Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wells. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wells. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lipca 2013

Partials. Częściowcy - Dan Wells

Pierwsza z cyklu powieści Dana Wellsa, autora nominowanego do Hugo i Campbell Award, klasyczna wizja świata po apokalipsie, dla której inspiracją były między innymi serial „Battlestar Galactica” oraz filmy z serii „Mad Max”.
Rasa ludzka wymiera. Po wojnie z Partialsami, wyhodowanymi w laboratoriach, zmodyfikowanymi genetycznie żołnierzami, pozostała ledwie garstka ocalałych. Ale to nie krwawe walki zdziesiątkowały ludzkość. Partialsi, niewdzięczne dzieci naukowców, wypuścili śmiercionośny wirus, RM, który wybił ponad 99% ludności. Od ponad dekady na świat nie przyszło ani jedno zdrowe dziecko…
W enklawie ludzi na Long Island panuje twarde prawo – każda kobieta, która ukończyła siedemnasty rok życia musi zajść w ciążę i urodzić dziecko. Z nadzieją, że właśnie ono przetrwa. Że będzie miało gen odporności na RM. I że dzięki niemu uda się stworzyć szczepionkę… Przez ostatnie lata asystująca w szpitalu Kira widziała już dość śmierci. Gdy Rada chce po raz kolejny obniżyć wiek reprodukcyjny, dziewczyna, mając już dość rozpaczy kolejnych młodych matek, zaczyna szukać rozwiązania problemu na własną rękę. Wiadomo, że wirus działa wyłącznie na ludzi, Partialsi pozostali odporni. Już od lat nikt nie widział ich oddziałów. Kira wierzy, że to właśnie w ciałach stworzonych w laboratoriach superżołnierzy znajduje się klucz do rozwiązania zagadki RM. Chce znaleźć i pojmać jednego z nich – nawet za cenę rozpętania kolejnej wojny…

Okładka: miękka
Ilość stron:  416
Wydawnictwo: Jaguar

Ciekawi mnie nurt katastroficzny, postapokaliptyczny w książkach i chętnie po takie sięgam. Co nas czeka w przyszłości? Zagłada, wojny czy sielankowy raj? Najczęściej wizje są pesymistyczne – ruina, wojny, zabójcze wirusy. Bardzo byłam ciekawa, jaką wizję świata przyszłości zaserwuje nam Dan Wells. 

Tytułowi Partialsi, czyli Częściowcy, to istoty wyglądające jak ludzie, jednak ludźmi nie będące – to twory ludzkich rąk i zaawansowanej technologii. Zostali stworzeni jako żołnierze do walki podczas wojny z Chinami. Są silni, szybcy i nie mogą się rozmnażać, jednak… zbuntowali się. Ukrywają się, a ludzie są ich wrogami, z wzajemnością zresztą. Obwinia się ich o wszelkie zło, m.in. o powstanie wirusa RM. Wirus ten nie daje się nijak poskromić i sprawia, że wszystkie ludzkie noworodki po kilku dniach od narodzin umierają. Ludzkość dąży do wyginięcia, starzeje się, a nie przybywa nowych osobników. 
Senat wprowadza przeróżne ustawy mające na celu rozwój oraz prowadzi badania nad wirusem. Co druga kobieta chodzi w ciąży, rodzi, a jej dziecko umiera. Tutaj można liczyć tylko na cud! 

Kira jest młodziutką medyczką, która ma swoją własną koncepcję na okiełznanie wirusa. Jej siłą napędową jest ciężarna przyjaciółka, której dziecko chce ocalić. Potrzebny jej do tego Częściowiec, gdyż w nim tkwi tajemnica wirusa RM. Łamiąc wszelkie zasady wyrusza, wraz z grupą przyjaciół, na jego poszukiwanie. Celem jest pojmanie Częściowca i przebadanie go. 
Akcja nie do końca się udaje, ale Kira dostaje pojmanego Częściowca na 5 dni do badań. Senat nie jest z tego zadowolony, ma swoje plany i wizje – zupełnie niezgodne z wizją Kiry. Dziewczyna, na przekór wszystkiemu i wszystkim, realizuje własny plan. Czy uda jej się ocalić dziecko przyjaciółki? Czy uda jej się ocalić własne życie i zmienić świat? 

„Partials” to ekscytująca lektura ukazująca przerażającą wizję przyszłości - ciężarne szesnastolatki, które mają obowiązek zadbać o rozwój populacji – nieludzkie i niepojęte. Kobiety zostały tutaj sprowadzone do roli „macicy na dwóch nogach”. Są inkubatorem, a nie ludzką istotą. Dobrze, że zawsze w takich sytuacjach, znajdą się idealiści, przekornie dążący do realizacji swoich wartości. 
Kira jest niesamowitą postacią, bardzo dorosłą jak na swoje szesnaście lat, i bardzo utalentowaną. Zaimponowała mi swoją postawą i konsekwencją w odróżnianiu dobra od zła. Wellsowi udało się stworzyć bardzo specyficzne społeczeństwo i bardzo wyraziste sylwetki bohaterów. 

„Partials” to porywająca i intrygująca lektura, nieprzewidywalna i zaskakująca. Otwierając ją, dajemy się porwać w wir niezwykłych wydarzeń i z zapartym tchem obserwujemy ich rozwój. 
Rewelacyjna – czytałam ją do późnej nocy, pomimo ważnego spotkania następnego dnia. Nie mogłam odłożyć! 

POLECAM – bez dwóch zdań!





sobota, 9 marca 2013

Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya - Rebecca Wells

ŚWIATOWY BESTSELLER, na podstawie którego powstał kinowy przebój. Zabawna powieść o zawiłych relacjach między matką i córką... Kiedy Siddalee Walker, najstarsza córka Vivi Abbott Walker, udziela prasowego wywiadu z okazji sukcesu reżyserowanej przez siebie sztuki Kobiety na krawędzi, dziennikarce udaje się nakłonić ją do intymnych zwierzeń. Skutki są katastrofalne - nagłówek niedzielnego "New York Timesa" brzmi: Nauczycielka stepu maltretowała swoje dzieci, a rozwścieczona Vivi zrywa kontakty z córką. Załamana Sidda błaga matkę o przebaczenie i opóźnia swój zaplanowany od dawna ślub. Przyszłość rysuje się ponuro, aż do czasu, gdy stare przyjaciółki przekonują Vivi, by wysłała Siddzie ich wspólny pamiętnik z okresu dojrzewania, zatytułowany Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya...

Okładka:  miękka
Ilość stron:  476
Wydawnictwo:  Zysk & S-ka
Rok wydania;  2013

Pierwsza myśl, która mnie uderzyła w tej książce – strasznie długi tytuł, więc skróciłam go sobie do „Stowarzyszenia Ya-ya” i tym skrótem będę się posługiwać w mojej recenzji. 
Książka Rebecci Wells to mądra i głęboka opowieść o przyjaźni, miłości i więzach rodzinnych. 

Główną bohaterką jest Sidda, młoda reżyserka teatralna, która odnosi sukcesy zawodowe. Wiąże się to również z jej obecnością w mediach. Podczas jednej z rozmów z dziennikarką, nieopatrznie opowiedziała o swoich przeżyciach z dzieciństwa, o matce i jej problemach. Zostało to opublikowane, a matka Siddy, Vivi, obraziła się na nią śmiertelnie i wykluczyła z rodziny. Pomimo przeprosin ich kontakt urwał się. 
Zadawnione problemy pomiędzy matką i córką, wpływają na postrzeganie świata i podejmowanie decyzji przez Siddę. Kobiecie wydaje się, że nie umie kochać, że nie jest warta miłości – przesuwa zaplanowany ślub z ukochanym mężczyzną i wyjeżdża, aby wszystko przemyśleć. Ta decyzja wpływa również na zachowanie jej matki. Vivi przesyła jej swój skarb, album zawierający największe pamiątki Stowarzyszenia Ya-Ya, czyli historię przyjaźni jej matki, Vivi, i jej trzech przyjaciółek, Necie, Teensy oraz Caro. 
Sidda, dzięki albumowi, bliżej poznaje swoją matkę i stara się ją zrozumieć. 

Opowieść o przyjaźni, która przetrwała próbę czasu, jest niesamowita, wręcz magiczna. Przyjaciółki połączyły wieloletnie doświadczenia i przeżycia, zarówno te radosne, jak i tragiczne. Lektura albumu stowarzyszenia Ya-Ya wzbudza u Siddy moc różnych uczuć i emocji, a jej reakcje i przemyślenia udzielają się czytelnikowi. 

„Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya” to jedna z lepszych książek, jakie czytałam – mądra, głęboka, a przy tym ciepła i wzruszająca. Autorka w niezwykły sposób pokazała nam konflikt pomiędzy matką i córką oraz jego podłoże, które wpływało na ich późniejsze decyzje. A czytając o sile przyjaźni czterech kobiet, która przetrwała od dzieciństwa po ich starość, szczerze im pozazdrościłam. Zazwyczaj, czas sprawia, że stare przyjaźnie się rozluźniają, ludzie przeprowadzają się, skupiają na swoim życiu i problemach, nie mając czasu dla przyjaciół. A Vivi i jej przyjaciółki przez całe życie kultywowały łączące je więzy, to ich mężowie stanowili dodatek do "czterech muszkieterek". Kobiety mogły liczyć na siebie zawsze i wszędzie, wspierały się i wzajemnie dbały o siebie i o swoje rodziny. Razem tworzyły całość. 
Taka przyjaźń, jaka łączyła Ya-Ya to wielki skarb ! Ceńcie swoich przyjaciół – życie bez nich byłoby puste i bezbarwne :)



wtorek, 9 października 2012

Złotousta diablica cz.4 - Jaye Wells

Teraz, kiedy widmo wojny już zniknęło, Sabina Kane jest nareszcie gotowa, by skupić się na przyszłości. Jej relacje z Adamem Lazarusem umacniają się i zmierzają we właściwym kierunku, a jej siostra, Maisie, z pomocą Sabiny zaczyna sobie radzić z traumą wywołaną przez niewolę w Nowym Orleanie. A dzięki temu, że Pussy Willow nawiedza okolicę, nawet Giguhl zdaje się trzymać z dala od kłopotów. I choć bohaterka chce o przyszłości myśleć wyłącznie z nadzieją, to jakaś jej część ciągle wątpi w to, że pokój jest możliwy. Jej obawy potwierdzają się, kiedy ciąg sadystycznych morderstw grozi traktatowi pomiędzy magami i wampirami. Sabina zamierza dotrzeć do prawdy. Zbliżając się powoli do mordercy, zaczyna podejrzewać, że jest nim jedyna osoba, której nie będzie w stanie zabić.

Okładka:  miękka
Ilość stron:  448
Wydawnictwo:  Dom Wydawniczy REBIS
Seria:   Sabina Kane
Premiera:     październik 2012

"Złotousta diablica" to już czwarty tom opowieści o Sabinie Kane, który trafił w moje ręce, i, co bardzo mnie ucieszyło, okazał się dużo ciekawszy od tomu trzeciego.

Sabina jest mieszańcem wampira i maga. Po ciężkich walkach, unicestwieniu babki Lawinii i wyrwaniu z jej szponów siostry, Maisie, Sabina odetchnęła i skupiła się na swoim związku z nekromantą, Adamem Lazarusem. Towarzyszy jej niezmiennie demon Gighul. Jej siostra dochodzi do siebie po traumatycznych przeżyciach, pod czujnym okiem Rei, ciotki Adama. Jest jej ciężko, sny przerażają ją i postanawia, w skrytości przed wszystkimi, nie spać - doprowadza się do stanu wyczerpania.

Tymczasem Sabina, wracając do domu, natrafia na morderstwo. Ślady wskazują, że dokonał go wampir. Następnie, podczas koncertu Pussy Willow w klubie Slade'a, zostaje zamordowany w bestialski sposób Marthy.
Tanith i Orfeusz zlecają poszukiwania mordercy Sabinie i Adamowi oraz przybocznej Tanith - Alex. Slade zostaje odsunięty " na bok" do wyjaśnienia sprawy. Sytuacja staje się bardzo napięta.
Sabinę nawiedza w snach Kain, i okazuje się, że nie tylko ją.... Sprawy komplikują się, a dowody wskazują na udział w morderstwie Sabiny.... Czy uda jej się wyjaśnić sprawę i wskazać winnego?

"Złotousta diablica" to jedna z wielu, pojawiających się na półkach księgarń, opowieści o wampirach, jednak  jej plusem są wyróżniające się i wpadające w oko, ładne i spójne graficznie okładki.
Ciekawa intryga, barwne i bardzo specyficzne postacie - to mocne strony powieści. Zwarta całość, obrazowy język i ciągłe zwroty akcji sprawiły, że przeczytałam ją z dużą przyjemnością, choć ta seria nie należy do moich ulubionych. Czwarty tom okazał się ciekawszy niż pozostałe i to jest duży plus dla Autorki, gdyż zwykle w seriach, każdy kolejny tom jest słabszy od początkowych.
"Złotousta diablica " to połączenie dobrego thrillera,  romansu i fantastyki, bardzo ciekawe i intrygujące. Dla każdego coś miłego :)




czwartek, 7 czerwca 2012

Zielonooki demon - Jaye Wells

Lawinia, okrutna babka Sabiny Kane, porywa jej siostrę. Sabina postanawia odbić Maisie. Pomagają jej - Giguhl,  demoniczny sługa, i Adam Lazarus - zabójczo seksowny nekromanta. Aby akcja ratunkowa się powiodła, muszą pośredniczyć w pakcie pomiędzy magami i wampirami, inaczej wszystko diabli wezmą -  nie tylko przenośnie... Nie będą w tym jednak osamotnieni, pomocy udzielą im między innymi Zen, kapłanka wudu, a także wróż-transwestyta o wdzięcznej ksywce "Pussy Willow". Plan jest trywialny - Sabina musi powstrzymać babkę przed przyzwaniem Kaina, ojca wszystkich wampirów, przy okazji ocalić bliźniaczą siostrę, przestać w nieskończoność opierać się Adamowi i zapobiec wojnie. Zanim jednak zdoła ocalić tych, na których jej najbardziej zależy, musi uratować siebie przed duchami minionych lat.

Okładka:  miękka
Ilość stron:   396
Wydawnictwo:  REBIS
Seria:   Cykl o Sabinie Kane, tom III

"Zielonooki demon" to trzeci tom opowieści o przygodach Sabiny Kane - pół maga, pół wampira. Muszę przyznać, że poprzednich tomów nie czytałam. Ten wpadł mi w ręce, zaciekawił okładką, a z treści można się było zorientować, o czym były poprzednie tomy. Dla mnie to kolejna seria o wampirach - niezła, ale czytałam lepsze.

Sabina Kane nie jest w najlepszych stosunkach ze swoją rodziną. Niedawno odnalazła swoją siostrę-bliźniaczkę, o której istnieniu nie miała pojęcia. Niestety nie miały wiele czasu dla siebie, gdyż Maisie została porwana przez ich babkę. Lawinia to okrutna i bezwzględna przywódczyni wampirów. Określenie "babcia" nie bardzo do niej pasuje. Aktualnie żeruje na swojej wnuczce i karmi się krwią Maisie.
Sabina wyrusza na pomoc siostrze, wspierana przez demona, Gighula, oraz przystojnego nekromantę, Adama Lazarusa. Akcja, którą planują stawia ich pomiędzy magami a wampirami. Pomocy udziela im Zenobia, kapłanka wudu, i Brooks oraz wróż Pussy Willow.
Pierwsze spotkanie Sabiny i jej babki w Nowym Orleanie jest mało przyjemne - Lawinia proponuje jej, aby się poddała. Dochodzi do starcia i babka...znika. Dzięki krwi Maisie zyskała możliwości magiczne i teleportowała się.Wszystko wskazuje na to, że plan Sabiny wcale nie będzie łatwy do osiągnięcia, a zabicie babki - łatwe.
Czy uda jej się pokonać Lawinię i odnaleźć Maisie? Jak będą wyglądały relacje Sabiny z Adamem?

"Zielonooki demon" to jedna z wielu dostępnych na rynku opowieści o wampirach, która zdecydowanie wyróżnia się piękną okładką i starannością wydania.
Całość opowieści jest bardzo zwarta i chwilami musiałam czytać zdanie 2 razy, żeby się połapać, o co chodzi. Język powieści nie jest lekki i prosty - trzeba się skupić podczas czytania. Ciekawe są sylwetki bohaterów i barwne tło powieści. Jednak pomimo, że książka jest niezła, nie zostanę fanką Sabiny Kane - czytałam lepsze wampirze opowieści.
Myślę, że osoby, które czytały serię od pierwszego tomu mogą mieć odmienne zdanie, bo znają dokładnie całą opowieść i pewnie kolejny tom im się spodoba. Mnie zmęczył język używany przez Jaye Wells - ale spróbujcie sami i przekonajcie się, czy ta książka zyska waszą sympatię.




piątek, 20 stycznia 2012

Wariant - Robinson Wells

W Akademii Maxfield musisz wybierać: Porządek albo Spustoszenie albo Wariant.
Benson musi przyłączyć się do jednej z tych grup, żeby przetrwać.
Ale wie, że powinien uciec. I że ufać może tylko sobie.
Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfi eld będzie przepustką do lepszego świata. Mylił się.Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery śledzą każdy ruch. W której nie ma dorosłych. W której uczniowie podzielili się na trzy grupy, po to żeby przeżyć. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to nie ma ciebie. Jeśli złamiesz regulamin, znikasz...
Lecz Benson nie wie jeszcze wszystkiego. A kiedy odkrywa prawdziwą tajemnicę Akademii Maxfi eld, uświadamia sobie,że posłuszeństwo może przypłacić losem znacznie gorszym niż śmierć. I że ucieczka – jedyna szansa na przetrwanie – może okazać się niemożliwa...

Okładka:    miękka
Ilość stron:  304
Wydawnictwo:   Amber
Premiera:   17.01.2012

Czy wyobrażacie sobie szkołę bez nauczycieli, bez kontaktu z zewnątrz, bez telefonów i internetu, bez kalendarzy? Szkołę, w której wszystkie funkcje pełnią uczniowie? Super szkołę.... ale bez możliwości wyjścia?
Nie znacie takiej ???

Poznajcie zatem Akademię Maxfield ! To super nowoczesna szkoła, która zapewnia uczniom wszechstronne wykształcenie - ma tylko jedną wadę nie można jej opuścić. Znajduje się na zamkniętym terenie, jest otoczona murem z drutem kolczastym, a wszystkie drzwi otwierają się poprzez impuls z chipa - nie ma możliwości jej opuszczenia. Za próbę ucieczki grozi areszt - a z aresztu już się nie wraca... Uczniowie też są dobierani specyficznie - to dzieci z domów dziecka, rodzin zastępczych, o których nikt nie będzie się martwił i dopytywał. Ta szkoła to jeden wielki eksperyment !
Do Maxfield trafia siedemnastoletni Benson, otrzymuje stypendium. 
Chłopak cieszy się, bo do tej pory poniewierał się po rodzinach zastępczych i ciągle zmieniał szkoły. Liczy na odrobinę stabilizacji i dobre wykształcenie. Kiedy trafia do Akademii, jego pierwsze wrażenia są jednak negatywne i od razu chce ją opuścić - niestety po wejściu do budynku szkoły, takiej ewentualności już nie ma ! Musi dostosować się do panujących reguł i zasad. ... I musi wybrać gang, do którego będzie należał. Ma do wyboru Porządek, Spustoszenie i Wariant. Żaden wybór nie jest dobry - jednak jak to bywa w życiu, w grupie - siła. Benson, po małej próbie sił z Porządkiem i Spustoszeniem, dołącza do Wariantów, jednak liczy tylko na siebie i nie ufa nikomu. Już na początku próbuje ucieczki, która kończy się fiaskiem, jednak plan opuszczenia tej dziwnej szkoły go nie opuszcza. 
Jaka jest tajemnica tego miejsca? Jak będzie wyglądało dalsze życie Bensona w Akademii? Czy uda mu się wydostać z Maxfield?

Robinson Wells stworzył niezwykłą wizję szkoły - widma, o której nikt nie wie, z której nie można wyjść, gdzie nie ma dorosłych. Jest za to pełen monitoring i zasady, które rządzą życiem. Pozornie wszystko jest w porządku - pokoje są niezłe, uczniowie dostają porządne ubrania i wyposażenie szkolne, mają dobre jedzenie, rozwijające zajęcia... i obowiązki, ale nie mają wolności. To przerażające miejsce, gdzie areszt oznacza zniknięcie z życia. Obraz przemawia do wyobraźni, a fabuła jest świetnie skonstruowana i przemyślana. W powieści pokazano podział społeczeństwa szkoły na gangi, które walczą o punkty za wykonywanie prac na rzecz szkoły - bo punkty oznaczają siłę i większe możliwości. 
Autor pokazuje nam zdolności człowieka do przystosowania się i życia w dziwnych warunkach, do zdolności ludzkiej psychiki i zachowań. Jedni świetnie przystosowują się do panujących warunków, czerpią z tego korzyści i przyjemność, a inni mają za cel wolność. Przeczytajcie, co potrafią zrobić dzieciaki, żeby przetrwać....
Akcja powieści mknie jak burza, a wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie, pomimo, że wszystko dzieje się w jednym miejscu. 
Specyfika charakterów członków poszczególnych gangów dodatkowo ubarwia opowieść.

"Wariant" to niesamowita, elektryzująca opowieść, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Dosłownie nie wiem, kiedy minął mi czas. To świetne połączenie fantastyki z thrillerem. Powieść trzyma w napięciu jak magnes i intryguje aż do ostatnich stron. Jest świetnie napisana, bardzo plastycznym językiem - dosłownie pochłania się ją. Na pewno książka znajdzie uznanie u wielbicieli serii "Jutro" czy "Gone". 
"Wariant" ma świetna okładkę, która dodatkowo wprowadza czytelnika w tajemniczy klimat powieści - polecam ją wszystkim wielbicielom powieści z dreszczykiem, dobrych thrillerów i  fantastyki !


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...