2015

Ekstrakt z kwiatu orchidei - Weronika Wierzchowska

Gdy świat wali się nam na głowę, trzeba brać sprawy w swoje ręce. Siostry Mazur zakładają „babską” firmę. W odremontowanej XIX-wiecznej fabryce razem z grupą pracownic rozpoczynają wytwarzanie kosmetyków. Wkraczają w bezwzględny świat brutalnej walki z konkurencją. Mimo to sukces wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Beata Mazur odkrywa jednak, że ukochany mąż od dawna ją zdradza. Jej młodsza siostra, Aneta, z kolei biernie obserwuje rozpad swojego małżeństwa, a ich najbardziej zaufana pracownica i podpora całej firmy, Dorota, staje się ofiarą ataków dawnego partnera.  Życie zarówno osobiste, jak i zawodowe całej trójki może w każdej chwili runąć w gruzy. Ostatnia nadzieja w ekstrakcie z kwiatu orchidei – brakującym składniku odmładzającego kremu. Trzeba tylko zdobyć go na czas…

Ilość stron: 376
Format: e-book
Wydawnictwo:  Prószyński i Spółka

Trzy kobiety, każda inna, ale łączy je jedno - firma kosmetyczna Stella Beauty. 
Beata jest prezeską firmy, wybuchową i dynamiczną. Ma męża i synków. Pilnuje, aby firma kręciła się i pilnuje swej roztrzepanej siostry. Franek, mąż Beaty, ma swoją firmę budowlaną. 
Aneta, siostra Beaty, jest technologiem, opracowuje receptury kosmetyków. jest przy tym roztrzepana i stale gubi notatki i notebooka. Jej mąż jest informatykiem, który pracuje za granicą, a ich małżenstwo chyli się ku upadkowi.
Dorota kieruje produkcją i pilnuje pracownic, aby wszystko działało. Dziewczyny lubią plotkować i palić papierosy. Jednak tak naprawdę stale ucieka przed swoim "byłym", który mobbingował ją i zastraszał. W końcu uciekła i się od niego uwolnila. Chyba....

Siostry Mazur, Aneta i Beata, oraz kierowniczka produkcji Dorota to dobrane trio, które stara się rozkręcić firmę kosmetyczną, która opracowuje receptury i produkuje kosmetyki dla innych firm. Teraz są zleceniobiorcą, ale marzy im się własna marka o wysokiej jakości. Na razie to tylko marzenia..... Konkurencja korzysta z ich wiedzy i stara się zniszczyć firmę. Dochodzi do kradzieży notebooka Anety, a na rynku pojawiają się jej produkty pod marką Pierwiosnka.
Tymczasem, żeby tego bylo mało, kobiety znajdują w ukrytym pomieszczeniu na terenie firmy trupa kobiety. Do akcji wkracza policja. 
To nie koniec problemów, do zamówionej partii kosmetykow brakuje składników - roztrzepana Aneta zapomniała ich zamówić..... Ekstrakt z orchidei postanawiają wyprodukować same. I ten składnik odmienia ich firmę i życie każdej z nich, nieodwracalnie....

Ekstrakt z kwiatu orchidei to świetna babska literatura. Zabawna, a przy tym bardzo prawdziwa - samo życie :) Dowcipna i intrygująca. Widać przygotowanie do tematu związanego z branżą kosmetyczną i technologiami produkcji, czytałam z wielkim zaciekawieniem. Wprowadzenie wątku kryminalnego, okraszonego nutami romansu i mobbingu dodało powieści barw. Książka Weroniki Wierzchowskiej jest bardzo oryginalna, a przy tym lekko i sympatycznie napisana. Polubiłam zwariowane bohaterki książki i żal mi było się z nią rozstawać. Spędziłam miło czas z siostrami Mazur - i Wam również polecam!


sobota, 4 czerwca 2011

Mój czytnik Kindle :-)

ZASZALAŁAM !!!!
Historyczna chwila - dziś zamówiłam czytnik KINDLE ! Będzie w przyszłym tygodniu.
Masakra - to naprawdę nałóg patrząc po ilości książek przyniesionych z biblioteki - stosik 2, pożyczonych od Dunajki i jeszcze czekam na 5 kupionych na Allegro ( okazja od 1 zł do 5zł za szt. :-) ).
ale.. marzenia się spełniają :-)

środa, 1 czerwca 2011

KINDLE - czytnik książek - mój cel !

Amazon Kindle to przenośne urządzenie do czytania książek elektronicznych e-booków, e-gazet wykorzystujące ekran w technologii E Ink wprowadzone przez firmę Amazon.com na rynek amerykański w listopadzie 2007 roku. 

Kindle korzysta z własnego formatu plików (AZW), chociaż odczytuje również inne popularne formaty e-booków. Książki można za niewielką opłatą (od 2 dolarów) ściągnąć używając wbudowanej sieci Amazon Whispernet.

 Tyle szczegółów technicznych :-)

Jest to rewelacyjne urządzenie mieszczące biblioteczkę książek, która mieści się w torebce!... a wyobrażacie sobie nosić przy sobie ze 30 książek - bo ja nie, moja torebka i ramię, by tego nie wytrzymało.  A Kindle jest niewielki, lekki i poręczny - do każdej torebki.

Pomimo, że uwielbiam książki drukowane - na pewno zainwestuję w Kindle! - Wam też polecam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...