Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczta wyobraźni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczta wyobraźni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 czerwca 2016

Peryferal - William Gibson

Flynne Fisher żyje w pierwszej przyszłości, tak bliskiej, że tu i tam jest już naszą teraźniejszością. Jak prawie wszyscy nie ma pracy, chyba że bogaty gracz wynajmie ją na zastępstwo w rozgrywanej on-line symulacji wojennej. Jej brat, Burton, eksmarine ze skromną rentą za neurologiczne rany odniesione w nienazwanej wojnie, dorabia jako wirtualny ochroniarz tajemniczej sieciowej przygodówki. Dziwnej, bardzo dziwnej. Druga przyszłość, za siedemdziesiąt lat, jest dla Willa Nethertona dobra. Jest dobra dla wszystkich bogaczy, a poza bogaczami na Ziemi nie został prawie nikt. 
Dwie przyszłości dzieli kataklizm, którego nikt nie rozpoznał, aż było za późno. Łączy chiński serwer, którym informacja może podróżować w czasie. I morderstwo pięknej celebrytki lubiącej nieodpowiednie towarzystwo. W grze? Wirtualne? A może jednak nie?

Okładka: twarda
Ilość stron:
Wydawnictwo:  MAG
Cykl: Uczta Wyobraźni

Peryferal to swoista uczta wyobraźni - dokładnie jak wskazuje nazwa cyklu. William Gibson ma specyficzny styl pisania, jedni go kochają, a inni nienawidzą. Ja lubię, delektuję się jego opowieściami. Tym razem książka składa się z ponad setki krótkich rozdziałów, w których poznajemy na przemian historię Flynne Fisher i Willa Nerthertona.

Flynne Fisher żyje w przyszłości, w roku około 2030, zajmuje się profesjonalnie grami komputerowymi oraz wydrukami 3D. Czasem bogaci wynajmują ją jako zastępstwo do uczestnictwa w grach i symulacjach komputerowych. Flynne ma brata, Burtona, który jest byłym marine, przebywającym na rencie po ranach odniesionych na wojnie.
Drugim bohaterem powieści jest Will Netherton, który żyje w późniejszej przyszłości w wieku około XXII. Zajmuje się kreowaniem wizerunków, reklama osobistą.
Ich obie historie i osobowości dzieli nie tylko czas, ale również kataklizm, który nastąpił pomiędzy ich istnieniami. Łączy ich natomiast serwer, którym można przesyłać informacje w czasie.  Ale to nie jest jedyna rzecz wspólna - co jeszcze ich łączy? Nie zdradzę, żeby nie zabierać wam przyjemności z lektury :)

"Peryferal" to bardzo specyficzna, oryginalna i niebanalna książka. Krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się ją szybko. Jest jednak bogata treściowo, bardzo pomysłowa i zapadająca w pamięć. Gibson ma bardzo specyficzny styl pisania, nie jest on prosty i lekki, jest bogaty, często udziwniony, ale pobudzający wyobraźnię. Autor serwuje nam specyficzną, bardzo indywidualną wizję świata, która zdecydowanie odbiega od wszystkiego, co znałam, widziałam, czy przeczytałam.
To nie jest lekka lektura na jedno popołudnie, ale ma to "coś" co sprawia, że pamięta się ją długo!





Książkę Peryferal możecie kupić

Tania książka - Tanie Książki i podręczniki



sobota, 22 lutego 2014

TV Ciało – Jeff Noon

Witamy w nowym interfejsie. TV Ciało opowiada historię Noli Blue: młodej gwiazdy pop, dziewczyny, której każdy zazdrości i której towarzystwa pragną wszyscy. Ma talent, ma przeboje, ma międzynarodową sławę, ma wszystko czego zapragnie. Jednakże, kiedy zaczyna odbierać własną skórą programy telewizyjne, los porywa ją w podróż daleko poza granice pop-gwiazdorstwa, do którego przygotowywała się całe życie.

Okładka: twarda
Ilość stron: 208
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Uczta Wyobraźni

Kolejny tom Uczty Wyobraźni zawitał na moją półkę i przyciąga wzrok fioletami. Kolejna niesztampowa historia, przemawiająca do wyobraźni i pozostająca w pamięci na długo.

„TV Ciało” porusza tematykę życia wśród nowoczesnej technologii, gonienie za nowinkami, trendami, skupianie się na innych celach niż się powinno. Nowoczesna technologia osacza nas z każdej strony – w domu, w pracy, u lekarza, w knajpie. Jest wszędzie i niestety, coraz więcej osób nie wyobraża sobie bez niej życia. Jak żyć bez telefonu komórkowego, laptopa, maili, portali społecznościowych, itd.? A jednak można, ja mogę :) I po lekturze książki Jeffa Noona bardzo mnie to cieszy.

Autor przenosi nas do przyszłości, gdzie żyje młoda piosenkarka pop, Nola Blue. Dziewczyna osiągnęła już prawie wszystko – jest młoda, piękna, utalentowana, a jej przeboje utwory dominują na listach przebojów. Otaczają ją ludzie, którzy są na jej każde skinienie, ale też czerpią z tego korzyści. Nola żyje na pokaz, dla swoich fanów, widzów, nie ma tutaj miejsca na nią samą, jej pragnienia. Przeżywa szok, kiedy jej ciało zmienia się w swoisty odbiornik telewizyjny, staje się obrazem. Odbiera programy telewizyjne własną skórą i emituje je. Początkowo przerażona ukrywa swe ciało. Potem zaczyna drążyć temat. Skąd wzięły się te zmiany? Dlaczego spotkało to właśnie ją?

„TV Ciało” jest niezwykle oryginalną powieścią, to połączenie science fiction z thrillerem, z domieszką powieści psychologicznej. Trudno ją sklasyfikować jednoznacznie. Autor ukazuje nam wizje świata biznesu i mediów, jego ciemne strony, uzależnienie od wyników i życie na pokaz. A gdzie w tym wszystkim własna osobowość, prywatność? Nie ma na nią miejsca, wszystko jest na pokaz i … na sprzedaż. Przerażające!
Akcja powieści toczy się dość spokojnie, ale ksiązkę pochłania się szybko, jest niewielka objętościowo i pełna dialogów. Na pewno jest niezwykle oryginalna i dająca wiele do myślenia. Czy taki świat nas czeka w przyszłości? Mam nadzieję, że nie. Nie uśmiecha mi się totalne uzależnienie od mediów…. Może po przeczytaniu „TV Ciało” ludzie zastanowią się, czy naprawdę tak chcą żyć? Czy może jednak warto zweryfikować swoje życiowe wartości? 
Książka jest na pewno inna niż wszystko, co czytałam – polecam serdecznie!



piątek, 15 marca 2013

Pusta przestrzeń - Michael John Harrison

PUSTA PRZESTRZEŃ to kosmiczna opowieść przygodowa. Zaczynamy od następującego snu: Obcy instrument badawczy wielkości brązowego karła wisi pośrodku pustki, ponieważ chciano umieścić go w jednakowej odległości od wszystkich obiektów we wszystkich możliwych wszechświatach. Gdzieś we fraktalnym labiryncie pod jego powierzchnią, na pokładzie z alotropowego węgla leży kobieta. Z kącika jej ust sączy się biała pasta z nanomaszyn. Kobieta nie jest ani przytomna, ani nieprzytomna; ani martwa, ani żywa. Z jej kośćmi policzkowymi coś jest nie w porządku. W pierwszej chwili myślisz, że przechodzi z jednej postaci do drugiej – może to kot, a może coś, co tylko przypomina kota – a potem zauważasz, że ona naprawdę próbuje być i jednym, i drugim jednocześnie. Czeka na ciebie, czekała na ciebie od być może dziesięciu tysięcy lat. Przybywa z przeszłości, przybywa z przyszłości, i za chwilę przemówi…
PUSTA PRZESTRZEŃ jest sequelem ŚWIATŁA i NOVA SWING. Trzy wątki przedstawiane w kolejnych rozdziałach posuwają się oddzielnie do owego obrazu zamrożonej transformacji. 

Okładka: twarda, lakierowana 
Ilość stron:  302
Wydawnictwo: MAG

Uczta Wyobraźni to niezwykła seria, jedna z moich ulubionych. Wymagająca czasu i skupienia, ale zapewniająca niezwykłe literackie doznania. 
Z Michaelem J. Harrisem miałam już styczność przy lekturze „Nova swing”, gdzie oczarował mnie swoim stylem i wyobraźnią. Używa bogatego, barwnego języka i odmalowuje nim nieziemskie historie. 

„Pusta przestrzeń” kończy trylogię składającą się ze „Światła” i „Nova Swing”. Całość powieści jest nieszablonowa, trudno ją okiełznać o poukładać – trzeba ją po prostu przeczytać :) Mamy w niej do czynienia z kilkoma, powiązanymi i przeplatającymi się wątkami. Ponownie spotykamy też bohaterów poznanych w dwóch poprzednich tomach – Annę oraz załogę Nova Swing. 
Główną bohaterką jest Anna Waterman. Kobieta mieszka z kotem i jej kontakty z rodziną są bardzo ograniczone. Z córką, Marnie, kontaktuje się niezwykle rzadko, tylko telefonicznie, a i w tych przypadkach zwykle tematem rozmowy jest przypomnienie wizycie u pani psycholog. Doktor Alpert opiekuje się nią od kilku lat. Anna cierpiała na uporczywy, dręczący ją sen, który miał podłoże w jej przeszłości. Kobieta wiele w życiu przeszła, od anoreksji po próby samobójcze. Wiele nadziei pokładała w swoim mężu, ale i on ją opuścił. Cierpiał na depresję, która zakończyła się samobójstwem. Michaela pochłonął ocean, a ciała nigdy nie odnaleziono. Anna wyparła go ze swojej pamięci, zatarła ślady, jakby go nigdy nie było. To inny mężczyzna stał się ojcem jej córki, choć nie połączył ich bliższy związek. Została sama z Marnie. 
Pewnego dnia Anna Waterman znajduje dziwną substancję wyglądającą jak wnętrzności jakiegoś zwierzęcia i natychmiast dzwoni do Marnie. Co to jest? 
W kolejnych wątkach spotykamy załogę Nova Swing – Liv Hula, Gruby Antoyne i Irene, i śledzimy ich dalsze losy. Spotykamy również asystentkę detektywa Aschemanna, który prowadzi swoje śledztwo w Saudade. Wątki są bardzo sprytnie poprzeplatane, zazębiają się i tworzą zwartą całość. Trudno ująć fabułę w kilka zdań i streścić – to trzeba samemu przeczytać, połączyć fakty i zrozumieć. 

Michael John Harrison to bardzo specyficzny pisarz, wzbudza skrajne odczucia – albo się go uwielbia albo nie znosi. Ja uwielbiam jego styl pisania, pełen niedopowiedzeń i metafor, pełen ukrytej symboliki. Nie jest to łatwa lektura, trzeba się mocno skupić, czasem zdarzało mi się wracać do niektórych fragmentów, aby zrozumieć, o co chodzi. Ale było warto! Świat wirtualny stworzony przez Autora jest niezwykły, zupełnie z innej bajki, niepowtarzalny i bardzo oryginalny. 
„Pusta przestrzeń” to nie jest lekkie i odprężające czytadło, to dość trudna książka, ale pozostawiająca w umyśle czytelnika trwały ślad. Nie można o niej łatwo zapomnieć. Moja wyobraźnia podczas tej uczty dostała niezłą pożywkę – czego i Wam życzę !


piątek, 8 marca 2013

Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy - Jeffrey Ford

ASYSTENTKA PISARZA FANTASY 
Zdobywca dwóch World Fantasy Award w 2003 roku: za najlepsze opowiadanie („Stworzenie”) oraz najlepszy autorski zbiór!  Recenzja w „Publishers Weekly” oraz miejsce na ich liście „Najlepszych Książek Roku”. „Miasto Egzo-Szkieletów” – w 2005 roku zdobywca francuskiej Grand Prix de l’Imaginaire za najlepsze przetłumaczone opowiadanie!

PORTRET PANI CHARBUQUE 
Ta tajemnicza i nastrojowa powieść opowiada historię portrecisty Piero Piambo, który otrzymuje zlecenie inne od wszystkich. Pani Charbuque, bogata i skryta kobieta, zamawia u niego swój portret, jednak stawia dziwaczny warunek: Piambo może jej zadawać pytania na dowolny temat, ale pod żadnym pozorem nie wolno mu jej zobaczyć. Tak rozpoczyna się oszałamiająca i wciągająca literacka podróż do świata pani Charbuque oraz Nowego Jorku w roku 1893. 

Okładka: twarda, lakierowana 
Ilość stron: 528 
Wydawnictwo:    MAG 
Cykl:  Uczta Wyobraźni
Premiera: 23 stycznia 2013

Uczta Wyobraźni to cykl, który zapewnia czytelnikowi ucztę na najwyższym literackim poziomie. Pozycje, które w niej występują są starannie dobrane i pięknie wydane, a ja delektuję się każdą z nich. Czytam, odkładam, rozmyślam, znów podczytuję, czasem wracam do niektórych fragmentów, aby je lepiej zrozumieć. To nie są czytadła, które pochłania się jednym tchem, a potem odkłada. 
Uczta Wyobraźni wymaga skupienia, skłania do refleksji i pokazuje zupełnie inne obszary literatury, głębokie i niepowtarzalne. Dlatego też, choć nie przepadam za krótką formą literacką, jaką jest opowiadanie, pewną ręką sięgnęłam po zbiór opowiadań Jeffreya Forda – i nie zawiodłam się. Czytałam te książkę naprawdę długo, a właściwie podczytywałam kolejne opowiadania, dawkując sobie tę przyjemność, pomiędzy kolejnymi książkami. 

Jeffrey Ford, w pierwszej części książki, serwuje nam 16 opowiadań, które pokazują nam niesamowite, wręcz nieograniczone możliwości pisarskie autora. Jego twórczości nie sposób sklasyfikować i przyporządkować do konkretnego gatunku literackiego. W jego utworach można znaleźć miks fantasy, science fiction, horroru, kryminału, dramaty czy powieści obyczajowej. Jego styl pisania oddziałuje na wyobraźnię, jest niezwykle barwny i unikatowy. Obok żadnego opowiadania nie można przejść obojętnie, każde jest inne, oryginalne – nie potrafię sprecyzować, które podobało mi się najbardziej. W każdym znalazłam to „coś’, co mnie ujęło. Na pewno mocno wryły mi się w pamięć dwa opowiadania nawiązujące do autobiografii Forda, „Słodki węzeł” i „Jasny poranek”. 
Jedno, nawiązuje do kursu literackiego, jaki autor prowadził, prezentuje w nim prawdziwych uczniów i prawdziwe historie, które stworzyli. Z tak prozaicznego tematu stworzył arcydzieło. Drugie opowiadanie opiera się na autorefleksjach Forda, jest pełne mistyfikacji, ale i bardzo osobiste. 

„Portret pani Charbuque” stanowi drugą część książki, i jest to, dla odmiany, odrębna powieść. Akcja rozgrywa się w 1893 roku w Nowym Jorku. 
Malarz-portrecista, Piero Piambo, otrzymuje niecodzienne zlecenie. Ma namalować portret bogatej kobiety nie oglądając jej na oczy. Tajemnicza pani Charbuque zgadza się odpowiedzieć na wszystkie jego pytania, aby ułatwić mu zadanie. Artysta, z czasem popada w obsesję na punkcie swojej klientki. Do czego go to doprowadzi? Czy stworzy zamówiony portret? Jak to zlecenie wpłynie na jego dalsze życie? 

Jeffrey Ford posiada niezwykłą umiejętność panowania nad sytuacjami, wręcz irracjonalnymi, i przystosowaniem ich do realnych granic. Jego utwory obalają wszelkie konwenanse i zasady, są nieszablonowe, pełne tajemnicy i specyficznego klimatu. To literatura dla koneserów, zadowoli największych literackich smakoszy. 
Proza Jeffreya Forda pozostawia niezatarty ślad w wyobraźni czytelnika. Zachwyciły mnie jego nieziemskie pomysły i doskonały warsztat pisarski, bardzo bogaty i barwny. Chylę czoło przed jego wirtuozerią w operowaniu słowem i oryginalnymi pomysłami. 
Nie da się go do niczego innego porównać! Zacytuję tutaj Michaela Swanwicka, autora Wprowadzenia: 

…” Żeby zrozumieć tę nieodzowną dziwność świata Jeffreya Forda, wystarczy zanurzyć się w opowiadania zawarte w tym zbiorze. Sami usłyszycie jego głos. Pozwólcie, żeby Was zaczarował. Czytajcie. Cieszcie się. Zachwycajcie. Zrozumiecie.”…. 

Nic dodać, nic ująć – przekonajcie się sami!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...