jednak Mała Przytulna to specyficzne miejsce pełne czaru i dobrej energii, która udzieliła się też Reni.


polecam gorąco !
jednak Mała Przytulna to specyficzne miejsce pełne czaru i dobrej energii, która udzieliła się też Reni.


polecam gorąco !Wigilia z nieznajomym to kolejna książka świąteczna, jednak zupełnie nieoczywista, bo tutaj bohaterowie starają się zaprzeczyć magii świąt niż się nimi cieszyć. W efekcie otrzymaliśmy od Nataszy Sochy bardzo dowcipną opowieść świąteczną, która obala mity świąteczne, ale z drugiej strony je buduje - świetna, zabawna i bardzo mądra historia - polecam gorąco!
Nie wszyscy kochają święta, niektórzy mają ich wręcz dość - możecie wierzyć lub nie, ale Grinche są wśród nas :) Antonina ma męża, dwie porosłe córki i serdecznie dość świąt i tych ram, w które w tym okresie należy się wpasować. Ostatnio niespecjalnie układa się jej z mężem i postanawia spędzić Wigilię sama, na spacerze, bez kolęd i dwunastu potraw. Wychodzi rano z domu i spaceruje, idzie na kawę, gdzie dołącza do niej nieznajomy-znajomy, czyli Marcel, jej mąż z psem. On też wyszedł z domu, aby poukładać sobie myśli w głowie i też zdecydowanie nie jest zachwycony klimatem świąt. I tak zaczyna się najbardziej zwariowany dzień w ich życiu, zupełnie inny niż sobie zaplanowali, ale i również zupełnie inny od tradycyjnej Wigilii. Tego dnia dowiadują się o chorobie córki i starają się spełnić jej życzenie, aby razem spędzili ten dzień. Poznają niezwykłych ludzi i sami siebie jakby poznają na nowo. Niby nie oczekują cudu i magii świąt, a jednak jakby sami ją nieśli....
Wigilia z nieznajomym to historia, która rozpala serca, bawi i wzrusza, a także pokazuje zupełnie inny wymiar Świąt. Polecam gorąco :)
Nowa powieść Katarzyny Grocholi. O miłości! Misterna mozaika postaci, miejsc i zdarzeń. Zaskakujący splot ludzkich losów, których tylko z pozoru nic nie łączy. I ON – zjadacz czerni. I tajemnicze 8. A o czym jest ta powieść? Nie chcemy zdradzać zbyt wiele... W Zjadaczu czerni 8 historie bohaterów łączą się we wzór, który dla nich pozostaje nierozpoznany, a mimo to ma sens, jak wiele sytuacji, miejsc i zdarzeń w naszym życiu. Miłość nie jest jednowymiarowa, określona i zamknięta w ramie. Nie sprowadza się tylko do tęskniących za czułym dotykiem kochanków. Jest szansą na człowieczeństwo, mimo wszystko i na przekór. I jeśli podejmiemy próbę zrozumienia drugiego człowieka, może zdarzyć się cud. I o tym jest ta poruszająca powieść. O tęsknocie, nadziei i głębokim sensie przypadków, za które nie zawsze jesteśmy wdzięczni losowi.
Format: ebook
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Zjadacz czerni 8 to najnowsza powieść Katarzyny Grocholi, niezwykłej autorki, która pokazała Polkom inne oblicze babskiej literatury. Uwielbiam jej powieści oraz ich filmowe ekranizacje, które zostały naprawdę świetnie zrobione :)
Zjadacz czerni 8 to jednak zupełnie inna opowieść niż historia Judyty . To pozornie jedna opowieść, a jednak składa się ona jakby z wielu opowieści, jest swoistą układanką ludzkich losów i historii. Pani Katarzyna pokazuje nam meandry ludzkich losów i postacie, które wydaje się nic nie łączyć, a jednak nic bardziej mylnego - łączy je tajemniczy Zjadacz czerni i cyfra 8. Co one oznaczają? tego nie zdradzę - każdy w Was musi to odkryć sam!
Miłość, przyjaźń, zazdrość, nadzieja, tęsknota, wszystko to znajdziecie w najnowszej powieści Katarzyny Grocholi, a każde z tych uczuć będzie pokazane wielowymiarowo, każde można inaczej interpretować i mieć w stosunku do niego inne oczekiwania. Tak jak każdy człowiek jest inny, tak inna jest jego historia i jego emocje. Autorce udało się to idealnie uchwycić i stworzyć z odrębnych opowieści idealne spójną całość. Mądrą, głęboką, wymagającą skupienia i pochłaniającą. Wydawało mi się, ze sięgam po lekką obyczajówkę, a trafiłam na mocną i głęboką pozycję, która zapada w pamięć na dłużej i składnia do refleksji. Mnie urzekła!
Ta książka zaskakuje i niech was nie zwiedzie zimowa okładka. To nie jest lekka obyczajówka, ta książka wbija w fotel - jest refleksyjna, melancholijna. Opowiada o śmierci, przeżywaniu, rozstaniu i wyjaśnianiu spraw, które pozostały niewyjaśnione.
Natasza Socha zaprezentowała nam na kartach swojej powieści niezwykle trudny temat śmierci bliskich osób i proces przechodzenia przez poszczególne etapy żałoby aż do pogodzenia się ze stratą. Bardzo ważna w tym procesie jest godzina czasu podarowana tm osobom przez zmarłych przez osoby zmarłe. Godzina na ławeczce w ustronnym miejscu, gdzie wszelkie niedopowiedzenia mogły zostać wyśnione, a atmosfera oczyszczona. Na ławeczce spotka się córka ze zmarłą matką, dwaj przyjaciele, żona ze zmarłym mężem. Te podarowane im chwile są niezapomniane i pozwalają na pogodzenie się i zrozumienie. To niezwykły ważny moment w procesie powracania do normalności.
Godzina zagubionych słów to godzina pojednania, ostatniego spotkania, niespotykana i jedyna w swoim rodzaju, jak zostanie wykorzystana zależy tylko od uczestników tego spotkania. Autorka w piękny, wzruszający i melancholijny sposób pokazała trudny temat, który skłania do refleksji.
Tę książkę się przeżywa i o to chodzi o emocje i to jak zapada w pamięć.....
