Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mjaset. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mjaset. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 maja 2016

To ty jesteś Bobbym Fischerem - Christer Mjåset

Po raz pierwszy od dwudziestu pięciu lat Håkon wraca do Lillehammer w związku z pogrzebem przyjaciela. Nie postawił jeszcze nogi na peronie, a już żałuje, że zgodził się przyjechać. Czterdziestoletni mężczyzna zmuszony jest spojrzeć w przeszłość, na coś, co dręczyło go przez całe życie. Zniknęła młoda dziewczyna, a w tym samym czasie inne sprawy przybrały fatalny obrót. Co właściwie zrobili, on i jego koledzy? Pogrzeb Kristoffera, przyjaciela Håkona z dzieciństwa, jest okazją do spotkania się po latach czterech dawnych kolegów. Tak razem, jak i indywidualnie, muszą zmierzyć się z bolesnymi wydarzeniami, które rozegrały się latem dawno temu. Ich przyjaciółka Agnes zniknęła bez śladu, a jednocześnie doszło do innych przerażających zdarzeń. Dlaczego narrator, Håkon, nosi w sobie poczucie winy? Opowieść w mistrzowski sposób obnaża nieprzyjemne uwarunkowania psychologiczne w zdawałoby się zwyczajnym środowisku dorastania w małym norweskim mieście. Dzięki sugestywnym przejściom między współczesnym pogrzebem a wydarzeniami z czasów młodości bohaterów, czytelnik stopniowo poznaje brutalną prawdę. Powieść ekscytuje do ostatniej kropki.

Okładka: miękka
Ilość stron: 246
Wydawnictwo: Smak Słowa
Premiera:  maj 2016

Christer Mjaset jest autorem książki "Białe kruki", która zrobiła na mnie duże wrażenie. Pisze w bardzo specyficzny sposob i nie boi się poruszać trudnych tematów. 
"To ty jesteś Bobbym Fischerem" to nie jest lekka i przyjemna lektura - to powieść, która wstrząsa i skłania do refleksji. To opowieść pełna melancholii i wspomnień z przeszłości, doprawiona nutami tajemnicy i niedopowiedzenia. Przeszłość kładzie się cieniem na współczesności i na dalszym życiu paczki przyjaciół z Lillehammer.


Bobby Fischer, mistrz szachowy, stał się wzorcem dla dwóch chłopców, Hakona i Kristoffera. Odgrywali jego partie szachowe, ale również rywalizowali ze sobą w życiu. Dziwna to była przyjaźń....

Grupa nastolatków z Lillehammer, wśród których byli Hakon i Kristoffer, specjalizowała się w wynajdywaniu i eksplorowaniu starych budynków, bunkrów, czasme zrujnowanych, czasem zamieszkanych, i wynoszeniu z nich łupów. Jedni nazwą to kolekcjonowaniem, a inni kradzieżą - prawda leży po środku. Wśród chłopców była jedna dziewczyna, Agnes, która znalazła się w grupie za sprawą Hakona. Chłopak dłużył się w niej, co zauważył Kristoffer - i wkrótce Agnes była dziewczyną Kristoffera. Dziwna to była przyjaźń...

Dziewczyna zaginęła w tajemniczych okolicznościach i została znaleziona martwa. Wydarzenia sprzed lat sprawiły, że Hakon opuścił Lillehammer i nigdy tam nie wracał.
Teraz powraca do rodzinnego miasteczka jako ponad czterdziestoletni mężczyzna, na pogrzeb dawnego przyjaciela. Jest rozdarty i przygnębiony, wcale nie ma ochoty tutaj być i zaraz po pogrzebie planuje powrót.
Spotyka dawnych kolegów i przeszłość wraca. Musi się z nią zmierzyć jeszcze raz...

Powieść "To ty jesteś Bobbym Fischerem" płynie spokojnie, jest pełna melancholii, wspomnień i dawnych tajemnic. Przeszłość wychodzi z cienia i na nowo pochłania teraźniejszość. Hakon musi się zmierzyć nie tylko ze śmiercią przyjaciela, ale i z własnymi wspomnieniami i rozterkami. Jest dorosłym, wykształconym mężczyzną, jednak nie ma żony ani dzieci. Agnes była dla niego ważna i kiedy jej zabrakło, w jego życiu priorytetem stała się praca. Pracuje na platformie wiertniczej, jest odcięty od świata, niby ma wokół siebie ludzi, ale jest sam. Kiedy wraca wspomnieniami w przeszłość, widzi, że tak samo było w dzieciństwie. Niby miał wokół siebie przyjaciół, ale .... 


Christer Mjaset stworzył całą galerię niezwykle oryginalnych postaci, które stoją obok siebie niczym pionki na planszy szachowej. 
"To ty jesteś Bobbym Fischerem" to powieść psychologiczno-obyczajowa, która pochłania czytelnika, porywa w nieco mroczny świat i skłania do przemyśleń. Jest świetnie napisana, czyta się ją z zainteresowaniem, a w głowie kłębią się myśli. To jedna z tych powieści, które na długo zapadają w pamięć po odłożeniu na półkę.







czwartek, 20 listopada 2014

Białe kruki - Christer Mjåset

Jaka jest różnica między Bogiem a neurochirurgiem? Bóg nie jest neurochirurgiem.
Mathias pełni samotny nocny dyżur, kiedy na izbę przyjęć przywożą pacjenta. Niedoświadczone ręce chirurga drżą. Młody człowiek na noszach doznał poważnych urazów głowy i bez operacji niechybnie umrze. Mathias musi się wykazać, dzięki czemu zapewni sobie jedną z trzech stałych posad na Oddziale Neurochirurgii.Kiedy delikatnie unosi płytkę kostną, którą wyciął z czaszki mężczyzny, jego ręce przestają drżeć. Wychodząc z sali operacyjnej, czuje się mistrzem świata - aż do następnego ranka, kiedy dowiaduje się, że liczbę posad zredukowano. Troje młodych chirurgów musi walczyć o dwa stanowiska. Troje młodych chirurgów, z których każde ma swojego mentora - mentora z własnymi planami... i gigantyczną samooceną.

Okładka: miękka
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Smak Słowa

…”Jaka jest różnica między Bogiem a neurochirurgiem? Bóg nie jest neurochirurgiem”…

Christer Mjaset to nazwisko warte zapamiętania. Lekarz, świetnie znający specyfikę swego zawodu, piszący powieści o lekarzach – czy może być lepsze połączenie? Jakiś czas temu czytałam „Lekarza, który wiedział za dużo” – znakomita, a teraz „Białe kruki" – moim zdaniem jeszcze lepsza.
Najnowsza powieść Christera Mjaseta pokazuje nam głębię środowiska lekarskiego i specyfikę tego zawodu. Dla mnie neurochirurg to magik o cudownych rękach. Precyzja, z jaką muszą operować, pod presją ogromnej odpowiedzialności, jednych motywuje, a innych dołuje.

Poznajemy kulisy tego zawodu przez pryzmat trzech młodych asystentów na wydziale neurochirurgii, ubiegających się o stały etat. To - Mathias Grande, Thea Michelsen i Werner Schlunk. Akcja dzieje się w Bergen, w Szpitalu Uniwersyteckim Haukeland. 
Troje młodych, ambitnych lekarzy walczy o pozostanie na Oddziale. Są zupełnie różni i każdy indywidualnie podchodzi do swoich zajęć. Niedosypiają, robią nadgodziny i walczą o swoje kolejne, samodzielne operacje. Muszą zmagać się z wewnętrznymi układami i zdaniem innych osób, które niekoniecznie mają rację. Kiedy dowiadują się, że liczba etatów została zredukowana z 3 do 2, rozpoczyna się wyścig szczurów i walka o przetrwanie oraz swoje miejsce. Walka nie zawsze etyczna i fair…. Jaki będzie jej finał? Musicie doczytać sami!

Książka wciągnęła mnie bez reszty. Jest napisana lekkim i bardzo przyjemnym językiem, praktycznie sama się czyta. Opowieść biegnie płynnie i aż żal na chwilę ją odłożyć. Jest napisana plastycznym i zrozumiałym językiem, pomimo trudnej dziedziny, jaką jest medycyna. Autor odsłania kulisy zawodu lekarza, ukazuje trudności, z jakimi muszą się zmagać, aby osiągnąć cel. Tutaj nie wystarczy pasja, umiejętności i czas, ale również „plecy”, poparcie, układy, zaangażowanie w prace badawcze, itd. Nie ma tutaj prostej ścieżki, trzeba pokonać meandry, często stosując środki mało etyczne, aby cel osiągnąć i zostać pełnoprawnym lekarzem na etacie. Chwilami aż włos jeżył mi się na głowie….

Autor ukazał w swojej książce nie tylko trudy zawodu, ale również trudne tematy z nim związane, jak „poprawianie” wyników badań dla lepszej statystyki, mobbing, podbieranie sobie pacjentów, itd. Mjaset chwilami szokuje, chwilami przeraża, ale wzbudza też podziw dla zdolności lekarzy, dla ich niezwykłych umiejętności. Nie każdy jest stworzony do tego zawodu, a droga do niego jest drogą przez mękę. Również w tym środowisku można spotkać różnych ludzi – pełnych pasji i oddanych pacjentom, ale również karierowiczów, dla których pacjent jest drogą do indywidualnego celu. 
Powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie, przeczytałam ją błyskawicznie, z wielkim zaintrygowaniem. Polecam serdecznie!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...